Góra św. Anny i okolice

Góra św. Anny, Kamień Śląski, a także Krapkowice, Gogolin, Żyrowa, Leśnica i Zdzieszowice – czyli relacja z wycieczki kursowej.

Z życia Świat Gór:

Chcąc maksymalnie wykorzystać czas, postanowiliśmy w sobotę opublikować relację z wycieczki kursowej. Zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Powoli zbliżamy się do końca naszych relacji z wycieczek kursowych. Dziś czas na przedostatni wpis związany z częścią praktyczną kursu, który wiódł po okolicach największej atrakcji turystycznej naszego województwa, czyli w pobliżu i przez Górę św. Anny.

W niedzielę (01.07) spotykamy się w naszym tradycyjnym punkcie zbiórki w Nysie przy ulicy kolejowej o godzinie 7:30. Wsiadamy do autobusu i ruszamy na naszą wycieczkę. Dziś po trasie prowadzić będą nas cztery dziewczyny, a mianowicie Agnieszka, Zosia, Bożenka oraz Kasia.

Na początek miejsce na pilotce zajmuje Kasia, a my ruszamy w stronę pierwszego punktu naszej dzisiejszej wycieczki czyli Krapkowic. Trasa mija nam w miarę szybko i po godzinie 9:00 meldujemy się na miejscu. Autobus zostawiamy na parkingu przy targu i ruszamy na zwiedzanie Krapkowic, po których oprowadzać nas będzie Agnieszka.

Krapkowice zwiedzać będziemy można powiedzieć symbolicznie. Na początek ruszamy do centrum miejscowości, tutaj zapoznajemy się z kilkoma informacjami na temat miejscowości, a także Agnieszka opowiada nam o znajdującej się w centrum fontannie. Dalej ruszamy w stronę pozostałości średniowiecznych murów miejskich i zachowanej wieży bramy górnej. Na miejscu Agnieszka opowiada nam o historii powstania murów miejskich.

W tym momencie za zgodą Marcina i Jarka oddalam się od grupy, bowiem chcę jeszcze zrobić sobie zdjęcia kościoła św. Mikołaja, a także udaje się nad brzegi rzeki Odry, a dokładniej w okolice miejsca gdzie kończy swój bieg rzeka Osobłoga. Udaje mi się zrobić kilka pamiątkowych zdjęć, a ja dołączam do grupy tuż przed tym jak wsiądą do autobusu.

Krapkowice to niewielkie, ale bardzo ciekawe miasteczko w województwie opolskim, leżące na południe od Opola, nad rzeką Odrą, w malowniczym miejscu, gdzie wpada do niej Osobłoga. Historia Krapkowic sięga XIII wieku i jest związana z dziejami dwóch osad, tworzących dziś jedno miasto. Już w średniowieczu po obu stronach Odry powstały Krapkowice na lewym brzegu oraz Otmęt na prawym brzegu rzeki. Przez wieki były to niezależne miejscowości.

Otmęt to stara osada rybacka, po raz pierwszy wzmiankowana w 1223 roku jako Ocnant – wieś klasztorna należącą do cystersów z Jemielnicy. Krapkowice zaś swoją nazwę wzięły od staropolskiego imienia Chrapek, stąd pierwotna nazwa z XIII wieku to Chrapkowice. Już w średniowieczu zabudowa Krapkowic miała charakter miejski, a bliskość rzeki i szlaków komunikacyjnych, w tym szlaku bursztynowego czyniły z Krapkowic ważny ośrodek handlowy.

Rynek w Krapkowicach to centralny plac miasta z typowo średniowieczną zabudową, kryje fontannę pośrodku i wokół stare kamieniczki jedna obok drugiej, poprzecinane wąskimi uliczkami. Najstarsza kamienica pochodzi tu z XVII wieku i jest to Dom w Rynku nr 4, z niezmienionym frontem od 1784 roku.

Kościół świętego Mikołaja i Matki Bożej Różańcowej to świątynia zbudowana w XIV wieku w stylu gotyckim. W 1428 został zniszczony przez husytów. Od połowy XVI wieku do 1626 był świątynią protestancką. Odrestaurowana została w 1896 roku. Zostało wtedy zmienione wejście, ławki i stacje drogi krzyżowej. Zostały zlikwidowane trzy ołtarze; został zakupiony główny ołtarz, którego fundatorem był Rudolf Halama.

