Paczków, Otmuchów i okolice 2018

Paczków i Otmuchów oraz pobliskie miejscowości odwiedziliśmy w ramach naszej drugiej kursowej wycieczki. Zapraszamy do lektury relacji.

Z życia Świat Gór:

Tak jak obiecaliśmy. Mamy środę, więc wrzucamy relację związaną z kursem na Przewodnika Terenowego po Województwie Opolskim. Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

W niedzielę (29.04) wyruszyliśmy na kolejną wycieczkę organizowaną w ramach kursu dla kandydatów na Przewodników Terenowych po Województwie Opolskim. Tak się składa, że w wycieczce mogły wziąć udział osoby towarzyszące dzięki czemu i Daria wybrała się na wycieczkę. Tym razem nasz wyjazd kursowy obejmował zwiedzanie terenów Księstwa Nyskiego, a mianowicie miejscowości Nysa, Otmuchów i Paczków. Jak to wyszło o tym poniżej.

O godzinie 8:00 spotykamy się w naszym tradycyjnym punkcie zbiórki, wsiadamy do autobusu, po krótkim przywitaniu przez koordynatora kursu Marcina Nowaka ruszamy w drogę. Na początek kierujemy się w stronę Paczkowa, a na trasie o licznych ciekawostkach opowiada nam Halina Garczyńska.

Kilka minut przed godziną 9:00 docieramy do Paczkowa. Zatrzymujemy się przy dworcu i ruszamy na krótką wycieczkę po Śląskim Carcassonne, a oprowadzać nas będzie Joanna Sokołowska. Kierujemy się na drugą stronę drogi, a naszym oczom wyłania się neogotycki Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Budowę tego kościoła rozpoczęli w 1902 roku protestanci. Pierwsi członkowie tej grupy wyznaniowej trafili do Paczkowa już w 1791 roku, jednak dopiero na początku XX wieku wybudowali swoją świątynię. Kościół został zaprojektowany przez Bernarda Nimptscha i jest przykładem budowli w stylu neogotyckim. Ta zbudowana z wypalanej cegły świątynia położona jest tuż za murami obronnymi. Obecnie należy do o.o. Redemptorystów.

Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Uczestnicy wycieczki.

Następnie ruszamy w stronę rynku. Tutaj można zaobserwować zaawansowane prace nad przebudową płyty rynkowej. Z ciekawostek warto wspomnieć, że w trakcie remontu natrafiono na studnię tuż przy budynku urzędu, która zostanie wyeksponowana po zakończeniu prac. Na początek Asia opowiada nam o ciekawych zabytkowych kamienicach, a także o znajdującej się na rynku figurze św. Jana Nepomucena.

Po chwili podchodzimy także pod budynek ratusza, przy którym również Asia opowiada nam kilka ciekawostek z nim związanych. Obserwujemy także znajdującą się w pobliżu osłoniętą odkrytą niedawno studnię.

Paczkowski Rynek to centralny plac miasta, wokół którego skupione są najważniejsze obiekty zabytkowe. Od zewnątrz Rynek dawniej osłaniały obwarowania, fragmentami zachowane do dziś, łącznie z 4 charakterystycznymi wieżami bramnymi. Na samym Rynku w Paczkowie stoi piękny Ratusz z zachowaną XIV-wieczną wieżą. Obecny kształt i wygląd zawdzięcza przebudowie z lat 1821-22.

Plac otaczają piękne kamieniczki z bogato zdobionymi szczytami. Kamienice te reprezentują styl renesansowy, barokowy, klasycystyczny, a nawet gotycki, a najstarsze z nich pochodzą nawet z około 1500 roku.

Paczków - rynek.

Daria i Jarek.

Jan Nepomucen spogląda na Paczkowski rynek.

Następnie ruszamy w stronę Kościoła św. Jana Ewangelisty. Na początku zatrzymujemy się przed świątynią, ze względu na fakt, że wewnątrz trwa msza święta. Tutaj Asia opowiada nam o ogólnej architekturze tego ciekawego zabytku. Warto wiedzieć, że kościół w swej historii został inkastelowany, co oznacza, że w trakcie przebudowy zostały mu nadane cechy obronne.

