Raci Udoli (Racza Dolina) 2017

Raci Udoli czyli Dolina Raków to urocza dolina znajdująca się masywie Gór Złotych w okolicach Javornika. Zapraszamy do lektury kolejnej relacji.

Z życia Świat Gór:

Kontynuujemy opis wycieczek jakie odbyliśmy w tym roku, ponownie w trochę zimniejszych klimatach (mimo braku śniegu). Dziś zapraszamy do lektury relacji z naszego lutowego spaceru Raczą Doliną (Raci Udoli) w Rychlebskich Horach w okolicach Javornika. Od lat planowaliśmy się wybrać w to miejsce w końcu się udało, a naprawdę warto się tam wybrać.

Co tam u nas słychać? W ubiegły weekend udaliśmy się na kolejną fantastyczną wycieczkę którą zorganizował Oddział PTTK Tryton w Nysie – w organizacji. Była to X jubileuszowa wycieczka górska w ramach cyklu „Szlakiem Korony Sudetów” na Jested (1012 m.n.p.m.) i Luz (793 m.n.p.m.). Przeszliśmy dwie bardzo ciekawe trasy i odwiedziliśmy dwa najdalej na zachód wysunięte pasma Sudetów. Relacja już za jakiś czas na naszym blogu, jak nadrobimy wszelkie zaległości.

A jeśli chodzi o nasze plany to już 15 lipca ponownie z Trytonkami udamy się na kolejną wycieczkę, tym razem na górsko-krajoznawczą wycieczkę na kolejną edycję Lwóweckiego Lata Agatowego. W planach ponadto mamy zamiar odwiedzić rezerwat Ostrzyca Proboszczowicka oraz zwiedzić kopalnię złota w Złotoryi. Oczywiście udamy się również do najstarszego browaru w Polsce – Browaru Lwówek.

Tyle jeśli chodzi o nas. Tymczasem zachęcamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Raci Udoli – Certovy Kazatelny – Zamek Rychleby – Raci Udoli

Długość: ok. 3,5 km

Punkty GOT: 5 pkt.

Szczyty do Korony Gór Polski: 0

Relacja:

W niedzielę (19.02) razem z Darią i jej siostrą Pauliną postanowiliśmy wykorzystać wolne popołudnie po zakończonej sesji egzaminacyjnej. Stwierdziliśmy, że trzeba je spędzić jakoś aktywnie, ale że dzień jest krótki musieliśmy się ograniczyć na niedaleki wyjazd.

Wybór mógł być tylko jeden. Raci Udoli czyli Racza Dolina w Javorniku, którą sam osobiście planowałem odwiedzić już od lat, a Daria gdy dowiedziała się o tym miejscu również chciała je odwiedzić. Tyle, że zawsze było nam tam jakoś nie po drodze.

Tym razem jednak się udało. O godzinie 12:30 pakujemy nasze plecaki do samochodu i ruszamy z Głębinowa w kierunku Paczkowa gdzie przekroczymy granicę aby udać się do Javornika, malowniczo położonego miasteczka u stóp Gór Złotych, tuż za którym znajduje się wspomniana dolina.

Dość szybko docieramy na miejsce, bowiem już o 13:15 z plecakami na plecach ruszamy za oznaczeniami zielonego szlaku turystycznego który poprowadzić na Czarcie Ambony (Certovy Kazatelny) czyli formacje skalne, z których roztaczają się niesamowite widoki na okoliczne szczyty – jak wiemy ze zdjęć.

Mijamy nowo wybudowany obiekt schroniska w którym według informacji od znajomych znajduje się również mini informacja turystyczna. Postanawiamy, że odwiedzimy to miejsce w drodze powrotnej, aby uzyskać potwierdzenia do odznak turystycznych. Tymczasem rozpoczynamy podejście na wspomniane wyżej formacje skalne.

Raci Udoli schronisko

Podejście jest dość krótkie ale strome, po kilku chwilach pojawia się pierwsza formacja skalna. Uradowani, że jesteśmy na miejscu szybko przekonujemy się, że to nie te skałki, które widzieliśmy na zdjęciach. Zatrzymujemy się jednak w tym miejscu aby zrobić pamiątkowe zdjęcia i po chwili ruszamy w dalszą drogę.

Pierwsza wychodnia skalna.

Widoki.

Daria i Adrian czyli Świat Gór.

Ruszamy na Czarcie Ambony.

Krótkie ale jednak podejście.

Po kolejnych kilkudziesięciu metrach marszu wyłaniają się w końcu Czarcie Ambony, tym razem od razu rozpoznajemy formacje skalne. Samo podejście pokonaliśmy dość sprawnie i szybko, bowiem zajęło nam 20 minut z przerwą na zdjęcia, a przeszliśmy 300 metrów długości z różnicą ponad 100 metrów przewyższenia.

