Radziejowa 2017

Radziejowa to najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego zaliczany do Korony Gór Polski. Zapraszamy do lektury relacji z zdobycia tego szczytu w 2017 roku.

Z życia Świat Gór:

Ostatnio pisaliśmy, że w nadrabianiu wpisów zbliżamy się do bardzo ważnego momentu w naszym życiu, czyli do naszego ślubu. Obiecaliśmy także, że zamieścimy kilka fotek z tego wydarzenia na Świat Gór i postanowiliśmy, że taki krótki wpis z fotkami (zwłaszcza z naszej sesji) pojawi się jutro.

Także zachęcamy do śledzenia naszego bloga. Dziś natomiast przeskoczymy trochę dalej, bowiem zapraszamy do lektury pierwszej relacji z naszej podróży ślubnej do Krynicy Zdroju, czyli w Beskid Sądecki. Szczegóły poniżej.

Niestety względy zdrowotne zadecydowały, że w ubiegły weekend Adrian nie wybrał się razem z grupą Trytonków na najwyższy szczyt Ukrainy – Hoverla (2061 m.n.p.m.). Ekipie szczyt udało się zdobyć, a nam pozostaje czekać na kolejną wyprawę.

Przed nami kwiecień, który zapowiada się bardzo aktywnie, jeśli chodzi o kurs przewodnicki. Nałożyło się sporo zajęć i wycieczek na ten miesiąc. Także będzie aktywnie pod tym względem. Planujemy także wyjazd razem z Trytonkami w góry.

Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Przełęcz Gromadzka – Wielki Rogacz – Radziejowa – Wielki Rogacz – Przełęcz Gromadzka

Długość: ok. 9 km

GOT PTTK: 9 pkt

Szczyty do Korony Gór Polski: 1

Relacja:

Przed ślubem długo zastanawialiśmy, gdzie wybrać się w tzw. podróż poślubną. Wiele dni poświęciliśmy na przeglądanie ofert, poszukiwanie odpowiedniego miejsca. Były Bieszczady, Gdańsk, Mazury, itd., aż w końcu wybór ostatecznie padł na Krynicę Zdrój położoną w Beskidzie Sądeckim.

W poniedziałek po naszym ślubie w godzinach porannych wyruszamy z Nysy w stronę Krynicy Zdrój. Na miejscu meldujemy się po godzinie 16:00 i w taki sposób rozpoczynamy nasze wczasy i zarazem podróż poślubną.

Jako, że są to można powiedzieć wyjątkowe dni na nocleg również wybraliśmy wyjątkowe miejsce. Udało nam się znaleźć w ofertę w świetnej cenie w samym centrum Krynicy w Hotelu Prezydent. Także idealna baza, jeśli chodzi o wypad w góry, a także odpoczynek i relaks po wszystkich zawirowaniach związanych z organizacja wesela.

W Krynicy mieliśmy spędzić osiem dni, oboje nigdy wcześniej nie byliśmy w tym regionie. Dlatego też uradowani już po wyborze miejsca szybko zabraliśmy się za planowanie naszego pobytu, urozmaiconego oczywiście o górskie wędrówki.

Pierwszy dzień minął nam na rozpakowaniu oraz zwiedzaniu Krynicy. Jak się okazuje część miasta jest zagrodzona ze względu na przygotowania do zbliżającego się forum ekonomicznego. Szkoda, bowiem będziemy mieli trochę ograniczone możliwośći, jeśli idzie o spacery po Krynicy, ale i tak samo miasteczko robi na nas wrażenie.

Na wtorek natomiast zaplanowaliśmy pierwszą wycieczkę. Nasz pierwszy cel to najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – Radziejowa (1266 m.n.p.m.). Wstajemy rano, pakujemy się, jeszcze szybkie śniadanie i ruszamy w stronę Piwnicznej Zdroju oddalonej 40 km od Krynicy. Przejeżdżamy przez Muszynę, którą również będziemy zwiedzać i malowniczą doliną Popradu jedziemy w stronę naszego celu.

Wyjście na trasę zaplanowaliśmy z Przełęczy Gromadzkiej. Trochę poszukiwaliśmy informacji skąd najlepiej wyruszyć na Radziejową i wybór padł właśnie na wspomnianą wyżej przełęcz. Na miejscu meldujemy się o godz. 11:30.

Zostawiamy nasz samochód na parkingu. Ubieramy buty trekkingowe, zabieramy plecaki i ruszamy w drogę, aby zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego. Przełęcz Gromadzka położona jest na wysokości 931 m.n.p.m. Przed nami ponad 300 metrów różnicy podejść na dystansie 4,5 km. Na pierwszy dzień wędrówki w sam raz.