Monumentalny kościół góruje ponad miastem i zwraca uwagę potężną wieżą i charakterystycznym wykończeniem dachu w formie tzw. „jaskółczych ogonów“. Ta potężna budowla uchodzi za najsłynniejszy kościół warowny w Europie Środkowej i książkowy przykład gotyckiej architektury sakralnej.

Kościół, jak głosi tradycja, zbudowano w miejscu rozebranej drewnianej świątyni. Budowę rozpoczęto w 1350 roku (trwała ok. 30 lat), a jej promotorem był najprawdopodobniej biskup Przecław z Pogorzeli, panujący w latach 1341-1376. Obecny kształt kościoła jest wynikiem przekształceń w stylu renesansowym, barokowym i neogotyckim. W XV wieku do prezbiterium od południa dobudowano dwuprzęsłową kaplicę pw. Najświętszej Marii Panny. Wieża, częściowo rozebrana w 1429, została odbudowana w 1462 r. Wówczas utworzono również jej górną kondygnację.

W XVI wieku, w obawie przed tureckimi najazdami, kościół przebudowano i ufortyfikowano, nadając mu funkcje obronne – przekształcono dachy i dobudowano mury tarczowe zakończone attyką. W południowej nawie postawiono okrągłą kamienną studnię, którą w XIX wieku zwieńczono żelazną nadbudową. Według podań, w studni tej – zwanej „tatarską” – mieszkańcy nie tylko czerpali wodę, ale również, w razie ataku wroga, mogli znaleźć w niej schronienie.

Wewnątrz świątyni zachowały się cenne zabytki rzeźby (m.in. dzieła dłuta Wita Stwosza), neogotycki ołtarz i XIX-wieczna ambona. Szczególną uwagę zwracają także sklepienia świątyni, które znakomicie ilustrują bogactwo gotyckich rozwiązań różnorodnych form i typów. Główną nawę przesklepiają formy gwiaździste, nawy boczne posiadają sklepienia trójpodporowe, a w prezbiterium występują rzadko spotykane na Śląsku sklepienia sieciowe. W jednej z kaplic znajduje się bardzo rzadki wariant sklepienia gwiaździstego. Przegląd ten uzupełniają także kolebkowo-krzyżowe sklepienia w kruchtach.

Po zakończeniu mszy świętej wchodzimy na chwilę do środka, aby zobaczyć wspomnianą studnię tatarską, a także ciekawe sklepienia i ołtarze. Następnie wychodzimy na plac przed kościołem i tutaj drugi z koordynatorów kursu Jarosław Srębacz dopowiada jeszcze kilka ciekawostek o świątyni.

Przed Kościołem Jana Ewangelisty.

Kościół Jana Ewangelisty.

Ołtarz w kaplicy bocznej prezbiterium.

Przed kościołem.

Ruszamy w dalszą drogę. Przechodzimy teraz przez niewielką bramę i wychodzimy na planty tuż przy murach na których znajduje się Ścieżka Widokowa Bramy Nyskiej (Uwaga! Na dzień pisania relacji niestety ścieżka nie jest dostępna do zwiedzania, ze względu na katastrofę budowlaną jaka miała miejsce we wrześniu 2018 r.). Zatrzymujemy się na chwilę przy murach miejskich, wysłuchujemy tutaj kilku ciekawostek o tym z czego głównie Paczków słynie.

Średniowieczne mury obronne Paczkowa na Opolszczyźnie to unikatowa atrakcja nie tylko na miarę tego miasta, ale i całej Polski. Zachowały się tutaj baszty łupinowe, pochodzące z XIV wieku, które należą do najlepiej zachowanych zabytków tego typu w naszym kraju. Do dnia dzisiejszego Paczków może poszczycić się 19 basztami z 24 niegdyś istniejących.

