Slunecna i Velky Roudny

Slunecna i Velky Roudny to dwa szczyty zaliczane do odznaki Korona Sudetów, które zdobyliśmy w styczniu 2018 roku. Zapraszamy do lektury.

Z życia Świat Gór:

Czwartek, a więc czas na relację z cyklu bieżących. Dzisiaj zapraszamy na pierwszą górską wycieczkę jaką Adrian odbył razem z Oddziałem PTTK Tryton w tym roku. Wyjazd na Slunecną i Velky Roudny.

Luty dobiega końca. Miesiąc aktywny pod kątem szkoleń, ale mniej było wyjazdów. Chociaż przed nami weekend podczas którego Adrian ponownie z Trytonkami wyruszy na szlak, tym razem będą to kolejne dwa szczyty do Korony Sudetów – Jerab i Lazek, a później już marzec i kolejne wyjazdy na czele z Pragą oraz wyjazdem na Howerlę (najwyższy szczyt Ukrainy).

Tymczasem zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Trasa: Detrichov nad Bystrici – Slunecna – Cerveny Kriz – Roudno – Velky Roudny – Parking

Długość: ok. 15 km

Punkty GOT: 19 pkt

Szczyty do Korony Sudetów: 1

Relacja:

Pierwszą górską wycieczkę razem z Oddziałem PTTK Tryton w Nysie zaplanowaliśmy na styczeń. Tradycyjnie już wyjazd odbył się w ramach cyklu „Szlakiem Korony Sudetów”, a za cel obraliśmy sobie najwyższy szczyt Niskiego Jesionika – Slunecna (800 m.n.p.m.). Ponadto wybraliśmy się także na Velky Roudny (780 m.n.p.m.).

Niedziela (28.01) kilka minut przed godziną 7:00 spotykamy się w naszym tradycyjnym punkcie zbiórki w Nysie przy ulicy Kolejowej. Punktualnie o godzinie 7:00 wyruszamy w stronę Białej Nyskiej i dalej do Głuchołaz. Po drodze zabieramy kolejnych członków naszej dzisiejszej wyprawy. Wycieczkę będę miał przyjemność poprowadzić dziś razem z Markiem Więckiewiczem.

W drodze na Slunecną tradycyjnie organizujemy też mini quiz wiedzy dla uczestników, z nagrodami za poprawne odpowiedzi. Tym razem pytania układają przewodnicy oraz członkowie zarządu Oddziału PTTK Tryton w Nysie. Mijamy Bruntal który również dzisiaj będziemy mieli przyjemność zwiedzać po wycieczce górskiej.

Docieramy do miejscowości Detrichov nad Bystryci gdzie kierowca nas pozostawia i stąd wyruszymy na dzisiejszą trasę. Do przejścia będziemy mieli dziś ok. 15 km, w tym oczywiście zdobędziemy dwa wspomniane wyżej szczyty, czyli Slunecną i Velky Roudny.

Na miejscu okazuje się jest bardzo dużo śniegu, co jest dla nas nowością można powiedzieć, bo w Nysie śniegu w ogóle nie ma. Zabieramy plecaki, wysiadamy i ustalamy razem z Markiem pewien porządek marszu. Ruszamy powoli za oznaczeniami czerwonego szlaku turystycznego.

Pozostawiamy za sobą miejscowość i wchodzimy do lasu. Początkowo ścieżka prowadzi nas płasko docieramy do miejsca, w którym trwa wycinka drzewa (w niedzielę co też nas zaskakuje). Mijamy wycinkę i powoli kroczymy dalej.

Początek naszej trasy.

Nasza trasa.

Docieramy do miejsca w którym nasz szlak skręca w prawo z opisu wiemy, że tutaj po chwili powinno zacząć się strome podejście na wierzchołek Slunecnej. Dlatego też zarządzamy krótką przerwę na odpoczynek przed podejściem.

