Karpacz i okolice

Karpacz to miasto położone u podnóża najwyższego szczytu Sudetów – Śnieżki (1603 m n.p.m.). Dziś ważny ośrodek turystyczny Karkonoszy. Zapraszam.

Relacja:

Dzisiejsza relacja będzie dosyć nietypowa. Chciałem pokrótce przedstawić jedną z ważniejszych miejscowości położonych w Karkonoszach, a mianowicie Karpacz. Wielu turystów wybierając się w najwyższe pasmo Sudetów, przeważnie wędruje po górskich szlakach, ale rzadko spaceruje po miejscowości, która skrywa wiele ciekawych miejsc. Dlatego też w tym wpisie chciałbym przedstawić kilka ciekawostek o tej ciekawej miejscowości i jej najbliższych okolicach.

Karpacz to karkonoskie miasto położone u podnóża Śnieżki. Dzieje miasta łączą się nierozerwalnie z okolicznymi Kowarami. Do wytapiania rudy żelaza w Kowarach potrzebowano dużych ilości węgla drzewnego, ten węgiel był dostarczany przez smolarzy w obszarze teraźniejszego Karpacza. Tak wyglądały początki miejscowości.

Po wojnie trzydziestoletniej (XVII wiek), w miejscowości rozpoczęli osiadać uciekinierzy z Czech. Duża ilość z nich to Laboranci – parający się robieniem specyfików z ziół. Dzięki nim Karpacz zaczął się rozwijać. Z czasem nasiliło się pielgrzymowanie do Kaplicy Św. Wawrzyńca na Śnieżce, zaczęto tworzyć nowe profesje – przewodnik górski i tragarz lektyk – dla majętniejszych pielgrzymów. Tak rozpoczęła się turystyka w tym rejonie i wycieczki po Karkonoszach.

Leżący u stóp uroczych Karkonoszy z górującą nad otoczeniem Śnieżką Karpacz szybko stał się miejscowością wypoczynkową. Przełom XIX i XX wieku to rozbudowa kolei, a z nią postęp rozbudowy miejscowości. To także ośrodek sportów zimowych – narciarstwa, saneczkarstwa – z początkiem XX wieku urządzane były w tym miejscu pierwsze turnieje.

Karpacz stanowi doskonałe miejsce startowe dla pieszych wędrówek po Karkonoszach. W kilku punktach miejscowości mają swój początek różne szlaki, które prowadzą turystów niezwykłymi ścieżkami w piękne, urokliwe rejony gór. Niezależnie od tego, którą trasę wybierzemy to Karkonosze pokażą nam to, co w nich najpiękniejsze – bliskość natury i wspaniałe krajobrazy.

Zwiedzając Karpacz warto wybrać się na tutejszy deptak gdzie znajduje się słynny Skwer Zdobywców. Idea oraz wykonanie są zbliżone do znanych polskich alei gwiazd. Znajduje się tu ponad 20 płyt z brązu, w których odlano ślady butów największych sław polskiego himalaizmu i opatrzono je podpisami. Pomysłodawczynią tego wyjątkowego miejsca, jest Magda Siemaszko-Arcimowicz, która jest gospodarzem schroniska Samotnia. To dzięki niej do Karpacza co roku przyjeżdżają największe polskie sławy wspinaczki. W 2010 roku przypadła 30 rocznica polskiej wyprawy zimowej na Mount Everest Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego. Na pamiątkę tego wydarzenia na Skwerze Zdobywców ustawiono ważący ponad 12 ton Kamień Everestu.

Karpacz - deptak.
Karpacz – deptak.
Karpacz - skwer zdobywców.
Karpacz – skwer zdobywców.
Karpacz - skwer zdobywców.
Karpacz – skwer zdobywców.