Krapkowice rynek.

Fragment murów miejskich.

Wieża Bramy Górnej.

Kościół św. Mikołaja.

Rzeka Odra.

Tutaj bieg kończy Osobłoga.

Wsiadamy do autobusu tylko na chwilę bowiem po niecałych 10 minutach ponownie wysiadamy z niego, ale już w kolejnej miejscowości. Teraz zwiedzać będziemy miejscowość znaną głównie z dwóch postaci, a mianowicie Karolinki i Karlika, czyli Gogolin.

Tutaj zatrzymujemy się tuż za domem kultury. Wysiadamy i zatrzymujemy się przy niewielkiej fontannie, gdzie Agnieszka opowiada nam kilka ciekawostek o tym mieście. Następnie ruszamy na drugą stronę domu kultury gdzie znajduje się słynny pomnik Karolinki i Karlika. Będąc w tym miejscu nie pozostaje nam nic innego jak odśpiewać słynną piosenkę.

Ludzie przechodzący obok naszej grupy trochę się dziwią widząc rozśpiewaną 50 osobową grupę, ale wspomnienia mamy fajne z tamtego momentu. Po odśpiewaniu pieśni, Agnieszka opowiada nam jeszcze kilka ciekawostek na temat pomnika, robimy pamiątkowe zdjęcia i ruszamy do miejsca gdzie urodził się jedyny święty pochodzący z naszego województwa.

Gogolin to miasteczko w województwie opolskim, leżące niedaleko Kamienia Śląskiego i Strzelców Opolskich. Po przeciwnej stronie autodtrady znajdują się Krapkowice i Góra Św. Anny. Gogolin znany jest na całym Śląsku z popularnej pieśni ludowej „Poszła Karolinka do Gogolina”, którą rozpropagował m.in. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” z siedzibą w pałacu w Koszęcinie. Pomnik słynnej „Karolinki” stanął na gogolinskim placu głównym w 1967 roku.

Pomnik Karolinki i Karlika.

Wspólne zdjęcie.

Docieramy w końcu do Kamienia Śląskiego. Tutaj zwiedzać będziemy Sanktuarium św. Jacka, a także poznamy historię tego świętego. W związku z tym, że byłem już w Kamieniu nie tak dawno, za zgodą Marcina udaję się na chwilę w przeciwnym kierunku.

Nasz autobus zatrzymał się na parkingu tuż przy pałacu, ja natomiast ruszam w drugą stronę w kierunku Kościoła św. Jacka. Przechodzę przez można powiedzieć centrum Kamienia Śląskiego, które jest bardzo zadbane. Znajduje się tutaj staw, jest figura św. Jana Nepomucena, a także liczne miejsca wypoczynkowe.

W końcu docieram do kościoła, okazuje się, że jest otwarty także mogę wejść do środka. Wnętrze jest bardzo bogate. Wrażenie robi bogato zdobiona ambona oraz ołtarz z wizerunkiem św. Jacka. Robię kilka pamiątkowych fotek i ruszam w drogę powrotną do grupy.

Pierwsza wzmianka o kościele parafialnym pochodzi z 1271r. Prawdopodobnie pierwotnie jego patronem był św. Urban, a dopiero od końca XVI w. św. Jacek. Początkowo kościół był drewniany. Spłonął jednak w czasie wojny 30-letniej. Na jego ruinach w latach 1603-1632 pod patronatem Mikołaja Rokowskiego została zbudowana barokowa świątynia parafialna.

Wewnątrz świątyni znajdują się ołtarze: główny z obrazem św. Jacka i boczne: Najświętszej Marii Panny Różańcowej, Św. Rodzinny i Serca Pana Jezusa. Modlących się oświetla światło przechodzące przez misterne witraże przedstawiające błogosławionych Czesława i Bronisławę po obu stronach ołtarza głównego, a także świętych: Urbana, Alojzego, Jadwigi, Franciszka, Annę, Antoniego.

Rynek w Kamieniu Śląskim.

Kościół św. Jacka.

Wnętrze kościoła.

Gdy docieram do grupy, akurat koleżanka Zosia która oprowadzać nas będzie po Kamieniu Śląskim opowiada o samym pałacu wewnątrz którego znajduje się znana kaplica. Po chwili to właśnie do niej ruszamy. Wchodzimy do środka i wysłuchujemy tutaj ciekawostek na temat kaplicy jak i samego św. Jacka oraz błogosławionych Czesława i Bronisławy.

