Połonina Wetlińska 2018

Połonina Wetlińska (1255 m.n.p.m.) masyw górski i połonina będąca jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach.

Z życia Świat Gór:

Mamy czwartek, tak więc czas wrócić jeszcze na bieszczadzkie szlaki. Dziś Połonina Wetlińska. Zachęcamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Przełęcz Wyżnia – Schronisko PTTK Chatka Puchatka – Osadzki Wierch – Schronisko – Osadzki Wierch

Długość: ok. 10 km

GOT PTTK – 14 pkt.

Szczyty do Korony Gór Polski: 0

Relacja:

Powoli czas naszego pobytu w Bieszczadach dobiega końca. Szóstego dnia naszego pobytu na urlopie wybraliśmy się na ostatnią wycieczkę górską. Na sam koniec pozostawiliśmy sobie Połoninę Wetlińską.

Tak jak poprzednio wstajemy wczesnym rankiem, aby zjeść śniadanie i spokojnie przejechać blisko 40 km z Cisnej na Przełęcz Wyżnią skąd wyruszymy dziś na zdobycie Połoniny Wetlińskiej. Plan mamy ambitny, dlatego musimy wstać wcześnie.

Założyliśmy sobie, że z Przełęczy Wyżniej udamy się do Chatki Puchatka, a następnie spacerem na Osadzki Wierch, dalej na Smerek i z powrotem. Łącznie trasa da nam ok. 18 kilometrów. Więc całodniowa wycieczka przed nami.

Na Przełęcz Wyżnią docieramy o godzinie 9:15. Pozostawiamy auto na parkingu i od razu ruszamy w drogę za znakami żółtego szlaku turystycznego, którym wędrować będziemy aż do samej Chatki Puchatka. Po drodze mijamy kasę parku narodowego, w której oczywiście kupujemy bilety wstępu.

Dalej spokojnie ruszamy w stronę szczytu. Z początku widać pięknie co nas czeka, bowiem nad nami góruje schronisko Chatka Puchatka. Dość szybko jednak wchodzimy w las i rozpoczynamy mozolne, ale jak się okaże w miarę krótkie podejście.

W lesie trwają prace leśne, mijamy ciągnik który akurat zwozi ścięte drzewo. Oprócz nas liczne grupki turystów wchodzą na Połoninę Weltińską. Tak więc widać, że obok Tarnicy to chyba drugie pod względem popularności miejsce.

U góry widoczna Chatka Puchatka.

Ruszamy na Połoninę Wetlińską.

Wędrujemy.

Po godzinie od wymarszu z parkingu wychodzimy z lasu w pasmo połoniny. Tak więc przed nami ostatni odcinek wędrówki do schroniska. Wychodząc ponad granicę lasu pojawiają się widoki, z lewej strony mamy piękny widok na Połoninę Wetlińską, z prawej natomiast pojawia się Połonina Caryńska.

Maszerujemy sobie spokojnie zatrzymując się co chwilę aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, gdy po kilku chwilach przed nami u góry wyłania się słynne schronisko Chatka Puchatka.

Wychodzimy ponad granicę lasu.

Połonina Wetlińska.

Połonina Wetlińska.

Chatka Puchatka tuż, tuż.

O godzinie 10:30 meldujemy się przy schronisku. Pierwsze co robimy to wchodzimy do środka aby przybić pieczątki w naszych książeczkach. Następnie postanawiamy zrobić sobie dłuższą przerwę. Przy schronisku nie ma dużej liczby osób, tak więc możemy sobie spokojnie zrobić zdjęcia i usiąść aby odpocząć przed dalszą drogą.

Schronisko „Chatka Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej (1228 m n.p.m.) to najwyżej położone schronisko w Bieszczadach. Leży pod wierzchołkiem Hasiakowej Skały. Posiada 20 miejsc noclegowych w 2 salach zbiorowych, jest czynne cały rok.