Spacerując po deptaku oprócz słynnego Skweru Zdobywców można zobaczyć także tzw. Lipę Sądową. W starożytnej Grecji lipa symbolizowała niewinność, czystość i nadzieję. Sadzono ją w centralnym miejscu osady, a pod jej koroną odbywano narady wojenne, sądy, obrzędowe tańce i zawierano małżeństwa. Jak głosi tradycja, także w Karpaczu, przy ładnej pogodzie, pod rozłożystą lipą stojącą naprzeciwko obecnej restauracji Bachus (dawna karczma sądowa) odbywały się sołtysie sądy.

Karpacz - lipa sądowa.
Karpacz – lipa sądowa.

W obrębie deptaku znajduje się także Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Budowa tej świątyni (zaprojektowanej przez Wrocławskiego architekta Ludwiga Schneidera) rozpoczęła się w dniu 26 kwietnia 1909 roku. W dniu 28 października 1909 roku został założony krzyż na wieży, a w dzień wspomnienia św. Anny 26 lipca 1910 roku świątynia została poświęcona.

Charakterystyczny kształt świątyni razem z wieżą nakrytą cebulastym dachem hełmowym nawiązuje do barokowej architektury tyrolskiej. We wnętrzu świątyni jest umieszczony ołtarz główny w stylu późnobarokowym ozdobiony obrazem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i dwoma bocznymi posągami przedstawiającymi postacie św. Piotra i św. Antoniego. W starej części świątyni na drewnianym stropie jest namalowana polichromia pochodząca z czasów budowy świątyni.

Warto także dodać, ze w najbliższym sąsiedztwie deptaka znajduje się także Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa, który zbudowany został jako świątynia ewangelicka dzięki staraniom „Stowarzyszenia Budowy Kościoła”, na którego czele stał pastor Richard Gunther z Miłkowa. Uroczyste poświęcenie kościoła odbyło się 13.09.1908 r. Od końca II wojny światowej służy katolikom. Budowla ma cechy neoromanizmu i neogotyku.

Wewnątrz znajduje się ołtarz z piaskowca upamiętniający 1000- lecie chrztu Polski, tryptyk ołtarzowy z centralnym obrazem Pana Jezusa z otwartym sercem oraz obrazy boczne przedstawiające św. Józefa i św. Izydora, czy ambona wykonana w szkole drzeworytnictwa w Cieplicach.

Karpacz - trzy ważne świątynie miasta.
Karpacz – trzy ważne świątynie miasta.
Karpacz - Kościół Nawiedzenia NMP.
Karpacz – Kościół Nawiedzenia NMP.
Karpacz - Kościół Nawiedzenia NMP.
Karpacz – Kościół Nawiedzenia NMP.
Karpacz - Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Karpacz – Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Tuż obok drugiej wspomnianej świątyni znajduje się bardzo ciekawe Muzeum Sportu i Turystyki. Placówka mieści się w zabytkowych domu przysłupowym, pochodzącym z XVIII wieku. Zostało uroczyście otwarte 4 września 1974 roku.

Wewnątrz znajduje się m.in. wystawa dotycząca genezy i rozwoju turystyki w Karkonoszach. Zgromadzone tu eksponaty i zdjęcia dokumentują najważniejsze przejawy działalności gospodarczej, ułatwiającej i przyspieszającej „zdobywanie” gór: pracę górników, hutników, drwali, pasterzy i zielarzy. Kolorowa, ceramiczna rzeźba przedstawia współczesną wersję legendarnego „Ducha Gór” – Rzepióra. Dawne ryciny i oryginalny sprzęt informują o specyficznych sposobach podróżowania w Karkonoszach w XIX wieku, m.in. o noszeniu turystów w góry w specjalnych lektykach. Osobny fragment działu poświęcony jest roli, jaką odegrali Polacy w rozwoju tych ziem. Znaleźć tu można podobizny wybitnych Polaków, którzy przebywali w Karkonoszach, wybrane wpisy z ksiąg pamiątkowych wykładanych w schroniskach (XVIII i XIX w.) i samą Księgę Śnieżki.

