Ślęża (718 m.n.p.m.)

Ślęża (718 m.n.p.m.) to najwyższy szczyt Masywu Ślęży i całego Przedgórza Sudeckiego. Mimo niewielkiej wysokości bezwzględnej, masyw ma imponujący wygląd ze względu na znaczną wysokość względną (ponad 500 m). Zapraszam.

Trasa:

Słupice – Przełęcz Słupicka – Przełęcz Trąpadła – Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Skalna – Ślęża – Przełęcz Trąpadła – Przełęcz Słupicka – Słupice.

Długość: ok. 20 km.

Punkty GOT: 23 pkt.

Szczyty do KGP: 1

Mapa:

Relacja:

Korzystając z wolnej niedzieli (09.03.2014 r.) oraz bardzo dobrej pogody postanowiliśmy razem z Magdą udać się na podbój Masywu Ślęży i najwyższego wzniesienia Przedgórza Sudeckiego – Ślęży (718 m.n.p.m.). Godzina 9.00 razem z Magdą pakujemy plecaki do samochodu i ruszamy z Otmuchowa w kierunku Słupic (okolice Sobótki). Według prognoz, pogoda ma być dziś idealna. Brak chmur, bez deszczu, bez wiatru, ciepło, no i oczywiście bez mgieł. Niestety to ostatnie się nie sprawdza, gdyż od rana w całym regionie jest mglisto. Decydujemy się jednak na wyjazd z nadzieją na poprawę. Im bliżej Słupic jesteśmy tym mgła trochę odpuszcza co nas cieszy bowiem liczymy na jakieś widoki ze Ślęży.

O godzinie 10.30 meldujemy się w Słupicach, gdzie na końcu wioski zostawiamy samochód, zabieramy plecaki i ruszamy za znakami zielonego szlaku turystycznego w kierunku Przełęczy Słupickiej (320 m.n.p.m.), gdzie znajduje się rozejście kilku szlaków turystycznych. Same Słupice to dość mała wioska położona na uboczu u samych stóp Radunii (573 m.n.p.m.) czyli drugiego co do wysokości szczytu Masywu Ślęży. Ciekawostką tego szczytu jest to, że odnaleziono tu ślady pobytu człowieka z neolitu (4000 – 1700 lat p.n.e.): kamienny toporek i fragmenty naczyń kultury pucharów lejkowatych. Na wierzchołku znajduje się Rezerwat przyrody Góra Radunia.

Pozostawiamy wioskę za sobą i ruszamy na szlak. Po chwili marszu docieramy już na przełęcz tutaj skręcamy razem z zielonym szlakiem i ruszamy dalej w kierunku kolejnej przełęczy – Tąpadła (384 m.n.p.m.). Idziemy dalej pojawiają się pierwsze widoki na Ślężę, oczywiście zatrzymujemy się i robimy pamiątkowe zdjęcia. Mijamy położony na stokach nieczynny wyciąg i po dość długim spacerze docieramy w końcu na Przełęcz Tąpadła. Oddziela ona Ślężę od Raduni i przechodzi przez nią szosa ze Świdnicy przez Tąpadła i Sulistrowiczki do Sobótki. Na przełęczy znajdują się parking, leśniczówka, ośrodek wczasowy, bufet oraz węzeł szlaków turystycznych. Przełęcz jest popularnym celem weekendowych wycieczek mieszkańców Wrocławia i okolic. Także i dziś jest tutaj spora grupa osób, która właśnie tutaj rozpoczyna swój marsz na Ślężę (718 m.n.p.m.).

Ruszamy na Ślężę.
Ruszamy na Ślężę.
Radunia (573 m.n.p.m.)
Radunia (573 m.n.p.m.)
Ślęża (718 m.n.p.m.)
Ślęża (718 m.n.p.m.)

Na przełęczy podejmujemy decyzję, że na szczyt nie ruszymy popularnym żółtym szlakiem tylko skręcimy w lewo i za znakami niebieskiego szlaku ruszymy w stronę Skalnej (522 m.n.p.m.) gdzie znajduje się Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy. Pozostawiamy więc przełęcz, tłumy ludzi i ruszamy spokojną drogą przed siebie. Sam szlak okazuje się dość ciekawy, a to ze względu na towarzyszące nam liczne formacje skalne. Przez nie co chwilę zatrzymujemy się aby zrobić jakieś zdjęcia . Jak się okazuje szlak wiodący tutaj ma swoją nazwę – Skalna Perć i wiedzie on przez wierzchołek Skalnej oraz grupę Olbrzymków na wierzchołek Ślęży. Z początku ścieżka prowadzi nas dość płasko, jednakże co jakiś czas pojawiają się większe podejścia (wszak mamy do pokonania 334 m przewyższenia, cały czas płasko nie będzie). Na niebie brak jakichkolwiek chmur, jest ciepło – na tyle, że można ściągnąć kurtki i wędrować w bluzach.

