Góra Borowa (853 m.n.p.m.)

Góra Borowa zwana też Czarną (853 m.n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Czarnych i całych Gór Wałbrzyskich w Sudetach Środkowych. Zapraszam.

Trasa:

Wałbrzych dworzec PKP – Wokół Borowej – Góra Borowa – Rozdroże pod Borową – Przełęcz pod Borową – Przełęcz Kozia – Zamkowa Góra – Wałbrzych dworzec PKP

Długość – 8 km

Punkty GOT – 13

Mapa:

Relacja:

Czas na opis drugiej wycieczki jaką odbyliśmy w ramach kursu na Przewodnika Górskiego Sudeckiego. Przypomnę, że pierwsza wycieczka to był spacer po Górach Bardzkich, gdzie zdobyliśmy Górę Kalwarię oraz Górę Różańcową. Natomiast po tej wycieczce grupką 10 osób wybraliśmy się na nocleg do słynnej Andrzejówki w Górach Kamiennych.

Wczesnym rankiem w niedzielę (08.03.2020 r.) wstajemy nieco zmęczeni dniem poprzednim. Czas pakować się i opuszczać gościnne mury schroniska. Łukasz i Jarek z naszej ekipy niedzielny poranek postanowili wykorzystać na zdobycie pobliskiej Waligóry – reszta ekipy postanowiła zebrać siły. Wczorajszy dzień jak i wieczór były bardzo intensywne. O godzinie 8:00 spotykamy się w stołówce, szybkie śniadanie, przybijamy pieczątki do książeczek i żegnamy się z Andrzejówką – do której na pewno jeszcze wrócimy, warunki ekstra na nocleg. Bardzo klimatyczne miejsce.

Przed schroniskiem jeszcze chwila na pamiątkowe zdjęcia. Na miejscu widać, że mamy jeszcze zimę – jest trochę śniegu. W końcu pakujemy się do samochodów i ruszamy na nasze drugie praktyczne zajęcia na kursie. Dziś w planie mamy Borową (853 m.n.p.m.), a startować będziemy z dworca PKP w Wałbrzychu. 15 minut drogi samochodem i meldujemy się pod wiaduktem kolejowym w Wałbrzychu, gdzie zostawiamy nasze samochody i spokojnym spacerkiem ruszamy w wyznaczone na dworcu miejsce spotkania.

Andrzejówka w Górach Kamiennych.
Andrzejówka w Górach Kamiennych.
Waligóra (934 m.n.p.m.)
Waligóra (934 m.n.p.m.)
Suchawa (928 m.n.p.m.)
Suchawa (928 m.n.p.m.)
Wspólne zdjęcie pod Waligórą.
Wspólne zdjęcie pod Waligórą.
Razem z Jarkiem.
Razem z Jarkiem.

Na miejscu jest już mała grupka kursantów, a kwadrans po godzinie 9:00 podjeżdża pociąg, z którego wysiada pozostała część grupy wraz z opiekunem. Część osób postanowiła obrać ten środek transportu, aby dostać się do Wałbrzycha. Nasz opiekun zbiera grupę, sprawdza obecność wręczając listę obecności do podpisu i po krótkich formalnościach rozpoczynamy nasze zajęcia praktyczne od wprowadzenia dotyczącego miejsca naszego pobytu tuż przy węźle szlaków turystycznych.

Odprawa na dworcu PKS i ruszamy.
Odprawa na dworcu PKS i ruszamy.

Chwilę później ruszamy dalej za znakami czerwonego szlaku turystycznego. Przechodzimy pod wiaduktem kolejowym, gdzie stoją nasze samochody, a dalej nasz szlak wyprowadza nas na otwartą polanę poza zabudowania Wałbrzycha. Tutaj wyłaniają się pierwsze panoramy widokowe na okoliczne góry, a nasz kierownik wyprawy zarządza przerwę na wyciągnięcie map i analizę widoków.

Na horyzoncie pojawia się Chełmiec (851 m.n.p.m.), grzbiet Czarnoty (526 m.n.p.m.) i Ptasiej Góry (590 m.n.p.m.), masyw Niedźwiadków (604m, 623m i 629m n.p.m.), a także masyw Wołowca czy wierzchołek Kozła. Tuż obok wyłania się również nasz dzisiejszy cel, czyli Borowa (853 m.n.p.m.).