Podziwiać można też tutaj bardzo dobrze zachowane mury miejscami wysokie na 7 metrów, zbudowane z kamienia łamanego. Otaczają one miasto regularnym owalem o długości 1200 metrów. To właśnie dzięki tym murom obronnym Paczków znany jest dziś jako „Polskie Carcassonne”.

W pobliżu murów znajduje się także słynny Dom Kata, tam jednak dzisiaj się nie udamy ze względu na to, że program kursowej wycieczki obejmuje jeszcze kilka innych miejscowości.

Dom Kata w Paczkowie to zabytkowy, charakterystyczny budynek pochodzący z XVIII wieku, zbudowany metodą muru pruskiego. Dawniej mieszkał w nim kat z rodziną, co sugeruje nazwa funkcjonująca do dziś.

Dziś Dom Kata to jedna z wizytówek Paczkowa, stojąca niedaleko Rynku, za Wieżą Nyską. Mieści się w niej Centrum Informacji Turystycznej, a powstanie także Izba Pamięci z eksponatami związanymi z Paczkowem. Dom Kata jest pięknie odremontowany i prezentuje się wspaniale. To obowiązkowy punkt na mapie turystycznej Paczkowa.

Przy murach.

Mury obronne Paczkowa.

Dom kata.

Następnie udajemy się na wspomnianą wyżej Ścieżkę Widokową Bramy Nyskiej. Wchodzimy na ścieżkę i spacerujemy sobie podziwiając panoramę miasta. Dziś patrząc na ten czas, można powiedzieć, że mieliśmy szczęście. Nasza grupa liczyła ponad 30 osób i udało nam się przejść trasę, tego nie udało się dokonać niewielkiej grupie turystów we wrześniu, kiedy to ścieżka się w pewnym fragmencie się zawaliła.

Kościół Jana Ewangelisty.

Na tym kończymy zwiedzanie Paczkowa, wracamy na dworzec do naszego autobusu i ruszamy w stronę Otmuchowa. Po drodze o ciekawostkach opowiadać nam będzie Tomasz Drozdowski. Nim jednak dotrzemy do Otmuchowa robimy krótką przerwę w miejscowości Frydrychów gdzie zatrzymujemy się na niewielkim parkingu przy wale Jeziora Otmuchowskiego.

Wysiadamy z parkingu i Tomasz zabiera nas na krótki spacer na koronę wału zapory Jeziora Otmuchowskiego, aby tam opowiedzieć nam kilka ciekawostek o tym zbiorniku wodnym.

Jezioro Otmuchowskie to niezwykle atrakcyjny zbiornik rekreacyjno-wypoczynkowy na Opolszczyźnie. Prócz leżakowania na plaży, istnieje tu możliwość popływania na sprzęcie wodnym, wędkowania, czy spacerowania w niezwykle malowniczych okolicznościach przyrody. Jezioro z daleka otaczają szczyty Sudetów.

Jezioro Otmuchowskie powstało w latach 1928-33 jako zbiornik retencyjny na rzece Nysa Kłodzka, tuż powyżej miasta Otmuchów. Jego powierzchnia to 2 tys. ha. Wraz z pasem przy brzegu stanowi Rezerwat.

W pobliżu jeziora znajduje się unikalne w skali kraju siedlisko czapli siwej, ponadto wody są bogato zarybione. Wraz z pobliskim Jeziorem Nyskim, okolica ta stanowi świetne miejsce relaksu, bądź to biernego, bądź czynnego.

Jezioro Otmuchowskie.

Rychlebskie Hory.

Na koronie wału.

Wracamy do autobusu, wsiadamy i ruszamy w dalszą drogę. Przed nami teraz pierwsza stolica Kasztelanii Nysko-Otmuchowskiej, a mianowicie Otmuchów. Tutaj po mieście oprowadzać nas będzie Halina Garczyńska. Autobus zatrzymuje się na rynku, tutaj wysiadamy i od razu rozpoczynamy zwiedzanie miasteczka.

