Moszna 2017

Moszna 2017 – zapraszamy do zapoznania się z relacją z ubiegłorocznej wycieczki do przepięknego pałacu w Mosznej. Miłej lektury.

Z życia Świat Gór:

Ta relacja miała pojawić się wczoraj, jednak nie zdążyliśmy zamieścić ją na stronie. Czynimy to więc dzisiaj. Ponownie cofniemy się do maja 2017 roku, kiedy to razem z Darią, jej rodzicami i siostrą, wybraliśmy się do Mosznej, aby zwiedzić znajdujący się tam przepiękny pałac należący niegdyś do słynnego rodu Tiele-Winckler.

Nasze plany na początek 2018 roku to dwie wycieczki z Oddziałem PTTK Tryton w Nysie. Pierwsza z nich do Kędzierzyna-Koźla, druga natomiast to wycieczka górska w ramach cyklu „Szlakiem Korony Sudetów – Slunecna i Velky Roudny”. Być może uda nam się również wybrać na krótką wycieczkę we dwójkę, ale to na razie tylko plany.

Już w najbliższą sobotę natomiast kolejne zajęcia na kursie dla kandydatów na Przewodników Terenowych po Województwie Opolskim. Kolejne zajęcia teoretyczne przed nami.

Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

W niedzielę (28.05) rodzice Darii zaproponowali nam wspólną wycieczkę krajoznawczą. Długo nie musieliśmy się zastanawiać. W samo południe ruszamy z Nysy w stronę Korfantowa, na początek udajemy się do cukierni w Grabinie. A następnie naszym celem będzie pałac w Mosznej.

Do Mosznej docieramy o godzinie 15:00, pogoda jest idealna przez co na terenie pałacowo-parkowym możemy spotkać bardzo dużo ludzi. Kupujemy bilety wstępu na teren pałacowo-parkowy, a następnie udajemy się do kas wewnątrz pałacu, aby kupić kolejne bilety tym razem na zwiedzanie z przewodnikiem. Razem z Darią i Pauliną już po chwili ruszamy na zwiedzanie wnętrz pałacu.

Wykupując bilet można zwiedzić zamek od środka. Przewodnik oprowadzać nas będzie po najbardziej reprezentacyjnych salach i komnatach tej budowli. Na początek jednak warto zamieścić trochę informacji o historii tego obiektu:

Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku. W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Urszuli Marii von Skall, wieś przeszła w ręce jej kuzyna Georga Wilhelma von Reisewitz.

Z tego okresu pochodzi pałac – środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa – którego rodzina posiadała również na własność zamek i dobra w niedalekiej Dobrej.

W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic. Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac.

Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler zaczął pracę jako 16-letni górnik w kopalni srebra „Fryderyk” w Tarnowskich Górach. W Miechowicach Franz Winkler pojawił się w roku 1830, prowadząc księgowość swojego pana-pracodawcy Aresina, właściciela wielu kopalni galmanu i hut cynku. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim – Marią Aresin.

W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Moszną. Po małżeństwie używali połączonego nazwiska – Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r., a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi – był nim wspomniany Franz-Hubert.

W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma. W rok później, po pożarze, odbudował on i rozbudował swoją siedzibę. W 1904 r., a później 1911 i 1912 hrabiego odwiedzał władca Niemiec, przybywając na polowanie i to dla niego wybudowano, w latach 1911-1913 skrzydło zachodnie. Po wojnie losy Zamku układały się różnie – od 1972 do 2013 roku służył za budynek szpitala. Zamek, zgodnie z fantazją Franza Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież, z których słynie.

Daria z rodziną.

Na początek udajemy się do kawiarni, czyli jednego z większych pomieszczeń w zamku, które niegdyś pełniło funkcję poczekalni, a nawet i reprezentacyjnego salonu. Wchodzimy po schodach i oczekujemy na wejście na trasę do pierwszego z pomieszczeń.

Kawiarnia.

Pierwszym z pomieszczeń do którego będziemy mieli możliwość wejść jest sala pod pawiem. Dawnej nazywana była ona salą lustrzaną. Właśnie w tej sali damy stroiły się przed rozpoczęciem różnego rodzaju balów. Lustra które niegdyś się tutaj znajdowały zastąpione zostały malowidłami.

Sala pod pawiem.

Sala pod pawiem.

Ruszamy dalej, a kolejne pomieszczenie, do którego wchodzimy to zamkowa biblioteka, w której niemal dookoła wzdłuż ścian rozmieszczone zostały szafy na książki. Z biblioteki wychodzimy również na balkon, z którego roztacza się panorama na najbliższą okolicę pałacu na czele z pałacową fontanną.

Biblioteka.

Biblioteka.

Widok z balkonu.

Widok z balkonu.

