Głuchołazy – spacer 2018

Głuchołazy to niewielkie miasteczko położone w Województwie Opolskim, u podnóża Gór Opawskich. Zapraszamy serdecznie do lektury.

Z życia Świat Gór:

Ostatnio mieliśmy trochę mniej czasu na pisanie relacji z przyczyn prywatnych. Wracamy w tym tygodniu miejmy nadzieję z dużą dawką wpisów. Dziś zaległość z 2018 roku i spacer z przewodnikiem po Głuchołazach. Więcej poniżej.

Za nami dwa aktywne weekendy. Pierwszy to wycieczka Adriana razem z PTTK do Wrocławia, a drugi to nasz wyjazd do Opola gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Polskiej Piosenki, Wieżę Piastowską oraz Zamek Górny. Już wkrótce relacje na blogu. Przed nami natomiast wycieczka na biegówki razem z Trytonkami.

Zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Jak wspomnieliśmy we wstępie w dzisiejszej relacji cofniemy się do końcówki lipca 2018 roku, kiedy to wybraliśmy się na spacer z przewodnikiem po Głuchołazach. Jako że był to okres w którym zbliżaliśmy się do egzaminu przewodnickiego, a wycieczkę miał poprowadzić dr Paweł Szymkowicz – jasnym się stało, że trzeba ruszyć do Głuchołaz.

Na wycieczkę wybraliśmy się razem ze znajomymi Kasią i Markiem, a gdy dotarliśmy na miejsce startu okazało się, że ten sam pomysł co my miała liczna grupa kursantów. Łącznie zebrało nas się 12 osób, a doliczyć do tego liczną grupę turystów z zewnątrz i stworzyła się spora grupa na spacer.

Głuchołazy - ekipa kursantów

Punktualnie o godzinie 10:00 rozpoczynamy naszą wycieczkę. Początkowo dr Paweł Szymkowicz przedstawia informacje o Głuchołaskim rynku, a także o znajdującej się tutaj słynnej lipie.

Warto wiedzieć, że głuchołaski rynek należy do największych na Śląsku. Zbudowany jest na planie prostokąta o wymiarach 120 x 80 m. Układ ten został wyznaczony w XIII wieku podczas lokacji miasta. Dawniej na rynku znajdował się ratusz wybudowany w latach 60 XVI wieku, w czasach burmistrza Hansa Kirchnera. Niestety nie przetrwał on do naszych czasów. Na początku XX wieku rynek przebudowano tworząc zachowany do dzisiaj układ trawników i klombów.

Ciekawostką głuchołaskiego rynku jest Lipa, będąca przedstawicielem gatunku lipy szerokolistnej. Dane historyczne mówią, że posadzono ją w latach 1400-1600. Lipa rosła przez setki lat, stan jej się pogorszył dopiero w dziewięćdziesiątych latach ubiegłego wieku. Wtedy postanowiono ubytki w pniu drzewa zalać betonem. To z kolei spowodowało zagrzybienie innych części drzewa. Lipa jednak nadal się rozwija. Kilka lat temu posadzono kolejne dwie, ale w innej części rynku.

Lipa stała się też symbolem pokoju, gdyż właśnie to drzewo sadzono na pamiątkę zakończenie wojen. „Lipy pokoju” sadzono po zakończeniu największych konfliktów zbrojnych: wojny 30-letniej, 7-letniej czy prusko-francuskiej. Głuchołaska lipa uważana jest właśnie za drzewo pokoju zasadzone dla uczczenia zakończenia wojny 30-letniej.

Głuchołaska lipa

Następnie ruszamy w stronę jednego z najcenniejszych zabytków Głuchołaz, jakim jest Kościół św. Wawrzyńca. Zatrzymujemy się przy niewielkiej tablicy, gdzie nasz przewodnik opowiada nam historię oraz legendę związaną z nazwą miasta.

Dalej przechodzimy w pobliże portalu wejściowego do kościoła, tutaj również wysłuchujemy kilku ciekawostek, bowiem jest to zabytek wykonany w stylu późno romańskim, a to rzadkość na naszym terenie. Następnie razem z dr Szymkowiczem wchodzimy do przedsionka kościoła, dalej wejść się nie da bowiem uniemożliwiają nam to kraty, ale i tak z takiej perspektywy warto przyjrzeć się barokowemu wnętrzu kościoła oraz wysłuchać kilku ciekawostek.