Kolejna część ekspozycji dotyczy rozwoju sportów zimowych w Karkonoszach. Te zaś są regionem, gdzie rozwinęły się głównie sporty zimowe, a wśród nich saneczkarstwo. Po II wojnie światowej Karpacz stał się centrum sportu bobslejowego i saneczkowego w Polsce. W Karkonoszach organizuje się również wiele zawodów i rajdów narciarskich; ożywioną działalność rozwijają alpiniści. Eksponaty zgromadzone w tym dziale pozwalają prześledzić rozwój sprzętu sportowego, poczynając od najstarszych egzemplarzy nart, karpli, sanek i bobslejów. Znajduje się tu również wiele trofeów sportowych wybitnych zawodników, a także dokumentów i pamiątek osobistych zasłużonych działaczy.

Na górnej kondygnacji muzeum znajduje się ekspozycja dotycząca ochrony przyrody, ale przede wszystkim uwagę przyciąga wystawa dotycząca nestora sudeckiego przewodnictwa – Tadeusza Stecia. Jest tutaj kilka zdjęć, a także jego wydane publikacje. Ciekawostką są także liczne blachy przewodnickie. Sam Tadeusz Steć był przewodnikiem sudeckim, krajoznawcą, gawędziarzem, działaczem społecznym, autorem przewodników górskich, książek oraz artykułów poświęconych przeszłości Sudetów Zachodnich.

Karpacz - Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz – Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz - Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz – Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz - Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz – Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz - Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz – Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz - Muzeum Sportu i Turystyki.
Karpacz – Muzeum Sportu i Turystyki.

W pobliżu deptaka znajduje się multimedialna ekspozycja przedstawiająca legendarny i historyczny świat Karkonoszy oraz ich władcy Ducha Gór. Placówka poświęcona jest legendom i przekazom dotyczącym historii Karkonoszy, a także postaciom z nimi związanym: zielarzom, poszukiwaczom minerałów (walończykom), hutnikom, czy legendarnej postaci – Liczyrzepie (Duchowi Gór). Część ekspozycji zlokalizowana jest w podziemiach i wykorzystuje wrażenia powodowane przez światło i dźwięk.

Przed placówką znajduje się także rzeźba Ducha Gór. Postać ta kojarzy się Niemcom jako Rübezahl, Czechom – Pan Jan lub Krakonos, a Polakom – Liczyrzepa, Rzepiór, czy Rzepolicz. Według najbardziej znanej z wielu legend dawno temu zakochał się on bez pamięci i porwał do swojego karkonoskiego zamczyska urodziwą córkę świdnickiego księcia. Księżniczka, chcąc uśpić jego czujność kazała mu na polu liczyć rzepy, co pozwoliło jej uciec w doliny do ukochanego narzeczonego. Od tego czasu karkonoski Duch Gór zyskał pogardliwe miano Liczyrzepy. I jeszcze dziś, gdy w górach grzmi starzy ludzie mówią, że to Liczyrzepa rozpacza po stracie ukochanej.

Karpacz - Karkonoskie Tajemnice.
Karpacz – Karkonoskie Tajemnice.

Idąc dalej za Karkonoskie Tajemnice możemy dojść do zapory na Łomnicy. Jest ona jedną z najbardziej dzikich i niebezpiecznych rzek Karkonoszy. W górnym odcinku średni spadek jej wód wynosi 72 promile, podczas gdy w dolnym odcinku jest on siedmiokrotnie niższy.

Łomnica jest bardzo kapryśna i zdradliwa. Podczas powodzi w 1897 zniszczyła wiele domów, dróg, gospodarstw rolnych i  linię kolejową. W ramach wielkiego programu przeciwpowodziowego Prus, w latach 1910-1915 na wielu odcinkach uregulowano koryto rzeki. Wzniesiono wtedy także zapory przeciwrumoszowe, zatrzymujące materiały niesione przez wezbrane wody . Skuteczność systemu została potwierdzona podczas „Powodzi Tysiąclecia” w 1997 roku.

Korona zapory ma długość 105 m. Utworzyła ona niewielkie jeziorko zaporowe, a nadmiar wód spada w dół malowniczymi kaskadami.

Karpacz - zapora na Łomnicy.
Karpacz – zapora na Łomnicy.