Pierwsza przerwa i analizujemy mapy.
Pierwsza przerwa i analizujemy mapy.
Centralnie masyw Niedźwiadków.
Centralnie masyw Niedźwiadków.
Z lewej Mały Wołowiec, w środku Wołowiec z prawej Zamkowa Góra.
Z lewej Mały Wołowiec, w środku Wołowiec z prawej Zamkowa Góra.
Góra Borowa (853 m.n.p.m.).
Góra Borowa (853 m.n.p.m.).

Po krótkiej analizie panoram, a widoczność jest dziś dobra, czas ruszać dalej. Trasa prowadzi nas w miarę spokojnie, jednak, gdy docieramy do granicy lasu zaczynają się pierwsze podejścia na których nasza grupka nieco się rozciąga. W pewnym momencie docieramy do miejsca, gdzie wyłania się kolejna ciekawa panorama (choć nieco ograniczona przez drzewa) i tutaj robimy przerwę na odpoczynek.

Oczywiście ponownie wyciągamy mapy i analizujemy okoliczne szczyty. Jesteśmy już trochę wyżej, tak więc panorama szersza, choć nieco przeszkadzają nam drzewa. Dobrze, że jeszcze nie kwitną, dlatego możemy cokolwiek zobaczyć. Z miejsca, w którym jesteśmy doskonale teraz widać Zamkową Górę (618 m.n.p.m.), czyli szczyt, przez który będziemy dzisiaj wracać.

Coraz wyżej i kolejna przerwa na panoramki.
Coraz wyżej i kolejna przerwa na panoramki.
Drzewa trochę przeszkadzają ale coś tam widać.
Drzewa trochę przeszkadzają ale coś tam widać.
Z lewej Kozioł, centralnie Sucha, z prawej Góra Borowa.
Z lewej Kozioł, centralnie Sucha, z prawej Góra Borowa.

Kończymy przerwę i ruszamy w dalszą drogę. Ponownie trasa prowadzi nas nieco w górę, ale dalej robi się nieco płaska i spokojnie wędrujemy sobie zdobywając wysokość. Kolejna przerwa przypada nam na następnym punkcie widokowym. Tutaj już drzewa nam nie przeszkadzają, a my mamy chwilę, aby na spokojnie przyjrzeć się i rozpoznać charakterystyczne szczyty górujące nad Wałbrzychem.

Kolejna przerwa i mapki w dłoniach.
Kolejna przerwa i mapki w dłoniach.
Tutaj już widoki lepsze.
Tutaj już widoki lepsze.
Zamkowa Góra (618 m.n.p.m.).
Zamkowa Góra (618 m.n.p.m.).
Z lewej Zamkowa Góra, z prawej Kozioł.
Z lewej Zamkowa Góra, z prawej Kozioł.

Po kolejnej przerwie ruszamy dalej, aż w końcu docieramy do miejsca, w którym rozpoczyna się ostatnie, lecz dosyć strome podejście na Borową. Osobiście znam ten szlak bowiem dwa lata temu miałem przyjemność wędrować tędy razem z nyskim PTTK – tak więc wiem, że przed nami spory wysiłek. Dość szybko nasza grupa się rozciąga, ale mniej więcej w połowie drogi robimy sobie przerwę na złapanie oddechu, po czym ruszamy dalej.

Przerwa na ostatnim podejściu.
Przerwa na ostatnim podejściu.
Przerwa na ostatnim podejściu.
Przerwa na ostatnim podejściu.

Około godziny 11:30 meldujemy się na szczycie. Góra Borowa (853 m.n.p.m.) zdobyta! Jest to najwyższy szczyt całych Gór Wałbrzyskich w Sudetach Środkowych, uważany za odrębny masyw lub przypisywany do Rybnickiego Grzbietu. Borowa, jak większość najwyższych szczytów Gór Wałbrzyskich, jest wyraźną kulminacją – ma dużą wysokość względną i strome stoki, przez to wydaje się wyższa niż w rzeczywistości, zaś dzięki swoim trapezoidalnym kształtom, jest łatwo rozpoznawalna od strony Kotliny Wałbrzyskiej oraz Pogórza Wałbrzyskiego.

