Niemodlin i Kopice

Niemodlin i Kopice to dwie miejscowości położone na terenie województwa opolskiego, które odwiedziliśmy w czerwcu 2018 roku. Zapraszamy.

Z życia Świat Gór:

Kontynuujemy nadrabianie relacji z czerwca tego roku. Dziś wybierzemy się na krótki spacer po pięknym zamku w Niemodlinie oraz dowiemy się kilku ciekawostek na temat rodu Schaffgotschów i ich dawnej siedziby w Kopicach.

Jak pisaliśmy tydzień temu przed nami miał być Rajd Niepodległości zorganizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Głuchołaz. Niestety z przyczyn zdrowotnych musieliśmy odpuścić ten wyjazd. Natomiast teraz przed nami długo wyczekiwana wycieczka do Krzeszowa.

Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Tydzień po otwarciu sezonu turystycznego i naszym rajdzie trekkingowym razem z Darią postanowiliśmy się wybrać na krótki, krajoznawczy wypad we dwójkę. Za cel wybraliśmy sobie Niemodlin, a dokładniej znajdujący się w tej miejscowości zamek, który powoli zaczyna stawać się dużą atrakcją turystyczną regionu.

Na wycieczkę wyruszamy dość późno bowiem po godzinie 11:00, tak aby na 12:00 być w Niemodlinie przy zamku i udać się na zwiedzanie zamku z przewodnikiem. Zamek w Niemodlinie zaczyna przyciągać szersze grupy turystów ze względu na zdobyte nagrody w Polskiej Organizacji Turystycznej. W listopadzie 2017 roku zamek zdobył Certyfikat Internautów – Najlepszy Produkt Turystyczny 2017, a wcześniej – we wrześniu – zajął I miejsce w głosowaniu Top Zamki i Pałace w Polsce.

Także i to zachęciło nas do tego, aby wybrać się na zwiedzanie zamku. Jednak główny powód związany był z trwającym właśnie kursem dla kandydatów na Przewodników Terenowych po Województwie Opolskim w którym akurat Adrian brał udział.

Tak więc meldujemy się o godzinie 12:00 na zamku w Niemodlinie. W kasie kupujemy bilety na zwiedzanie i zostaliśmy poinformowani, że mamy udać się pod bramę wejściową do zamku i tam oczekiwać na przyjście przewodnika. Wykorzystujemy ten moment na zrobienie zdjęć obiektu z zewnątrz, a także fotografujemy znajdujące się na niewielkim mostu cztery figury. W tym figura św. Jana Nepomucena.

Niemodlin zamek.

Zamek z zewnątrz.

Zamek z zewnątrz.

Zamek z zewnątrz.

Jan Nepomucen.

Następnie pani przewodnik zaprasza nas na krótki spacer po wnętrzach zamku. Nasze zwiedzanie rozpoczynamy od niewielkiej salki z bardzo ciekawym sklepieniem. Tutaj dowiadujemy się takiej ciekawostki, że sala ta ma znakomitą akustykę. Wystarczy tutaj delikatnie zaśpiewać a nasz głos będzie słyszalny w całej salce. Bardzo szybko się o tym przekonujemy za sprawą pani przewodnik.

Wewnętrzny dziedziniec.

 

Wewnętrzny dziedziniec.

Wewnętrzny dziedziniec.

Wewnętrzny dziedziniec.

Wewnętrzny dziedziniec.

Dalej kierujemy się do kolejnych pomieszczeń. Wchodzimy po schodach na pierwsze pięto i idziemy pięknymi korytarzami w stronę sali balowej do wnętrza której wchodzimy. Sama sala balowa podzielona jest jakby na dwie części. W jednej znajduje się bardzo ciekawy drewniany strop, w drugiej natomiast znajduje się bogato zdobiony strop jednak trochę uszkodzony.

Sala z dobą akustyką.

Piękny korytarz zamkowy.

Piękny korytarz zamkowy.

Sala balowa.

Sala balowa.

Świat Gór na sali balowej.

Z sali balowej ruszamy na dalszy spacer. Teraz kierujemy się do jednej z największych ciekawostek zamku, a mianowicie do sali będącej repliką komnaty bursztynowej. Nie jest to oryginał, a jedynie rekwizyt zamontowany w zamku na cele planu filmowego podczas kręcenia jednego z filmów na zamku w Niemodlinie. Rekwizyt pozostał i dziś stanowi ciekawostkę zamku.

Komnata bursztynowa.

Komnata bursztynowa.

Dalej wędrujemy korytarzami zamku podziwiając kolejne pomieszczenia. Większość z nich jest mocno zniszczona, ale widać zachowane ciekawe elementy jak bogato zdobione stropy.