Jako pierwsze wysłuchujemy ciekawostek związanych z tutejszym ratuszem, a następnie udajemy się w stronę pobliskiej kolumny maryjnej, tuż za którą znajduje się Kościół św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego. Do kościoła jednak się nie udamy, ze względu na mszę świętą. Pozostaje nam jedynie wysłuchać ciekawostek przed kościołem.

Otmuchów to piękne niewielkie miasteczko leżące pomiędzy jeziorami Otmuchowskim i Nyskim, przy trasie prowadzącącej do Kotliny Kłodzkiej. W centrum Otmuchowa, na Rynku stoi ciekawy i pięknie odnowiony Ratusz z trzema kondygnacjami. Pokaźna wieża ratuszowa zwieńczona jest kopułą i ma aż sześć kondygnacji. Na piątej mieści się widokowa galeryjka z ozdobnymi poręczami.

Ratusz w Otmuchowie wybudowany jest w stylu renesansowym, prawdopodobnie powstał około 1538 roku. Na ścianach ratusza, w jego południowo–wschodniej części zachował się XVI-wieczny, piękny zegar słoneczny. Zegar ten przeniesiony został z dawnej kaplicy zamkowej w 1827 roku (według niepotwierdzonej wersji miał go wykonać znany uczony szwajcarski Paracelsus).

Piękna figura Maryjna w Otmuchowie znajduje się na Rynku tego pięknego, zabytkowego miasteczka. Dokładnie posadowiona jest przed wspaniałą bazyliką. Kolumna Maryjna ma ponad 100 lat i przedstawia ona Matkę Boską trzymającą Dzieciątko Jezus, zabijającą węża! Figura jest kamienna i stoi na dość wysokim postumencie. Jest otoczona niewielkim, metalowym płotem.

Kościół Św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego w Otmuchowie to przepiękna barokowa bazylika stojąca przy ulicy kościelnej, praktycznie na otmuchowskim Rynku. Kościół w Otmuchowie pochodzi z 1693 roku, a wzniesiony został w miejscu wcześniejszej świątyni. Barokowe wnętrze kościoła, bogato zdobione, z cennym wyposażeniem, uznawane jest za jedno z najpiękniejszych wnętrz sakralnych na całym Śląsku.

Ratusz w Otmuchowie.

Zegar na ratuszu.

Kolumna Maryjna i w tle Kościół św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego.

Na tym kończymy zwiedzanie rynku, teraz ruszamy w stronę symbolu Otmuchowa czyli dawnego zamku biskupów wrocławskich. Szybko docieramy na dziedziniec zamkowy. Wysłuchujemy tutaj informacji o historii tego miejsca, wchodzimy także do środka bowiem plan naszej wycieczki przewiduje wejście na wieżę widokową.

Zamek otmuchowski został wzniesiony już w XIII wieku, na miejscu drewnianego grodu, a później został przebudowany przez biskupa Rotha w 1484 roku. W latach 1585–1596 zyskał charakter renesansowej budowli. Z tego właśnie okresu pochodzi zwieńczenie wieży zamkowej i sgraffitowe obramowanie okien.

W II połowie XVII wieku zamek przekształcono w barokową letnią rezydencję biskupów wrocławskich. Wówczas powstały unikatowe „końskie schody”, które do dziś można oglądać w klatce schodowej. W XIX wieku zamek w Otmuchowie częściowo został zniszczony podczas wojen śląskich, ale po odbudowie, przed II wojną światową zaadaptowano go na potrzeby turystyki i taki stan rzeczy pozostaje do dziś.

Na wieży przedstawiam panoramę widokową omawiając poszczególne szczyty górskie, a także Marcin z Jarkiem organizują zadania terenowe dla uczestników kursu polegające na wyznaczaniu azymutów.

Zamek w Otmuchowie.

Marcin opowiada o zamku.

Zadania terenowe.

Jezioro Otmuchowskie a w tle góry.

Otmuchów rynek.

Biskupia Kopa.

Zdjęcie grupowe na zamku.

