Poprzeczna Góra 2019

Poprzeczna Góra, czyli Pricny Vrch to najwyższy szczyt w paśmie Gór Opawskich o wysokości 975 m n.p.m. w Sudetach Wschodnich.

Z życia Świat Gór:

Kontynuujemy nadrabianie zaległości z 2018 roku. Dziś ostatnia relacja zamykająca ubiegły rok. Zakończenie sezonu z Trytonkami. Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Ostatnia relacja z 2018 roku będzie pod hasłem Gór Opawskich! W grudniu razem z Oddziałem PTTK Trytonw Nysie udałem się na oficjalne zakończenie sezonu turystycznego. Tym razem zarząd przygotował zakończenie w formie wycieczki górskiej, a wybór padł na pobliskie Góry Opawskie i najwyższy szczyt pasma, czyli Poprzeczna Góra (Pricny Vrch). Miał to być wyjazd na wesoło, bowiem zarząd przygotował liczne niespodzianki.

Cała zabawa rozpoczęła się o godz. 8.00 w Nysie w naszym tradycyjnym punkcie zbiórki. Stąd wyruszyliśmy w stronę Głuchołaz i dalej do miejscowości Horni Udoli. Po drodze oprócz informacji krajoznawczych zarząd oddziału rozdał pamiątkowe butony, informacje o regionie, punktacje do Górskiej Odznaki Turystycznej. Autokar odwiedził także św. Mikołaj rozdając słodkości dla uczestników wyjazdu, a w roli Mikołaja wystąpiłem ja 😉

Po dotarciu do wspomnianej miejscowości, autobus wysadza nas można powiedzieć w centrum i rusza do Sanktuarium Maria Hilff. Horni Udoli, kryje tajemnice związane z górnictwem złota i innymi cennymi minerałami. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania kościoła św. Jana, który powoli odzyskuje dawny blask, a wielką ciekawostką był cmentarz z cennymi pracami rzeźbiarza Bernarda Kutzera, który z braćmi i synami prowadził bogatą działalność na tych terenach. Po drodze ciekawostką była sztolnia, przy której zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć i ruszyliśmy w góry.

Kościół św. Jana
Kościół św. Jana
Kościół św. Jana - wnętrze
Kościół św. Jana – wnętrze
Horni Udoli
Horni Udoli

Pozostawiamy zabudowania Horni Udoli za sobą i wędrujemy za znakami niebieskiego szlaku turystycznego, który systematycznie prowadzi nas ku górze. Wędrując po drodze trafiamy na pierwszą większą atrakcję naszej trasy.

Jest to kaplica św. Marty, tutaj Marcin Nowak przybliża kilka ciekawostek z nią związanych. Jak widzimy jest ona obecnie remontowana – odbudowywany jest dach. Tuż obok znajdują się tablice projektowe, gdzie widzimy, że po remoncie kaplica będzie miała przeszklony dach. Czekamy na zakończenie remontu.

Wędrujemy na Pricny Vrch
Wędrujemy na Pricny Vrch
Kaplica św. Marty
Kaplica św. Marty
Kaplica św. Marty
Kaplica św. Marty

Ruszamy dalej. Nasza grupa wędruje teraz na grzbiet najwyższej góry Zlatohorskiej vrchoviny. Zatrzymujemy się jednak w miejscu, gdzie pojawiają się pamiątki, które średniowiecza zostawili tu górnicy wydobywający przede wszystkim złoto. Szyby, sztolnie, działki górnicze z tego słynie ta charakterystyczna góra. A ciekawostki związane z górnictwem złota przybliża nam Marcin.

Region Zlatohorski to prawdziwa kraina skarbów. Ukształtowanie terenu w okolicy Zlatych Hor nosi ślady działalności lodowca kontynentalnego i charakteryzuje się tym, że z typowego krajobrazu górskiego gwałtowanie przechodzi w równinny obszar sąsiadujący z Niziną Śląską.