Ciekawe pomieszczenia.

W taki sposób kończymy zwiedzanie części zamku związanej z komnatami. Teraz kierujemy się do znajdującej się w jednym ze skrzydeł zamku kaplicy. Dziś znajduje się ona w kiepskim stanie, jednak jest szansa na to, że zostanie jej przywrócona dawna świetność. Są plany aby mogły się tutaj w przyszłości odbywać koncerty.

Kaplica zamkowa.

Kaplica zamkowa.

Po wyjściu z kaplicy ruszamy na ostatni fragment naszej wycieczki po zamku, a mianowicie zejdziemy teraz do tutejszych podziemi. Od razu po wejściu robią one na nas ogromne wrażenie. Potężne ceglane pomieszczenia zachowane w idealnym stanie stanowią dziś salę tortury, gdzie każdy może zobaczyć narzędzia kaźni. Jedno pomieszczenie przygotowane jest na wzór dawnej winiarni ciekawe miejsce na spotkania czy jakąś kawiarnię.

Wejście do podziemi.

Sala tortur.

Daria w sali tortur.

Jedna z sal w podziemiach.

Na tym kończymy zwiedzanie zamku. Polecamy wszystkim wybrać się w to miejsce na wycieczkę. Czekamy na dalsze efekty prowadzonych prac remontowych. W trakcie wycieczki dowiedzieliśmy się, że czynione są starania, aby odrestaurować elewację oraz przygotować ścieżki wokół zamku. W dalszych etapach planowane są remonty pomieszczeń.

Jednak to nie koniec naszego zwiedzania Niemodlina. Razem z Darią postanowiliśmy się także wybrać w bardzo ciekawe miejsce jakim jest Tatarska Górka położona w lesie tuż za miastem. Kierujemy się w określone miejsce na mapie, gdzie jak nam się wydaje ma iść szlak w stronę Tatarskiej Górki.

Zostawiamy samochód na poboczu i ruszamy na krótki spacer. W końcu docieramy do ciekawego stawu. Jednak według zdjęć to nie jest Tatarska Górka. Także niestety nie udało nam się dotrzeć w to ciekawe miejsce, na które trafiliśmy w jednym z przewodników, ale i tak docieramy w piękne miejsce przed nami wyłoniła się piękna panorama na jeden z licznych, w okolicach Niemodlina, stawów.

Jeśli zaś chodzi o Tatarską Górkę. Jest to górka o wysokości ok. 170 m.n.p.m. położona w ciągu kilku podobnej wysokości wzniesień. Na jej szczycie znajduje się taras widokowy, z którego rozciąga się ładny widok na okolicę. W dole widoczna jest kaskada trzech stawów. Nazwa Tatarska Góra nawiązuje do nazwy Tarter Berge, podawanej na ramach z końca XIX wieku. Być może wynika ona z jakiegoś lokalnego wydarzenia, związanego z tatarskim najazdem w średniowieczu.

Jeden z licznych w okolicach Niemodlina stawów.

Wracamy do samochodu, wsiadamy i ruszamy w dalszą drogę, bowiem nie planujemy jeszcze końca naszej wycieczki. Chcemy jeszcze udać się do położonych kilkanaście kilometrów od Niemodlina Kopic, gdzie znajdują się ruiny wspaniałego niegdyś pałacu.

Sam pałac nie jest niestety udostępniony do zwiedzania ze względu na to w jakim znajduje się stanie. Dodatkowo jest on w posiadaniu prywatnego inwestora. Niestety od lat nie prowadzono tutaj żadnych większych prac nad zabezpieczeniem czy remontem pałacu. Wielka szkoda bowiem historia tego miejsca jak i sam pałac gdyby był wyremontowany stanowiłyby magnes dla turystów.

Pałac w Kopicach to pałac w ruinie z XIX wieku w Kopicach w powiecie brzeskim, część zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego, w którego skład wchodzą ponadto: park z kaplicą grobową Schaffgotschów oraz folwark.

Od 1360 roku Kopice były siedzibą rodu von Borsnitz, później znajdowały się w rękach rodziny von Beess (od 1450 roku). W 1534 roku posiadał je kanonik katedry wrocławskiej Baltzar von Neckern, po nim Jan Henryk Heymann von Rosenthal, Gotfryd von Spaetgen, a od 1751 roku śląska rodzina szlachecka von Sierstorpff. Rycerska siedziba została przebudowana na rezydencję w stylu klasycystycznym w 1783 roku według projektu opolskiego architekta Hansa Rudolpha.