Wychodzimy z biblioteki i ruszamy dalej do kolejnego pomieszczenia pałacowego, którym tym razem będzie sala balowa. Jej wnętrze jest bardzo jasne, a to za sprawą przeszklonego sufitu. Obecnie można tutaj zobaczyć galerię obrazów, a podczas naszej obecności trwała próba do jakiegoś przedstawienia które ma się odbyć właśnie tutaj.

Sala balowa.

Z sali balowej kierujemy się w stronę jednego z najważniejszych pomieszczeń pałacu, a mianowicie do gabinetu hrabiego. Jest to ogromne pomieszczenie, a nawet można powiedzieć, że dwa, tyle że są ze sobą połączone kilku stopniowymi schodkami.

Wewnątrz nasza przewodnik opowiada nam historię tego miejsca oraz przedstawia ciekawostki związane z rodem Tiele-Winckler. W gabinecie hrabiego tuż przy wejściu możemy znaleźć ciekawy marmurowy kominek, a dalej po lewej stronie biurko hrabiego.

W gabinecie hrabiego.

Gabinet hrabiego.

Gabinet hrabiego.

Z gabinetu hrabiego ruszamy do ostatniego z pomieszczeń na naszej dzisiejszej trasie. Schodzimy na najniższy poziom pałacu gdzie znajduje się kaplica luterańska. Jest to jednonawowy obiekt z wąskim prezbiterium. Kaplica zawiera dwie empory (galerie): pańską (na bocznej ścianie) i chóralną (w tylnej części), a okna zdobią piękne witraże.

Kaplica nie posada większości dawnego wyposażenia, które zostało skradzione przez żołnierzy radzieckich w okresie II Wojny Światowej. Po wojnie kaplica pełniła między innymi funkcje stajni dla koni.

Kaplica.

Kaplica.

Na tym kończymy zwiedzanie wnętrz pałacu. Jednak nie opuścimy jeszcze tak szybko Mosznej, bowiem planujemy udać się teraz na spacer po przepięknym parku pałacowym. Na początek robimy sobie pamiątkowe zdjęcia przy fontannie z widokiem na pałac, a następnie kierujemy się aleją lipową w stronę pomnika Huberta von Tiele-Winckler.

Warto w tym miejscu zamieścić trochę informacji o samej alei lipowej:

Aleja Lipowa jest reliktem ogrodu geometrycznego, tzw. ogrodu francuskiego, stanowiącego oprawę barkowego pałacu, należącego do rodziny von Seherr-Thoss (lata od 1771 do 1854), w kolejnych latach przebudowanego przez nowych właścicieli – rodzinę von Tiele-Winckler.

Leży ona w głównej osi kompozycyjnej parku pałacowego, którą tworzą: od bramy z gladiatorami – aleja dębów, przy stadninie koni – aleja kasztanowców, w środku osi znajduje się pałac, dalej aleja lipowa. Oś kompozycyjna kończy się cmentarzem rodziny von Tiele-Winckler. Z wieku rosnących w alei najstarszych lip – ok. 250 lat i ich ciętych form wynika, iż była to aleja w formie palisady, szpaleru włoskiego.

Reliktów z okresu baroku pozostało tylko 29 egzemplarzy. Pozostałe lipy to drzewa w różnym wieku, pochodzące z pędów odroślowych egzemplarzy, które uległy zniszczeniu lub zostały wycięte jako zagrażające bezpieczeństwu oraz pochodzące z dosadzeń, wykonywanych w kilku nawrotach. Aleja zakończona jest tzw. rondlem – owalną powierzchnią wokół dawnego pomnika właściciela majątku Huberta von Tiele-Winckler.

Moszna Świat Gór.

Daria z siostrą Pauliną.

Z Darią i jej rodzicami.

Pałac w Mosznej.

Park.

Park.

Świat Gór.

Pomnik Huberta von Tiele-Winckler.

Pomnik Huberta von Tiele-Winckler.

Aleja lipowa.

Na tym nie koniec naszego spaceru, bowiem teraz planujemy udać się na okoliczny cmentarz na którym pochowani są dawni właściciele pałacu w Mosznej. Nekropolia rodu Tiele-Wincklerów znajduje się na niewielkiej polance, do której prowadzi aleja parkowa.

Okolice cmentarza.

Cmentarz rodu von Tiele-Winckler.

Okolice cmentarza.

Aleja w parku.

Wracamy w pobliże zamku spokojnym spacerkiem. Robimy sobie jeszcze kilka pamiątkowych fotek. Zaopatrujemy się wewnątrz pałacu w pamiątki i postanawiamy zakończyć naszą dzisiejszą wycieczkę i ruszyć w drogę powrotną do Nysy. Wyjazd na pewno udany, ostatni raz w Mosznej na tak długim spacerze byłem w czasach dzieciństwa, a dziś udało nam się odwiedzić zarówno wnętrza, jak i dotrzeć do pomnika i co cmentarza rodu Tiele-Winckler.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 181 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*