Sudety Wschodnie – kurs

Sudety Wschodnie – kurs doszkalający dla przewodników turystycznych, wystartował pod koniec 2018 roku. Zapraszamy do lektury.

Z życia Świat Gór:

Ponownie wracamy do 2018 roku. Dziś czas na pierwszą część relacji z kursu dla przewodników po Sudetach Wschodnich w którym udział wziął Adrian. Zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Relacja:

Pomysł na kurs doszkalający dla przewodników turystycznych po Sudetach Wschodnich zrodził się w 2017 roku. Wtedy to przedstawiciele Oddziału PTTK Tryton w Nysie oraz Biura Podróży Orion Consulting postanowili zorganizować pięciodniowy kurs po najważniejszych miejscowościach Sudetów Wschodnich w Czechach.

Pierwsza edycja kursu cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Niestety nie dane było mi wziąć udziału w tej edycji, na szczęście popularność kursu doprowadziła do tego, że postanowiono zorganizować drugą edycję szkolenia. Tym razem jednak głównym organizatorem zostało Biuro Orion Consulting, a Oddział PTTK Tryton został partnerem wydarzenia.

Teraz już nie było opcji, na kurs trzeba było się zapisać! A udało się zapisać razem z przyjaciółmi z kursu przewodnickiego. Plan szkolenia uległ niewielkiej zmianie. Tym razem miały odbyć się tylko cztery wycieczki kursowe, a dwie pierwsze wycieczki odbyły się w ramach jednego spotkania. Dziś właśnie relacja z tego pierwszego spotkania.

Spotykamy się w sobotę (01.12) wczesnym rankiem w Nysie przy ulicy Kolejowej. Po chwili przyjeżdża autobus, do którego wsiada 50-osobowa grupa przewodników turystycznych, którzy zapisali się na drugą edycję kursu. Dziś w planie mamy zwiedzanie Twierdzy Hurka, Browaru Holba oraz miejscowości Branna – tak więc zapowiada się dzień pełen wrażeń.

Z Nysy ruszamy do Głuchołaz i dalej w stronę granicy czeskiej. Ze względu na okres świąteczny, każdy otrzymał dodatkowy atrybut jakim była czapeczka mikołajka. W wesołej atmosferze rozpoczęła się część praktyczna kursu. Pierwsze informacje o atrakcjach przekazywane były już od Nysy.

Po godzinie 11:00 docieramy w pobliże miejscowości Kraliki, która słynie ze znajdującego się tutaj kompleksu Twierdzy Artyleryjskiej Hurka. Twierdza ta była jednym z filarów czechosłowackiej linii umocnień z lat 1935 – 1938. Składa się z olbrzymich obiektów bojowych o najwyższym stopniu odporności – tzw. bunkrów (ściany oraz płyty dachowe mają grubość 350 cm) i o rozległym systemie podziemnych korytarzy oraz hal położonych głęboko w masywie skalnym.

Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie przed wejściem do środka i po chwili wchodzimy w głąb twierdzy, której większość obiektów znajduje się pod ziemią. Do jesieni 2012 Hůrka była dostępna dla zwiedzających w takim stanie, w jakim w maju 2008 przekazało ją miastu Králíky Ministerstwo Obrony Narodowej.

W latach 2011- 2012 przeprowadzono obszerną rewitalizację kompleksu. Obecnie można zwiedzać ją w całości (1,75 km podziemnych korytarzy oraz sal, pięć obiektów bojowych) i jest ona największym obiektem wchodzącym w skład czechosłowackiej linii umocnień udostępnionym dla zwiedzających.

Tak więc wchodzimy do środka razem z przewodnikiem Wojtkiem Olszewskim i powoli przechodzimy przez kolejne pomieszczenia twierdzy. Tutaj Wojtek pokazuje nam kolejne fragmenty podziemi dzięki czemu tak naprawdę możemy zobaczyć jak ta twierdza jest potężna. Docieramy nawet do szybu gdzie spoglądając do góry widzimy ile metrów pod ziemią jesteśmy. Twierdza robi wrażenie, warto się tutaj wybrać!