W miejscach, gdzie zlodowacenie objęło teren gór, widoczne są szerokie doliny, wycinające się w masyw górski. W dolinach płyną lokalne potoki, które od milionów lat wypłukiwały złoto z górskich złóż, odkładając je w rozległej okolicy w postaci złotonośnych osadów. Dlatego przez nowożytnych kopaczy złota region ten słusznie jest nazywany także śląskim Klondike…

Aby poznać historię górnictwa złota na terenach dawnego księstwa nyskiego musimy wiedzieć, że złoto występuje w przyrodzie w postaci złóż pierwotnych i wtórnych, czyli powstających na skutek wietrzenia i erozji tych pierwszych.

Pierwsi poszukiwacze złota pojawili się w regionie Zlatych Hor w X i XI wieku. Drogocenne kruszce uzyskiwali wtedy przez wypłukiwanie w okolicy miejscowych cieków wodnych. Po wyczerpaniu tych wtórnych zasobów w XIII wieku podjęto wydobycie w rejonie Marii Pomocnej.

Następnie odkryto też bogate rudy złotonośne na Starohorii. W ten sposób powstały podstawy dwóch wielkich rewirów udokumentowane przyznaniem praw miejskich Zlatym Horom przez opawskiego księcia Mikołaja II w 1306 roku.

Na przełomie XV i XVI wieku uwaga właścicieli kopalń zwróciła się w stronę zyskownych miejsc płukania złota na północ od miasta. Tutaj wyrobiska kopalniane drążono w niestwardniałych jeszcze skałach piaskowo-żwirowych, dlatego ten typ wydobycia nazywa się „miękkim”.

Kopalnią przynoszącą największe zyski był w tym rejonie Mekky cech – Miękkie Bractwo. Kopalnia miała około 100 metrów głębokości i musiała być odwadniana liczącą 6 km sztolnią, drążoną od strony dzisiejszych Głuchołaz. Sztolnia nosiła nazwę Trzech Króli, a wokół niej znajdowały się inne kopalnie.

W kopalni Mekky cech znaleziono samorodki czystego złota o masie 1,38 i 1,78 kg.   Od połowy XVII wieku nastąpił okres upadku wydobycia, a w późniejszych próbach jego wznowienia już nigdy nie osiągnięto wcześniejszego poziomu.

Współczesna działalność kopalniana sięga 1952 roku, gdy przeprowadzono rozległe badania geologiczne, a potem rozpoczęto wydobycie rudy miedzi i budowę nowego zakładu. Jednak po 1989 roku górnictwo w Zlatych Horach zaczęto wygaszać, a w 1994 roku wydobycie zakończono.

Marcin opowiada o górnictwie złota.
Marcin opowiada o górnictwie złota.
Ania, Jurek i Adrian
Ania, Jurek i Adrian
Relikty górnictwa złota
Relikty górnictwa złota
Trytonki na szlaku
Trytonki na szlaku

Wędrując co jakiś czas organizowaliśmy eliminacje do konkursu krajoznawczego. Pytania padły m.in. przy pozostałościach górnictwa złota. Następnie wyruszyliśmy w stronę tzw. Taborskich skał, a po drodze odwiedziliśmy słynną ambonkę skalną, skąd rozpościera się wspaniała panorama widokowa na okolice.

W końcu docieramy do Taborskich Skał, są to spore wychodnie z pięknymi i odległymi widokami oraz „kamienną piramidą”-punktem widokowym zbudowanym w 1886 r. Tutaj Marcin przedstawia kilka ciekawostek, robimy pamiątkowe zdjęcia i ruszamy dalej.

Z Taborskich skał ruszyliśmy na rozdroże szlaków Hreben, a tam odbył się kolejny ciekawy konkurs przygotowany przez Kasię i Marcina. Zabawa polegała na rzucaniu i łapaniu jajek na określonych dystansach. Zabawa była przednia, a konkurs wygrały Jurki dwa z Oddziału PTTK Tryton – Jerzy Kiełb oraz Jerzy Stanisławski.

