Jested 2017

Jested to najwyższy szczyt Grzbietu Jesztiedzkiego i zarazem Grzbietu Jesztiedzko-Kozakowskiego, który zdobyliśmy w lipcu 2017 roku. Zapraszamy.

Z życia Świat Gór:

Kolejny wtorek tak więc czas na kolejną relację z cyklu zaległości. Dziś cofniemy się do lipca 2017 roku, kiedy to razem z Oddziałem PTTK Tryton w Nysie wybraliśmy się na wycieczkę górską w najdalej wysunięte na zachód pasma Sudetów, aby zdobyć dwa szczyty zaliczane do Korony Sudetów – Jested i Luz. Dziś pierwszy z nich.

Kolejny aktywny weekend za nami, a raczej za Adrianem, bowiem w sobotę uczestniczył w kolejnych zajęciach na kursie przewodnickim, natomiast w niedzielę wziął udział w ostatnich zajęciach kursu na przodownika turystyki kolarskiej (o czym za jakiś czas na blogu napiszemy). Przed nami natomiast w weekend wycieczka z Trytonkami do Rud Raciborskich i Kędzierzyna-Koźla, a za dwa tygodnie wycieczka górska w ramach cyklu Szlakiem Korony Sudetów na Slunecną i Velky Roudny.

Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Parking Vyprez – Jested – Nartostrada – Skocznie – Liberec

Długość: ok. 4,5 km

Punkty GOT: 6 pkt.

Szczyty do Korony Sudetów: 1

Relacja:

W pierwszy weekend lipca razem z Oddziałem PTTK Tryton w Nysie postanowiliśmy wybrać się na kolejną górską wycieczkę, która miała się odbyć w ramach stworzonego przeze mnie cyklu „Szlakiem Korony Sudetów”. Za cel tym razem obraliśmy sobie dwa najdalej na zachód wysunięte szczyty zaliczane do tej jednej z najbardziej prestiżowych odznak, a mianowicie Jested (1012 m.n.p.m.) i Luz (793 m.n.p.m.).

Jako że do Liberca skąd mieliśmy wyruszyć na Jested z Nysy jest blisko 300 km, wyjazd zaplanowaliśmy na godzinę 5:00. Udało nam się również w taki sposób zorganizować wycieczkę, aby dwoje kierowców z nami pojechało, tak aby nie obawiać się przymusowej pazu (bowiem w planie dwa szczyty oddalone od siebie).

Droga do Liberca upływa nam w miarę sprawnie. Organizujemy konkurs z nagrodami, Marcin oraz Jarek, czyli nasi przewodnicy opowiadają różne ciekawostki, włączamy również film o Jurku Kukuczce i na godzinę 10:30 docieramy na parking Vyprez nad Libercem skąd już za chwilę wyruszymy na najwyższy szczyt Grzbietu Jesztiedzkiego.

Sam parking Vyprez leży na takiej jakby przełęczy na wysokości 768 m.n.p.m., a szczyt ma 1012 m.n.p.m., do przejścia na szczyt mamy ok 2 km., tak więc wielkich podejść nie musimy się spodziewać. Ruszamy początkowo asfaltem za znakami czerwonego i zielonego szlaku turystycznego.

Ruszamy na Jested.

Z rozpędu przechodzimy miejsce, w którym nasz szlak czerwony skręca w prawo i dalej idziemy asfaltem. Po chwili jednak sprawdzamy mapy i orientujemy się, że musimy wrócić kawałek, aby wejść na właściwy szlak (zielonym też byśmy zdobyli Jested ale nie chcemy iść asfaltem).

Po chwili wędrujemy już właściwym szlakiem i w końcu ścieżką, a nie asfaltem. Szlak zaczyna nas powoli wyprowadzać coraz wyżej. W pewnym momencie docieramy do miejsca w którym wyłania się symbol Liberca, czyli monumentalna wieża na szczycie Jested. W miejscu tym postanawiamy zrobić sobie krótką przerwę na pamiątkowe zdjęcie.

Wędrujemy.

Wieża na Jestedzie.

Trytonki.

Jested Świat Gór.

Trytonki na szlaku.

Po chwili wędrujemy już dalej, a ścieżka coraz bardziej zaczyna się piąć ku górze. Jednak podejść nie ominiemy, jedno większe się pojawia. Sprawnie jednak je pokonujemy, aby po kilkuset metrach wyjść znów na drogę asfaltową.

Od razu w naszych głowach pojawiają się porównania z Pradziadem, czyli najwyższym szczytem Wysokiego Jesionika, gdzie też w pewnym momencie idąc szlakiem Bilej Opavy wychodzi się na asfalt, który idzie jakby wokół szczytu wyprowadzając w końcu na wierzchołek. Tutaj również mamy taką samą sytuację.

Nie pozostaje nam nic innego jak powoli wędrować asfaltem w stronę szczytu. Zatrzymujemy się tylko co jakiś czas aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, bowiem panorama widokowa jest cudowna. Mamy dziś widoki na okoliczne szczyty, położony w dole Liberec czy oddaloną kopalnię w Bogatyni.

Wieża na Jestedzie.

Pierwsze większe widoki.

Widoki.

Kopalnia w Bogatyni.

Ścieżka na szczyt.

Daria i Adrian czyli Świat Gór.

Razem z Trytonkami.

Widoki.

W oddali kopania w Bogatyni.

Liberec

Skałki.

O godzinie 11:30 stajemy na szczycie najwyższego szczytu Grzbietu Jesztiedzkiego tak więc kolejny szczyt do Korony Sudetów zdobyty. Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia przy tablicy szczytu, a także razem z członkami zarządu Oddziału organizujemy małą uroczystość. Dokonujemy uroczystego wręczenia legitymacji nowym członkom Oddziału, a ponadto wszystkim uczestnikom wręczamy okolicznościowe certyfikaty potwierdzające zdobycie szczytu.

