Pokrzywna i Jarnołtówek 2014

Pokrzywna i Jarnołtówek to miejscowości położone w Górach Opawskich, wokół których wiedzie ciekawy niebieski szlak. Zapraszam do lektury.

Trasa:

Pokrzywna – Olszak – Żabie Oczko – Karolinki – Jarnołtówek – Karliki – Piekiełko – Gwarkowa Perć – Pokrzywna

Długość: ok. 10 km

Punkty GOT: 11

Szczyty do KGP: 0

Mapa:

Mapa dzisiejszej trasy.

Relacja:

Piątek (9.05), o godzinie 9.00 pakujemy się i ruszamy z Nysy w kierunku Głuchołaz do Pokrzywnej. Razem ze mną na szlak wybierają się dziś Marcin (współtowarzysz wielu wycieczek) oraz Paulina (pierwszy raz z nami na wycieczce, ale góry nie są jej obce, gdyż pochodzi z Żywca). Nasz dzisiejszy cel to przejście niebieskiego szlaku wokół Jarnołtówka i Pokrzywnej. Około godziny 10:00 meldujemy się na parkingu przy hotelu Carina. Zabieramy plecaki i ruszamy w kierunku Olszaka (453 m.n.p.m.), za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Przechodzimy obok domków ośrodka Złoty Potok i skręcamy w prawo, by po niecałych 20 metrach skręcić w lewo, tutaj czeka nas pierwsze mniejsze podejście. Przechodzimy obok hotelu Dębowe Wzgórze, tuż za którym na chwilę wychodzimy na drogę asfaltową, by przejść przez nią i po drugiej stronie szosy wchodzimy znów na szlak rozpoczynając tym samym zasadnicze podejście na Olszak.

Szlak w pobliżu hotelu Dębowe Wzgórze.

Rozpoczynamy podejście na Olszak (453 m.n.p.m.)

O godzinie 10.20 stajemy na szczycie, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, gdyż jest w całości zarośnięty drzewami. Może dobrym pomysłem byłoby postawienie tutaj wieży widokowej. Byłaby to ciekawa inicjatywa, na szlaku znajduje się wiele atrakcji, jednakże nie jest on tak popularny jak szlak na Biskupią Kopę. Z obserwacji wynika, że tam gdzie są wieże czy schroniska tam są i ludzie. Gdyby udało się postawić wieżę (powiedzmy podobną do tej w Wieszczynie) myślę, że uatrakcyjniło by to ten szlak.

Na szczycie Olszaka.

Po krótkiej przerwie na szczycie, ruszamy w dalszą drogę, spokojnym krokiem docieramy na skraj zabezpieczonego dawnego kamieniołomu. Schodzimy i w altanie odpoczynkowej postanawiamy zrobić dłuższą przerwę. Posilamy się kanapkami, popijamy wodą, robimy zdjęcia i ruszamy w dalszą drogę. Ale najpierw trochę informacji o samym kamieniołomie – czyli o Żabim Oczku:

Według przewodnika Żabie Oczko to pozostałości po dawnym kamieniołomie łupków. Skała ta charakteryzuje się łatwością dzielenia na cienkie tafle i od niepamiętnych czasów była wykorzystywana do pokrywania dachów domów oraz ścian, co chroniło je przed deszczami i wiatrami. Po zakończeniu eksploatacji wyrobisko wypełniło się wodą, tworząc malowniczy zakątek, otoczony kilkunastometrowej wysokości ścianami skalnymi, na których rośnie chroniona roślina, paprotka zwyczajna.

Żabie Oczko.

Żabie Oczko.

Ostatni rzut oka na Żabie Oczko i ruszamy w dalszą drogę.

 

 

 

 

Mijamy polanę z której roztacza się widok na Biskupią Kopę. Docieramy do pierwszego większego punktu widokowego na dzisiejszej trasie. Oczywiście przerwa jak zawsze, na zdjęcia. Roztacza się stąd widok na najwyższe wzniesienia Gór Opawskich: Biskupią Kopę (890 m.n.p.m.) oraz Srebrną Kopę (785 m.n.p.m.).

Polana, a w tle widoczna Biskupia Kopa (890 m.n.p.m.).

Z lewej Zamkowa Góra (571 m.n.p.m.), a w tle Srebrna Kopa (785 m.n.p.m.).

Widoki.

Widoczna wieża widokowa na Biskupiej Kopie.

Drugi najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich - Srebrna Kopa (785 m.n.p.m.).

 

 

 

 

 

Ruszamy dalej i docieramy do kolejnej atrakcji na dzisiejszym szlaku. Mianowicie są to skały Karolinki ciągnące się na zboczach góry o długości około 450 m. Maszerując zatrzymuję się by robić kolejne zdjęcia. W pewnym momencie, zatrzymujemy się na dłuższą przerwę na jednych ze skałek. Z miejsca tego rozpościera się najlepszy widok na Biskupią Kopę i Jarnołtówek.

Karolinki to wychodnie skalne zbudowane są głównie z łupków, metapiaskowców i metamułowców z otoczkami i domieszką żwiru. Tworzą ciąg o długości około 450 m i szerokości około 100 m. Grupa ta ma przebieg równoleżnikowy, zgodny z biegiem doliny jak i samego Złotego Potoku.

Biskupia Kopa (890 m.n.p.m.).

Jarnołtówek.

Po raz kolejny Biskupia Kopa.

Najwyższy szczyt całych Gór Opawskich - Pricny Vrch (975 m.n.p.m.).

Bukowa.

Dolina Złotego Potoku.