Punkt widokowy
Punkt widokowy
A z góry piękny widok
A z góry piękny widok
Widok w stronę Nysy, w oddali Jezioro Nyskie
Widok w stronę Nysy, w oddali Jezioro Nyskie
Taborskie Skały
Taborskie Skały
Konkurs rzutu jajkiem
Konkurs rzutu jajkiem
Konkurs rzutu jajkiem
Konkurs rzutu jajkiem
Konkurs rzutu jajkiem
Konkurs rzutu jajkiem

Hreben leży w pobliżu wierzchołka Pricnego Vrchu (975 m.n.p.m.) i to był nasz kolejny punkt przy którym się zatrzymaliśmy. Kolejny szczyt do Korony Sudetów oficjalnie zdobyty! Na szczycie tradycyjnie rozdaliśmy uczestnikom wycieczki pamiątkowe certyfikaty za zdobycie szczytu, a także nasz nowy członek otrzymał legitymację członkowską. Miłym akcentem było także wręczenie zweryfikowanych książeczek GOT.

Poprzeczna Góra, czyli Pricny vrch (975 m.n.p.m.) to najwyższy szczyt w paśmie Gór Opawskich w Czechach, w Sudetach Wschodnich. Góra ma formę płaskiego grzbietu o długości około 3 km. Masyw Příčnego vrchu jest porośnięty lasem świerkowym i fragmentami buczyną.

Od średniowiecza góra była miejscem wydobycia złota oraz innych metali, takich jak ołów, miedź czy piryt, na potrzeby produkcji kwasu siarkowego. Kopalnie zostały zamknięte w grudniu 1993. Pozostałością po nich są dziesiątki szybów oraz chodników o łącznej długości około 120 km, jednak większość z nich została zasypana ze względu na bezpieczeństwo. Góra jest zaliczana do Korony Sudetów.

Oczywiście na szczycie robimy pamiątkowe zdjęcie. Jerzy Kiełb robi sobie również pamiątkowe zdjęcie ze swoimi uczniami, wśród, których jestem również i ja. Następnie ruszamy w dalszą drogę. Przed nami teraz zejście w stronę zamku Edelstejn.

Wracamy na Hreben i dalej za znakami niebieskiego szlaku turystycznego rozpoczynamy zejście, podczas którego towarzyszą nam wspaniałe panoramy widokowe na Ziemię Nyską oraz Góry Opawskie, w tym Biskupią Kopę.

Poprzeczna Góra zdobyta
Poprzeczna Góra zdobyta
Jerzy Kiełb i jego uczniowie
Jerzy Kiełb i jego uczniowie
Biskupia Kopa
Biskupia Kopa
Srebrna Kopa
Srebrna Kopa
Głuchołazy
Głuchołazy
Zlate Hory
Zlate Hory
W oddali elektrownia Opole
W oddali elektrownia Opole
Nysa w oddali
Nysa w oddali
Panorama na okolice
Panorama na okolice
Zlate Hory z górującą Biskupią Kopą
Zlate Hory z górującą Biskupią Kopą
Góry Opawskie w dole wieża Sanktuarium Maria Hilff
Góry Opawskie w dole wieża Sanktuarium Maria Hilff
Góry Opawskie w dole wieża Sanktuarium Maria Hilff
Góry Opawskie w dole wieża Sanktuarium Maria Hilff

Dość szybko tracimy na wysokości, docieramy do rozejścia szlaków. W prawo trasa prowadzi do sanktuarium, a w lewo do ruin zamku. My ruszamy w lewo. Tutaj trasa w miarę płasko prowadzi nas, aż w końcu docieramy do naszego celu.

Już od końca XIII wieku w okolicach Gór Złotych wydobywano złoto. Kopalnie kryjące bogate pokłady złotego kruszcu wymagały stałej ochrony, którą gwarantował pobliski zamek Edelstejn. Założyli go biskupi wrocławscy a jego kolejnymi właścicielami byli opawscy Przemyślidowie oraz Jiří z Poděbrad. Z zamku zachowały się tylko resztki murów obronnych i wieży. Widoczne są tu jamy po fundamentach pałacu. Według badań zgliszcz sądzi się, że chodziło o jedną z największych siedzib zamkowych na Śląsku.

