Długota i Kobylica 2017

Długota i Kobylica były naszymi celami podczas drugiego dnia zakończenia sezonu turystycznego z Trytonkami w grudniu 2017 r. Zapraszamy.

Z życia Świat Gór:

Czwartek trochę wieczorową porą kolejna relacja z tych na bieżąco. Kontynuujemy opis naszego zakończenia sezonu, dziś bowiem drugi dzień tej wycieczki. O pierwszym możecie poczytać tutaj.

Więcej pisać nie będziemy, tylko zapraszamy do lektury. Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Prudnik – Kozia Góra – Sanktuarium św. Józefa – Kobylica – Długota – Wieszczyna

Długość: ok. 10 km

Punkty GOT: 13 pkt.

Relacja:

Pierwszy dzień zakończenia sezonu turystycznego zakończył się… a może nie będę pisał. Drugiego dnia mieliśmy zaplanowany spacer po wschodniej części Gór Opawskich, wędrując Głównym Szlakiem Sudeckim im. Mieczysława Orłowicza. Na godzinę 8:30 zaplanowano śniadanie, natomiast wymarsz na godzinę 9:30. Z schroniska udaje nam się wyjść kilka minut po godzinie 9:30.

Na zewnątrz uderza w nas chłód, mimo iż nie ma śniegu, to i tak jest bardzo zimno. Na początek nasz Trytonek Wojtek Olszewski opowiada nam historię miejsca w którym obecnie się znajdujemy, bowiem warto wspomnieć, że obecne Szkolne Schronisko Młodzieżowe niegdyś było koszarami wojskowymi.

Wojtek Olszewski.

Trytonki w Prudniku.

Po chwili ruszamy już w drogę. Na początek ruszamy za znakami niebieskiego szlaku turystycznego, by po chwili wejść już na Główny Szlak Sudecki. Oczywiście szlak wiedzie nas drogą asfaltową, o czym wiedzieliśmy, bowiem na ścieżkę wejdziemy dopiero będąc przy Klasztorze Franciszkanów w Prudnickim lesie.

Pogoda mimo zimna jest bardzo dobra, nie zanosi się na jakiekolwiek opady, a im dłużej idziemy tym naturalnie jest nam coraz cieplej. Mijamy po drodze budynek stadniny koni w Prudniku, a po prawej stronie wyłania się nam panorama na wschodnią część Gór Opawskich.

Wędrujemy, a na czele Michał Raczyński.

Wschodnia część Gór Opawskich.

Trytonki wędrują.

Willa stadniny koni.

Tuż za wspomnianą kamienicą wyłania nam się jeszcze za drzewami wieża widokowa na Koziej Górze, czyli pierwszy cel naszej dzisiejszej wycieczki. Kilkaset metrów dalej schodzimy na chwilę z drogi asfaltowej i wkraczamy na nowo przygotowywaną ścieżką prowadzącą na szczyt Koziej Góry.

Po chwili jesteśmy już na wieży widokowej, z której rozpościera się wspaniała panorama widokowa na Prudnik, widać oczywiście najważniejsze zabytki jak Wieża Woka, a z drugiej strony widok na Góry Opawskie i rzędy samochodów, bowiem tuż za chwilę rozpocznie się msza święta w Sanktuarium św. Józefa.

Warto w tym miejscu zamieścić kilka informacji o wieży widokowej:

Obiekt jest jedną z dwóch wież widokowych, jakie powstały na ternie gminy Prudnik w 2009r. Budowę wieży zrealizowano dzięki staraniom gminy Prudnik oraz dotacjom unijnym. Budowla posiada zadaszony taras, z którego roztacza się piękny widok na Prudnik, Trzebinię oraz okoliczne góry.

Na wieży widokowej Marcin opowiada nam kilka ciekawostek związanych z przyrodą Gór Opawskich, a ponadto opowiada nam jeszcze kilka faktów o Prudniku i samym Sanktuarium św. Józefa.

W oddali wieża na Koziej Górze.

Wieża widokowa w pełnej okazałości.

Prudnik z lewej widoczna Wieża Woka.

Panorama w kierunku Prudnika.

Góry Opawskie.

Góry Opawskie.

Trzebinia.

Schodzimy z wieży widokowej i ruszamy w stronę sanktuarium. Niestety do wnętrza nie uda nam się wejść ze względu na rozpoczętą przed chwilą mszę, a szkoda bo liczyliśmy że uda nam się odwiedzić słynną izbę w której przebywał internowany kardynał Stefan Wyszyński.

Robimy kilka pamiątkowych zdjęć przed klasztorem i ruszamy w dalszą drogę. Wchodzimy na ścieżkę, po chwili docieramy do cmentarza gdzie pochowani są bracia franciszkanie. Tutaj Marcin chwilę nam opowiada kilka ciekawostek o tym miejscu, a następnie ruszamy w dalszą drogę. Warto w tym miejscu zamieścić kilka informacji o klasztorze.

Sanktuarium św. Józefa w Prudniku – Lesie jest miejscem szczególnym nie tylko ze względów religijnych, historycznych ale także krajoznawczych. Dla Polaków jest to miejsce tym bardziej wyjątkowe, że właśnie tu w niewielkim, otoczonym lasem, klasztorze franciszkanów był więziony w latach 50. XX w. Kardynał Stefan Wyszyński. Tu również zrodziła się myśl Prymasa, aby odnowić śluby złożone Ojczyźnie w XVII w. przez polskiego króla Jana Kazimierza chroniącego się w niedalekim Głogówku przed potopem szwedzkim.