Po wyjściu z kaplicy ruszamy jeszcze na krótki spacer aby poznać inne ciekawostki związane z tym miejscem, bowiem funkcjonuje tutaj dziś Sebastianeum Silesiacum, będące centrum rehabilitacyjnym, wypoczynkowym i turystycznym, zapewniające ludziom chorym wielowymiarową rehabilitację i regenerację psychofizyczną.

Kamień Śląski to stara miejscowość, po raz pierwszy wymieniana w XII wieku w Kronice polskiej Galla Anonima. To tutaj urodził się w 1183 roku Święty Kościoła Katolickiego – Jacek Odrowąż, a 17 czerwca 2007, z okazji 750-tej rocznicy śmierci Św. Jacka Odrowąża, przed miejscowym sanktuarium Św. Jacka została odprawiona uroczysta msza święta z udziałem prymasa Polski – Józefa Glempa i kardynała Stanisława Dziwisza.

W Kamieniu Śląskim na Opolszczyźnie, gdzie urodził się w XII wieku Św. Jacek Odrowąż, od wieków żywy jest kult tegoż Świętego. Szczególna pamięć o nim wiąże się z zamkiem i rodami nim władającymi. Toteż przez wieki w pałacu upiększana była kaplica Św. Jacka.

W 1957 roku obchodzono w Kamieniu Śląskim 700-lecie śmierci Św. Jacka, a w roku 1966 odbyły się tu uroczystości milenijne, podczas których obecni byli m.in. ówczesny prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny abp Krakowa – Karol Wojtyła.

Natomiast w 1994 roku uroczyście obchodzono 400. rocznicę kanonizacji Św. Jacka połączoną z poświęceniem nowo odbudowanej kaplicy i zamku po zniszczeniach w 1970 roku. Kaplica Św. Jacka była tak zniszczona, że nie udało się przywrócić jej pierwotnego kształtu i wystroju, a jej obecny wygląd nawiązuje do stylu całego odbudowanego zamku. Stoi tu rokokowy ołtarz ze statuą Św. Jacka. Po jej bokach ustawiono rzeźbione figury bł. Czesława i bł. Bronisławy Odrowążów. W górnej części ołtarza widnieje scena przedstawiająca Trójcę Świętą koronującą Matkę Bożą.

W 2007 roku odbyła się w Sanktuarium Św. Jacka w Kamieniu Śląskim uroczysta msza na obchody 750-lecia śmierci Św. Jacka, z udziałem kardynała Stanisława Dziwisza.

Pałac w Kamieniu Śląskim.

Kaplica św. Jacka.

Św. Jacek Odrowąż.

Sebastianeum Silesiacum

Ogrody w pobliżu Sebastianeum Silesiacum

Wspólne zdjęcie.

W taki sposób kończymy zwiedzanie miejsca kultu jedynego świętego pochodzącego z terenów dzisiejszego województwa opolskiego, a teraz ruszamy w stronę głównego punktu naszej dzisiejszej wycieczki, czyli na Górę św. Anny. Po dotarciu na miejsce autobus wysadza nas w samym centrum, na chwilę blokujemy drogę, tradycyjnie na Górze św. Anny tłumy stąd od razu mamy problem z parkingiem, dlatego wysiadamy, a autobus jedzie dalej.

My natomiast ruszamy na zwiedzanie Góry św. Anny, ja na początku znów za zgodą Marcina urywam się od grupy i ruszam do czynnego właśnie punktu informacji turystycznej, natomiast grupa rusza zwiedzać geopark. Po zaopatrzeniu się w materiały dołączam do grupy, która wchodzi już na teren dawnego wulkanu.

Dzięki funduszom unijnym udało się na terenie Góry św. Anny, a dokładnie na terenie dawnego krateru wygasłego wulkanu przygotować nie lada atrakcję jaką jest ścieżka dydaktyczna. Wyznaczono ścieżkę, wybudowano mostki i schodki, dzięki którym można dotrzeć na dno wulkanu! Tutaj grupę przejmuje opiekun Zbigniew Błauciak, który wszystkich kursantów jako ekspert zapoznaje z przyrodą Góry św. Anny.