Postanawiamy zrobić sobie na wierzchołku dłuższą przerwę. Mimo iż jak widać na zdjęciach pogoda nam sprzyja, to jednak nie jest tak super, bowiem wieje bardzo mocny wiatr. Przez który jest bardzo zimno. Mimo wszystko na chwilę się tutaj zatrzymujemy aby zrobić pamiątkowe zdjęcia. Warto w tym miejscu zamieścić trochę informacji o wspomnianych formacjach skalnych:

Certovy Kazatelny (456 m.n.p.m.) to zbudowane z gnejsów, skalne urwisko na zboczu Raczej Doliny w Górach Złotych (Rychlebskich horach), niedaleko Javornika. Skały znajdują się na terenie rezerwatu przyrody Raci Udoli obejmującego dolną część ok. 7-kilometrowej Raczej Doliny. Niżej położona ambona niemal całkowicie zarośnięta jest liściastym, głównie bukowym lasem, ograniczając znacznie widoki. Wyższa wieńczy efektowny skalny występ około 15-metrowej wysokości i rzeczywiście przypomina kazalnicę.

Czarcie Ambony.

Certovy Kazatelny.

Certovy Kazatelny.

Bardzo polubiliśmy to zdjęcie.

Magia gór.

Widoki z Certovy Kazatelny.

Widoki z Czarcich Ambon.

Raci Udoli w dole.

Raci Udoli.

Wiatr dość mocno nam przeszkadza dlatego też postanawiamy skrócić nasza przerwę i wyruszyć w dalszą drogę, gdyż w planie mamy dziś jeszcze odwiedzić ruiny zamku Rychleby. Ruszamy więc za oznaczeniami czerwonego szlaku turystycznego który ma nas doprowadzić do wspomnianego zamku.

Początkowo trasa wiedzie znów ku górze, mijamy wiatę odpoczynkową przy której chowamy się również na chwilę przed wiatrem, aby uzupełnić płyny. Dalej wchodzimy na asfalt, którym wędrować będziemy przez dłuższa chwilę, by później ponownie wejść na ścieżkę która to sprowadzać nas będzie coraz niżej w kierunku ruin zamku Rychleby.

Wiata odpoczynkowa nad Certovy Kazatelny.

Wędrujemy dalej.

Góry Złote.

Wędrujemy dalej.

O godzinie 14:30 naszym oczom ukazują się położone lekko nad nami ruiny zamku Rychleby. Robimy szybko zdjęcie z oddali i zmierzamy w stronę pozostałości dawnego grodu, aby zrobić sobie tutaj dłuższa przerwę na podziwianie wspaniałych widoków z zamku oraz zrobienie pamiątkowych zdjęć. Warto w tym miejscu zamieścić trochę informacji o tym obiekcie:

Zamek Rychleby to średniowieczny zamek z pierwszej połowy XIV w., położony w Czechach w Rychlebskich Horach. Zamek góruje na wysokości 420 m n.p.m. nad Raczą Doliną, ciągnącą się na północny wschód od Przełęczy Karpowskiej.

15 km na północ od zamku Rychleby, za polską granicą, leży Złoty Stok, którego stara czeska nazwa brzmi Rychleby, właśnie od nazwy zamku. Podobnie jest z nazwą Gór Złotych, którym Czesi nadali nazwę Rychlebske Hory.

Obecne ruiny są pozostałością zamku powstałego w pierwszej połowie XIV w. w celu ochrony drogi i przejść na Morawy, tzw. solnego traktu. Tworzył on umocnioną linię razem z dwoma innymi zamkami: Karpieniem i Homole.

Wiadomo, że w XV w. był już niezamieszkany. Stał się za to ostoją rycerzy-rozbójników, co przyczyniło się zapewne do jego zniszczenia. Mieszczanie i szlachta rozdrażnieni działalnością rozbójników wyprawiali się na ich bazy, równając je z ziemią.

Zamek Rychleby.

Raci Udoli.

Raci Udoli.

Zamek Rychleby.

Zamek Rychleby.

Widoki z zamku.

Na pozostałościach zamku Rychleby.

Chwilę na zamku jesteśmy sami, jednak nie trwa to długo gdyż po kilku minutach dociera na miejsca dość głośna młoda grupa z Polski, która planuje sobie zrobić tutaj ognisko. Dlatego my postanawiamy wyruszyć w dalszą drogę. Wiatr już nam tutaj tak nie przeszkadza gdyż miejsce to jest niżej niż Czarcie Ambony.