Po chwili ruszamy w dalszą drogę z początku trasa stopniowo wyprowadza nas coraz wyżej jednak stromego podejścia póki co nie widać. Docieramy do wypłaszczenia na którym zarządzamy kolejną przerwę bowiem przed nami wyłania się właśnie strome podejście o którym czytaliśmy w opisie trasy.

Kilka chwil odpoczynku i idziemy dalej rozpoczynamy ostatni atak na wierzchołek najwyższego szczytu Niskiego Jesionika. Samo podejście nie jest zbyt długie, ale jeśli chodzi o poziom trudności to podobne jest do tego z Waligóry. A tutaj mamy jeszcze zimę i sporo śniegu na szlaku także łatwo nie jest.

Część Trytonkowej ekipy.

Slunecna podejście.

Udaje nam się jednak pokonać podejście i o godzinie 10:00 stajemy na szczycie najwyższego szczytu Niskiego Jesionika – Slunecnej. Tak więc kolejny szczyt do Korony Sudetów zdobyty. Na szczycie zarządzamy dłuższą przerwę na jakiś posiłek. Z samego szczytu brak jest jakichkolwiek widoków, bowiem w całości znajduje się w lesie. Jest tutaj stacja przekaźnikowa oraz wiata odpoczynkowa. Wpisujemy się także do zeszytu pamiątkowego, robimy zdjęcie i ruszamy w dalszą drogę.

Slunecna (800 m.n.p.m.) to najwyższy szczyt w paśmie górskim Niskiego Jesionika, w Czechach, w Sudetach Wschodnich, oddalony o około 2,5 km na północny wschód od miejscowości Detrichov nad Bystrici. Pod względem geologicznym zbudowany z szarogłazów. W obrębie góry można wyróżnić w odległości około 400 m na północ od szczytu głównego drugi szczyt określony jako Slunecnáa – S o wysokości 797 m n.p.m.

W odległości około 1 km na południe od szczytu znajduje się Rezerwat przyrody PR Panske louky o powierzchni około 14,3 ha, utworzony w celu ochrony obszarów leśnych położonych na torfowiskach zlewni rzek. Sam szczyt zaliczany jest do Korony Sudetów.

Slunecna zdotyta.

Wierzchołek Slunecnej.

Slunecna.

Wieża na Slunecnej.

Nasza trasa nie kończy się bowiem na samej Slunecnej. Początkowo gdy planowaliśmy wycieczkę, plan był taki aby zdobyć Slunecną a następnie autobusem podjechać pod drugi szczyt. Ostatecznie jednak padło na tym aby zrobić jedną dłuższą trasę i z Slunecnej przejść na Velky Roudny. Razem da nam to około 15 km. Tak więc bardzo ciekawa dystansowo trasa.

Wędrujemy sobie spokojnie na trasie brak jest podejść. Docieramy do kolejnego ciekawego miejsca jakim jest szczyt Vysoky Kamen. Tutaj także zatrzymujemy się na chwilę robimy pamiątkowe zdjęcie i ruszamy w dalszą drogę.

Spokojnie wędrujemy.

Vysoky Kamen zdobyty.

Wędrując dalej trasa spokojnie prowadzi nas w stronę Velkiego Roudnego. Brak podejść, brak widoków. Można powiedzieć, że trasa jest nudna. Ale nie dla nas. Wędruje nam się super, śnieg którego w Nysie nie ma, a do tego możliwość spędzenia czasu na świeżym powietrzu powoduje, że nikt nie narzeka.

Ścieżka.

Ścieżka.

Razem z Tomkiem.

Mniej więcej po ponad połowie trasy wkraczamy na drogę asfaltową. Ostatni odcinek trasy będzie nas wiódł właśnie drogą asfaltową. W zamian za te niedogodności wychodzimy z lasu i zaczynają pojawiać się widoki. Trochę jednak ograniczone przez mgłę ale jednak są.

Wędrujemy asfaltem.

Pierwsze dziś widoki.

Widoki.

Widoki.

