Czernica (1083 m.n.p.m.)

Czernica (1083 m.n.p.m.) to wzniesienie w północnej części Gór Bialskich w Sudetach Wschodnich, na szczycie, którego stoi wieża widokowa. Zapraszam do lektury.

Trasa:

Stary Gierałtów – Trzy Siostry – Łysiec – Czernica – Przełęcz Dział – Stary Gierałtów

Długość: ok. 15 km.

Punkty GOT: 22 pkt.

Mapa:

Relacja:

W dzisiejszej relacji zapraszam na opis wycieczki w Góry Bialskie, którą odbyłem razem z Marzenką, Iwonką, Łukaszem i Tomkiem w połowie lutego. Jest to tak naprawdę aktualizacja relacji z 2014 roku – więc pod wpisem można zobaczyć jeszcze stare komentarze. Wracając do tegorocznej wycieczki. Walentynkową niedzielę (14.02.2021 r.) postanowiliśmy spędzić w górach. Tym razem to mi przypadło zaplanować wyjazd, pogoda zapowiadała się na weekend idealnie, a mi w głowie zrodził się pomysł aby odwiedzić miejsce w którym nie byłem siedem lat. Mowa o Czernicy (1083 m.n.p.m.) w Górach Bialskich.

Takim sposobem w niedzielę wczesnym rankiem ruszamy z Nysy w kierunku Złotego Stoku i dalej do Stronia Śląskiego. Naszym celem jest miejscowość Stary Gierałtów. Jest to wieś położona w dolinie Białej Lądeckiej pomiędzy Górami Złotymi a Bialskimi we wschodniej części Ziemi Kłodzkiej. Pierwsze wzmianki o wsi pojawiły się już w połowie XIV wieku. W rozciągniętej wsi przetrwało sporo starych domów. Położona w górach wieś jest odwiedzana przez turystów. W Starym Gierałtowie mieszka wielu twórców ludowych, artystów i rzemieślników zajmujących się kultywowaniem tradycyjnych „ginących” zawodów.

Warunki na drodze ciężkie, na dojeździe do Starego Gierałtowa trzeba uważać – jest ślisko. Jednak bezpiecznie docieramy na miejsce około godziny 8:30. Na miejscu tuż przy remizie strażackiej znajduje się dogodny parking z wiatą gdzie zostawiamy nasz samochód. Czas mamy dobry. Wysiadamy i od razu uderza w nas mróz – słońce świeci, ale jest bardzo zimno. Przygotowujemy się do wymarszu, po chwili zabieramy plecaki i ruszamy w drogę za znakami niebieskiego szlaku turystycznego pozostawiając za sobą wiatę.

Wiata w Starym Gierałtowie.
Wiata w Starym Gierałtowie.

Chwilę idziemy drogą, a następnie przechodzimy przez most nad Białą Lądecką i tutaj rozpoczynamy podejście na Czernicę. Czeka nas spory wysiłek bowiem do pokonania mamy ponad 500 metrów przewyższenia. Wychodzimy na otwartą polanę i pojawiają się widoki na okoliczne szczyty górujące nad Doliną Białej Lądeckiej. Idąc co chwila zatrzymujemy się aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Na chwilę wchodzimy też do lasu wybierając na dalszy odcinek wędrówki marsz ścieżką a nie szlakiem, który nie jest przetarty. Jednak po kilkuset metrach wracamy na niebieski szlak turystyczny, który dalej prowadzi nas w stronę lasu otwartą polaną.

Pierwsze dziś widoki.
Pierwsze dziś widoki.
Okolice Doliny Białej Lądeckiej.
Okolice Doliny Białej Lądeckiej.
W drodze na Czernicę.
W drodze na Czernicę.
Widok na Góry Złote.
Widok na Góry Złote.

Spokojnie wędrujemy sobie leśną ścieżką, szlak jest w miarę przetarty więc idzie nam się całkiem dobrze. Systematycznie zdobywamy wysokość, bowiem trasa cały czas prowadzi ku górze. W końcu jednak docieramy do pierwszej atrakcji na naszej dzisiejszej trasie, a mianowicie do skałek Trzy Siostry. Na początek zatrzymujemy się przy tablicy informacyjnej, gdzie zapoznajemy się z ciekawostkami na temat skałek, a następnie ruszamy w kierunku samej formacji, bowiem do tej trzeba trochę podejść.

Same Trzy Siostry tworzą największą grupę skalną w Górach Bialskich. Wznoszą się na północno-zachodnim zboczu Gołogrzbietu (800-825 m.n.p.m.), powyżej Bialskiej Pętli, a obok Starej Drogi Kresowej. Skały zbudowane są z gnejsów Gierałtowskich i tworzą trzy grupy o wysokości 19 metrów i długości 33 metrów, porozdzielane szczelinami do 3 metrów szerokości. Za skał roztacza się piękny widok na Góry Złote i dolinę Białej Lądeckiej.