Idąc dalej w tym kierunku możemy dotrzeć do jednej z najważniejszych atrakcji Karpacza, jaką jest oczywiście Świątynia Wang. Dziś jest to ewangelicki kościół parafialny w Karpaczu, który zbudowany został z sosnowych bali w miejscowości Vang w południowej Norwegii, na przełomie XII i XIII wieku. Powstał jako jeden z około tysiąca (przetrwało kilkadziesiąt) norweskich kościołów klepkowych (słupowych) – stavkirke. Uważany jest za najstarszy drewniany kościół w Polsce.

W XIX wieku świątynia stała się już za mała na potrzeby ludności miejscowości Vang, która chcąc wybudować sobie nowy kościół, musiała zaciągnąć pożyczkę na pokrycie kosztów budowy. Kościół był mocno zniszczony, ale nadawał się do sprzedaży w celu rozbiórki i odbudowania w innym miejscu. Wtedy norweski malarz Jan Krystian Dahl przebywający w Dreźnie skłonił pruskiego króla Fryderyka Wilhelma IV do jej zakupu za 427 marek dla berlińskiego muzeum.

W 1841 rozebraną świątynię przewieziono najpierw do Szczecina, a potem do Berlina, jednak zaprzyjaźniona z królem hrabina Fryderyka von Reden z Bukowca przekonała go, żeby przewieźć ją na Śląsk. Argumentem było to, że gmina, do której należał Karpacz Górny, Borowice, Wilcza Poręba i Budniki, nie miała kościoła i była obsługiwana okazjonalnie przez duchownych z Kowar lub Miłkowa. Dokładne położenie wyznaczył dyrektor sobieszowskiego zarządu dóbr rodu Schaffgotschów, wyliczając najkrótsze czasy dojścia z poszczególnych miejscowości. Wzięto też pod uwagę scenerię, w jakiej miał stanąć kościółek. Świątynię najpierw Odrą przewieziono do Malczyc, potem drogą lądową do Karpacza Górnego, w którym znalazł się w roku 1842.

Znaczna część oryginalnych elementów kościoła nie nadawała się do użytku. Kierujący budową pisał w kwietniu 1844 roku, że z Norwegii przewieziono tylko jedną piętnastą jego fragmentów. Brakujące części dorabiano w trakcie budowy na podstawie rysunków. W zrekonstruowanym kościele wybudowano krużganki, wieżę oraz wykonano okna w krużgankach i w ścianach wewnętrznych, których pierwotny kościół nie posiadał. Oryginalne są umieszczone pośrodku kościoła cztery drewniane kolumny oraz bogato rzeźbione portale, a także rzeźbione lwy nordyckie. Dobudowano też wysoką kamienną dzwonnicę, która chroni drewnianą świątynię przed wiatrem znad Śnieżki.

Zwiedzanie świątyni rozpoczyna się o określonych godzinach i polega na tym, że wysłuchuje się nagrania, a następnie można obejść świątynię krużgankami. Warto wspomnieć, że konstrukcja kościoła wykonana jest bez użycia gwoździ, wszystkie połączenia zrealizowano przy pomocy drewnianych złączy ciesielskich. Wnętrze świątyni ozdobione jest oryginalnymi zdobieniami i rzeźbami.

Karpacz - Świątynia Wang.
Karpacz – Świątynia Wang.
Karpacz - Świątynia Wang.
Karpacz – Świątynia Wang.

Po wyjściu z środka warto wybrać się jeszcze na przykościelny cmentarz, gdzie pochowani zostali zarówno wierni z miejscowej parafii (np. Henryk Tomaszewski) oraz ich duszpasterze, jak również osoby, które zginęły w górach (np. Julianne Caroline Korber – właścicielka Riesenbaude, zmarła 22 listopada 1884 i pochowana 6 dni później). Warto dodać, że 29 kwietnia 2014 roku na cmentarzu przy świątyni Wang został pochowany Tadeusz Różewicz. Przy cmentarzu znajduje się również punkt widokowy z którego roztacza się panorama na Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie oraz Rudawy Janowickie na czele z charakterystycznymi Sokolikiem i Krzyżną Górą.