Kończymy zwiedzanie zamku i ruszamy w stronę Restauracji pod Zamkiem gdzie teraz mamy zaplanowaną przerwę obiadową. Po przerwie ruszamy w stronę autobusu i ruszamy w dalszą podróż po Księstwie Nyskim. Po drodze jeszcze wysłuchujemy kilku ciekawostek o tzw. Zamku Dolnym czyli pałacu wybudowanym za czasów biskupa Franciszka Ludwika Neuburga.

:-)

Zamek Dolny.

Nasza wycieczka teraz uda się do Piotrowic Nyskich gdzie znajduje się przepiękny pałac, który dziś również będziemy mieli okazję, dzięki uprzejmości właścicieli zwiedzić. A po pałacu oprowadzą nas właściciel Jim oraz Joanna Sokołowska. Tutaj zobaczymy m.in. salę z przepięknym stropem, gdzie zachowały się fragmenty polichromii, a także odwiedzimy tutejszą kaplicę.

Pałac w Piotrowicach Nyskich został wybudowany w 1660 r. Po 1945 r. przeznaczony został na mieszkania dla pracowników tutejszego PGR-u. Nieremontowany i zaniedbany, mimo to zachował się w dobrym stanie. W budynku dworu, od północnej strony znajduje się kaplica, do której z zewnątrz prowadzą drzwi z rzeźbioną późnorenesansową dekoracją z XVII w. Obok wejścia do kaplicy znajduje się wyryty na ścianie herb biskupów wrocławskich. Na jednym z naroży znajduje się zegar słoneczny. Obecnie dwór wraz z przyległym parkiem jest własnością prywatną.

Pałac w Piotrowicach.

Wnętrze.

Właściciel pokazuje nam stropy.

Fragmenty polichromii.

Wnętrze kaplicy.

Wnętrze kaplicy.

Uczestnicy wycieczki przed pałacem w Piotrowicach.

Świat Gór.

Kolejny cel naszej dzisiejszej podróży to Kałków, gdzie znajduje się bardzo ciekawy Kościół Narodzenia NMP i św. Jerzego. Tutaj autobus zatrzymuje się tuż przy kościele, wysiadamy i ruszamy na zwiedzanie. Niestety nie uda nam się wejść do środka tej późnoromańskiej świątyni, jedynie na zewnątrz kilka ciekawostek na jej temat przedstawi Tomasz Drozdowski.

Kałków to niewielka miejscowość położona na południe od Otmuchowa, w pobliżu granicy z Czechami. Znajduje się tu interesujący średniowieczny kościół, którego początki wiążą się być może z zakonem templariuszy. Wzniesiony został około połowy XIII w. i mimo kilkukrotnej rozbudowy zachował do naszych czasów czytelną gotycką formę.

W XVIII w. dobudowano do kościoła kaplicę od północy a w 1824 r. dostawiono przedsionek od zachodu. Wreszcie w latach 1931-32 budowlę powiększono dobudowując od wschodu trójnawowy korpus i prezbiterium, które na szczęście nie zdominowały średniowiecznej bryły. Kościół łączy w sobie cechy stylu późnoromańskiego i wczesnogotyckiego. Zbudowany został z cegły na planie krzyża łacińskiego.

Na ścianach wewnątrz kościoła zachowała się polichromia figuralna, pochodząca z trzech okresów. Najstarsze malowidła z końca XIV w. znajdują się na północnej ścianie prezbiterium, nieco młodsze z 2. poł. XV w. na ścianie szczytowej południowego ramienia transeptu zaś najmłodsze na północnej ścianie prezbiterium z 1623 r. Wyposażenie kościoła jest przeważnie barokowe i składają się na nie ołtarze, ambona, chrzcielnica oraz rzeźby i obrazy.

Kościół w Kałkowie.

Uczestnicy przed kościołem.