Ruiny zamku Edelstejn
Ruiny zamku Edelstejn

Ostatnim punktem naszej trasy było słynne sanktuarium Maria Hilf, do którego z ruin zamku musieliśmy się wrócić. Tak więc powrót tą samą trasą, a później już tylko zejście i meldujemy się przy sanktuarium. Sam kościół jest udostępniony dla nas do zwiedzania za zgodą ks. Mariusza, opiekuna sanktuarium. Wewnątrz historię tego miejsca przybliża Marek, który daje również krótki koncert.

Początek sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych dał pewien prudniczanin, Martin Thannheiser, który urodził się w tym miejscu. Jego matka, wraz z innymi mieszkańcami Zlatych Hor schroniła się na Přičnym vrchu, uciekając przed wojskami szwedzkimi plądrującymi okolicę. Ostatnią wolą Martina było, by w miejscu urodzenia powiesić obraz Matki Bożej. Wkrótce wizerunek stał się słynny za sprawą cudów, a miejsce przerodziło się w ośrodek pielgrzymkowy kultu maryjnego.

W XVIII stuleciu sanktuarium Maria Hilf – Panny Maryi Wspomożenia Wiernych po raz pierwszy zostało zagrożone zniszczeniem. Z rozporządzenia cesarza Józefa II kaplicę nakazano zburzyć. Szczęśliwie nie znalazł się nikt, kto mógłby to rozporządzenie wykonać, nawet pod groźbą użycia siły przez wojsko.

Przed II wojną światową każdego roku przybywało tu od 80 do 100 tys. pielgrzymów. Po wojnie władze komunistyczne zakazały kultu w kościele Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, a w 1973 r. kościół z otaczającymi budynkami – decyzją władz państwowych – wysadzono w powietrze.

W latach 90. XX w. doprowadzono do odbudowy sanktuarium, częściowo wzorując się na dawnej architekturze. Budowę ukończono w 1995 roku, a w uroczystościach inauguracyjnych wzięło udział około 12 000 pielgrzymów ze Śląska, Moraw i innych regionów Czech, Niemiec i Polski. Dziś jest to miejsce pielgrzymkowe trzech narodów: czeskiego, polskiego i niemieckiego.

Sanktuarium Maria Hilff
Sanktuarium Maria Hilff
Wnętrze świątyni
Wnętrze świątyni
Cudowny wizerunek
Cudowny wizerunek
Adrian i Marcin przy sanktuarium
Adrian i Marcin przy sanktuarium

W taki sposób zakończyliśmy naszą ostatnią wycieczkę, a następnie wyruszyliśmy do restauracji w Jarnołtówku na ciepłą niespodziankę i podsumowanie całego dnia. Tam także zarząd przygotował kolejne niespodzianki, a mianowicie finał konkursu krajoznawczego oraz wręczenie nagród za konkurs łapania jajek. Zarząd przygotował także niespodziankę dla kol. Ewy Bułki wręczając prezent z okazji urodzin.

Niespodzianką dla kilku uczestników były także certyfikaty na wesoło, które miały być symbolicznym podziękowaniem za ten rok, a także przypomnieniem radosnych chwil spędzonych razem z naszym PTTKiem w kończącym się właśnie sezonie turystycznym.

Finał konkursu krajoznawczego
Finał konkursu krajoznawczego
Sto lat dla Ewy
Sto lat dla Ewy
Wszystkie konkursy były na wesoło.
Wszystkie konkursy były na wesoło.

Kilka chwil spędzonych w restauracji i wracamy do autobusu, aby ruszyć w drogę powrotną do Nysy. Kolejna wycieczka za nami, a sezon 2018 oficjalnie zakończony. Oby kolejny był równie dobry co ten.

Adrian Kołodziej
O Adrian Kołodziej 230 artykułów
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.