Pierwszy skromny kościółek św. Józefa wraz z niewielkim klasztorem został poświęcony w 1852 r. Wyróżniał się on surową regułą, w myśl której zakonnicy w codziennym życiu powinni dokładnie realizować zasady ustanowione przez św. Franciszka. Ascetyczny sposób bycia i skromność w połączeniu z głoszeniem Słowa Bożego oraz przyjaznym usposobieniem, przysporzyło alkantarynom wielu sympatyków. Mimo tego zakonnicy, którzy popadli w konflikt z biskupem wrocławskim, musieli wkrótce opuścić miasto.

Alkantaryńska rodzina zakonna została rozwiązana, a jej miejsce w 1863 r. zajęli franciszkanie. Wznieśli oni obecny kościół, który został poświęcony w 1867 r., a trzynaście lat później wybudowali stojący do dnia dzisiejszego klasztor, podwyższony o drugie piętro w 1921 r. Była to ostatnia modernizacja obiektu, a jego bryła zasadniczo nie zmieniła się do czasów współczesnych.

W pobliżu kościoła i klasztoru na początku XX w. powstała niecodzienna grota lurdzka, wzniesiona z tufu wulkanicznego sprowadzanego z nad Renu oraz droga krzyżowa. W 1996 r. biskup opolski Alfons Nossol podniósł kościół św. Józefa do rangi sanktuarium.

Sanktuarium św. Józefa.

Pomnik poświęcony kardynałowi Wyszyńskiemu.

Cmentarz Franciszkanów.

Ruszamy w dalszą drogę za znakami czerwonego szlaku turystycznego. W tym miejscu szlak trochę wiedzie zakosami, trzeba bardzo uważać na oznaczenia. Po chwili jednak wychodzimy na polanę, na której dostrzegamy przebiegające sarny. Oczywiście aparat poszedł w ruch i udało się uchwycić przebiegające sarenki. Z polany rozpościera się znakomita panorama widokowa na okoliczne szczyty. Robimy tu chwilkę przerwy na podziwianie widoków, a po chwili ruszamy w dalszą drogę.

Sarny.

Góry Opawskie.

W tym miejscu czerwony szlak łączy się na chwilę z niebieskim, który po chwili odbija jednak w drugą stronę. My jednak dalej wędrujemy za czerwonymi znakami szlaku turystycznego. Ścieżka wiedzie spokojnie, dość po płaskim, póki co brak jakichkolwiek trudności związanych z podejściami.

Wędrując dalej o godzinie 12:10 docieramy na szczyt Kobylica (395 m.n.p.m.), na którym stoi pomnik znanego niemieckiego pisarza Josepha von Eichendorffa. Tuż obok znajduje się drugie w Górach Opawskich, Żabie Oczko, które jak to położone na zboczach Olszaka, również jest dawnym kamieniołomem zalanym wodą. Jest tu także miejsce odpoczynkowe, tutaj także robimy sobie dłuższą przerwę podczas której Marcin Nowak przybliża nam postać Eichendorffa.

Widoki.

Pomnik Josepha von Eichendorffa.

Żabie oczko w dole.

Marcin opowiada o Eichendorffie.

Po przerwie ruszamy dalej rozpoczynamy zejście w kierunku miejscowości Dębowiec, gdzie po dotarciu trafiamy na nie lada atrakcję. Bowiem w samym centrum miejscowości na polanie wędrują sobie lamy. Podchodzimy do ogrodzenia aby zrobić sobie zdjęcia, sympatyczne zwierzątka również podchodzą bliżej. Taka ciekawostka w Górach Opawskich.

Ruszamy jednak po chwili w dalszą drogę, aby zdobyć najwyższe wzniesienie Powiatu Prudnickiego – Długotę (457 m.n.p.m.). Pojawia się pierwsze większe dziś podejście, które w miarę udaje nam się pokonać (osobiście tradycyjnie docieram na szczyt jako ostatni).

Niestety z szczytu nie ma żadnych widoków, na szczycie Marcin serwuje nam kolejną porcję ciekawostek, a po chwili ruszamy w dalszą drogę. Przed nami teraz zejście w stronę Wieszczyny do schroniska gdzie mamy zakończyć naszą dzisiejszą wycieczkę.

Kilkadziesiąt metrów od szczytu wyłania się przepiękna panorama widokowa na Masyw Srebrnej i Biskupiej Kopy oraz Masyw Olszaka. Najwyższe szczyty Gór Opawskich przed nami. Oczywiście robimy kilka pamiątkowych fotek i powoli schodzimy do Wieszczyny.

Centrum Dębowca.

Lamy.

Podejście na Długotę.

Wierzchołek Długoty.

Schodzimy do Wieszczyny.

Masyw Olszaka.

Najwyższe szczyty Gór Opawskich.

Biskupia Kopa.

Srebrna Kopa.

Trytonki.

Kobylica Świat Gór.

Srebrna i Biskupia.

O godzinie 13:30 docieramy do schroniska w Wieszczynie. Wchodzimy do środka i tutaj kolejna niespodzianka, dzięki uprzejmości właścicieli dostajemy po kubku gorącej herbaty i mamy możliwość odpocząć w oczekiwaniu na autobus który przyjedzie do nas po godzinie 14:00

W taki sposób kończymy naszą dwudniową imprezę w ramach zakończenia sezonu turystycznego z Oddziałem PTTK Tryton. Po kilku chwilach spędzonych w ciepłym schronisku wychodzimy na zewnątrz, wsiadamy do autobusu i ruszamy jeszcze do Prudnika do schroniska żeby zabrać pozostawione tam nasze rzeczy, a następnie ruszamy w drogę powrotną do Nysy.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 188 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*