Ruszamy niebieskim szlakiem na Ślężę.
Ruszamy niebieskim szlakiem na Ślężę.
Jedne z licznych skałek na szlaku.
Jedne z licznych skałek na szlaku.

Przechodzimy przez punkt widokowy, z którego niestety widoków brak. Idąc dalej trasa spokojnie prowadzi nas coraz wyżej, przechodząc przez kolejne formacje skalne z ciekawym podejściem po nich. Szybko udaje nam się je pokonać i w ten sposób meldujemy się tuż przy wieży widokowej na właściwym wierzchołku Ślęży (718 m.n.p.m.). Jak wspomniałem we wstępie jest to najwyższy szczyt Masywu Ślęży i całego Przedgórza Sudeckiego. Mimo niewielkiej wysokości bezwzględnej, masyw ma imponujący wygląd ze względu na znaczną wysokość względną (ponad 500 m.).

Ciekawostką tego szczytu jest to, że była ona tzw. nunatakiem. Otóż przez ostatnie 500 tysięcy lat na terenach Polski miały miejsce trzy zlodowacenia. W obszar Masywu Ślęży lodowiec wkroczył dwukrotnie. Podczas zlodowacenia środkowopolskiego szczyt Ślęży sterczał 70 m ponad lądolód (tzw. nunatak). Drugą ciekawostką jest fakt, że stanowiła religijny ośrodek kultu solarnego miejscowych plemion – jego początki sięgają epoki brązu, a początek upadku przypada na początki chrystianizacji tych obszarów w X i XI w. Na szczycie góry i jej pobliżu zachowały się kamienne rzeźby „panny z rybą, mnicha, grzyba, dzika, oraz niedźwiedzia” łączone do celtyckiego kręgu kulturowego.

Na właściwym wierzchołku znajduje się żelbetowa wieża widokowa. Postanawiamy wejść na wieżę widokową. Jest ona o tyle ciekawa, że nie wchodzi się na nią po schodach tylko po drabinkach. Na szczycie jednak nie robimy dłuższej przerwy, ze względu na to, że wieje dość silny wiatr. Robimy kilka zdjęć i schodzimy na dół.

Skalne podejście na Ślężę.
Skalne podejście na Ślężę.
Wieża widokowa na szczycie Ślęży.
Wieża widokowa na szczycie Ślęży.
Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Ślęży.
Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Ślęży.
Dom Turysty im. Romana Zamorskiego na Ślęży.
Dom Turysty im. Romana Zamorskiego na Ślęży.
Telekomunikacyjna stacja przekaźnikowa na Ślęży.
Telekomunikacyjna stacja przekaźnikowa na Ślęży.
Panorama z wieży.
Panorama z wieży.
Kolejna panorama.
Kolejna panorama.
Widoczny Masyw Raduni.
Widoczny Masyw Raduni.

Po zejściu z wieży ruszamy w stronę atrakcji znajdujących się na polanie u podnóża właściwego wierzchołka szczytu. Na początek ruszamy do Kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jest to zabytkowa świątynia pomocnicza Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą z XII wieku. W drugiej połowie XVI wieku augustianie, na ruinach wcześniejszego zamku średniowiecznego będącego częścią podwójnego pierścienia zamków obronnych, wznieśli drewniana kaplicę. W latach 1698-1702 w jego miejsce postawiono murowaną kaplicę.

W nocy z 4 na 5 czerwca 1834 roku świątynia spłonęła w pożarze wywołanym uderzeniem pioruna. 15 sierpnia 1852 roku kościół został poświęcony, a papież Pius IX podarował mu obraz Matki Boskiej. Po II wojnie światowej kościół ponownie popadł w ruinę. W 2012 roku ksiądz dr prał. Ryszard Staszak, dzięki pomocy arcybiskupa wrocławskiego, władz samorządowych w Sobótce, Miłośników Ziemi Ślężańskiej i wielu parafian rozpoczął kolejną odbudową kościoła.

Okazuje się, że mimo prowadzonych prac można zajrzeć do środka. Oczywiście korzystamy z tej opcji i wchodzimy aby obejrzeć postęp prac. Przed kościołem trwają także przygotowania do odprawienia polowej mszy świętej. My jednak ruszamy w kierunku kolejnej atrakcji, a mianowicie schroniska PTTK.