Kościół par. pw. św. Wawrzyńca w Głuchołazach wybudowany został w II połowie XIII wieku, choć jego wygląd na to nie wskazuje, bowiem w swej historii był wielokrotnie przebudowywany. Do czasów dzisiejszych zachował się dwuwieżowy masyw zachodniej elewacji nawiązujący do tradycji romańskiej.

Zachował się wczesnogotycki portal, charakteryzujący się pewnymi cechami sztuki romańskiej. Jest to uskokowy portal, z ostrołukową archiwoltą. Bardzo ciekawe są kolumny z głowicami, na których umieszczono maski przedstawiające twarze zakonników, których przyjazny uśmiech miał zachęcać do odwiedzenia świętego przybytku. Elewacja frontowa zwieńczona jest dwoma neobarokowymi hełmami, z których dolna partia powstała na rzucie kwadratu i przechodzi ona w formę ośmioboczną. Obie wieże zostały połączone przejściem-galerią na wysokości pierwszego prześwitu.

Największa przebudowa głuchołaskiej fary miała miejsce w pierwszej połowie XVIII wieku za czasów panowania najwybitniejszego z biskupów wrocławskich Franciszka Ludwika von Neuburga. Wtedy to niemal całkowicie przebudowano wcześniejsze założenie z częściowym wykorzystaniem starszych murów. Autorem projektu był przypuszczalnie Johann Töpper, znany m.in. z kościołów w Głubczycach, Prudniku i Ścinawie Nyskiej.

W trakcie barokowej przebudowy rozebrano gotyckie prezbiterium i wzniesiono dwuprzęsłowe, prostokątne prezbiterium trójbocznie zamknięte od wschodu. Od strony nawy umieszczono kartusz herbowy biskupa Neuburga i inskrypcje chronostychem „ANNO, QVO FRANCISCO, LVDOVICO NEOBVRGO, ELECTORATVS SANCTAE SEDIS CESSIT”.

Inskrypcja ta określa rok 1729, kiedy to Neuburg zrzekł się godności biskupiej w Trewirze i przejął biskupstwo Moguncji. Trójprzęsłowa nawa doświetlona przez okna umieszczone w nawach bocznych i emporach. Wnętrze kościoła nakryto sklepieniem kolebkowym z lunetami, a cały kościół nad korpusem przykryto dachem dwuspadowym, natomiast nad prezbiterium dachem wielospadowym.

Głuchołazy - Kościół św. Wawrzyńca

Portal wejściowy.

Ciekawostki portalu.

Wnętrze świątyni.

Po wyjściu z kościoła kierujemy się w stronę tzw. Zespołu Dawnego Wójtostwa. Nim tam jednak dotrzemy zatrzymujemy się na chwilę przy ścianie prezbiterium, gdzie znajduje się ciekawa płaskorzeźba wmurowana w 100 rocznicę ogromnej powodzi z 1472 roku. Co ciekawe tablica wmurowana została na wysokości, do której sięgała woda.

Płaskorzeźba.

Ruszamy dalej i kierujemy się do wspomnianego wcześniej Zespołu Dawnego Wójtostwa. Tutaj zatrzymujemy się na chwilę na dziedzińcu i również wysłuchujemy kilku ciekawostek na temat samego obiektu, znajdującej się tu studni oraz fragmentu murów miejskich przez które wchodziliśmy na dziedziniec.

Budowla miała charakter obronny, o czym świadczy dokument biskupi z XV wieku, nakazujący budowę wieży strażniczej przy wójtostwie. Budynek ten prawdopodobnie wcześnie wymurowano, gdyż widoczna na obrazie z poł. XVII w., siedziba wójta ma cechy późnogotycko-renesansowe. Od 1622 wójtostwo było w posiadaniu jezuitów z Nysy, które to przekazał im biskup Karol Habsburg. W 1815 roku zespół został nabyty przez miasto. Wójtostwo spłonęło w czasie wielkiego pożaru w 1834 roku. Odbudowany budynek przekształcono na szkołę. Wskutek licznych przebudów zespól zatracił pierwotne cechy stylowe. Budowla składała się z dwóch skrzydeł wokół dziedzińca.

Fragment murów miejskich.

Dziedziniec wójtostwa.

Dziedziniec wójtostwa.

Po kilku chwilach na dziedzińcu ruszamy w dalszą drogę, tym razem wędrować będziemy w stronę Kościółka cmentarnego św. Rocha. Tutaj zatrzymujemy się na chodniku przy drodze, a nasz przewodnik przedstawia nam historię tego miejsca.