Karpacz - Świątynia Wang i cmentarz.
Karpacz – Świątynia Wang i cmentarz.
Panorama z punktu widokowego przy świątyni.
Panorama z punktu widokowego przy świątyni.
Z prawej nagrobek Tadeusza Różewicza.
Z prawej nagrobek Tadeusza Różewicza.

Kolejną ciekawostką Karpacza jest Skocznia Narciarska Orlinek. Warto wiedzieć, że w roku 1912 w okolicach obecnego hotelu Orlinek wzniesiono pierwszą drewnianą skocznię, na której w 1914 r. wykonano rekordowy skok na odległość 38,5 m. W 1932 roku została ona zmodernizowana, a punkt krytyczny wynosił 45m.

Po II wojnie światowej obiekt został rozebrany z powodu złego stanu technicznego. Już w 1946 roku rozpoczęto pierwsze prace budowlane nad nową drewnianą skocznią, pod kierunkiem Stanisława Marusarza. Co ciekawe, budowana według jego wskazówek skocznia powstała bez żadnych planów i dokumentacji technicznej. Sportowiec ujawnił kiedyś, że skocznia powstała: „…z głowy i doświadczeń zdobytych na skoczniach całego świata”.

Drewniana konstrukcja Orlinka nie oparła się jednak silnym karkonoskim wiatrom i w latach 70-tych zapadła decyzja o wzniesieniu nowej, stalowej konstrukcji. W 1979 roku otwarto nową skocznię im. Stanisława Marusarza.

W 2000 roku Orlinek został ponownie przebudowany w związku z przygotowaniami do organizacji Mistrzostw Świata Juniorów. Skocznia posiada homologację FIS. Rekord skoczni należy do Adama Małysza, który ustanowił go podczas Mistrzostw Polski Seniorów w Skokach Narciarskich w 2004 roku, oddając skok na odległość 94,5 m. Obecnie skocznia wykorzystywana jest jako punkt widokowy.

Karpacz - Orlinek.
Karpacz – Orlinek.
Karpacz - Orlinek.
Karpacz – Orlinek.
Panorama Karpacza ze skoczni.
Panorama Karpacza ze skoczni.

Będąc w Karpaczu warto  wybrać się do Centrum Informacyjnego KPN. Mieści się ono w jednym z niewielu zachowanych w regionie domów o typowej karkonoskiej architekturze. Tutaj na parterze znajduje się sala prezentująca walory turystyczne Karkonoszy – ich krajobrazy, geologię i geomorfologię oraz historię poszukiwań minerałów i złota w Karkonoszach.

Można tu podziwiać panoramy najpiękniejszych zakątków naszych gór, charakterystyczne formy terenu wschodnich Karkonoszy na trójwymiarowym modelu dotykowym i obejrzeć animacje o ich powstawaniu, a także zobaczyć „na żywo” karkonoskie minerały. Bardzo ciekawa jest również podłoga, która jest mapą geologiczną wschodnich Karkonoszy, bowiem wykonana została w formie kamiennej mozaiki.

Tuż obok budynku centrum informacyjnego znajduje się tzw. Domek Laboranta. Tutaj mieści się ciekawa ekspozycja dotycząca laborantów – słynnego cechu zielarzy-aptekarzy, działających dawniej w Karpaczu i okolicach, produkujących leki z karkonoskich ziół. Ekspozycja prezentuje m.in. bogato zdobione pudełka laboranckie, w których przechowywano zebrane rośliny czy szklane butelki i fiolki, w których trzymano uzdrawiające mikstury.

Oczywiście będąc w samym Centrum Informacyjnym Karkonoskiego Parku Narodowego można zaopatrzyć się w materiały edukacyjne wydane przez park narodowy. Mi również udało się zdobyć wiele ciekawych publikacji, które na pewno przydadzą mi się w poznawaniu pięknych Karkonoszy.

Karpacz - Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz – Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz - Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz – Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz - Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz – Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz - Centrum Informacyjne KPN.
Karpacz – Centrum Informacyjne KPN.