Góra zbudowana jest z skał wylewnych – czerwonych ryolitów (potocznie nazywane porfirami) oraz ich tufów i ciemnych trachybazaltów (znane też jako melafiry), będące świadectwem dawnej działalności wulkanicznej. Nazwę Góra Borowa wprowadzono urzędowo w 1949 roku, zastępując poprzednią niemiecką nazwę Schwarzer-Berg. Pomimo tego w niektórych publikacjach, mapach, przewodnikach, można się spotkać z nazwą Czarna, Góra Czarna lub Wielka Czarna. Szczyt zaliczany jest do Korony Sudetów, natomiast do Korony Gór Polski zaliczony został pobliski Chełmiec, który podczas ustalania Korony uważany był za wyższy ze względu, że instrumenty pomiarowe umieszczono na wieży widokowej.

Ciekawostką tego szczytu jest nowoczesna wieża widokowa, ale warto pamiętać, że w drugiej połowie XX wieku na szczycie stała już drewniana wieża tringulacyjna. Składała się z dwóch części: pomostu dla obserwatora i stanowiska dla teodolitu. Nie wiadomo, kiedy został rozebrana. W 2017 na szczycie wzniesiono ze stali, drewna i betonu ponad 16-metrową konstrukcję wieży widokowej, która została otwarta 14 grudnia 2017. Oprócz tego do dyspozycji turysty oddano: drewnianą wiatę turystyczną, ławki, stojaki na rowery, tablice informacyjne.

Na szczycie nasz kierownik dzieli grupę na pół. Pierwsza część wchodzi na wieżę widokową z mapami, aby przeanalizować panoramę widokową ze szczytu. Druga natomiast ma na dole chwilę czasu na szybki posiłek i chwilę odpoczynku. Ja osobiście ląduję w drugiej grupie, aby odpocząć po podejściu, które mnie nieco zmęczyło.

W końcu jednak nasza grupa rusza na wieżę, a z tej roztacza się przepiękna panorama widokowa na okoliczne góry. Niestety niewidoczne są dzisiaj Karkonosze ze Śnieżką (1602 m.n.p.m.) na czele, ale widzimy m.in. Ślężę (718 m.n.p.m.), Wielką Sowę (1014 m.n.p.m.), Waligórę (936 m.n.p.m.) z pasmem Gór Kamiennych, a w dole towarzyszy nam piękna panorama Wałbrzycha. Chwila na wieży i schodzimy, a na dole jeszcze krótka przerwa, po której nasz opiekun zbiera naszą grupę.

Góra Borowa - nowa wieża widokowa.
Góra Borowa – nowa wieża widokowa.
Ekipa nysko-opolska. Od lewej: Grześ, Adrian, Tomek, Łukasz i Staszek.
Ekipa nysko-opolska. Od lewej: Grześ, Adrian, Tomek, Łukasz i Staszek.
Analizujemy panoramę z wieży.
Analizujemy panoramę z wieży.
W dole Wałbrzych, z lewej widoczny Chełmiec (851 m.n.p.m.).
W dole Wałbrzych, z lewej widoczny Chełmiec (851 m.n.p.m.).
Tam w oddali na pewno są Karkonosze :-)
Tam w oddali na pewno są Karkonosze 🙂
Góry Kamienne z widoczną nieco z lewej Waligórą (936 m.n.p.m.).
Góry Kamienne z widoczną nieco z lewej Waligórą (936 m.n.p.m.).
Fragment Gór Kamiennych.
Fragment Gór Kamiennych.
A tu już widoczne Góry Sowie.
A tu już widoczne Góry Sowie.
W oddali z prawej Masyw Ślęży.
W oddali z prawej Masyw Ślęży.
Od lewej: Grześ, Monia, Tomek, Ewa i Adrian.
Od lewej: Grześ, Monia, Tomek, Ewa i Adrian.
Staszek, Adrian i Jarek.
Staszek, Adrian i Jarek.