Z miejscem tym związana jest również piękna legenda o smoku na Łyścu (964 m.n.p.m.) – górze dominującej w krajobrazie okolicznych wsi. Otóż na skraju lasu mieszkały trzy siostry, których mężowie pracowali w pobliskim lesie jako drwale. Pewnego dnia mężowie nie wrócili do domu. Po wsi rozniosła się wiadomość, że na szczycie góry Łysiec zamieszkał okrutny smok, który grasuje w okolicy.

Wszyscy we wsi byli przekonani, że łodzi drwale także stali się ofiarami straszliwego smoka. Siostry jednak postanowiły odszukać swoich mężów. Dotarły na Polanę pod Łyścem, gdy nagle pojawił się smok. Widok był tak przerażający, że siostry ze strachu skamieniały i w tym stanie pozostają do dziś – jako skały „Trzy Siostry”. Młodym drwalom udało się uciec z pieczary smoka. Długo szukali swoich żon. Daremnie. Podobno i dzisiaj możemy spotkać trzech młodzieńców wędrujących po Dolinie Białej Lądeckiej o północy, z 14 na 15 lutego – w dniu zakochanych. Tyle legenda, a my przy skałkach robimy sobie dłuższą przerwę.

Na szlaku spotykamy tablicę z informacjami o Trzech Siostrach.
Na szlaku spotykamy tablicę z informacjami o Trzech Siostrach.
Skały Trzy Siostry.
Skały Trzy Siostry.

Po przerwie decydujemy się ruszyć w dalszą drogę. Wracamy na niebieski szlak turystyczny i rozpoczynamy podejście w stronę Czernicy. Nim jednak bezpośrednio udamy się na szczyt w planie mamy jeszcze zdobycie jednej góry, a mianowicie chcemy wejść dzisiaj na Łysiec (964 m.n.p.m.), o ile warunki pozwolą bowiem nie prowadzi tam znakowany szlak turystyczny.

Wędrujemy sobie spokojnie szlakiem, systematycznie zdobywając wysokość, aż docieramy do miejsca w którym w prawo odbija droga. Niestety jest ona nie przetarta, śniegu jest bardzo dużo, dlatego też chwilę zastanawiamy się czy iść czy odpuścić. W końcu decydujemy się ruszyć i po chwili przecieramy już szlak w stronę szczytu Łysiec.

Idzie nam się bardzo ciężko, początkowo to mi przypadło torowanie, chwilę później wyprzedził mnie Łukasz z Tomkiem i to oni zaczęli dyktować tempo. Podchodzimy trochę do góry i docieramy do rozejścia dróg. Tutaj skręcamy w prawo i dalej wędrujemy już płasko w kierunku szczytu.

Po przejściu kilkudziesięciu metrów stajemy na szczycie. Łysiec (964 m.n.p.m.) to szczyt który stanowi razem z Gołogórą i Gołogrzbietem wysunięty masyw Gór Bialskich w kierunku Obniżenia Lądka i Stronia i doliny rzeki Białej Lądeckiej. Pokryty jest na wierzchołku charakterystyczną niezarastającą halizną, stąd jego nazwa. Łysiec stanowi wyraźnie odseparowany masyw, wyraźnie górujący nad położonym w dolinie miastem Stronie Śląskie i wsiami Młynowiec, Goszów i Stary Gierałtów. Z tego powodu stanowi bardzo dobry punkt widokowy na wschodnią część ziemi kłodzkiej. Z pozostałą częścią Gór Bialskich łączy się przez Przełęcz Dział.

Warto także wspomnieć, że ludowe podania zostawione przez Niemców – mieszkańców ziemi kłodzkiej sprzed 1945 r. – mówią o legendzie podobnej do krakowskiej legendy o Smoku Wawelskim, wyjaśniając skąd pochodzi łysy szczyt góry. Miejscowy smok mieszkał dawno, dawno temu na górującym nad okolicą wzniesieniu i w sposób typowy dla smoków, nękał okoliczne wsie, porywając bydło i dziewice. Młody sołtys pobliskiego Goszowa na smoka narychtował krowę nadziewaną siarką, smołą i podobnymi dodatkami. Ranny potwór zjadłszy podstawione bydlę, trawiony ogniem od środka spadł na szczyt góry, a miejscowa ludność podpaliła wokół niego las. Smoka pochłonęły płomienie, ale w miejscu jego kaźni do dzisiaj nie chcą rosnąć drzewa.