Ostatnią ciekawostką, którą polecam odwiedzić będąc w Karpaczu są Krucze Skały. Jest to granitognejsowa wychodnia skalna w postaci filarów sięgających do 25 m wysokości. Występują one na zboczach Kruczej Kopy w dolinie Płomnicy. Występują w nich duże skupiska pegmatytów z kryształami cennych minerałów: korundów, szafirów i turmalinów.

Według podań najstarsze sztolnie na Kruczych Skałach miały być drążone już w średniowieczu przez poszukiwaczy złota i kamieni szlachetnych. Informuje o tym pamiątkowy kamień umieszczony u podnóża skał. W XVIII wieku niejaki Gottfried Exner miał założyć tu dwie kopalnie glinki kaolinowej, pracujące na potrzeby manufaktur z Berlina. Mówiło się, że za tonę tej glinki, wykorzystywanej do wyrobu porcelany, właściciel kopalni otrzymywał 20 franków w złocie. W wyniku tych prac powstały dwie nisze widoczne na jednym z filarów.

Obecnie Krucze Skały stanowią centrum wspinaczkowe obejmujące kilkadziesiąt tras o różnym stopniu trudności.

Karpacz - Krucze Skały.
Karpacz – Krucze Skały.

To tyle jeśli chodzi o Karpacz. Oczywiście nie są to wszystkie atrakcje tej miejscowości, jest ich więcej, lecz osobiście ich jeszcze nie odwiedziłem. Dlatego też na blogu prezentuję to co udało mi się odwiedzić. A teraz czas wspomnieć nieco o ciekawostkach w pobliżu Karpacza.

Miłków:

Na początek wart wspomnieć o Miłkowie. Jest to miejscowość w której znajduje się kilka ciekawostek. Jedną z nich jest kościół św. Jadwigi. Pierwotny kościół pochodzący z XIII wieku uległ zniszczeniu w czasie wojen husyckich. Nowy wzniesiono w latach 1542-1543. Był przebudowany w XVIII w., wzbogacony o wieżę zachodnią i przybudówki w 70 latach XIX w.

Jest to kościół orientowany, murowany w obecnym układzie dwunawowy z nieforemnym, wielobocznym zakończeniem części wschodniej, z wieżą od zachodu oskarpowaną na narożach, ujętą kruchtami, nakryty dwuspadowym dachem i neogotyckim hełmem na wieży. We wnętrzu zachowały się: gotycka rzeźba Madonny z ok. 1440 , renesansowy strop kasetonowy i stalle oraz wyposażenie pochodzące z XVIII w i XIX w.

Miłków - Kościół św. Jadwigi.
Miłków – Kościół św. Jadwigi.
Miłków - Kościół św. Jadwigi.
Miłków – Kościół św. Jadwigi.

Ciekawostką kościoła są wmurowane w ścianę transeptu bogato zdobione barokowe nagrobki. Wykute w granicie epitafia upamiętniają członków najbardziej niezwykłej organizacji cechowej, jaka istniała w Europie – karkonoskich laborantów. Legenda mówi, że pierwsi przybyli w Karkonosze z Pragi. Uciekali przed prześladowaniami religijnymi i byli wykształconymi na tamtejszym uniwersytecie lekarzami. Legenda zachowała ich imiona, nazywali się Mikołaj i Salomon. W Karpaczu przyjął ich gościnnie miejscowy ogrodnik Melchior Grossman, ofiarował im gościnę i dach nad głową. W zamian za dobrodziejstwo obydwaj medycy nauczyli karkonoskich górali rozpoznawać zioła rosnące na zboczach gór i produkować z nich lekarstwa na choroby, nie tylko te pospolite, ale także groźne i odbierające człowiekowi życie, takie jak tyfus czy ospa.