Pogoda od samego rana nam dopisuje. Słońce świeci, jest ciepło, ale też nie za gorąco. Ruszamy więc za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Po kilkuset metrach z lewej strony wyłania się pierwsza panorama widokowa i to od razu z widokiem na Tatry. Zachwyceni widokiem, robimy kilka zdjęć i ruszamy dalej.

Parking na Przełęczy Gromadzkiej.

Beskid Sądecki.

W oddali widoczne Tatry.

Od samego początku trasy towarzyszy nam także czerwony szlak turystyczny, który w pewnym momencie na rozwidleniu skręca w lewo, nasz natomiast skręca w prawo. Do tego momentu szło nam się całkiem przyjemnie, bez większych podejść. Natomiast tuż za rozwidleniem na naszej trasie zaczyna się podejście.

Idąc dalej spokojnie pokonujemy kolejne metry przewyższenia, a po pewnym czasie za naszymi plecami wyłania się niesamowita panorama widokowa na okoliczne szczyty. Ponadto na horyzoncie wyłaniają się Trzy Korony w Pieninach. Postanawiamy więc zatrzymać się na dłuższą przerwę aby zrobić kilka zdjęć.

Rozejście szlaków.

Trzy Korony.

Gorc.

Pieniny i Gorce.

Wędrujemy.

Po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Co jakiś czas obracamy się by podziwiać panoramę widokową za nami. Robimy także pamiątkowe zdjęcia. I tak wędrując o 12:30 stajemy na szczycie Małego Rogacza (1162 m.n.p.m.). Tutaj na chwilę przystajemy by zrobić zdjęcie przy tabliczce. Sam szczyt nie oferuje żadnych widoków, dlatego też ruszamy w dalszą drogę.

Przepiękna panorama na góry.

Mały Rogacz.

Idąc dalej po przejściu 500 metrów stajemy na szczycie Wielkiego Rogacza (1182 m.n.p.m.). W międzyczasie zza drzew wyłonił się także wierzchołek Radziejowej z charakterystyczną wieżą widokową. Na Wielkim Rogaczu robimy także pamiątkowe zdjęcia i ruszamy w dalszą drogę.

Kawałek wędrujemy płaską ścieżką oferującą świetną panoramę widokową na okoliczne góry. W oddali widoczne także Tatry. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak zatrzymywać się co jakiś czas aby zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Radziejowa dziś po raz pierwszy.

Wielki Rogacz.

Takiego mieliśmy towarzysza marszu.

Daria.

Trzy Korony.

Panorama widokowa.

Idąc dalej docieramy do miejsca w którym wyłania się w pełnej okazałości górujący nad nami wierzchołek Radziejowej. Ku naszemu zdziwieniu aby tam się dostać będziemy musieli jeszcze zejść na przełęcz, która po sprawdzeniu na mapie nazywa się Przełęczą Żłobki, by następnie wdrapać się na Radziejową.

Z miejsca tego także roztacza się panorama na Trzy Korony i pasmo Pienin oraz Gorców z charakterystycznym Gorcem (1228 m.n.p.m.). Rozpoczynamy zejście na przełęcz, gdzie po chwili docieramy i tutaj postanawiamy zrobić sobie chwilę przerwy gdyż przed nami teraz spore podejście na wierzchołek Radziejowej (160 metrów przewyższenia, a 900 metrów do szczytu – także ciężka praca przed nami).

W dole Trzy Korony.

Radziejowa.

Beskidy.

Po przerwie rozpoczynamy ostatnie dziś podejście, tym razem bezpośrednio na wierzchołek Radziejowej. Powoli, systematycznie zdobywamy wysokość. Co jakiś czas zatrzymujemy się aby podziwiać świetne widoki na okoliczne góry.

Widoki z podejścia na Radziejową.

Panorama z podejścia. Z lewej Wielki i Mały Rogacz.

O godzinie 13:30 stajemy na szczycie najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego – Radziejowej (1266 m.n.p.n.). Na szczycie jest kilka osób, na chwilę przysiadamy by odpocząć po ciężkim podejściu, które i tak udało nam się w miarę sprawnie i szybko pokonać. Po kilku minutach przerwy postanawiamy wejść na wieżę widokową.

Z samej wieży roztacza się niesamowita panorama widokowa na Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce, w oddali widoczne także i Tatry. Spędzamy tutaj dłuższą chwilę, wszak nie śpieszy nam się nigdzie, dlatego możemy sobie na to pozwolić. Robimy pamiątkowe zdjęcia i podziwiamy widoki.