W 1859 roku obiekt zakupiony przez Hansa Ulryka von Schaffgotscha i Joannę Gryczik von Schomberg-Godulla, właścicielkę dóbr kopickich. Przebudowany w 1864 roku według projektu architekta Karla Lüdecke z Wrocławia oraz mistrza budowlanego Konstantego Heidenreicha z Kopic. Po przebudowie pałac zyskał charakter w stylu neogotyku z elementami neorenesansowymi.

Ruiny pałacu od strony południowo-zachodniej otoczone są parkiem krajobrazowym o powierzchni 70 ha zaprojektowanym przez Wilhelma Hempla. W parku jest 10 stawów oraz okazy drzewostanu liściastego i iglastego. Początkowo w parku istniało wiele budowli, m.in. Świątynia Dumania.

Do lutego 1945 roku zespół pałacowo-parkowy był we władaniu rodziny von Schaffgotsch. W 1948 roku, w ramach likwidacji mienia podworskiego, przekazano do Muzeum Powiatowemu w Nysie obraz z wyposażenia pałacu, tj. Madonnę Lombardzką z XVI wieku, jest to prawdopodobnie jedyny zachowany obraz z tego obiektu. W 1958 roku pałac został podpalony przez nieznanych sprawców, a w latach kolejnych rozgrabiony i zdewastowany.

W 1990 roku zakupiony przez krakowskiego biznesmen Adama Koca oraz Violettę Koc za sumę 5000 złotych, płatne w ratach do 2014 roku. Inwestor obiecał gminie, że doprowadzi obiekt do stanu sprzed 1958 r. w ciągu 4 lat. Obietnicy nie dotrzymał. Budynek nadal ulegał dewastacjom i grabieżom.

W czerwcu 2008 roku pałac nabyło śląskie przedsiębiorstwo Zarmen, które zabezpieczyło prowizorycznie obiekt i przeprowadziło prace porządkowe. W lutym 2014 roku pałac został ponownie wystawiony na sprzedaż za sumę 5 milionów złotych. W styczniu 2017 roku zespół pałacowo-parkowy kupiła spółka Globucor Luxembourg Polska Sp. z o.o., która planuje utworzyć w pałacu muzeum oraz dokonać renaturyzacji parku o powierzchni 55 ha na przestrzeni 7 lat.

Sami obserwujemy jedynie ruiny pałacu zza płotu. Poza nami jest tutaj także kilka osób, które ogląda pałac. Także widać, że mimo iż to tylko ruiny turyści tutaj przybywają, a co by było, gdyby został wyremontowany? Warto jeszcze zamieścić kilka informacji o historii Śląskiego Kopciuszka.

Joanna Schaffgotsch z domu Gryzik to dziedziczka fortuny Karola Goduli, nobilitowana w 1858 roku z dodaniem do nazwiska von Schomberg-Godula, żona hrabiego Hansa Ulryka Schaffgotscha. Znana jako śląski Kopciuszek

Ojciec Jan (komornik) zmarł w 1845 roku. Po śmierci męża Antonina z domu Hayn wraz ze swoimi dwoma córkami była w trudnej sytuacji finansowej, co spowodowało, że szybko zaczęła planować kolejne małżeństwo. Starsza córka Joanna przeszkadzała w planach małżeńskich Antoniny. W 1846 mała Joanna trafiła do domu Karola Goduli, gdzie opiekowała się nią służąca Emilia Lukas, przyjaciółka Antoniny.

Godula był człowiekiem samotnym. Jego brzydota i ponury charakter działała odpychająco na otoczenie. Nocne doświadczenia chemiczne nasuwały też przypuszczenie, że paktuje z diabłem. Joanna nie okazywała strachu i nie czuła lęku do niego. Karol ujęty jej bezpośredniością, polubił ją do tego stopnia, że postanowił się nią zaopiekować. Zatrudnił nauczyciela, który przychodził i uczył Joannę w domu.

Karol Godula zmarł 6 lipca 1848. Zgodnie z testamentem jego główną spadkobierczynią została 6-letnia wówczas Joanna, a fortuna jaką zgromadził śląski przedsiębiorca była jedną z największych w dziejach Górnego Śląska. Joanna odziedziczyła: 4 kopalnie galmanu i połowę udziału w kolejnej, 6 kopalni węgla, 4 majątki ziemskie − Szombierki-Orzegów, Bobrek, Bujaków oraz Chudów-Paniówki − łącznie prawie 70 tysięcy mórg pola i prawie 3,5 tys. mórg lasu. Swoim siostrzeńcom Godula zapisał jedynie legaty pieniężne w kwocie 200 tys. talarów.

Mając na uwadze bezpieczeństwo Joanny, wyznaczył w testamencie jej opiekunów: swojego przyjaciela Maksymiliana Schefflera, Jana Fryderyka Fincklera, Emilię Lucas i kilku innych współpracowników. Joannę wywieziono do Wrocławia, gdzie w klasztorze urszulanek kontynuowała naukę. W 1849 Joanna wraz z Emilią Lucas wróciły do Szombierek, gdzie zamieszkały w pałacu Goduli.