Po tej uroczystości razem z Marcinem ogłaszamy godzinną przerwę na szczycie. Z Darią udajemy się oczywiście jeszcze po pieczątki, by po chwili dołączyć do Marcina, Jarka i reszty ekipy przy stoliku w restauracji. Będąc w Czechach obowiązkowo trzeba napić się kofoli, a do tego wycieczka bez sera smażonego to nie wycieczka. Także po chwili raczymy się już wspomnianą potrawą i odpoczywamy.

Warto w tym momencie dodać trochę informacji na temat samego szczytu:

Jested (1012 m.n.p.m.) – najwyższy szczyt Grzbietu Jesztiedzkiego i zarazem Grzbietu Jesztiedzko-Kozakowskiego.  Leży na południowy zachód od Liberca w północnych Czechach. Jest to znany ośrodek sportów narciarskich. Na szczycie góry Jested znajduje się trzygwiazdkowy hotel, do którego prowadzi trzykilometrowa asfaltowa droga z przełęczy Tetreví sedlo (770 m n.p.m.) położonej na drodze z Liberca do miasta Cesky Dub.

Unikalna budowla na szczycie Jestedu stała się dominantą Liberca i regionu. Już w 1876 roku na szczycie Jested wybudowano pierwszą pięciometrową drewnianą wieżę widokową, w 1889 roku zastąpiła ją następna drewniana wieża, którą jednak musiano w 1902 roku, z powodu złego stanu, rozebrać. Pięć lat później na szczycie Jested wybudowano górski hotel, którego architektem był Ernst Schäfer. Hotel ten jednak w 1963 roku spłonął.

W latach 1966 – 73 przebiegała budowa obecnego nadajnika telewizyjnego, który wybudowano według projektu arch. Karla Hubacka. Budowla uzyskała później prestiżową nagrodę Perreta Międzynarodowej Unii Architektów – Jested uzyskał tytuł Budowla stulecia. Nadajnik ma wysokość 93 m. Na szczyt Jeetedu prowadzi kabinowa kolejka linowa. Na parterze jest wolnodostępny kryty taras widokowy, piękny widok jest też z restauracji lub kawiarni na piętrze. Na następnych piętrach jest hotel.

Po przerwie wychodzimy przed restaurację robimy jeszcze pamiątkowe zdjęcie grupowe i rozpoczynamy zejście w stronę przełęczy Jestedka, za znakami czerwonego szlaku turystycznego. Zejście oczywiście asfaltem, okrążamy wierzchołek dookoła (jak na Pradziadzie) i docieramy na przełęcz.

Jested zdobyty.

Wręczamy legitymacje.

Zbyszek i Marcin.

Widoki.

Parking na przełęczy Jestedka.

Widoki.

Wieża na Jestedzie.

Trytonki na Jestedzie.

Widoki.

Liberec.

Daria.

Wieża na Jestedzie.

Z przełęczy skręcamy w lewo i nadal asfaltem kierować się będziemy w dół w stronę Liberca, na początek za znakami zielonego szlaku turystycznego, a po około 200 metrach wejdziemy na ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną, która sprowadzi nas nartostradą na parking w okolicach słynnych skoczni narciarskich.

Wędrujemy.

Trytonki na szlaku.

Wędrując dalej wychodzimy na polanę, która w zimie staje się stokiem narciarskim. Nad nami przejeżdża kolejka linowa wożąca ludzi na szczyt Jestedu. Oczywiście robimy pamiątkowe zdjęcia kolejki, a także przez chwilę podziwiamy panoramę na Liberec, robimy kilka zdjęć i ruszamy ostro w dół.

Wkraczamy na ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną.

Kolejka na Jested.

Z Trytonkami.

Schodzimy.

Wieża na Jestedzie.

O godzinie 13:20 docieramy w pobliże słynnych skoczni narciarskich w Libercu, na których rokrocznie można podziwiać zmagania Kamila Stocha i innych skoczków narciarskich. Docieramy na trybuny gdzie robimy pamiątkowe zdjęcia i chwilę przerwy na odpoczynek po krótkim lecz bardzo stromym zejściu. Warto w tym miejscu zamieścić trochę informacji o skoczniach:

Kompleks skoczni narciarskich Jested (HS134 oraz HS100), usytuowany na zboczu góry Jested (1012 m n.p.m.) na południe od Liberca. Organizowane są na nim konkursy zaliczane do Pucharu Świata, Pucharu Kontynentalnego, Mistrzostw Czech, a także Letniego Grand Prix.

Na kompleksie tym w 2009 roku odbyły się zawody w ramach Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym. W roku 2013 na skoczni normalnej odbyły się na skoczni zawody w ramach Mistrzostw świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Skocznie posiadają sztuczne oświetlenie i igelit.

Z Szymonem.

Trytonki przy skoczniach.

Skocznie w Libercu.

Po chwili ruszamy w dalszą drogę, lecz za długo wędrować nie będziemy bowiem po niecałych 200 metrach docieramy do drogi, którą rano wjeżdżaliśmy na parking Vyprez. Kontaktujemy się z naszymi kierowcami, którzy po kilku chwilach po nas podjeżdżają i w taki sposób kończymy pierwszą część naszej wycieczki.

I jesteśmy na dole.

Dalsza część wycieczki, czyli zdobycie najwyższego szczytu Gór Łużyckich – Luz (793 m.n.p.m.), w następnej relacji. Natomiast jeśli idzie o Jested to na pewno tą część wycieczki zaliczymy do udanych, kolejny szczyt do Korony Sudetów zdobyty, odwiedziliśmy przy tym kilka ciekawych miejsc godnych polecenia.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 193 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*