Dziś natomiast wiemy, że wieża widokowa na Radziejowej została zamknięta ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa. Dlatego też cieszymy się, że dane było nam jeszcze na nią wejść. Po zejściu chwilę spędzamy jeszcze na szczycie na odpoczynek i zrobienie pamiątkowych zdjęć przy tabliczkach szczytu.

Radziejowa (1266 m.n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego. Nazwa szczytu pochodzi od osoby o nazwisku lub przydomku Radziej. Radziejowa należy do Korony Gór Polski.

Leży w głównym grzbiecie Pasma Radziejowej, pomiędzy Wielkim Rogaczem, od którego oddziela ją przełęcz Żłobki, a masywem Złomistego Wierchu, położonego za Przełęczą Długą. Przed Przełęczą Długą znajduje się jeszcze niewybitna kulminacja Małej Radziejowej. Główny grzbiet, patrząc od zachodu, skręca na Radziejowej w prawo, na południe, natomiast na północny wschód odbiega boczny grzbiet kulminujący w Jaworzynie, biegnący ku dolinie Wielkiej Roztoki, a na północ odgałęzia się niewielki grzbiet Magorzycy.

Na północnym stoku Radziejowej znajduje się rezerwat przyrody Baniska z jaskinią Bania w Radziejowej oraz małe osuwiskowe jeziorko Młaka, w pobliżu miejsce zwane Ołtarz, z niewielką wychodnią skalną oraz śladami jaskini szczelinowej u podnóża. Na południowym stoku w pobliżu rozejścia dróg (przełęcz Żłobki – Zawory) znajduje się wydajne źródło okresowe nazywane lokalnie Smocze Gardło.

Radziejowa zbudowana jest z piaskowców. Zarówno wierzchołek, jak i stoki Radziejowej są niemal całkowicie porośnięte lasem. Dużą osobliwością jest jedyne w całej Polsce stanowisko pierwiosnka omączonego. Znajduje się na niewielkiej polanie na wysokości 800 m. Odkryte zostało w 1959 r., później wielokrotnie potwierdzone (m.in. w 2000 r.).

W 2006 r. na Radziejowej oddana została do użytku drewniana wieża widokowa o wysokości około 20 m. W czerwcu 2010 roku została poważnie uszkodzona, prawdopodobnie przez piorun. Po gruntownym remoncie była znów czynna. Obecnie jest ponownie niedostępna ze względu na zły stan techniczny – konstrukcja jest spróchniała. Roztaczała się z niej rozległa panorama na wszystkie strony. Oprócz wieży na szczycie znajdują się również pomnik 1000-lecia Polski oraz betonowy obelisk.

Panorama z wieży.

Panorama z wieży.

Panorama z wieży.

Panorama z wieży.

Widoki.

O ile się nie mylimy to Babia Góra?

Gorc.

Trzy Korony.

Pieniny.

Daria.

Wieża na Radziejowej.

Radziejowa.

W taki sposób kończymy nasz pobyt na szczycie. Postanawiamy wyruszyć w drogę powrotną do samochodu. Innej trasy na parking jak ta którą szliśmy nie ma, dlatego też wiemy co przed nami i powoli zmierzamy w stronę pozostawionego na parkingu samochodu. Szybko udaje nam się zejść z Radziejowej, po chwili docieramy także na Wielkiego Rogacza i tutaj rozpoczynamy spokojne zejście w stronę rozwidlenia szlaków. Spokojne, gdyż co jakiś czas się zatrzymujemy, aby zrobić jakieś zdjęcia.

Wielki Rogacz.

Schodzimy.

Wracamy.

O godzinie 15:40 docieramy do naszego samochodu. Chowamy plecaki, zmieniamy buty i ruszamy w stronę Piwnicznej Zdroju, gdzie jeszcze planujemy dziś spędzić trochę czasu. Na początek jednak udajemy się do Bacówki na Obidzy, aby potwierdzić pieczątką z bacówki zdobycie Radziejowej.

Bacówka na Obidzy.

Po wyjściu z bacówki ruszamy do Piwnicznej, gdzie udajemy się na obiad i mały spacer. A następnie malowniczą doliną Popradu wracamy do Krynicy, gdzie spędzamy resztę dnia na odpoczynku. W taki sposób można powiedzieć minął nam pierwszy pełny dzień naszej podróży poślubnej w Beskidzie Sądeckim.

 

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 190 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

2 kometarzy on Radziejowa 2017

  1. Bardzo fajna relacja – w tym roku planuję wyjazd w góry, może skuszę się właśnie na ten szlak? W zeszłym roku zdecydowałam się na wypoczynek w Borach Tucholskich, też jest tam gdzie potrekkingować 🙂 Pozdrowienia!

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*