Dalszą naukę Joanny prowadziła zatrudniona w tym celu dyplomowana nauczycielka z Wiednia Amalia Porsanner von Ehrenthal. W tym czasie krewni Goduli coraz silniej dążyli do obalenia testamentu. Scheffler obawiając się o życie Joanny, ponownie wywiózł ją do Wrocławia, do klasztoru urszulanek.

Po zakończeniu nauki, Joanna zamieszkała razem z Schefflerem w jego willi we Wrocławiu. Tam prawdopodobnie poznała Hansa Ulryka Schaffgotscha, swojego przyszłego męźa. Scheffler wystarał się również o nobilitację Joanny. 6 października 1858 roku Król Prus Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollern nadał jej szlachectwo zmieniając nazwisko na Gryzik von Schomberg-Godula i nadał herb. Znalazły się w nim błękit i złoto, barwy Górnego Śląska oraz kupla.

15 listopada 1858 Joanna została żoną hrabiego Hansa Ulryka Schaffgotscha z Cieplic. Uroczystość miała miejsce w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Bytomiu. Wcześniej, 23 października tego samego roku przyszli małżonkowie podpisali w pałacu Szombierkach kontrakt ślubny. Małżeństwo Hansa Ulryka i Joanny Gryzik von Schomerg-Godula zapoczątkowało górnośląską linię rodu Schaffgotschów.

Hansa Ulryka i Joannę różniło wiele rzeczy − on raczej niemajętny, z historycznej arystokracji i koligacjami z europejskimi dynastiami, a ona córka służącej, ale za to bardzo bogata, niedawno nobilitowana. Choć mariaż był planowany, to okazał się udany. Zaraz po uroczystości zaślubin małżonkowie zamieszkali w willi Schefflera przy obecnej ulicy Ogrodowej we Wrocławiu, a następnie przeprowadzili się do domu przy obecnej ulicy Świdnickiej.

W 1859 roku prawni opiekunowie Joanny zakupili dla małżonków majątki w Kopicach, Chudowie i Paniowach. Ośrodkiem posiadłości Schaffgotschów został pałac w Kopicach – jedna z najwspanialszych rezydencji na Śląsku, w połowie XIX wieku. W 1865 Joannę uznano za pełnoletnią, a tym samym zdobyła ona prawo do dysponowania swoim majątkiem, co czyniła z wielkim sukcesem.

Zmarła 21 czerwca 1910 roku w swojej rezydencji w Kopicach. Pochowano ją w mauzoleum rodzinnym obok miejscowego kościoła. W 1945 żołnierze Armii Czerwonej wyciągnęli stamtąd ciało jej i męża i sprofanowali. Zwłoki zostały następnie pochowane w zbiorowej mogile obok mauzoleum.

Pałac w Kopicach.

Spod pałacu ruszamy jeszcze do centrum miejscowości gdzie znajduje się ciekawy Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Po dotarciu na miejsce robimy kilka pamiątkowych zdjęć świątyni. Drzwi od niej są otwarte jednak wejść do środka się nie da ze względu na kraty. Udaje nam się zrobić jednak kilka fotek.

Jednak ciekawostką tego miejsca jest znajdujące się tuż przy kościele mauzoleum rodzinne, które jest miejscem pochówku członków rodziny górnośląskiej linii Schaffgotschów. W mauzoleum znajdują się (obecnie puste) grobowce Hansa Ulryka von Schaffgotscha i Joanny Gryzik von Schomberg-Godulla.

Obiekt w stylu neoklasycystycznym na planie prostokąta. Wejście schodami wachlarzowymi akcentowane portykiem, zwieńczonym tympanonem trójkątnym. Fasada zwieńczona tympanonem trójkątnym z akroterionami. W polu tympanonu kartusz herbowy. Elewacje z cegły klinkierowej zdobione detalami kamieniarskimi.

Po profanacji grobów po II wojnie światowej prochy zmarłych pochowano we wspólnej mogile na cmentarzu obok mauzoleum. Obecnie mauzoleum przechodzi remont.

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego.

Wnętrze.

Mazuoleum Schaffgotschów.

Mauzoleum Schaffgotschów.

Wnętrze mauzoleum.

W taki sposób nasza wycieczka dobiega końca. Wsiadamy do samochodu i ruszamy w drogę powrotną do Nysy. Za nami jednak bardzo ciekawa wycieczka, w trakcie której mogliśmy zobaczyć kilka ciekawych miejsc.

 

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 206 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.