W twierdzy spędzamy godzinę czasu, po czym wychodzimy i wracamy do autobusu aby wyruszyć dalej realizować kolejny punkt programu.

Takie warunki na drogach.
Takie warunki na drogach.
Ekipa kursantów.
Ekipa kursantów.
Twierdza Hurka
Twierdza Hurka
Zwiedzamy.
Zwiedzamy.
Twierdza Hurka
Twierdza Hurka
Twierdza Hurka
Twierdza Hurka
Wesoła ekipa.
Wesoła ekipa.

Następny punkt naszego programu to Hanusovice i znajdujący tutaj słynny browar Holba. Obok tradycyjnego zwiedzania, atrakcją jest tu degustacja czterech rodzajów piwa przy tradycyjnym czeskim obiedzie. Od czego my właśnie rozpoczniemy naszą wizytę w Hanusovicach. Tak więc po dotarciu na miejsce ruszamy na prawie dwugodzinną przerwę połączoną z degustacją piw!

Browar Holba - czas na degustację.
Browar Holba – czas na degustację.
Browar Holba - czas na degustację.
Browar Holba – czas na degustację.

Trzeba przyznać, że degustacja w Holbie to ciężki temat 😉 Przy tylu rodzajach tak dobrego piwa i to podawanych jeszcze kuflach 0,3 l… trzeba mieć sporo sił.

Chcąc nie chcąc czas naszej degustacji dobiega końca. Nie chce się wychodzić z browaru, ale teraz przed nami trasa turystyczna, gdzie poznamy tajniki produkcji piwa w browarze Holba. Zbieramy się tuż przed wejściem na teren zakładu, robimy tutaj pamiątkowe zdjęcie, a po chwili jest już nasza pani przewodnik, która z nami wyruszy na zwiedzanie linii produkcyjnej.

W 1874 roku młody piwowar Josef Mullschitzki założył w przepięknym środowisku gór jesionickich, w części Hanušovic zwanej Holba modny parowy browar. Spółka, która go zaczęła prowadzić otrzymała nazwę „Brauerei von Mullschitzký & Comp. zu Hannsdorf – Halbseit“. Już w pierwszym roku działania wyeksponował browar 15,900 hl piwa, a w dalszych latach działalność się.

W roku 1907 doszło do połączenia trzech browarów – w Hanušovicích, Šumperku i Třemešku – w jeden podmiot gospodarczy. W latach 1910 – 1911 spółka osiągnęła roczne wyeksponowanie 110,580 hl. W latach trzydziestych browar hanuszowicki stał się swym rocznym wyeksponowaniem 108,775 hl trzecim największym browarem na Morawie. Bezpośrednio przed okupacją ziem czeskich wojskami nazistowskimi browar osiągał v Hanušovicích rocznego wyeksponowania aż 170,064 hl. W 1948 roku browar hanuszowicki nazywał się „Pivovar Hanušovice n. p. „. Później doszło do połączenia browarów morawskich i również browar hanuszowicki stał się częścią przedsiębiorstwa państwowego „Severomoravské pivovary Přerov „.

Dziś Browar Holba należy do pierwszej dziesiątki największych browarów RC. Od 1989 roku działa browar w środowisku rynkowym, do którego bardzo szybko się przyzwyczaił i wykorzystał wygody konkurencyjne swojego produktu, które przynoszą mu stale wzrastający handlowy sukces. Z poszerzaniem sortymentu i zyskiwaniem nowych okazji zbytu łączy się także wyraźne podwyższenie produkcji. Browar z wyjątkowym położeniem w podgórzu Jesioników nie zapomina również o ekologii. Tę rozumie jako obietnicę przyszłości, co dowodzą specjalne ekologiczne projekty browaru i ich wkład dla zachowania naturalnej równowagi krainy.