Zostało wybudowane po II wojnie światowej przez wojsko i służyło za posterunek obserwacyjny. W 1956 roku budynek został przejęty przez Okręg PTTK w Rzeszowie, jednak jako całoroczny obiekt z obsługą działa dopiero od 1967 r. Pierwszym dzierżawcą schroniska był Ludwik Pińczuk, który jest też stałym ajentem od 1986. Pomysłodawcą nazwy schroniska jest polski żeglarz Leonid Teliga.

Ze względu na niski standard, m.in. sanitarny (ze względu na lokalizację w schronisku nie ma bieżącej wody, kanalizacji ani energii elektrycznej), w sierpniu 2009 schronisko zajęło jedno z ostatnich miejsc w rankingu schronisk górskich, sporządzonym przez polski magazyn turystyki górskiej n.p.m., podobnie w II edycji rankingu z sierpnia 2011.

Status własnościowy Chatki był przez wiele lat nieuregulowany, a spór sądowy o nią toczyło PTTK oraz Bieszczadzki Park Narodowy. W lipcu 2015 sąd przyznał schronisko Parkowi. Wtedy też zmieniono klasyfikacje obiektu na Schron Turystyczny BdPN.

Schronisko PTTK Chatka Puchatka.

Widoki.

Widok z Hasiakowej Skały.

Widoki z Hasiakowej Skały.

Połonina Caryńska w tle Tarnica.

Widoki z Hasiakowej Skały.

Świat Gór na Połoninie Wetlińskiej.

Kończymy przerwę przy schronisku i postanawiamy ruszyć w dalszą drogę. Wszak przed nami jeszcze spory kawał do przejścia, aby dotrzeć na Smerek, a później wrócić. Zmieniamy szlak z żółtego na czerwony Główny Szlak Beskidzki i ruszamy w drogę.

Szlak prowadzi nas pasmem połoniny początkowo schodzimy trochę w dół, a dalej już w miarę płasko idziemy w kierunku Osadzkiego Wierchu. Będąc bliżej szczytu dostrzegamy, że czeka nas jeszcze spore podejście.

Ruszamy na Osadzki Wierch.

Widoki.

Osadzki Wierch coraz bliżej.

Już widać schody.

W końcu przed nami wyłaniają się schody i rozpoczynamy podejście na Osadzki Wierch. W miarę sprawnie je pokonujemy i już po chwili siadamy na skałkach na szczycie. Niestety w podziwianiu widoków przeszkadzają nam pszczoły, których lata tutaj pełno. Dlatego po chwili postanawiamy ruszyć kawałek dalej i znajdujemy bardzo wygodne miejsce na odpoczynek w oddali od szczytu.

Tutaj decydujemy się zrobić dłuższą przerwę i jak się okazuje przerwę przed powrotem, bowiem ze szczytu widzimy, że na Smerek jeszcze kawał drogi, a my w nogach już czujemy pokonany dystans. Dlatego też podejmujemy decyzję o skróceniu naszej wycieczki. Stąd też mamy dużo czasu na odpoczynek i zrobienie pamiątkowych zdjęć. W tym miejscu warto dodać trochę informacji o samym szczycie jak i Połoninie Wetlińskiej.

Osadzki Wierch (1253 m n.p.m.) to drugi co do wysokości i najwyższy dostępny szlakiem turystycznym szczyt w paśmie Połoniny Wetlińskiej w Bieszczadach Zachodnich. Wierzchołek stanowi krótką, kamienistą grań o stromych stokach pokrytych grehotami. Z uwagi na występowanie połoniny, szczyt jest punktem widokowym na okoliczne pasma Bieszczadów oraz Gór Sanocko-Turczańskich.