Uczniowie dwóch uczonych Prażan – Mikołaja i Salomona dali początek jedynej w historii organizacji cechowej zrzeszającej specjalistów od medycyny naturalnej. Początkowo nazywano ich destylatorami ale później przylgnęła do nich nazwa laborantów. Trudnili się głównie zbieraniem górskich roślin, z których przyrządzali balsamy i lekarstwa, działali na przełomie XVIII i XIX wieku, w czasach kiedy medycyna w Europie raczkowała i zdominowana była przez „uczonych” szarlatanów.

Centrum tego procederu stanowił Karpacz, który przynależał do parafii w Miłkowie. Stąd też laboranci, którzy utworzyli odrębny cech, figurowali w księgach parafii w Miłkowie i chowani byli na tutejszym cmentarzu. Laboranci byli jedyną nadzieją na zdrowie, a nieraz i życie dla ludności zamieszkującej górskie wioski i położone w dolinach miasteczka po obydwu stronach masywu Karkonoszy. Do Karpacza, a potem także do Miłkowa ciągnęli chorzy z Niemiec, z czeskich dolin, nawet z Węgier i z Polski, której granice leżały wtedy hen, hen za siódmą górą. Sława laborantów była wielka. Nie byli oni tylko lokalną ciekawostką, grupką szarlatanów próbujących leczyć ludzi naparem ziół.

Laboranci próbowali systematyzować swoją wiedzę, nie robili tego co prawda na piśmie, ale wychowywali adeptów. Mieli własny cech, który należał do najsilniejszych i najbogatszych organizacji cechowych na terenie Austrii i Niemiec. Działali na mocy przywilejów królewskich, mieli swojego przełożonego, który był jednocześnie kontrolerem ich działalności z ramienia cesarza Austrii, a potem króla Prus. Funkcję tę za panowania austriackiego pełnił zwykle miejski lekarz z Jeleniej Góry, który dwa stulecia wstecz nazywany był fizykiem, a za czasów pruskich lekarzem obwodowym.

Laboranci mieszkali głównie w Karpaczu i Miłkowie. Od końca XVIII wieku władze Królestwa Pruskiego zaczęły jednak ograniczać działalność laborantów, kolejno ograniczono produkcję dozwolonych preparatów (1790 r.) i możliwości handlu (1809 r.), aż wreszcie zakazano przyjmowania do cechu nowych czeladników (1843 r.). Ostatni mistrz laborancki Ernst August Zoelfel zmarł w Karpaczu w 1884 roku.

Miłków - epitafia laborantów.
Miłków – epitafia laborantów.

To nie koniec ciekawostek tego miejsca. Otóż przy kościele można zobaczyć materialne ślady feudalnego wymiaru sprawiedliwości  – kamienny pręgierz („słup hańby”). Powstał on tuż po wojnie trzydziestoletniej na rozkaz właściciela wsi, który obawiał się wystąpienia ludności przeciwko feudalnemu właścicielowi.

Kolejną ciekawostką są także trzy krzyże pokutne. Są to monolityczne, proste i surowe kamienne formy w kształcie krzyża wznoszone przez zabójców w miejscu popełnionego morderstwa. Morderca, oprócz wzniesienia krzyża, był również zobowiązany pokryć koszty pogrzebu i przewodu sądowego. Winien również łożyć na utrzymanie rodziny zabitego. Był zobowiązany wobec Kościoła, np. musiał zakupić świece. Następnie powinien odbyć boso pieszą pielgrzymkę do świętego miejsca. Wystawienie krzyża stanowiło ostatni punkt pokuty. Krzyż był jej wyrazem zadośćuczynienia. Stawiano go ku pamięci, uwadze i przestrodze potomnych. Miał również skłaniać przechodniów do modlitwy za dusze: zabójcy i ofiary. Przy krzyżu następowało pojednanie zabójcy z rodziną ofiary, stąd właśnie nazwa krzyż pojednania.

Miłków - pręgierz.
Miłków – pręgierz.
Miłków - krzyże pokutne.
Miłków – krzyże pokutne.

Wodospad Podgórnej

Trasa:

Przesieka Kamień Waloński – Wodospad Podgórnej – Przesieka Kamień Waloński

Długość: ok. 1,5 km.

