Nyski Rajd Trekkingowy 2017

V Nyski Rajd Trekkingowy to największa impreza turystyczna organizowana przez Oddział PTTK Tryton w Nysie w tym roku. Zapraszamy do lektury.

Z życia Świat Gór:

Tym razem krótko tylko dla przypomnienia w czwartki będziemy starali się dodawać bieżące relacje z naszych wypraw. Rozpoczniemy od relacji z V Nyskiego Rajdu Trekkingowego.

Tymczasem zachęcamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Ta relacja będzie inna niż dotychczasowe, bowiem na początku opiszemy całą imprezę a następnie zamieścimy dość obszerną galerię zdjęć z tego wydarzenia. W imprezie nie braliśmy udziału jako uczestnicy, lecz pomagaliśmy jako organizatorzy.

Naszą pracę w sobotę (30.09.) rozpoczęliśmy kilkanaście minut po godzinie 5:00 na Bastionie św. Jadwigi, słońce jeszcze nie wzeszło a my już od rana rozpoczęliśmy pracę, bowiem od godziny 6:00 miał się rozpocząć nasz rajd. Na początek jednak nim rozpoczęliśmy prace przygotowaliśmy jako zarząd Oddziału pewną niespodziankę dla Prezesa Marcina i jego żony Kasi, którzy tydzień przed imprezą obchodzili kolejną rocznicę ślubu, a ponadto Kasia miała urodziny. Z tej okazji przygotowaliśmy dla nich prezent który uroczyście wręczyliśmy przed rozpoczęciem rajdu.

Jeśli chodzi o sam rajd, jego ideą jest promocja walorów przyrodniczych i krajobrazowych Nysy i okolic, a także dziedzictwa historycznego naszego regionu. Organizatorzy czyli Oddział PTTK Tryton w Nysie przygotowali dla uczestników rajdu trzy trasy:

  1. 15 km wiodąca Miejskim Szlakiem Turystycznym, czyli nowym produktem turystycznym Nysy
  2. 20 km wiodąca z Nysy do Siestrzechowic i dalej do Kopernik, Morowa i Białej Nyskiej by wrócić następnie do Nysy
  3. 40 km wiodąca z Nysy do Siestrzechowic i dalej do Kopernik, Kamiennej Góry, następnie przepiękną aleją do Biskupowa, skąd następnie przez Łączki do Wilamowic, skąd przez Rezerwat Przyłęk do Morowa i Białej Nyskiej, by wrócić do Nysy

Trzy przepiękne trasy, zwłaszcza godna polecenia ta najdłuższa która oferuje bardzo dużo ciekawych miejsc, a także wiedzie w dużej mierze polnymi ścieżkami, co też było bardzo ważne przy wyznaczaniu trasy tak aby jak najmniej iść asfaltem.

My z Darią zostaliśmy wyznaczeni do dwóch różnych zadań przy organizacji rajdu. Daria razem z Kasią miały zająć się obsługą punktu startowego na Bastionie św. Jadwigi, który jednocześnie jest metą wszystkich tras. Ja natomiast z Marcinem udałem się samochodem w objazd tras, aby również robić zdjęcia uczestnikom podczas rajdu.

Na początek razem z Marcinem udaliśmy się aby otworzyć punkty kontrolne na trasach, jako pierwszy w Siestrzechowicach w zamku, a następnie przy kościele w Kopernikach. Następnie udaliśmy się do Wilamowic aby odebrać zamówione tam jedzenie (żurek i smalec) i również otworzyć tam punkt kontrolny. Jedzenie trzeba było odwieźć do Morowa i do Białej gdzie otworzyliśmy kolejne punkty i w taki sposób na naszych zegarkach pojawiła się godzina 10:30 gdy zjechaliśmy do Nysy.

Nasz pobyt w Nysie na Bastionie św. Jadwigi nie trwa długo bowiem dostajemy sygnały z punktów kontrolnych, że docierają tam kolejne osoby, a obsługa prosi nas aby dostarczyć im kilka potrzebnych rzeczy. W takim razie wsiadamy do samochodu i znów ruszamy w trasę, odwiedzając poszczególne punkty dowozimy potrzebne rzeczy, a także robimy przy okazji zdjęcia na poszczególnych punktach uczestnikom rajdu.

Nasz objazd trwa tak długo, że gdy docieramy do Wilamowic czyli najdalej wysuniętego punktu na 40 km trasie, to punkty w Biskupowie i w Rezerwacie Przyłęk są już zamknięte, a nas czeka zamknięcie punktu w Wilamowicach. Jak się okazuje z wstępnych statystyk bardzo dużą popularnością cieszą się trasy 20 i 13 km, natomiast na tą najdłuższą wybrali się najwytrwalsi piechurzy.