Rozpoczynamy zejście czerwonym szlakiem turystycznym z ruin zamku w stronę Doliny Raczej i niebieskiego szlaku turystycznego, którym teraz to będziemy wracać w stronę wspomnianego na początku relacji schroniska. Kilkadziesiąt metrów niżej pod zamkiem wyłania się naszym oczom śnieg, także jesteśmy zmuszeni wędrować wśród śniegu przez pewną chwilę.

Nie trwa to jednak długo gdyż po złączeniu się z niebieskim szlakiem wychodzimy na drogę asfaltową prowadzącą do schroniska. Spokojnym spacerkiem zmierzamy w tym kierunku, a niespełna 1,5 km spacer mija nam bardzo szybko. Po dotarciu do obiektu wchodzimy do środka przybijamy pieczątki do książeczek. Warto w tym miejscu zamieścić trochę informacji o samej Raczej Dolinie:

Dolina Raków jest to uroczy zakątek w Rychlebskich Górach. Jest to głęboko wcięta dolina, wręcz wąwóz o skalistych, stromych ścianach, którędy w średniowieczu wiódł szlak handlowy. Traktu i bezpieczeństwa kupców pilnowała załoga zameczku Rychleby. Do dzisiaj zachowały się malownicze ruiny na skalnej ścianie.

Po wyjściu z schroniska wsiadamy do samochodu i kończymy pierwszą część naszej wycieczki, teraz bowiem planujemy wybrać się do pobliskiego Javornika aby zwiedzić trochę to miasteczko, w którym znajduje się m.in. dawna letnia siedziba Biskupów Wrocławskich czyli zamek Jansky Vrch.

Zejście a na dole śnieg.

Marsz w śniegu.

Droga powrotna.

Po dojechaniu do Javornika zatrzymujemy się przy jednym z domów aby zrobić sobie zdjęcie do odznaki św. Jana Nepomucena. Następnie kierujemy się do samego rynku i wchodzimy na zamek Jnasky Vrch. Górujący nad miastem obiekt robi ogromne wrażenie. Warto w tym miejscu zamieścić kilka informacji o zamku:

Powstanie zamku Jansky Vrch datuje się na koniec XI wieku, choć pierwsza wzmianka o nim pochodzi dopiero z 1307 roku. Z końca XIV wieku pochodzą prawdopodobnie zachowane pozostałości gotyckiego bergryfu. Według zachowanych relacji zamek został w 1428 roku zdobyty przez husytów i w 1432 roku przechodzi w ręce wrocławskich biskupów.

Wykupił go biskup Konrad Oleśnicki, ale gród został następnie zburzony, aby nie mógł być znów zdobyty przez nieprzyjaciela. Pod koniec XV wieku rozpoczęto jego odbudowę, którą dokończył na początku XVI wieku wrocławski biskup Jan Thurzo.

W latach 1616-1617 na dolnym dziedzińcu wybudowano renesansowy pałac. W ciągu wojny trzydziestoletniej Javorník został dwa razy zajęty przez Szwedów, ale gród nie był wyraźnie zniszczony.

W latach 1755-1757 z inicjatywy biskupa Filipa Gottharda Schaffgotscha dochodzi do wyraźnej przebudowy obiektu. Powstaje tu barokowy zamek, zostaje założony ogród ozdobny, rozebrany bergryf, jego pozostałości zostały wykorzystane do wybudowania Sali koncertowej.

Biskup Schaffgotsch po swoim wymuszonym odejściu z Wrocławia z wyremontowanego zamku stworzył w 1766 roku z zamku swoją siedzibę. Jansky Vrch staje się w ten sposób ważnym centrum kultury, między innymi przebywał tu i działał wybitny kompozytor, skrzypek i dyrygent Karl Ditters z Dittersdof.

Na dzisiejszy wygląd zamku miały znaczny wpływ przebudowy za biskupa Hohenlohe-Waldenburg-Barnsteina. Doszło do przebudowy dziedzińca, przemieszczenia głównej bramy do południowo-zachodniej części rozszerzonego zewnętrznego dziedzińca oraz usunięcia różnych dobudówek, do założenia dolnego parku, centralnego parku i ogrodu ozdobnego oraz wybudowania obiektów gospodarczych i mieszkań dla pracowników.

Przebudowa przebiegała również za czasów późniejszych biskupów. Biskupi wrocławscy byli właścicielami zamku do 1945 roku a w 1984 roku, po rozliczeniu czeskiego i polskiego kościoła, zamek przeszedł na własność czechosłowackiego państwa.

Zamek Jansky Vrch.

Herb Biskupiego Księstwa Nyskiego.

Panorama Javronika.

W oddali widoczny Otmuchów z górującym zamkiem Biskupów Wrocławskich.

W oddali Nysa dawna stolica Księstwa Nyskiego.

Paczków czyli Polskie Carcassonne.