Ruszamy w dalszą drogę. Teraz będziemy schodzić za znakami czerwonego szlaku turystycznego w stronę rozdroża pod Borową. Trasę tą znam bardzo dobrze i wiem, że łatwo schodzić nie będzie. Początkowo idzie nam się całkiem dobrze, ale ostatnie fragmenty to dosyć stromy odcinek w dół. Na rozdrożu grupa zbiera się w całość i ruszamy dalej już płasko w stronę Przełęczy pod Borową.

Jest to przełęcz w Sudetach Środkowych położona na obszarze Parku Krajobrazowego Sudetów Wałbrzyskich na południe od dzielnicy Wałbrzycha Podgórze. Jest to wąskie obniżenie głęboko wcinające się między masywy Borowej (853 m n.p.m.) i Suchej (776 m n.p.m.), o stromych zboczach i dość łagodnych podejściach. Na przełęczy znajduje się bardzo charakterystyczny kamień, po którym możemy rozpoznać miejsce.

Nasza grupka na Przełęczy pod Borową.
Nasza grupka na Przełęczy pod Borową.
Przełęcz pod Borową.
Przełęcz pod Borową.

Z przełęczy idąc dalej w miarę płaską ścieżką docieramy do węzła szlaków turystycznych na Przełęczy Koziej. Tutaj w lewo skręca czarny szlak na Borową, w czarny odchodzi do Kamieńska, niebieski szlak wiedzie na masyw Wołowca, a czerwony prowadzi jego stokami. My natomiast teraz wkraczamy na szlak żółty i rozpoczynamy dalszą wędrówkę w stronę Zamkowej Góry.

Po przejściu około kilometra naszym oczom wyłaniają się zabudowania dzielnicy Glinik w Wałbrzychu, a tuż za budynkami widzimy charakterystyczne dosyć strome wzniesienie Zamkowej Góry. Przed nami ostatni dziś wysiłek związany z podejściem. Na chwilę zatrzymujemy się przy tablicy informacyjnej przed podejściem i po chwili ruszamy w górę.

Widoczna Zamkowa Góra.
Widoczna Zamkowa Góra.

Samo podejście to niecałe 300 metrów drogi, ale dosyć strome. Szybko je jednak pokonujemy i wychodzimy na pięknym punkcie widokowym tuż obok ruin zamku. Tutaj nasz kierownik zarządza chwilę przerwy, tak więc mamy możliwość zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia i wysłuchać ciekawostek o ruinach średniowiecznego zamku obronnego Nowy Dwór.

Zamek Nowy Dwór na Zamkowej Górze został wybudowany na miejscu pierwotnego grodu, prawdopodobnie na przełomie XII-XIV wieku, za czasów panowania książąt piastowskich z linii świdnicko-jaworskiej Bolka I Surowego lub Bolka II Małego. Nowy Dwór wchodził w skład wewnętrznego pierścienia warowni, chroniących śląsko-czeskie pogranicze a wraz z innymi okolicznymi zamkami był ważnym ogniwem obronnym południowej granicy księstwa, dając zarazem początek dla rozwoju osady Podgórze. P

o śmierci Bolka II zamek należał do żony Agnieszki Habsburżanki. Zamek do 1392 roku był własnością książąt świdnicko-jaworskich, następnie na mocy układu sukcesyjnego przeszedł wraz z księstwem do Korony czeskiej. W 1434 roku od synów Jana Liebenthala zamek kupił Herman Czetryc. W rękach rodu Czetryców pozostał z krótkimi przerwami do XVII wieku. Zamek nie został zdobyty ani w czasie walk o Śląsk za Bolka II, ani podczas wojen husyckich, ani w okresie walk między królem Węgier Maciejem Korwinem a Władysławem Jagiellończykiem. Dopiero czwarta, kolejna wojna, wojna trzydziestoletnia w XVII w. położyła kres jego świetności.

Po pożarze w 1581 roku spowodowanym uderzeniem pioruna nie został on odbudowany, a jego rolę przejął pałac, wzniesiony przez wspomnianych Czetryców u stóp zamkowego wzgórza. Opuszczoną warownię fortyfikowano jeszcze podczas wojny trzydziestoletniej. Później zamek nie był już wykorzystywany i z czasem popadł w całkowitą ruinę. Tyle o zamku, a chwilę później nasza grupa rusza zobaczyć wspomniane ruiny z bliska.