Do istotnych punktów zwrotnych w nowożytnej historii hanuszowickiego browaru należy rok 1993, kiedy doszło do wybudowania tzw. cylindryczno-stożkowatych zbiorników, w których dochodzi do doskonalszego przekwaszenia piwa pod nadzorem nowoczesnej techniki komputerowej. Od 1 kwietnia 1996 roku ma browar nową nazwę handlową Pivovar Holby, a. s. Z tym jest połączony również początek marki Holba, która obecnie należy do najbardziej znanych produktów piwnych przede wszystkim na Morawie. Browar Holba w obecnych czasach produkuje piwo Holba Classic 10(4,2% alkoholu), Holba Šerák 11(4,7% alkoholu) oraz Holba Premium 12(5,2% alkoholu).

Po wejściu do środka Wojtek i nasza pani przewodnik prowadzą nas przez poszczególne działy linii produkcyjnej. Możemy zobaczyć miejsce, gdzie piwo leżakuje, oglądamy też kadzie czy pomieszczenia, gdzie odbywa się klasyczna fermentacja, a także gdzie następuje rozlewanie browaru.

Wewnątrz również spędzamy godzinę czasu przechodząc przez wszystkie pomieszczenia. Robią one niesamowite wrażenie, teraz wiemy, gdzie i w jaki sposób powstaje jedno z najlepszych piw w naszym regionie. Czas jednak kończyć nasze zwiedzanie browaru, bowiem czas nas goni, a mamy jeszcze do zrealizowania jeden punkt programu.

Ekipa przewodników rusza na zwiedzanie browaru
Ekipa przewodników rusza na zwiedzanie browaru
Adrian, Marek i Marcin.
Adrian, Marek i Marcin.
Ruszamy zwiedzać browar Holba.
Ruszamy zwiedzać browar Holba.
Piwo leżakuje.
Piwo leżakuje.
Zwiedzamy browar.
Zwiedzamy browar.
Zwiedzamy
Zwiedzamy
Przewodnicy poznają tajniki produkcji Holby
Przewodnicy poznają tajniki produkcji Holby
Zwiedzamy browar Holba.
Zwiedzamy browar Holba.
Zwiedzamy browar Holba.
Zwiedzamy browar Holba.

Po powrocie do autobusu ruszamy w drogę powrotną w stronę Głuchołaz, nim jednak tam dotrzemy zatrzymujemy się w niewielkiej miejscowości pod nazwą Branna. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1325. W przeszłości posiadała prawa miejskie – od 1436 miała statut miasteczka, a od 1897 aż do połowy XX wieku miasta – utraciła je po wyludnieniu wsi, które nastąpiło w wyniku wysiedlenia miejscowych Niemców.

Branná posiada kilka cennych zabytków architektonicznych. Najważniejszym jest gotycko-renesansowy zamek Kolštein, którego początki sięgają XIV wieku. Po pożarze w 1926 odbudowano go częściowo w latach 60. XX wieku.  Dziś jest to obiekt hotelowy „Kolstejn”, który prowadzi swój mini browar w piwnicach budynku. Tradycja ważenia piwa o nazwie Kolstejn sięga XIV wieku. Dziś ważony według starej receptury, odnalezionej w zapiskach z XVII wieku, stanowi dodatkową atrakcję turystyczną.

W centrum wsi znajduje się budynek wójtostwa z kwadratową wieżą z przełomu XVI i XVII wieku oraz ratusz- z lat 1905-1906. Innymi zabytkami architektury są kościół parafialny z 1614 pod wezwaniem Michała Archanioła (nawiązujący do architektury zamku oraz wójtostwa) oraz budynek klasycystycznego probostwa z 1784.