O godzinie 13:00 docieramy do miejscowości Roudno nad którą góruje trochę we mgle Velky Roudny. Trochę nas przeraża to, że my zamiast być coraz bliżej szczytu schodzimy do centrum miejscowości usytuowanego w dole. Jak się później okazuje w centrum skręcamy w prawo i rozpoczynamy podejście drogą asfaltową w stronę parkingu pod Roudnym gdzie czeka już na nas nasz autobus.

Docieramy do Roudna.

W oddali widać nasz autobus.

My jednak nie wsiadamy do autobusu tylko ruszamy w stronę szczytu. Przed nami teraz spore podejście na Velky Roudny. Trasa obfituje w widoki na najbliższą okolicę – dalszej nie widać przez mgłę. Powoli zdobywamy wysokość wędrując spokojnie.

Podejście na Velky Roudny.

Docieramy w końcu do wypłaszczenia. Samo podejście bardzo nas zmęczyło i zarazem zmartwiło w jaki sposób zejdziemy, skoro wchodząc ślizgaliśmy się. Tym jednak będziemy się martwić później. Kilkadziesiąt metrów marszu po wypłaszczeniu i meldujemy się na szczycie Velkiego Roudnego. Kolejny szczyt dzisiaj zdobyty.

Tutaj także zarządzamy dłuższą przerwę. Odstępujemy jednak od wejścia na wieżę widokową ze względu na brak widoków. Podchodzimy w okolicę znajdującej się na szczycie kapliczki gdzie Marek opowiada o geologii tego miejsca, bowiem Roudny to dawny wulkan.

Najmłodsze dawne wulkany na terenie Sudetów, spotykamy w okolicy miasta Bruntal w Niskim Jesioniku. Pasmo te znajduje się całkowicie na terenie Czech

i przylega do bardziej popularnego Wysokiego Jesionika. Najwyższym dawnym wulkanem w Niskim Jesioniku jest charakterystyczny Velky Roudny

(780 m n.p.m.), pięknie położony nad jeziorem zaporowym Slezska Harta. Do tej interesującej góry możemy dojechać od strony Bruntalu lub z innych miasteczek i miejscowości. Natomiast bezpośrednio na wierzchołek wulkanu prowadzi szlak turystyczny ze wsi Roudno, w której istnieje możliwość zakwaterowania.

Velky Roudny zalicza się do wulkanów, które wybuchały w neogenie i czwartorzędzie, jak podają specjaliści od 2,5 do 1 mln lat temu. Aktywność wulkanu miała swoje powtarzające się epizody, o czym świadczą znajdujące się na wschodnim stoku góry wystąpienia na przemiennych warstw lawy i tufów oraz spływające niegdyś ze stoków 4 dawne potoki lawowe, jak i też odległe o kilka kilometrów od wulkanu kamieniołomy, w których osadziły się popioły wulkaniczne Wielkiego Roudnego – Rezerwat Razovske tufity.

Robimy sobie pamiątkowe zdjęcie na szczycie i ruszamy w drogę powrotną do autobusu. Powoli schodzimy, starając się uważać bowiem wiemy, że zejście będzie ciężkie. Jednak sprawnie udaje nam się pokonać to zejście i dość szybko docieramy do autobusu.

Wypłaszczenie.

Marek opowiada o Roudnym.

Wierzchołek Roudnego.

Wieża na szczycie.

Razem z Markiem i Tomkiem.

Zejście.

Na tym jednak nasza wycieczka się nie kończy. Ruszamy teraz w stronę Bruntalu gdzie na godzinę 15:00 mamy zarezerwowany obiad. Mamy jednak wczesną godzinę bowiem na zegarkach widnieje 13:45. Chwilę zajmuje nam dojazd do Bruntalu, nasz autobus zatrzymuje się przy największej atrakcji tej miejscowości a mianowicie przy zamku który należał/należy do Zakonu Krzyżackiego.