Na szczycie postanawiamy zrobić sobie chwilę przerwy. Jest tutaj ławeczka z stolikiem gdzie można usiąść. Przed nami natomiast wyłania się wspaniała panorama widokowa na Masyw Śnieżnika z Krowiarkami oraz inne dalsze pasma Sudetów Środkowych, a nawet i dalej bowiem na horyzoncie pojawiają się także Karkonosze. Nie pozostaje nam nic innego jak zrobić sobie tutaj pamiątkowe zdjęcia i podziwiać wspaniałe widoki.

Ścieżka na Łysiec nie przetarta.
Ścieżka na Łysiec nie przetarta.
Łysiec (963 m.n.p.m.).
Łysiec (963 m.n.p.m.).
Nasza dzisiejsza ekipa na szlaku.
Nasza dzisiejsza ekipa na szlaku.
Panorama ze szczytu Łysiec.
Panorama ze szczytu Łysiec.
Widok na Góry Bialskie.
Widok na Góry Bialskie.
Widok na Masyw Śnieżnika.
Widok na Masyw Śnieżnika.
Na pierwszym planie Krowiarki, dalej m.in. Góry Bystrzyckie i Orlickie czy Karkonosze.
Na pierwszym planie Krowiarki, dalej m.in. Góry Bystrzyckie i Orlickie czy Karkonosze.
Zbliżenie na Suchoń i Skowronią Górę.
Zbliżenie na Suchoń i Skowronią Górę.
Widok na Karkonosze.
Widok na Karkonosze.

Nasza przerwa na szczycie dobiega końca. Postanawiamy ruszyć dalej. Wracamy tą samą ścieżką, którą zdobywaliśmy Łysiec do niebieskiego szlaku turystycznego, którym teraz dalej będziemy wędrować w kierunku drogi określanej Bialską Pętlą. Zasadniczą część podejścia mamy za sobą teraz czeka nas odcinek marszu w miarę płasko właśnie wspomnianą wyżej drogą, aż dojdziemy do skrzyżowania w okolicy Przełęczy Dział. Tutaj wchodzimy na żółty szlak turystyczny i to nim teraz wędrować będziemy tzw. Kobylicznym Duktem w stronę Czernicy. Ścieżka początkowo prowadzi nas płasko, jednak pod koniec zakręca w stronę szczytu i przed nami pojawia się ostatnie dziś podejście już bezpośrednio na wierzchołek Czernicy (1083 m.n.p.m.).

Wędrówka Kobylicznym Duktem.
Wędrówka Kobylicznym Duktem.

Około godziny 13:20 meldujemy się na Czernicy (1083 m.n.p.m.). Jest to szczyt położony w północnej części Gór Bialskich, stanowiący jej najwyższe wzniesienie. W 2014 roku na szczycie wybudowano wieżę widokową, która została wzniesiona w czynie społecznym w głównej mierze przez miejscowych ochotników oraz turystów przemierzających w tym czasie pobliskie szlaki. Materiały oraz ich transport na szczyt zapewniło pobliskie nadleśnictwo oraz miejscowy przedsiębiorca. Wieża służy głównie do podziwiania panoramy pobliskich gór, ponadto wykorzystywana jest przez Lasy Państwowe m.in. do celów przeciwpożarowych.

Oczywiście od razu wchodzimy na wieżę widokową bowiem wiemy już na przykładzie szczytu Łysiec, że widoki dziś dopisują. Po wyjściu na górę naszym oczom wyłania się wspaniała panorama widokowa. Mamy widok przede wszystkim na trzy najwyższe pasma Sudetów, a mianowicie na Karkonosze, Masyw Śnieżnika oraz Wysoki Jesionik. Pięknie widać pozostałe pasma górskie w tym między innymi: Góry Bystrzyckie, Góry Orlickie, Góry Sowie, czy Góry Złote. Postanawiamy zrobić sobie tutaj chwilę przerwy na zrobienie pamiątkowych zdjęć i podziwianie wspaniałych krajobrazów.