Wulkanizm na tym obszarze był rezultatem głębokiego pęknięcia skorupy ziemskiej tzw. uskoku środkowej Odry. Magma pod wielkim ciśnieniem mogła przedostać się uskokiem do wierzchnich warstw skorupy, formując w przypadku G.św.Anny stożek wulkaniczny. Po schłodzeniu magma zmieniła się w nefelenit. W późniejszym okresie opróżniona komora wulkaniczna zapadł się, niszcząc większą część stożka.

Powstała kaldera, struktura unikatowa w skali kraju. Trwająca dalsze miliony lat erozja całkowicie usunęła stożek, grubą warstwę wapieni, na których spoczywał, a ostatecznie miękkie skały osadowe otaczające komin wulkanu. W ten sposób twarde, bardziej odporne na erozję bazalty komina zaczęły wystawać ponad sąsiadujące wapienie, formując niewielki szczyt. Dziś na jego wierzchołku wznosi się bazylika i klasztor. Obecnie na terenie kamieniołomu utworzono park geologiczny ze ścieżką edukacyjną i tablicami informacyjnymi.

Widoki z Góry św. Anny.

Wspólne zdjęcie.

Zbyszek w akcji.

Geopark Góra św. Anny.

Geopark Góra św. Anny.

Ruszamy dalej. To nie koniec atrakcji na Górze św. Anny, przed nami teraz spacer w stronę Pomnika Czynu Powstańczego, a także dawnego amfiteatru. Nim tam jednak dotrzemy zatrzymujemy się na chwilę na tarasie widokowym nad geoparkiem i tutaj grupę przejmuje koleżanka Bożena, która przedstawi nam teraz historię powstań śląskich.

Po chwili ruszamy już w stronę pomnika. Część osób decyduje się podejść pod sam pomnik, część pozostaje razem z Marcinem. Jako że niedawno byłem tutaj zostaję z Marcinem. Natomiast grupa razem z Bożeną idzie poznać pomnik i amfiteatr.

Pomnik Czynu Powstańczego na Górze Św. Anny to jeden z najbardziej znanych pomników na Śląsku, a przy tym główne miejsce uroczystości poświęconych pamięci powstańców poległych w powstaniach śląskich. Znajduje się on naprzeciw Sanktuarium Św. Anny, ponad kamiennym amfiteatrem.

Przed I wojną światową w miejscu dzisiejszego amfiteatru istniał kamieniołom, w którym wydobywano wapienie, a obok stały wapienniki, jeden z nich przetrwał nawet do dziś. Kamieniołom był połączony konną kolejką wąskotorową (tzw. rosbanka) ze Zdzieszowicami.

W okresie III Powstania Śląskiego w tej okolicy doszło do krwawej bitwy pomiędzy powstańcami a Niemcami, którzy ostatecznie wygrali. W 1934 roku niemieckie władze postanowiły upamiętnić Niemców poległych podczas powstania w 1921 roku, wtedy też rozpoczęto przebudowę kamieniołomu na amfiteatr, który miał 7 tys. miejsc siedzących oraz 20 tys. miejsc stojących.

Ponad amfiteatrem natomiast powstawało mauzoleum ku czci poległych Niemców, które otwarto uroczyście w 1938 roku. Miało ono kształt monumentalnej, niskiej rotundy z wąskimi oknami, wzorowanymi na średniowiecznych strzelnicach. W 1945 roku, po wtargnięciu tu Armii Czerwonej, niemieckie mauzoleum zostało wysadzone w powietrze wraz ze znajdującymi się w środku sarkofagami.

Polacy postanowili w tym miejscu uhonorować polskich powstańców i tak powstał pomysł Pomnika Czynu Powstańczego zaprojektowanego przez Xawerego Dunikowskiego. Uroczyste otwarcie Pomnnika nastąpiło 19 czerwca 1955.

Kamienny amfiteatr na Górze Św. Anny znajduje się w parku, nieopodal Sanktuarium Św. Anny, pod Pomnikiem Czynu Powstańczego.

Przed I wojną światową w miejscu obecnego amfiteatru istniał kamieniołom wapienia, a obok znajdowały się wapienniki, z których jeden przetrwał do dziś. Kamieniołom ten był połączony konną kolejką wąskotorową, tzw. rosbanką, ze Zdzieszowicami.