Obecny Kościół św. Rocha zbudowano 1626-27 na miejscu wcześniejszej kaplicy, wzmiankowanej w 1472 roku. Kaplica miała powstać już ok. 1350 roku w okresie wielkiej epidemii dżumy, natomiast kościółek zbudowano w czasie straszliwej epidemii cholery, która dotknęła cały Śląsk i Morawy. Obok kościółka, na miejscu dawnego cmentarza, znajduje się park, w który rosną dorodne lipy.

Głuchołazy - zwiedzamy.

Kościół św. Rocha.

Ruszamy w dalszą drogę i kierujemy się ponownie na rynek, tutaj tylko przechodzimy i ruszamy w stronę Wieży Bramy Górnej będącej pozostałością po średniowiecznych murach miejskich. Na miejscu wysłuchujemy kilku ciekawostek o tym obiekcie. Następnie nasz przewodnik zadaje pytanie czy chcemy wejść na wieżę, wszyscy zgodnie wyrażają chęć wejścia, dlatego też po chwili w kasie Punktu Informacji Turystycznej kupujemy bilety na zwiedzanie wieży.

Po dotarciu na górę, wychodzimy na taras widokowy z którego rozpościera się niesamowita panorama widokowa na Góry Opawskie. Widoczność mamy idealną, dlatego też możemy podziwiać panoramę na dwa najwyższe szczyty Gór Opawskich – Biskupią Kopę czy Pricny Vrch.

Wieża Bramy Górnej po raz pierwszy wzmiankowana w 1418 roku. Swą obecną wysokość 25 m uzyskała po przebudowie ok. 1600 roku, w tym czasie ozdobiono ją renesansową attyką, a w 1903 roku nakryto ceglaną piramidą. Na szczycie zamontowano metalową chorągiewkę pochodzącą z nieistniejącego już głuchołaskiego ratusza. Od strony miasta w połowie wysokości widoczna jest trójkątnie zamknięta wnęka, pod która umieszczono dwa kamienne wsporniki. Obecnie jest to wieża widokowa, na której szczyt prowadzą 105 stopniowe, drewniane schody.

Zwiedzamy dalej.

Wieża Bramy Górnej.

Panorama z wieży.

Biskupia Kopa (890 m.n.p.m.).

Pricny Vrch (975 m.n.p.m.)

Masyw Góry Parkowej.

Szpital w Głuchołazach.

Z prawej widoczna Szubieniczna Góra.

Widok w kierunku rynku i kościoła św. Wawrzyńca.

Daria na Wieży Bramy Górnej.

Po zejściu z wieży ruszamy dalej. Teraz kierować się będziemy w stronę Al. Jana Pawła II, którą wkroczymy do części zdrojowej miasta. Najpierw jednak zatrzymujemy się przy tzw. Kościele Gimnazjalnym pw. św. p.w. stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Tutaj również jak w przypadku kościoła św. Wawrzyńca wchodzimy tylko o przedsionka, a przed świątynią dr Szymkowicz przedstawia kilka ciekawostek.

Wybudowany został w latach 1865- 1866 z datków miejscowych ewangelików. Projekt opracował i kierował budową Hartman z Nysy. Wnętrze kościoła zdobi murowany ołtarz z 1890 roku oraz drewniany strop kasetonowy. W ołtarzu głównym znajduje się obraz z Chrystusem ukazującym się św. Franciszkowi i figury św. Agnieszki i św. Alojzego. Ołtarze boczne przedstawiają Matkę Boską z Dzieciatkiem i Ecce homo. W ołtarzach na bocznych ścianach umieszczono obrazy św. Rodziny oraz Piotra i Jezusa na Jeziorze. Ten ostatni został podarowany przez niemieckiego ministra ds. wyznań z polecenia cesarzowej Wiktorii. Organy ufundował ks. Fryderyk von Meklemburg, który przyjeżdżał tu na nabożeństwa z uzdrowiska Grafenberg.

Kościół Gimnazjalny.

Kolejne ciekawe miejsce, przy którym się zatrzymujemy jest Skwer Kawalerów Orderu Uśmiechu. Na pomysł, aby stworzyć dziecięce odznaczenie wpadł redaktor „Kuriera Polskiego” Cezary Leżeński. Podczas „Dobranocki” ogłoszono konkurs na projekt orderu. Zwyciężyła dziewięciolatka z Głuchołaz Ewa Chrobak. Jej obrazek wybrano spośród 44 tysięcy prac. Było to w 1968 roku… Wówczas pierwszym nagrodzonym przez dzieci został prof. dr Wiktor Dega, światowej sławy chirurg ortopeda z Poznania.