Zamek Jansky Vrch.

Za mną Zamek Jansky Vrch.

Na zamku Jansky Vrch przebywał m.in. słynny poeta doby romantyzmu Joseph von Eichendorff, który urodził się 10 marca 1788 roku w Łubowicach koło Raciborza na Górnym Śląsku. Zmarł 26 listopada 1857 roku w Nysie.

Rodzice Josepha von Eichendorffa należeli do katolickiej szlachty niemieckiej. Ojciec był pruskim oficerem, który kupił od swojego teścia majątek ziemski, dzięki czemu zapewnił w miarę dostatni byt wielodzietnej rodzinie. Posiadał również majątki ziemskie na Morawach, jednak nie potrafił w ciężkich czasach wojen napoleońskich efektywnie gospodarzyć i dlatego już w 1801 roku majątek popadł w trudności finansowe.

Joseph spędził szczęśliwe dzieciństwo w rodzinnym majątku pod Raciborzem. W 1801 roku, po ukończeniu nauki w domu, wraz ze starszym bratem Wilhelmem został wysłany do Katolickiego Gimnazjum we Wrocławiu, gdzie po trzech latach uzyskał maturę. W roku 1800 zaczął prowadzić dzienniki, w których notował uwagi o swoich lekturach, a także zapisywał pierwsze literackie próby.

W latach 1805–1808 bracia Eichendorffowie studiowali prawo w Halle, a następnie w Heidelbergu. Studia ukończyli w 1813 roku w Wiedniu. W tym samym roku Joseph wstąpił do armii pruskiej, aby wziąć udział w wojnie przeciwko Napoleonowi. Po rocznej służbie został zwolniony.

7 kwietnia 1815 roku ożenił się z Aloysią Anną Wiktorią („Luiza”) von Larisch pochodzącą z rodziny szlacheckiej osiadłej niedaleko Łubowic. Młodzi małżonkowie przenieśli się do Berlina, gdzie poeta pracował w urzędzie wojennym. Joseph ponownie wstąpił do wojska, ale ponieważ kariery w wojsku nie zrobił, wrócił do pracy jako urzędnik administracji.

W 1821 roku Eichendorff objął stanowisko radcy do spraw oświaty i spraw kościoła katolickiego w Prezydium i Konsystorzu prowincji Prusy Zachodnie w Gdańsku. W latach 1824–1831 wraz z rodziną mieszkał w Królewcu i pracował na stanowisku radcy stanu. Czas do emerytury, na którą przeszedł w 1844 roku, spędził w Berlinie i tutaj osiadł na stałe.

W 1855 roku przeprowadził się do Nysy, gdzie wcześniej zamieszkała jego córka Teresa von Besserer. W Nysie niebawem zmarła żona poety Luiza i została pochowana na Cmentarzu Jerozolimskim. Poeta zmarł na zapalenie płuc w domu córki 26 listopada 1857 roku, został pochowany obok żony.

Dorobek poety jest imponujący. Twórca zostawił po sobie 608 wierszy, 3 poematy, powieść, 10 sztuk teatralnych, 13 nowel i opowiadań. Wiersze Eichendorffa stanowiły inspirację dla takich kompozytorów jak Schumann, Schubert, Brahms i Mendelssohn, a skomponowane przez nich pieśni były bardzo popularne.

W Javorniku na zamku Jansky Vrch znajduje się kamienna ławka na której poeta często przesiadywał. Oczywiście robimy sobie w tym miejscu pamiątkowe zdjęcia. Niestety w dniu dzisiejszym zamek jest nieczynny i nie ma możliwości zwiedzania, dlatego też jedynie oglądamy obiekt z zewnątrz. Udajemy się również do kościoła w Javorniku, a także robimy zdjęcia przy znajdującej się w rynku Kolumnie Maryjnej oraz figurze św. Jana Nepomucena.

Ławka kamienna na której przesiadywał Joseph von Eichendorff

Takie widoki miał słynny poeta.

Zamek Jansky Vrch.

Herb Biskupiego Księstwa Nyskiego.

Rodzinnie przy Zamku Jansky Vrch.

Zamek Jansky Vrch.

W taki sposób kończymy tą udaną wycieczkę. Postanawiamy, że na pewno odwiedzimy jeszcze zamek Jansky Vrch w Javorniku aby zwiedzić jego wnętrza i poznać jego historię związaną z naszym miastem. Jeśli chodzi o Raci Udoli w końcu udało nam się w to miejsce wybrać, a od dawna razem z Darią mieliśmy je w planach. Świetna trasa na spokojny spacer, super widoki z Czarcich Ambon, a do tego nowe schronisko i znajdujący się obok hotel czynią to miejsce w wakacje idealnym na pikniki.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 148 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*