W ten sposób możemy powiedzieć, że Zamkowa Góra (618 m.n.p.m.) została przez nas zdobyta! A należy dodać, że jest to szczyt położony w południowo-wschodniej części Gór Wałbrzyskich, w masywie Rybnickiego Grzbietu, na południe od dzielnicy Wałbrzycha Podgórze. Jest to wzniesienie zbudowane ze skał wylewnych – permskich melafirów, w kształcie stożka o stromych zboczach z wyraźnie zaznaczoną płaską powierzchnią szczytową. Na szczycie przyglądamy się ruinom, a także robimy pamiątkowe wspólne zdjęcie.

Punkt widokowy z lewej Kozioł, z prawej Borowa.
Punkt widokowy z lewej Kozioł, z prawej Borowa.
Na punkcie widokowym.
Na punkcie widokowym.
Ruiny Zamku Nowy Dwór.
Ruiny Zamku Nowy Dwór.
Ruiny Zamku Nowy Dwór.
Ruiny Zamku Nowy Dwór.
Wspólne zdjęcie na Zamkowej Górze.
Wspólne zdjęcie na Zamkowej Górze.

Na szczycie długo nie zabawiamy bowiem czas powoli zaczyna się kończyć, a część grupy musi zdążyć na pociąg powrotny do Kłodzka. Rozpoczynamy zejście z Zamkowej Góry nieco inną drogą, a nie szlakiem turystycznym – ta bowiem jest łatwiejsza. Szybko pokonujemy znaczną różnicę wysokości i wychodzimy na otwartej polanie u podnóża Zamkowej Góry. Tutaj odwracamy się i spoglądamy jeszcze chwilę na okoliczne szczyty po czym idziemy dalej.

Z prawej Zamkowa Góra.
Z prawej Zamkowa Góra.

Około godziny 14:00 docieramy w okolice charakterystycznego wiaduktu kolejowego w Wałbrzychu. Tutaj nasz opiekun kończy naszą dzisiejszą wycieczkę i podsumowuje ten dzień jak i cały weekend. Żegnamy się mówiąc sobie do zobaczenia za tydzień na kolejnych zajęciach, choć nie spodziewamy się jeszcze, że przed nami dłuższa przerwa od zajęć spowodowana sytuacją epidemiologiczną. Szkoda, ale liczymy, że szybko wrócimy na zajęcia, a zwłaszcza na górskie szlaki.

Podsumowanie wycieczki.
Podsumowanie wycieczki.

Wracając do wycieczki, część grupy odchodzi na dworzec, pozostałe rozchodzą się w stronę swoich samochodów. Nasza ekipa nocująca w Andrzejówce też rusza na parking. Na miejscu żegnamy się dziękując sobie za świetny weekend i powoli rozjeżdżamy się w swoje strony. Razem z Łukaszem, Grzesiem i Tomkiem w planie mamy jeszcze obiad w restauracji Oberża PRL w Jedlinie Zdrój.

Stolik mamy zarezerwowany, tak więc pozostaje nam spokojnie ruszyć we wspomniane miejsce. Co do restauracji polecamy jak najbardziej, solidne porcje, klimatyczny nastrój. Naprawdę warto odwiedzić lokal, ale co ważne lepiej wcześniej zarezerwować sobie stoliki. Po obiedzie wsiadamy do samochodu i ruszamy w stronę Nysy, ale z krótką przerwą w pałacu w Jedlinie Zdrój, gdzie stajemy na chwilę, aby zobaczyć najbliższą okolicę.

Pałac w Jedlinie Zdrój.
Pałac w Jedlinie Zdrój.

Następnie ostatecznie już ruszamy do Nysy kończąc nasz pierwszy kursowy weekend w górach. Świetny czas, podczas którego mogliśmy wędrować po dwóch pasmach górskich. Dziś w Górach Wałbrzyskich pogoda nam dopisała, nie było już tak zimno jak w sobotę. Góra Borowa zdobyta, widoki z wieży też były również super. Tak więc wycieczka udana. Do tego dodać możemy wspaniałą atmosferę jaka tworzy nam się na kursie, zapowiada się ekstra szkolenie – obyśmy tylko szybko wrócili na zajęcia.

O Adrian Kołodziej 221 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.