Jedna z ciekawszych kamienic.

Skwer Kawalerów Orderu Uśmiechu.

Tuż za skwerem wkraczamy na Al. Jana Pawła II, którą wędrować będziemy do części zdrojowej miasta. Po drodze zatrzymujemy się w dwóch miejscach. Pierwsze to kamienica wewnątrz której znajdują się bardzo ciekawe malunki. Drugie to Pomnik Bohaterów o Wolność Rzeczypospolitej. Jest to trzystopniowy kamienny mur z umieszczoną na jego środku tablicą pamiątkową o treści „WETERANOM WALK O NIEPODLEGŁOŚĆ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ”.

Wnętrze jednej z kamienic.

Pomnik Bohaterów o Wolność Rzeczypospolitej.

W końcu po dłuższym spacerze docieramy do części zdrojowej miasta. Na początek zatrzymujemy się przy fontannie tuż obok której znajduje się słynna rzeźba Amorka posadowiona na drzewie. Sama zaś fontanna ma okrągłą misę z regulowanymi strumieniami wody. Tutaj dr Paweł Szymkowicz opowiada kilka ciekawostek o tym miejscu.

Następnie przechodzimy za pobliską restaurację gdzie znajduje się tablica z mapą dotyczącą górnictwa złota na terenie Głuchołaz. Tutaj również Paweł Szymkowicz przedstawia kilka ciekawostek na temat górnictwa.

Aby poznać historię górnictwa złota na terenach dawnego księstwa nyskiego musimy wiedzieć, że złoto występuje w przyrodzie w postaci złóż pierwotnych i wtórnych, czyli powstających na skutek wietrzenia i erozji tych pierwszych. Na tych terenach złoto wydobywano przede wszystkim w Jesenikach, głównie w okolicach Zlatych Hor, Jesenika i na obszarze pomiędzy Vrbnem pod Pradziadem a Bruntalem. Złoża pierwotne to przede wszystkim masyw Pricnego Vrchu i Zlatego Chlumu, jeśli zaś idzie o złoża wtórne to przede wszystkim rejon doliny Białej Głuchołaskiej, jaki okolice Zlatych Hor – Jarnołtówka – Głuchołaz – Ondrejovic.

Złoto w Górach Opawskich odkryto w XIII wieku. Powstały wówczas osady górnicze takie, jak Głuchołazy i leżące w Czechach Zlaté Hory. Można śmiało mówić o tym, że w owym czasie stoki Góry Parkowej górującej nad Głuchołazami były obszarem klęski ekologicznej. Wytrzebiono lasy. Wokół piętrzyły się hałdy urobku wydobytego z setek szybów i sztolni.

Okresem największego nasilenia eksploatacji był XV i XVI w. Szacuje się, że w całym kilkusetletnim okresie funkcjonowania tutejszych kopalń wydobyto z nich blisko 3 tony czystego złota. Bogate złoża złotonośne znajdowały się także na stokach góry Příčný vrch (Góry Poprzecznej) nad miasteczkiem Zlaté Hory. Na początku XVII w. okazało się, że złoto z kopalń Głuchołaz i Zlatých Hor jest zbyt drogie i nie wytrzymuje konkurencji amerykańskiego kruszcu przywożonego do Europy. Od XVII w. stopniowo malała aktywność górnicza w Górach Opawskich. W Zlatých Horách ostatnia kopalnia została zamknięta w latach 90. XX w. W końcowym okresie istnienia wydobywano tu głównie rudy miedzi.

Największy samorodek złota Gór Opawskich, który ważył 1,78 kg, znaleziono w trakcie drążenia w XVI w. chodnika odwadniającego kopalnie Głuchołaz i Zlatých Hor. Wyrobisko nazwano Sztolnią Trzech Króli. Wejście do niej znajdowało się w Głuchołazach (w pobliżu dawnej stacji kolejowej Głuchołazy-Zdrój). Określana mianem XVI-wiecznego cudu techniki górniczej wiodła ponad 5 km na południe, kończąc się w Zlatých Horach. Zalano ją w 1609 r.