Gdy udało nam się zamknąć punkt w Wilamowicach udaliśmy się jeszcze do Biskupowa aby zrobić tam zdjęcia, a następnie udajemy się do Kopernik i Białej Nyskiej na punkty kontrolne skąd wracamy już do Nysy na zakończenie rajdu, bowiem cały objazd znów trwał kilka godzin i jak się okazuje prawie wszyscy uczestnicy których z wstępnych informacji przekazanych nam przez telefon jest blisko 150 przeszli już wybrane trasy.

Gdy zjechaliśmy do Nysy w końcu udało nam się na chwilę usiąść i coś zjeść po całym dniu jazdy między punktami. Mimo jednak zmęczenia i głodu, osobiście czuję że chciałbym wrócić tam na te punkty poza Nysę, a nawet i na 40 km trasę, bowiem oferuje ona tyle wspaniałych walorów przyrodniczych i krajobrazowych, że człowiekowi nie chce się wracać do miasta.

W taki oto sposób rajd dobiega powoli do końca. Ostatni uczestnicy docierają na metę, a warto dodać, że każdy z uczestników na mecie otrzymuje certyfikat, upominki, a także poza licznym jedzeniem na trasie, także na mecie każdy otrzymuje pizzę i kiełbasę. Z tego właśnie słynie Nyski Rajd Trekkingowy, że na trasach i mecie można nie tylko zobaczyć wspaniałe krajobrazy ale także i dobrze zjeść.

Mi nie pozostaje nic innego jak tylko zachęcić do udziału w przyszłorocznej VI edycji Nyskiego Rajdu Trekkingowego. Z Darią planujemy także przejść wspomnianą 40 km trasę bowiem jest ona świetna dla takich turystów jak my. A tymczasem zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć z rajdu, która dopełni wszystkie te powyższe słowa.

A na koniec jeszcze warto dodać, że w rajdzie wziął udział m.in. Dawid z naszej zaprzyjaźnionej strony taktującej o Górach Opawskich. Razem z Dawidem wędrowała bardzo duża grupa z Prudnika. Pozdrawiamy i do zobaczenia 🙂

Galeria zdjęć:

Rozpoczynamy Nyski Rajd Trekkingowy od niespodzianki dla Kasi i Marcina.

Znakowanie rozpoczęliśmy w nocy.

Wnętrze pałacu w Siestrzechowicach.

Niewielka część Trytonków pracująca nad organizacją rajdu.

Pan Jurek oprowadza po pałacu w Siestrzechowicach.

Herby biskupa Jana Sitscha

Największe skarby pałacu w Siestrzechowicach.

Ekipa Prudnicka na czele z Dawidem z zaprzyjaźnionego portalu Góry Opawskie.

Panorama na Rychlebskie Hory.

Przepiękna panorama widokowa z szosy do Biskupowa.

Biskupia Kopa.

Klasztor Benedyktynów w Biskupowie.

Przepiękna panorama.

W dole Klasztor Benedyktynów w Biskupowie.

Ekipa Trytonków w Wilamowicach.

Stadnina koni w Morowie.

Kasia, Adrian i Ewa.

Daria i Kasia wręczają certyfikat uczestnikowi.

Kolejne osoby ruszają na trasy.

Uczestnicy rajdu śledzą mapy w Reducie Kardynalskiej.

Uczestnicy jedzą przepyszny żurek z Wilamowic w Białej Nyskiej.

Jan Jabłoński z uczestnikami rajdu.

Adrian z członkinią PTTK Anią i jej koleżanką.

Trytonki z uczestnikami w Morowie.

Przepiękne krajobrazy okolic Morowa.

Przepiękne krajobrazy okolic Morowa.

Wiata w Rezerwacie Przyłęk.

Ekipa Prudnicka.

Adrian z ekipą Prudnicką razem z którą wędrował Trytonek Jerzy Kiełb.

Jerzy Kiełb z uczniami.

Krajobrazy okolic Wilamowic.

Krajobrazy okolic Wilamowic.

Góry Opawskie widziane z Wilamowic.

Przepiękne jeziorko w Łączkach.

Artur wędrujący po lasach w Łączkach.

Okolice Łączek.

Klasztor w Biskupowie.

Panorama z okolic klasztoru.

Okolice klasztoru Benedyktynów.

Taka niespodzianka spotkała nas w Biskupowie.

Jan Nepomucen z Biskupowa.

Bractwo Rycerskie Księstwa Nyskiego.

Dla uczestników i organizatorów czekała przepyszna kiełbaska.

Uczestnicy mogli spróbować swoich sił w walce mieczem.

Odbyły się również licytacje.

Dawid i ekipa Prudnicka.

Ekipa Prudnicka.

Trytonki.

Nyski Rajd Trekkingowy dobiega końca.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 148 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

2 kometarzy on Nyski Rajd Trekkingowy 2017

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*