Głównym zabytkiem Bruntalu oraz całego regionu jest stojący blisko rynku renesansowo-barokowy zamek, który powstał w drugiej połowie XVI wieku. Jego obecne barokowe kształty są efektem przebudowy, która nastąpiła w latach 1766-1769. Na co warto zwrócić uwagę podczas zwiedzania zamku? Na pewno ciekawym elementem jest sam układ budowli, ponieważ z lotu ptaka widać wyraźnie, że zamek postawiony jest na planie trójkątnym. Ponadto wspaniale prezentują się piętrowe arkady na podwórzu, a także 30-metrowa wieża zegarowa.

Historia zamku także jest dość interesująca. Otóż w XVII wieku zamek przeszedł w posiadanie Zakonu Rycerzy Niemieckich aż do pierwszej połowy XX wieku, kiedy to władze III Rzeszy rozwiązały zakon. Od 1945 roku zamek należy już do państwa. Paniom na pewno przypadną do gustu wytworne pokoje wyposażone w eleganckie meble oraz liczne obrazy. Na uwagę zasługuje sala rzymska z drewnianą mozaiką podłogową i biblioteczką zawierającą kolekcję starych druków. Panów natomiast zainteresuje zbrojownia myśliwska, w której znajduje się kolekcja broni palnej.

Marek opowiada nam historię zamku. Wchodzimy także do środka gdzie jak się okazuje czynny jest punkt informacji turystycznej w którym zaopatrujemy się w różnego rodzaju pamiątki. Wychodzimy i ruszamy na krótki spacer po miejscowości.

Bruntal zamek.

Bruntal.

Bruntal Trytonki.

Docieramy na rynek w Bruntalu gdzie dostrzegamy zabytkowe kamieniczki, Marek opowiada nam także historię związaną z znajdującą się na rynku kolumną Trójcy Przenajświętszej. Ruszamy dalej i docieramy do restauracji w której zaplanowany mamy obiad. Na zegarkach mamy godzinę 15:00 także trafiliśmy idealnie. Ogłaszamy godzinną przerwę obiadową.

Choć rynek w Bruntalu nie jest do końca odnowiony i wiele w nim opuszczonych kamieniczek, to właśnie te elementy tworzą wyjątkowy klimat miasta i pozwalają przenieść się w czasie do okresu jego świetności. Na rynku znajduje się budynek byłego domu szlacheckiego, który pierwotnie pełnił funkcję kwatery dla pracowników zamku bruntalskiego. Stanowi ważny zabytek pod względem urbanistycznym.

Rynek w Bruntalu.

Kolumna Bruntal.

Trytonki na rynku w Bruntalu.

Po obiedzie ruszamy jeszcze na krótki spacer docieramy do figury św. Jana Nepomucena przy której robimy sobie pamiątkowe zdjęcia, a także docieramy pod Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny gdzie Marek przedstawia nam kilka ciekawostek znim związanych.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powstał w XIII wieku. Jego obecny wygląd zawdzięcza licznym przebudowaniom w XV, XVI i w XVIII wieku. Świątynia przedstawia budowlę trójnawową, wyposażoną w jednolite sklepienie żebrowe. Wewnątrz budowli znajdują się kamienne płyty nagrobne rodu Bruntalskich z Vrbna i członków Zakonu Krzyżackiego.

Jan Nepomucen.

Kościół Wniebowzięcia.

Zamykamy można powiedzieć naszą pętlę bowiem docieramy bowiem na parking przy zamku gdzie czeka na nas nasz autobus. Wsiadamy do środka i w ten sposób można powiedzieć kończymy naszą wycieczkę. Bowiem ruszamy teraz w drogę powrotną do Nysy. Kolejna udana wycieczka za nami.

 

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 182 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

1 kometarz on Slunecna i Velky Roudny

  1. Jak zwykle bardzo staranny opis, a sama wycieczka standardowo zaplanowana z głową i bardzo ciekawie. Slunecną również zdobywaliśmy z Detrichova, a po drodze odwiedziliśmy zamek w Bruntalu, naprawdę warto zwiedzić go z przewodnikiem. Velky Roudny jeszcze na nas czeka, wstępny plan to jego zdobycie podczas jednodniwej wycieczki połączone z wizytą na Uhlirskym vrchu lub w ruinach zamku Vikstejn 🙂

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*