Po zwyciężonym przez Niemców III Powstaniu Śląskim, Niemcy postanowili uczcić miejsce, w którym prowadzone były krwawe walki. W 1934 roku niemieckie władze rozpoczęły przebudowę kamieniołomu na amfiteatr, który miał 7 tys. miejsc siedzących oraz 20 tys. miejsc stojących. Pomiędzy sektorami natomiast miejsca znaleźć mogło kolejne 20 tys. ludzi.

Słuchamy historii powstań śląskich.

Góra św. Anny widoki.

Góra św. Anny Pomnik Czynu Powstańczego.

Góra św. Anny Amfiteatr.

Nie pozostaje nam nic innego jak udać się do najważniejszego miejsca na Górze św. Anny, jakim jest słynne Sanktuarium św. Anny. Tutaj tradycyjnie tłumy ludzi, dlatego na chwilę stajemy na rajskim placu, gdzie koleżanka Zosia przedstawia nam historię tego miejsca. Ja natomiast w międzyczasie korzystam i razem z kol. Zbyszkiem, który zna Górę św. Anny jak własną kieszeń ruszam do miejsca które na co dzień jest zamknięte dla turystów.

Przechodzimy za rajski plac do takiego jakby ogrodu gdzie stoi kaplica św. Józefa. Wewnątrz znajduje się ciekawy ołtarz i figura św. Jana Nepomucena, tuż obok kaplicy kolejna figura Nepomucena. Natomiast z miejsca gdzie stoi kaplica roztacza się niesamowita panorama na okolicę.

Wracamy do grupy, która właśnie wchodzić będzie do kościoła. Tutaj jak już wyżej pisałem tłumy, dlatego też jedynie przyglądamy się najważniejszym elementom z cudowną figurą św. Anny na czele i wychodzimy. Teraz ruszamy w stronę domu pielgrzyma gdzie przewidzianą mamy przerwę obiadową.

Sanktuarium Św. Anny na Górze Św. Anny to bardzo popularne miejsce pielgrzymkowe na Opolszczyźnie, słynące od wieków z kultu Św. Anny Samotrzeciej, której gotycka figurka i relikwie przechowywane są w bazylice. Początki tutejszego kościoła sięgają prawdopodobnie XV wieku, zaś klasztoru XVI wieku.

Pierwsza oficjalna wzmianka o kościele na szczycie Chełmskim pochodzi z 1516 roku i mówi o tym, że kościół ten podarował proboszczowi z Leśnicy Pan tych ziem – Mikołaj Strzała. Prawdopodobnie Krzysztof Strzała w 1485 roku rozpoczął budowę obecnego kościoła Św. Anny na szczycie Góry. Dalsze losy Sanktuarium na Górze Św. Anny, które już wówczas gromadziło pielgrzymki, wiążą się ze szlacheckim rodem Gaschinów, którzy przybyli tu z Ziemi Wieluńskiej.

Franciszkanie osiedlili się na Górze Św. Anny w czasach potopu szwedzkiego czyli w 1655 roku. Przybyli tu z Krakowa i Lwowa, kiedy zagrozili im tam Szwedzi. Początkowo wybudowali tu drewniany klasztor. Na początku XVIII wieku powstała tu Kalwaria z kaplicami Drogi Krzyżowej, a wkrótce później murowany klasztor. W tym wieku również odnowiono sanktuarium, bowiem po przybyciu franciszkanów znacząco wzrósł ruch pielgrzymkowy.

Nie wiadomo skąd w sanktuarium wzięła się otoczona kultem figurka Św. Anny Samotrzeciej. Figura na pewno nie jest młodsza niż sam kościół, a przypuszczalnie powstała nawet wcześniej niż wybudowano świątynię. Znawcy sztuki datują ją na połowę XV stulecia. Figurka z Góry Św. Anny przedstawia ogromną wartość historyczną i artystyczną, należy bowiem do najstarszych rzeźb drewnianych na Śląsku. Mierzy 66 cm wysokości, Św. Anna w lewej ręce trzyma córkę NMP, a w prawej wnuka Jezusa Chrystusa.

Góra św. Anny.

Wnętrze sanktuarium.

Cudowna figura.

Ołtarz Matki Boskiej Częstochowskiej.

Kaplica św. Józefa.

Ołtarz wewnątrz.

Widoki.

Po przerwie obiadowej zbieramy się w pobliżu parkingu, tutaj po chwili podjeżdża nasz autobus. Wsiadamy do środka i ruszamy w dalszą drogę, bowiem to nie koniec naszej dzisiejszej wycieczki. Przed nami jeszcze trzy miejscowości, a grupę przejmuje koleżanka Kasia.

