Koperniki i smaczne pierniki

Koperniki i smaczne pierniki to tytuł ostatniej wycieczki organizowanej przez Miejskie Koło PTTK Tryton w Nysie w 2016 roku. Zapraszamy do lektury relacji.

Z życia Świat Gór:

Już po raz ostatni zapraszamy wszystkich do lektury relacji pochodzącej z 2016 roku. Koperniki i smaczne pierniki to tytuł ostatniej wycieczki jaką odbyliśmy w ubiegłym roku. Tym razem był to wyjazd krajoznawczy do miejscowości znajdującej się kilka kilometrów od naszego miejsca zamieszkania, a wycieczka ta potwierdziła, że czasami nie warto szukać atrakcji daleko bowiem bardzo blisko nas można znaleźć ciekawe miejsca.

Co tam u nas słychać? Ostatni weekend zapowiadał się na spokojnie, miało nie być żadnych wyjazdów. Wyszło jednak zupełnie inaczej. W niedzielę udaliśmy się na taki rodzinny wyjazd krajoznawczy tym razem do zamku w Mosznej. Pogoda nam dopisała, pospacerowaliśmy po przepięknym parku oraz zwiedziliśmy razem z przewodnikiem fantastyczny zamek rodu von Tiele-Wickler. Relacja za jakiś czas na blogu.

Jak już mówiliśmy dzisiejszy wpis będzie ostatnim z 2016 roku, a już za tydzień postaramy się zamieścić relację z pierwszego wyjazdu w tym roku do Otmuchowa, Paczkowa i Złotego Stoku. Tyle jeśli chodzi o nas. Tymczasem zachęcamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Po listopadowej wycieczce na Zaltman (739 m.n.p.m.) o której możecie przeczytać tutaj, rozpoczęła się nasza przerwa jeśli chodzi o wyjazdy górskie. Jednak jeszcze w grudniu udało nam się wybrać na wycieczkę krajoznawczą do pobliskich Kopernik. Wyjazd odbył się we wtorek (13.12) po pracy o godzinie 16:00, a kierownikiem i przewodnikiem podczas wycieczki był sekretarz koła PTTK Tryton – Jarosław Srębacz.

Koperniki i smaczne pierniki to tytuł wycieczki otwierającej dwa nowe cykle w naszym kole. Pierwszy pod nazwą „Poznajemy biskupie wsie”, a drugi „Dziedzictwo kulinarne ziemi nyskiej”. Plan obejmował wyjazd do Kopernik oraz zwiedzanie tam kościoła św. Mikołaja, Kolumny Kołzakowa oraz pomnika ku czci Mikołaja Kopernika, a także warsztaty z wypiekania słynnych kopernikowskich pierników.

O godzinie 16:00 we wtorek (13.12) razem z Darią meldujemy się na nyskim rynku czyli naszym tradycyjnym punkcie startu wycieczek, gdzie spotykamy naszą grupę. Po chwili podjeżdża po nas autobus i razem z 20 osobową grupą ruszamy w stronę Kopernik, gdzie dojeżdżamy po niecałych 15 minutach. Jako, że mamy zimę o tej porze jest już ciemno, to nam jednak nie przeszkadza i zatrzymujemy się przy szkole podstawowej w Kopernikach.

Tutaj znajduje się pierwsza z atrakcji jaką mamy dziś do odwiedzenia. Chodzi o znajdujący się na placu przed szkołą pomnik ku czci Mikołaja Kopernika. Na samym pomniku na tablicy znajdują się symbole astronomiczne Słońca, Ziemi, Księżyca i napis: „Geniuszowi naszego narodu, wielkiemu astronomowi świata Mikołajowi Kopernikowi ku chwale narodowej, zaś jego przodkom wywodzącym się z miejscowości Koperniki ku powszechnej pamięci”.  Dlaczego znajduje się tutaj pomnik słynnego astronoma?

Pierwsze wzmianki na temat Kopernik odnajdziemy w dokumentach historycznych z roku 1272, a dotyczą one sporu wrocławskiego biskupa Tomasza II Zaręby z księciem głogowskim Konradem. Książę odebrał biskupstwu w tym czasie wiele wsi w ziemi otmuchowsko-nyskiej. Nazwa wsi zachowała się w najstarszych zapiskach w różnych wersjach. Zdaniem niektórych uczonych Kopernik wywodzi się od łacińskiego słowa cuprum – miedź, która w staropolszczyźnie nazywana była – koper. Miejscowość Koperniki byłaby więc osadą koperników czyli ludzi zajmujących się obróbką miedzi. Wielu badaczy wyraża jednak pogląd, że nazwa wsi Koperniki pochodzi od polskiej nazwy rośliny koper.