Ruszamy dalej. Teraz kierować się będziemy przez miejscowość Koperniki do Siestrzechowic gdzie odwiedzimy tamtejszy pałac wybudowany za czasów biskupa wrocławskiego Andrzeja Jerina. Zatrzymujemy się tuż przy pałacu, wysiadamy i ruszamy w drogę, a po tym niedostępnym na co dzień dla turystów obiekcie oprowadzać nas będzie Łukasz Jasek. Wchodzimy do środka, udaje nam się wejść także do kaplicy gdzie znajdują się niesamowite polichromie z herbami urzędników księstwa nyskiego.

Pałac zbudowany w latach 1593-1594 dla Andrzeja von Jerina, na planie dużego prostokąta z wewnętrznym dziedzińcem z krużgankami. Pałac należał do potomków Andrzeja von Jerina i ich rodzin do 1730 roku, kiedy to Siestrzechowice wraz z sąsiednimi miejscowościami nabył Jan Krzysztof von Strachwitz, a następnie właścicielem został jego krewny, biskup wrocławski Franciszek Ludwik von Strachwitz, który przekazał pałac wraz z majątkiem na rzecz szpitala biskupiego w Nysie.

Budynek w ciągu wieków ulegał częstym przebudowom. W początkach XX w. w trakcie remontu kaplicy pałacowej odkryto na sklepieniach i ścianach liczne freski z herbami urzędników księstwa nyskiego. Na jedenastu polach sklepienia odnaleziono 65 herbów, a na ścianie południowej – 14, wszystkie z nazwiskami i pełnionym urzędem. Wśród herbów znajdują się herby prawie wszystkich wybitnych rodów szlacheckich zarówno z Dolnego jak i z Górnego Śląska.

Przed wiekami były tu aż cztery studnie: dwie w środku pałacu i dwie na zewnątrz. Woda z Siestrzechowic z niem.Grunau, miała właściwości zdrowotne, podobno była tu butelkowana i sprzedawana. Zbadanie wody z pałacowej studni, potwierdziło przypuszczenia, że jest to wysokiej klasy woda mineralizowana.

Pojono nią bydło, hodowane w spółdzielczych oborach. Ale, że była, jak powiadają mieszkańcy wsi, „zażelaziona, śmierdząca” i szkoda było krów, przestano korzystać ze studni. Odtąd źródło znalazło sobie inne ujście: nieustannie wybija w piwnicy jednego z pałacowych skrzydeł. Przez okno w piwnicy widać, że całe pomieszczenie jest zalane przejrzyście czystą wodą.

Wychodzimy także na dziedziniec pałacu i tutaj organizujemy małą uroczystość dla tzw. gości na wycieczce. Jako, że jest z nami kilku nowych Trytonków, uroczyście wręczamy im legitymacje członkowskie. Następnie po wyjściu z pałacu ruszamy w stronę Nysy.

Herby nad portalem wejściowym.

Łukasz opowiada o pałacu.

Kaplica wewnątrz pałacu.

Heby wewnątrz kaplicy.

Dziedziniec.

Dziedziniec wewnętrzny.

Wracamy do Nysy na parking gdzie rano wsiadaliśmy i można powiedzieć, że nasza wycieczka dobiega końca. Plan przewidywał jeszcze zwiedzanie Nysy, lecz mamy już godzinę 17:30 dlatego też koordynatorzy podejmują decyzję o zakończeniu wycieczki, a kursantów zapraszają przed Bazylikę, gdzie Tomasz Drozdowski opowie jeszcze o jej historii. Tutaj także organizują dla nas podsumowanie wycieczki.

Tomasz opowiada o ciekawostkach przed Bazyliką w Nysie.

Tak jak przewidywałem ostatnio mówiąc, że nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu szkoleniowego. Było bardzo ciekawie, region już mi znany, ale udało się także odwiedzić niewielkie miejscowości takie jak Piotrowice czy Kałków, gdzie również mamy kilka wartych odwiedzenia obiektów. Nasza wyprawa dobiega końca, a przed nami kolejna wycieczka kursowa, którą tym razem będę miał przyjemność poprowadzić ja – wraz oczywiście z kilkoma innymi kursantami.

 

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 202 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*