Wieża widokowa na Czernicy.
Wieża widokowa na Czernicy.
Panorama na czeską część Sudetów.
Panorama na czeską część Sudetów.
Widok na Rychlebske Hory.
Widok na Rychlebske Hory.
Widok na Wysoki Jesionik m.in. na Medvedi Horę i Orlik.
Widok na Wysoki Jesionik m.in. na Medvedi Horę i Orlik.
Widok na Serak, Keprnik, Vozkę i elektrownię Dlouhe Strane.
Widok na Serak, Keprnik, Vozkę i elektrownię Dlouhe Strane.
Widok na Góry Bialskie.
Widok na Góry Bialskie.
Panorama na Masyw Śnieżnika z Krowiarkami.
Panorama na Masyw Śnieżnika z Krowiarkami.
Masyw Śnieżnika.
Masyw Śnieżnika.
Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Panorama na Sudety Środkowe i Wschodnie.
Panorama na Sudety Środkowe i Wschodnie.
Widok w stronę Krowiarek.
Widok w stronę Krowiarek.
Karkonosze z Czernicy.
Karkonosze z Czernicy.
Góry Sowie z Czernicy.
Góry Sowie z Czernicy.
Góry Złote - widoczne Jawornik Wielki i Borówkowa z wieżą.
Góry Złote – widoczne Jawornik Wielki i Borówkowa z wieżą.
Widok na Sudety Wschodnie i Przedgórze Sudeckie.
Widok na Sudety Wschodnie i Przedgórze Sudeckie.

Szybko jednak marzniemy na wieży. Mimo, że słońce świeci to jest dzisiaj bardzo zimno, dlatego też decydujemy się zejść z wieży i ruszyć w drogę powrotną. Na początek jednak udajemy się jeszcze do chatki pod Czernicą – pominę jednak opis drogi jak tam się dostać, nie wszystkie miejsca trzeba od razu popularyzować 😉

Dalej po opuszczeniu chatki docieramy do łączenia szlaków czerwonego z niebieskim i to właśnie tym drugim teraz będziemy wędrować obchodząc wierzchołek Jawornika Kobylicznego (993 m.n.p.m.) w stronę Przełęczy Dział. Szlakiem wiedzie również trasa narciarska, dlatego też idziemy tak aby nie niszczyć założonych śladów. Wędrując docieramy do ciekawego punktu widokowego na którym zatrzymujemy się na chwilę aby zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Wracamy.
Wracamy.
Panorama z szlaku.
Panorama z szlaku.

Chwilę później idziemy już bezpośrednio na Przełęcz Dział. Jest to przełęcz położona na obszarze Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego na wysokości 922 m n.p.m. Stanowi ona wyraźne, szerokie siodło płytko wcinające się w podłoże z skał metamorficznych, łupków łyszczykowych i gnejsów gierałtowskich pomiędzy Gołogórą (977 m n.p.m.) a Jawornikiem Kobylicznym (995 m n.p.m.) w Górach Bialskich.

Na przełęczy nasz niebieski szlak łączy się z żółtym. Teraz tymi dwoma wędrujemy do znanego nam już skrzyżowania, gdzie skręcamy na niebieski szlak i nim rozpoczynamy zejście do Starego Gierałtowa dokładnie tą samą drogą którą tutaj wchodziliśmy.

Schodzimy szybko i sprawnie, bez większych przerw, bowiem jesteśmy już trochę zmęczeni ciężką wędrówką. Warunki na szlaku dziś do łatwych nie należały, samo przewyższenie też dało w kość, ale daliśmy radę. Docieramy do znanej nam z porannego podejścia polany. Robimy szybkie zdjęcie i schodzimy do wiaty przy remizie OSP w Starym Gierałtowie gdzie czeka nasz samochód, kończąc tym samym dzisiejszą wycieczkę.

Ponownie znany nam widok na okolice Starego Gierałtowa.
Ponownie znany nam widok na okolice Starego Gierałtowa.

Podsumowując warto było wrócić na Czernicę po prawie siedmiu latach. Tym razem pogoda dopisała, dzięki czemu mogliśmy podziwiać niesamowitą panoramę widokową. Do tego zdobyliśmy ciekawy szczyt Łysiec gdzie również znajduje się super punkt widokowy. Polecam Góry Bialskie, przepiękny region, który naprawdę warto odwiedzić.

Adrian Kołodziej
O Adrian Kołodziej 240 artykułów
Cześć! Nazywam się Adrian i jestem przewodnikiem turystycznym. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z turystyką rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać, dzięki czemu w 2013 roku powstał Świat Gór. Początkowo Świat Gór miał taktować o turystyce górskiej, a dziś jest to blog podróżniczy prezentujący moją turystyczną działalność.

11 Komentarze

  1. Świetna trasa, zapewne mało ludzi chodzi w takie góry, co dodaje jeszcze więcej uroku temu miejscu. Szkoda, że pogoda się nie popisała i brakowało widoków, ale na szczęście widać ten piękny rdzawy kolor na trawach i drzewach. Bardzo ładne zdjęcia i ciekawy opis. Pozdrawiam 🙂

    • Oj bardzo mało i w sumie to jest najlepsze, nie ma tych tłumów ludzi co w Tatrach. Widoki jako takie były, choć wiadomo, że liczyliśmy na lepsze. Dziękuję i zapraszam częściej na mojego bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.