Pkt. GOT: 2 pkt.

Mapa:

Relacja:

To tyle jeśli chodzi o Miłków. Kolejną ciekawą miejscowością jest Przesieka. Jest to malownicza wieś wypoczynkowa, położona w dolinie Czerwienia, Myi i Podgórnej. Wioska położona jest na wysokościach 480 – 650 m n.p.m. Pierwsze potwierdzone wzmianki dotyczące Przesieki odnoszą się do wieku XVII-tego. Cesarz podarował wieś Georgowi Andreasowi Schwinghammerowi – weteranowi wojny trzydziestoletniej. Wioska do roku 1945 nazywała się Hain, a po wojnie przez krótki czas Matejkowice – za sprawą odnalezienia zrabowanych obrazów Matejki. Od 1946 roku ustanowiono nazwę Przesieka.

Największą ciekawostką wsi jest Wodospad Podgórnej, do którego można dotrzeć z parkingu usytuowanym przy tzw. Kamieniu Walońskim. Jest to kilka różnej wielkości skałek granitowych o wysokości ponad 2 m. Na południowej ścianie jednej ze skał dwa połączone kociołki wietrzeniowe, które po przewróceniu się bloku skalnego znalazły się na jego boku.

Kształtem i wielkością przypominają sylwetkę człowieka, stąd niemiecka nazwa skały. Na połączeniu kociołków nieregularne zagłębienia, w których prawdopodobnie już w XIX, a najpóźniej w latach 40. XX w. zaczęto dopatrywać się rytu dłoni. Obok kociołków wykuty znak krzyża łacińskiego.

Ponieważ skała występowała w opisach zawartych w XV-wiecznych Księgach Walońskich jako ważny punkt orientacyjny, stąd ryt na skale przypisuje się Walonom, XV-XVI-wiecznym poszukiwaczom złota i kamieni szlachetnych.

Przesieka - Kamień Waloński.
Przesieka – Kamień Waloński.
Przesieka - Kamień Waloński.
Przesieka – Kamień Waloński.

Z parkingu za znakami zielonego szlaku turystycznego można ruszyć w stronę wodospadu. Początkowo trasa prowadzi drogą asfaltową wśród zabudowań, ale po ponad 300 metrach wyprowadza na otwartą przestrzeń. W tym miejscu wyłania się wspaniała panorama na Karkonosze, a także na budujący się dom (ktoś miał szczęście kupić działkę w takim miejscu). Dalej szlak sprowadza w stronę wodospadu i prowadzi ścieżką, a po kolejnych 150 metrach szlak skręca w lewo i dalej wiedzie w stronę wodospadu.

Wodospad Podgórnej to trzeci pod względem wysokości wodospad w polskiej części Karkonoszy. Wody potoku Podgórna spadają z 10-metrowego progu skalnego dwiema kaskadami do kotła eworsyjnego. Po obu stronach wodospadu znajdują się granitowe urwiska o wysokości do 15 metrów. Dawniej poniżej wodospadu usytuowana była gospoda, dziś nieistniejąca. Teren wokół wodospadu znajduje się w obszarze Natura 2000.

Punkt widokowy.
Punkt widokowy.
Za mną Wodospad Podgórnej.
Za mną Wodospad Podgórnej.
Wodospad Podgórnej.
Wodospad Podgórnej.

To tyle jeśli chodzi o moje propozycje dotyczące Karpacza i najbliższych okolic. W miarę odwiedzania nowych miejsc będę starał się ten wpis aktualizować, także zachęcam do zaglądania tutaj. Tymczasem polecam Karpacz i okolice.

O Adrian Kołodziej 221 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

1 Komentarz

  1. Świątyni Wang bardzo fajna i wara zwiedzenia choć jeden raz. Natomiast jeśli coś jest świątynią nie powinno być płatne a bardzo wiele obiektów niestety bilet aby wejść do miejsc kultu lub miejsca robienia biznesu. Tak czy inaczej na pewno warto odwiedzić to miejsce choć jeden raz. Tym bardziej że po drodze jest na szlak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.