Połonina Wetlińska to masyw górski i połonina w Bieszczadach Zachodnich. Jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach. Jest to masyw o kilku wierzchołkach, a jego kontynuacją jest góra Smerek oddzielona przełęczą M. Orłowicza. Najwyższe partie masywu pokrywają typowe bieszczadzkie połoniny z których roztaczają się rozległe widoki. Znajduje się tu najwyżej położone bieszczadzkie schronisko: „Chatka Puchatka” (1228 m n.p.m.), usytuowane tuż pod Hasiakową Skałą.

Połonina Wetlińska i sąsiedni Smerek nazwy wzięły od leżących u ich stóp wsi. Nadali je kartografowie austriaccy. Jednak szczytowe połoniny należały także do wsi Jaworzec, Zatwarnica, Berehy Górne i jeszcze w okresie międzywojennym masowo wypasano woły i jałówki. W samej tylko części należącej do wsi Zatwarnica wypasano 150–200 sztuk bydła. Nocą trzymano je na polanie Katyczowa powyżej źródlisk Hylatego, w południe przepędzano na odpoczynek na polanę Jahrowyszcze. Pojono w korytach znajdujących się pomiędzy tymi polanami. Stada pilnowało 4–5 stałych pastuchów oraz zmieniający się pomocnicy.

W czasie I wojny światowej Połonina Wetlińska była miejscem ciężkich walk pozycyjnych pomiędzy wojskami rosyjskimi a austriackimi. Latem 1944 w lasach Stołów obozował oddział partyzantki sowieckiej M. Kunickiego „Muchy”. W Suchych Rzekach (na północnych stokach Szarego Berda) działała ukraińska szkoła podoficerska batalionu „Rena” UPA.

Daria na szlaku.

Widoki z Połoniny Wetlińskiej.

Połonina Wetlińska, dalej Caryńska w oddali Tarnica.

Połoniny Wetlińska i Caryńska.

Tarnica.

Mała i Wielka Rawka.

Widok na Smerek.

Smerek.

W końcu decydujemy się zakończyć naszą przerwę i ruszyć w drogę powrotną. Ponownie przechodzimy przez wierzchołek Osadzkiego Wierchu, schodzimy po schodach i spokojnym spacerkiem ruszamy w stronę schroniska Chatka Puchatka.

Wracamy.

Po dotarciu do schroniska okazuje się, że jest tutaj bardzo dużo turystów. Praktycznie nie ma gdzie usiąść dlatego też decydujemy się nie robić tutaj przerwy tylko od razu rozpoczynamy zejście w stronę parkingu tym samym szlakiem, którym wchodziliśmy. Żegnamy się z widokami robiąc ostatnie zdjęcia i wchodzimy do lasu.

Chatka Puchatka.

Połonina Wetlińska.

Parking na Przełęczy Wyżniej.

Połonina Caryńska, a w tle Tarnica.

Schodząc lasem przed nami dostrzegamy jakieś zamieszanie. Gdy docieramy do grupki ludzi okazuje się, że w dole kilka metrów od nas stoi sobie jeleń i zajada sobie liście. Cóż za spotkanie, jest to pierwsze większe zwierzę, które dostrzegamy w Bieszczadach (całe szczęście, że nie spotkaliśmy niedźwiedzia i obyśmy nigdy nie spotkali na szlaku). Robimy sobie pamiątkowe zdjęcia i ruszamy w dalszą drogę pozostawiając jelenia za sobą.

Jeleń na szlaku.

Kilkanaście minut przed godziną 14:00 docieramy na parking na Przełęczy Wyżniej, kończąc tym samym naszą ostatnią górską wycieczkę. Parking jest już prawie pełny, tak więc widać, że turyści ruszyli na szlaki.

My natomiast wsiadamy do auta i ruszamy w drogę powrotną do Cisnej by popołudnie spędzić na wypoczynku. Przed nami ostatni dzień pobytu w Bieszczadach, który zdecydowaliśmy się spędzić na zorganizowanej wycieczce z biurem podróży Bieszczader, ale o tym w kolejnym wpisie.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 206 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.