Kościół w Jarnołtówku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Schodzimy do Jarnołtówka gdzie przekraczamy drogę i przechodzimy na drugą stronę. Po chwili wracamy już na szlak i rozpoczynamy podejście na Karliki (kolejne skały na szlaku). Zanim jednak tam dotrzemy, gubimy w pewnym momencie szlak i wychodzimy na jakiejś polanie. Nie martwimy się jednak, ruszamy dalej i po kilku minutach wracamy na szlak.

Karliki są grupą skalną odsłaniającą się w prawym zboczu doliny Złotego Potoku na odcinku długości około 300 m, a szerokości od 50 m do około 120 m. Ekspozycja ta ułożona jest w przybliżeniu równoleżnikowego, posiada jeden oznakowany tablicą punkt widokowy znajdujący się w zachodniej części ekspozycji. Warstwy andelohorskie zbudowane są z przekładających się kilku typów litologicznych, wśród których wymienić należy najliczniej występujące meta-pyłowce-ilaste oraz meta-szarogłazy, a następnie zlepieńce metamorficzne, szarogłazy wstęgowe i zieleńce. Wszystkie te rodzaje skał przekładają się ze sobą, a proponowane stanowisko dokumentacyjne zbudowane jest z meta-pyłowców, meta-szarogłazów i zlepieńców metamorficznych.

Podejście na Karliki.

Droga na Karliki.

Droga na Karliki.

Karliki.

Widoki z Karlików.

Widoki z Karlików.

 

 

 

 

 

 

Krótka przerwa na Karlikach i ruszamy w dalszą drogę, szlak z tej strony wiedzie lasem, bez żadnych polan widokowych, spokojnym spacerem docieramy do kolejnej dziś atrakcji – Piekiełko (które już opisywałem w ostatniej relacji).

Piekiełko to nieużytkowany kamieniołom po wydobyciu łupka fyllitowego. Nazwę swoją zawdzięcza legendzie, według której na dnie głębokiego wyrobiska znajdowały się mityczne wrota do piekła. Wydobywany tu łupek z racji swych właściwości (skała daje się łatwo dzielić na niewielkiej grubości płyty o dużej powierzchni) wykorzystywany był lokalnie do okładania ścian budynków i produkcji dachówek.

Piekiełko.

 

Robimy kilka fotek i maszerujemy dalej. Tak jak ostatnio w przypadku Biskupiej Kopy, ruszamy w kierunku Gwarkowej Perci. Po drabinie schodzimy w dół i docieramy do doliny Bystrego Potoku

Gwarkowa Perć to stary kamieniołom, a jego pokonanie związane jest z zejściem po 35-stopniowej drabinie. Jest to jedyne takie miejsce w polskich Sudetach, które przy odrobinie dobrej woli można podciągnąć pod kategorię via ferrat, czyli „dróg żelaznych”. Jeszcze jedna, ale już prawdziwa via ferrata znajduje się w niemieckiej części Gór Łużyckich (Nonnenfelsen).

Gwarkowa Perć.

Droga na Gwarkową Perć.

 

 

Kierujemy się dalej za niebieskimi znakami szlaku turystycznego i docieramy do nieczynnej skoczni narciarskiej. Nie robimy tu jednak żadnej przerwy ruszamy w dalszą drogę.

Skocznia narciarska zbudowana została przez jednego z mieszkańców Prudnika w 1931 roku. Dopiero z wysokości wyraźnie widać jej zarys, rozbieg i miejsce lądowania zawodników. Skocznia była bardzo popularna i organizowano na niej szereg lokalnych zawodów, a skoki które tutaj oddawano, dochodziły do 40 metrów.

Nieczynna skocznia narciarska.

 

Mijamy także polanę na której znajduje się kaplica, gdzie w ciepłe letnie dni odprawiane są msze święte. Skręcamy w prawo i ruszamy w kierunku parkingu, gdzie meldujemy się koło godziny 14:00. Tak o to kończymy dzisiejszą wycieczkę. Zanim jednak wrócimy do domów, wybieramy się jeszcze na wieżę widokową do Wieszczyny.

Drewniana wieża znajduje się w centralnej części niewielkiej miejscowości turystycznej – Wieszczyna, przy byłym prewentorium dla dzieci (obecnie schronisko młodzieżowe). Budynek prewentorium powstał na początku XX w. i był to pierwszy ośrodek wypoczynkowy na Ziemi Prudnickiej wybudowany przez prudnicką rodzinę fabrykantów – Frankel, którzy byli właścicielami jednego z największych zakładów włókienniczych ówczesnych Niemiec (późniejszy „Frotex”). Franklowie wspierali również inne projekty turystyczne, które powstały na terenie Gór Opawskich przed 1945 r. Aktywnie działali w Morawsko Śląskim Sudeckim Towarzystwie Górskim.

Z zadaszonego tarasu roztacza się piękny widok na masyw Biskupiej Kopy i na pobliską okolicę.

Wieża została zbudowana w 2009 r. dzięki Gminie Prudnik i dotacjom unijnym i ma 15 metrów wysokości.

Srebrna Kopa (785 m.n.p.m.).

Biskupia Kopa (890 m.n.p.m.).

Z lewej Zamkowa Góra (571 m.n.p.m.), z prawej Szyndzielowa Kopa (533 m.n.p.m.).

Olszak (453 m.n.p.m.).

Panorama na Góry Opawskie.

 

 

 

 

 

 

Schodzimy z wieży pakujemy się do samochodu i ruszamy w drogę powrotną do Nysy. Uśmiechnięte miny Marcina i Pauliny utwierdzają mnie w przekonaniu, że wycieczka się udała. Mnóstwo atrakcji na szlaku sprawia, iż jest on bardzo ciekawy i godny polecenia.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 219 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

4 kometarzy on Pokrzywna i Jarnołtówek 2014

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.