Do historii Koperniki przeszły przez fakt, że właśnie z Kopernik pochodzi ród wielkiego polskiego astronoma Mikołaja Kopernika. Swoje nazwisko genialny astronom zawdzięcza nazwie wioski. Koperniki w tych latach kiedy mieszkał tu jeszcze ród Koperników były służebną osadą wiejską, zlokalizowaną do specjalistycznych posług dla pobliskiej Nysy. Przodek wielkiego astronoma wyjechał do Krakowa. Dokumenty stwierdzają, że w roku 1396 został on przyjęty w poczet obywateli miasta i prowadził handel suknem. Ojciec, również Mikołaj w latach 1454-1458 przeniósł się do Torunia, gdzie w roku 1473 urodził się syn Mikołaj.

Przed 500 rocznicą urodzin Mikołaja Kopernika została wybudowana Szkoła Podstawowa uroczyście otwarta w roku kopernikowskim, a szkole nadano sztandar z wizerunkiem naszego wielkiego astronoma. Do dnia dzisiejszego z wielką pieczołowitością kultywowana jest pamięć Mikołaja Kopernika przez uczniów szkoły, którzy o swoim patronie wiedzą wszystko. Tuż przy Zespole Szkolno -Przedszkolnym znajduje się obelisk ku czci Mikołaja Kopernika, który to w 1966r. ufundowali mieszkańcy.

Tyle jeśli chodzi powiązanie Kopernik z rodem słynnego astronoma Mikołaja Kopernika. Przy pomniku oczywiście robimy pamiątkowe zdjęcia, a po chwili ruszamy w dalszą drogę. Tym razem kierujemy się w stronę świetlicy wiejskiej gdzie odbędziemy warsztaty z wypiekania pierników.

Jarosław Srębacz nasz przewodnik i kierownik dzisiejszej wycieczki.

Nocne zwiedzanie Kopernik.

Trytonki przy pomniku ku czci Mikołaja Kopernika.

O godzinie 17:00 docieramy do świetlicy wiejskiej gdzie wita nas sołtys wsi Pani Lilla Cwajna, która to razem jest również prezesem lokalnego stowarzyszenia działającego na rzecz rozwoju wsi. Stowarzyszenie to promuje miejscowość poprzez wypiekanie słynnych kopernikowskich pierniczków, które to cieszą się na różnego rodzaju jarmarkach i wśród mieszkańców gminy ogromną popularnością.

Dziś natomiast Pani Lilla pokaże nam w jaki sposób powstają pierniki, a także sami będziemy mieli możliwość nauczenia się wypiekania tych smakołyków. Na początek jednak udajemy się do wnętrza świetlicy. W środku Pani sołtys opowiada nam trochę o samej miejscowości oraz o działalności stowarzyszenia i oczywiście o słynnych piernikach. Po chwili każdy z uczestników warsztatów wpisuje się na specjalną listę oraz otrzymuje fartuch i czepek.

Pani sołtys.

Czekamy na warsztaty.

Trytonki przygotowują się na warsztaty.

Świat Gór w Kopernikach na warsztatach.

Skarbnik naszego koła Marek Więckiewicz.

Adrian razem z Krystianem.

Dzielimy się na dwie grupy, ze względu na fakt iż kuchnia w świetlicy do wielkich nie należy. Pierwsza część grupy udaje się na warsztaty z wypiekania, druga natomiast oczekuje. Panie zrzeszone w stowarzyszeniu tłumaczą wszystkim uczestnikom w jaki sposób należy przygotować ciasto, dostajemy kilka wałków i grupa pierwsza zabiera się za przygotowanie pierniczków. Gdy udaje się wypiec pierwszą porcję pierników, grupa druga rozpoczyna warsztaty z lukrowania świeżo upieczonych pierniczków razem z Paniami ze stowarzyszenia.

Po pewnym czasie następuje zamiana grup. Tak się złożyło, że my razem z Darią znaleźliśmy się w drugiej grupie. Więc teraz nasza kolej w przygotowaniu pierniczków. Jak się okazuje jest to bardzo fajna zabawa przy której jest cała masa śmiechu. Osobiście z początku trochę kiepsko mi szło ugniatanie ciasta, co innego u Darii która uwielbia piec różnego rodzaju ciasta, stąd jej idzie to znakomicie. Szybko jednak się przyuczam i po chwili idzie mi już całkiem dobrze. Z ciasta wycinamy pierniczki w różnego rodzaju wzorkach i wkładamy je do piekarnika, a gdy już są gotowe udajemy się przyozdobić pierniczki lukrem.