Jej podziemne korytarze biegną prawdopodobnie wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 411 i pod budynkami przejścia drogowego w Konradowie. Sztolnia miała liczne boczne chodniki. O ich istnieniu dowiadujemy się dzięki zdarzającym się dość często przypadkom zapadlisk. W 2001 i 2006 r. w Konradowie doszło do powstania zapadlisk kilkumetrowej głębokości. O ile pierwsze pojawiło się na polu, przy przystanku PKS koło przejścia granicznego, to drugie wystąpiło niepokojąco blisko domów.

Zwiedzamy.

Amorek.

Dawny Ośrodek Polonia.

Paweł Szymkowicz opowiada o historii Górnictwa Złota.

Ruszamy dalej i wkraczamy na teren parku zdrojowego, a nasz przewodnik prowadzi nas do elementów nawiązujących do dawnego wodolecznictwa w Głuchołazach. W drugiej połowie XIX w. zaczęto w Głuchołazach leczyć kuracjuszy, z powodzeniem stosując hydroterapię. Modna w XIX w. hydroterapia była pomysłem Vincenza Priessnitza słynnego lekarza z pobliskiego Jesenika.

Wizyty Polaków w Głuchołazach i ich kontakt z prekursorskimi metodami Priessnitza pozostawiły trwały ślad w… polskim języku. Pamiątką po tamtych kuracjach jest słowo „prysznic”, oznaczające wodny natrysk. Przechodzimy właśnie przez dawny Park Zdrojowy, który powstał w okresie, gdy Głuchołazy posiadały status uzdrowiska.

Inicjatorem powstania Parku było Towarzystwo Promenadowe. Park utworzono pod koniec XIX wieku na stokach Przedniej Kopy. Dziś jest to zrewitalizowana przestrzeń, w której znajdują się pięknie wytyczone alejki, altany i liczne miejsca odpoczynkowe.

Urządzenia służące wodolecznictwa.

Urządzenia służące wodolecznictwa.

Powoli zaczynamy zbliżać się do końca naszej wycieczki. Ruszamy spacerem w stronę remontowanego właśnie górnego stawku w Głuchołazach. Jesteśmy ciekawi efektu po zakończeniu prac remontowych. Póki co możemy oglądać wysuszony staw, a nad nim dawny ośrodek górnik, będący dziś własnością Fundacji Benevolens.

Tuż za stawem skręcamy w lewo i ruszamy w kierunku ostatniej atrakcji na naszej dzisiejszej trasie, a jednocześnie najnowszej atrakcji Głuchołaz jaką jest tężnia. Jest to nowy obiekt otwarty nie tak dawno, a cieszący się ogromną popularnością wśród mieszkańców i turystów. Wykonana jest w formie niewielkiej wieży widokowej, na szczycie której znajduje się taras z widokiem na masyw Góry Parkowej.

Oczywiście przy tężni spędzamy chwilkę wysłuchując kilku ciekawostek na jej temat. Wchodzimy także na sam taras widokowy.

Najmłodsza atrakcja turystyczna Głuchołaz, czyli tężnia solankowa zaprojektowana przez studio Archi Concept z Nysy. Pomysłodawcą budowy tężni był dr Paweł Szymkowicz, natomiast budowa obiektu sfinansowana została ze środków Starostwa Powiatowego w Nysie. Wysokość obiektu jest zbliżona do jednej z pierwszych i największych w Europie konstrukcji tężniowych powstałych w Ciechocinku. Wykonana z drewna modrzewiowego stanowi jedyną tego typu konstrukcję w Polsce. Z dwóch zbiorników posadowionych pod ziemią dostarczana jest za pomocą pomp solanka, która następnie spływa po gałązkach tarniny. Wytwarza się wówczas mikroklimat bogaty w całą gamę cennych mikroelementów. Podobno godzina przebywania na tężni przy korzystnych warunkach daje taki sam efekt jak 3 dni przebywania nad morzem.

Tężnia w Głuchołazach.

Widok z tężni.

Daria i Adrian czyli Świat Gór.

W taki sposób nasza wycieczka dobiega końca. Nasz przewodnik żegna się z nami dziękując nam za udział w wycieczce. Był to bardzo ciekawy spacer pokazujący, że Głuchołazy to nie tylko Góry Opawskie ale także liczne zabytki w centrum miasta oraz ciekawy park zdrojowy, który cały czas wzbogacany jest o nowe atrakcje.

Adrian Kołodziej
O Adrian Kołodziej 230 artykułów
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.