Na początek ruszamy do Żyrowej, czyli miejscowości położonej u podnóża Góry św. Anny. Tutaj bowiem znajduje się bardzo ciekawy pałac, po dotarciu, do którego okazuje się, że jest on w tej chwili w remoncie. Na teren pałacu nie można wejść, ale cieszy widok rusztowań i trwających prac, bowiem zapewne po remoncie zostanie on udostępniony do zwiedzania. Tuż przy pałacu znajduje się również Kościół pw. św. Mikołaja, również zamknięty dlatego poznajemy tylko kilka ciekawostek na zewnątrz.

Pałac w Żyrowej to przepiękna barokowa budowla znajdująca się nieco na zachód od Góry Św. Anny. Początki tej budowli sięgają czasów średniowiecza. Od 1447 roku była to siedziba rodziny von Zyrowskich, w 1631 roku nabył ją baron, a później hrabia Melchior Ferdynand von Gaschin (Gaszyńscy), który rozbudował pałac w formie rezydencji.

Ostatnimi właścicielami pałacu w Żyrowej, w latach 1899-1945 była rodzina von Francken-Sierstorff. To za ich czasów gościł tu wielki książę Meklemburgii, a rok później cesarz Wilhelm II. Podczas III Powstania Śląskiego w 1921 roku pałac zajęli powstańcy, którzy splądrowali rezydencję, a nawet przebierali się w najlepsze szaty hrabiego.

Obecnie pałac w Żyrowej pozostaje w rękach prywatnych, można go oglądać jedynie zza ogrodzenia, a kwadratowy dziedziniec jest niedostępny. Pałac prezentuje się bardzo ładnie.

Kościół św. Mikołaja.

Pałac w Żyrowej.

Uczestnicy wycieczki.

Żyrowa za nami, wracamy do autobusu i ruszamy do Zdzieszowic. Tutaj również symbolicznie zatrzymamy się na chwilę przy słynnym pomniku Powstańca Śląskiego. Wychodzimy z autobusu i wysłuchujemy historii powstania słynnych Zakładów Koksowniczych „Zdzieszowice”, czyli największego i najnowocześniejszego producenta koksu w Polsce i Europie. Również robimy sobie pamiątkowe zdjęcia przy pomniku powstańca.

Monumentalny Pomnik Powstańca Śląskiego, odsłonięty został w 1981 roku. Ufundowały go Zakłady Koksownicze „Zdzieszowice”, które do dziś są właścicielem obiektu. Na pomniku jest napis „W hołdzie powstańcom”. Autorem pomnika jest znany rzeźbiarz Jan Borowczak.

Pomnik Powstańca Śląskiego.

Wspólne zdjęcie.

Wracamy do autobusu i ruszamy w dalszą drogę, przed nami ostatnia dziś miejscowość, a mianowicie Leśnica. Tutaj zatrzymujemy się na parkingu przy kościele, do wnętrza którego chcę wejść, ale nie udaje mi się ze względu na mszę świętą. Grupa natomiast rusza na rynek, a ja po chwili do nich dołączam. Tutaj również znajduje się pomnik Powstańców Śląskich, a także figura św. Jana Nepomucena. Kasia przedstawia kilka ciekawostek i wracamy do autobusu.

Leśnica to niewielkie miasto w województwie opolskim, leżące nieco na południe od Góry Św. Anny. Podobnie jak pobliskich miejscowości, korzenie Leśnicy sięgają czasów średniowiecza. Plac Narutowicza czyli serce Leśnicy, pięknie zrewitalizowane, stoi tu pomnik Powstańców Śląskich wykuty z wapienia pińczowskiego.

Kościół Świętej Trójcy w Leśnicy.

Leśnica rynek i z lewej pomnik Powstańców Śląskich.

W taki sposób nasza wycieczka dobiega końca. Cały dzień w trasie, a do Nysy docieramy przed godziną 20:00. W autobusie jeszcze nasi opiekunowie podsumowują dzisiejszy wyjazd, a nam pozostaje już tylko ostatnia wycieczka w Góry Opawskie, na której wszyscy ci którzy mają poprawki będą mieli swoją ostatnią szansę na zaliczenie części praktycznej.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 219 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.