A Trytonki już w kuchni.

Adrian razem z Kasią.

Rozpoczynamy warsztaty.

Pieczemy pierniczki.

Wycinamy różne wzorki.

Daria razem Olą, Marzeną, Jarkiem i Marcinem.

Wałki poszły w ruch - szykujemy pierniczki.

Adrian i wałek - cała kuchnia rozbawiona.

Lukrujemy pierniki.

Marcin wałkuje ciasto.

Daria przygotowuje kilka rodzajów pierniczków.

Marek lukruje w pełnym skupieniu.

Gotowe pierniczki.

Daria lukruje.

I pomaga najmłodszym.

Efekt naszej pracy jest imponujący. Nawet nie wiadomo kiedy, ale już po bardzo krótkim czasie cały stół znajdujący się w Sali obok kuchni zapełnia się piernikami, a my kończymy nasze warsztaty. Efekt prac poniżej. Teraz czas na najprzyjemniejsza część warsztatów czyli degustację tych smakołyków. Ponadto każdy z uczestników otrzymuje w woreczkach po kilka sztuk pierników, akurat tuż przed świętami przydadzą się bardzo.

Po degustacji nasz Prezes Marcin Nowak oraz Sekretarz Jarosław Srębacz organizują dla uczestników wycieczki konkurs z ciekawymi nagrodami do wygrania. Konkurs polegał na udzieleniu poprawnej odpowiedzi na zadane pytania a nagrodą główną był okolicznościowy kufel. Po zakończeniu konkursu przedstawiciele zarządu złożyli na ręce Pani sołtys podziękowanie za zorganizowanie tych fantastycznych warsztatów. W ten oto sposób kolejny punkt programu znalazł się za nami.

Pyszności.

Efekt naszej pracy.

Podziękowania dla Pani Sołtys.

Marcin trzyma w rękach nagrodę główną - okolicznościowy kufel.

Trytonki po warsztatach.

Po wyjściu z świetlicy pozostały nam jeszcze dwa punkty programu. Na szczęście nie znajdują się one daleko od miejsca w którym jesteśmy, bowiem po drugiej stronie drogi znajduje się kościół do którego właśnie się udamy. Bezpośrednio przy północnej ścianie kościoła znajduje się nagrobek w formie urwanej kolumny, jest to pomnik nagrobny z inskrypcją rosyjską i niemiecką – Aleksandra Kołzakowa, porucznika rosyjskiego, który zmarł od rany w bitwie pod Budziszynem w 1813 roku.

Pomnik Aleksandra Kołzakowa.

Koperniki - nocne zwiedzanie.

Długo przy pomniku nie zabawiamy, jest już bardzo zimno. Na szczęście okazuje się, że msza w kościele właśnie się zakończyła więc po chwili udajemy się do środka, aby odwiedzić ostatni punkt programu czyli Kościół św. Mikołaja. Rozsiadamy się w ławkach, a po chwili wychodzi proboszcz tutejszej parafii który w bardzo ciekawy sposób przedstawia nam historię i architekturę kościoła.

Miejscowość Koperniki wzmiankowana jest już w 1284 r., ale kościół parafialny już w 1272 r., w rejestrze dziesięcin Galharda de Carceribus wyliczona w archiprezbiteracie nyskim. roku 1882 został konsekrowany kościół parafialny pod wezwaniem świętego Mikołaja wybudowany w stylu neogotyckim. W kościele zachowały się nieliczne zabytkowe elementy wyposażenia ze starego kościoła.

Kościół robi na nas duże wrażenie zwłaszcza drewniane sklepienie. Po wysłuchaniu historii przedstawiciele zarządu wręczają księdzu proboszczowi okolicznościowe podziękowanie. Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia i trochę czasu jeszcze spędzamy wewnątrz podziwiając jego uroki.

Ołtarz w kościele św. Mikołaja.

Trytonki w kościele.

Daria, Marzena i Ola.

Sklepienia robią wrażenie.

Podziękowania dla księdza proboszcza.

Tak prezentuje się kościół wewnątrz.

W taki sposób kończymy kolejną wycieczkę i zarazem ostatnią w 2016 roku. W ten sposób udało nam się w końcu zamknąć ubiegły rok na blogu. Już od następnego wpisu będziemy zamieszczać informacje o naszych tegorocznych wyprawach. Podsumowując ten wyjazd warto powtórzyć jedno zdanie z początku relacji: „czasami nie warto szukać atrakcji daleko bowiem bardzo blisko nas można znaleźć ciekawe miejsca”.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 144 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*