Właściwie to Dom Turysty PTTK im. Romana Zamorskiego. Pierwszy obiekt na górze powstał w 1837. Ślęża była popularnym celem turystów i wkrótce ruch turystyczny się zwiększył – dla jego obsługi wybudowano w lata 1851-1852 nowe schronisko. Niedługo po otwarciu obiekt rozbudowano, ale i on powoli stawał się za ciasny. W 1902 zdecydowano się na nowe, murowane schronisko piętrowe z podmurówką.

Jednym z najciekawszych pomieszczeń było tzw. Pustelnia Ślężańska w bogato urządzonym wnętrzu, wśród licznych myśliwskich trofeów, spotykali się członkowie Towarzystwa. Dziś nosi nazwę Sali Rycerskiej. Po II wojnie światowej budynek nowego schroniska przejęło Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze z Wrocławia. Przed kilkoma laty oficjalnie zmieniono jego kategorię na Dom Turysty – w wyniku tego zabiegu budynek funkcjonuje na innych zasadach niż schroniska PTTK.

Oczywiście wchodzimy do środka, podbijamy książeczkę GOT. Długo w środku nie zabawiamy, gdyż decydujemy się usiąść na zewnątrz. Postanawiamy zrobić sobie dłuższą przerwę, na posiłek i uzupełnienie płynów. Robimy także pamiątkowe zdjęcia na szczycie. Jest tutaj sporo ludzi – można powiedzieć, że tłumy, przez co jest dosyć głośno (niektórzy wręcz krzyczą).

Zniechęca to nas, gdyż nie można spokojnie odpocząć. Dlatego też postanawiamy wcześniej wyruszyć w drogę powrotną. Wszak w planach mamy jeszcze dziś Radunię. Także zabieramy plecaki i powoli ruszamy, zatrzymujemy się jeszcze na chwilę przed schodami do kościoła na których wystawiono ołtarz i właśnie rozpoczęła się tam msza święta. Po chwili już jednak ruszamy w dalszą drogę.

Kościół na Ślęży.
Kościół na Ślęży.
Wnętrze świątyni.
Wnętrze świątyni.
Rozpoczyna się msza święta.
Rozpoczyna się msza święta.

Na powrót obieramy teraz żółty szlak turystyczny, którym szybko docieramy na Przełęcz Tąpadła. Stąd jak to sobie zaplanowaliśmy mamy ruszyć zdobyć Radunię (573 m.n.p.m.) i dalej przejść do Słupic, gdzie zostawiliśmy nasz samochód. Niestety jesteśmy już trochę zmęczeni i czujemy także w nogach zmęczenie. Dlatego postanawiamy wrócić tą samą ścieżką, którą przyszliśmy (ze względu na brak na niej jakichkolwiek podejść). A Radunia jeszcze poczeka. Na pewno wrócimy jeszcze w Masyw Ślęży zdobyć ten szczyt. Tak więc z przełęczy ruszamy za znakami zielonego szlaku turystycznego do Słupic przez Przełęcz Słupicką.

Radunia (573 m.n.p.m.)
Radunia (573 m.n.p.m.)

Słupice
Słupice

Około godziny 16:40 meldujemy się w Słupicach i docieramy do naszego samochodu. Pakujemy plecaki i ruszamy w drogę powrotną kończąc naszą dzisiejszą wycieczkę. Zmęczeni, ale szczęśliwi możemy wracać do domu. Udało nam się przejść świetną trasę. Widoki były trochę ograniczone, ale inne atrakcje wynagrodziły nam trud.

O Adrian Kołodziej 237 artykułów
Cześć! Nazywam się Adrian i jestem przewodnikiem turystycznym. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z turystyką rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać, dzięki czemu w 2013 roku powstał Świat Gór. Początkowo Świat Gór miał taktować o turystyce górskiej, a dziś jest to blog podróżniczy prezentujący moją turystyczną działalność.

9 Komentarze

  1. Szkoda, że mgiełki popsuły nieco widoki, no ale nie można mieć wszystkiego. Zawsze to pretekst, by powrócić w dane miejsce, by trafić na jeszcze lepszą pogodę. 🙂 No i udało Wam się zobaczyć wnętrze kościoła. Zapewne było otwarty ze względu na prowadzoną mszę.

    • Dokładnie nie można mieć wszystkiego, wycieczka i tak udana. Na tablicy przed kościołem pisało, że msze będą dopiero w sezonie letnim, ale myślę, że ze względu na pogodę postanowili już wcześniej zrobić, a że kościół remontowany to na zewnątrz.

  2. Piękny ten kościół na Ślęży! Ogólnie bardzo przyjemna trasa, dobrze, że wybraliście szlak mniej uczęszczany – w górach w końcu nie o to chodzi, żeby przeciskać się w tłumach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.