Jest już dość późno i zrobiło się ciemno dlatego też nasz spacer po Brannej nie trwa zbyt długo. Udajemy się na chwilę do zamku. Wchodzimy do środka do kawiarni, rozglądamy się chwilę po czym ruszamy ponownie do autobusu.

Zamek Kolstejn Branna.
Zamek Kolstejn Branna.
Adrian i Marcin w Brannej.
Adrian i Marcin w Brannej.
Kościół w Brannej.
Kościół w Brannej.
Centrum Brannej.
Centrum Brannej.

W ten sposób dobiegł końca pierwszy dzień naszego szkolenia po Sudetach Wschodnich. Po powrocie do Głuchołaz część grupy została w tym mieście, a część ruszyła do Nysy. Następnego dnia ponownie spotykamy się w Nysie i ruszamy wczesnym rankiem do Głuchołaz aby rozpocząć drugi dzień naszego szkolenia i zabrać część grupy. Dziś w planie mamy przede wszystkim uzdrowisko Jesenik oraz Sumperk i Velke Losiny, tak więc dzień również zapowiada się ciekawie.

Cała impreza rozpoczęła się jednak w mieście Jesenik, w części zdrojowej zwanej Gräfenberg. Tu w tym urokliwym zakątku Jeseników działalność swą prowadził znany dziś na cały świat Vincenz Priessnitz, który uruchomił tu pierwszy na świecie zakład wodoleczniczy.

Po samym uzdrowisku oprowadzać nas będzie Jarek Srębacz, który na początek pokazuje nam główny obiekt w uzdrowisku skąd rozpościera się niesamowita panorama na Jeseniki, następnie idziemy trochę pospacerować po parku, aby odnaleźć dwa ciekawe pomniki znajdujące się na jego terenie. Ten drugi to tzw. pomnik polski, więc przy nim postanawiamy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

Uzdrowisko Łaźnie Jesenik szczyci się najczystszym powietrzem w całej kontynentalnej Europie. W związku z tym to idealne miejsca na wypoczynek dla osób z chorobami układu oddechowego, a także dla alergików. Warto wiedzieć, że to tutaj powstał pierwszy instytut wodoleczniczy na świecie, który dał początek wodolecznictwu.

Wszystko jednak zapoczątkował jeden człowiek – Vincezne Priessnitz, który był prostym chłopem zamieszkującym tereny ówczesnego Jesenika, wywodzącym się z ubogiej rolniczej rodziny. Legenda głosi, że Priessnitz jako mały chłopiec uległ wypadkowi, odnosząc ciężkie rany. Lekarze nie dawali mu szans na wyzdrowienie, jednak zastosował Priessnitz zimne okłady z tutejszych wód i się wyleczył. To właśnie on jako pierwszy zaczął wykorzystywać lecznicze właściwości wody, przez co zyskał przydomek „wodny lekarz” i został uznany za ojca hydroterapii.

Wracając do wspomnianego wyżej parku. Idea parku nawiązuje do tradycjnej metody wodolecznictwa Vincenza Priessnitza i rozwija jego słynną na świecie filozofię leczenia wodą, słońcem i ruchem. Park został zaprojektowany jako „wodny ogród”, przez który przepływa potok z wybudowanym systemem stacji, gdzie można się zrelaksować i skorzystać z hydroterapii. Znajdują się tam naturalne łaźnie Priessnitza dla górnych i dolnych kończyn, kąpiel Priessnitza dla nóg z akupresurą, ławeczka Priessnitza, bicze wodne, prysznic oraz tarasy do wypoczynku i gimnastyki.

Ciekawostką parku są pomniki narodowe, upamiętniające fakt korzystania z dobrodziejstw wodolecznictwa przez kuracjuszy z różnych krajów. Jest także pomnik polski. Pomysł jego postawienia zrodził się w 1878 roku.

Uzdrowisko Grafenberg - Jesenik.
Uzdrowisko Grafenberg – Jesenik.
Przewodnicy w Jeseniku.
Przewodnicy w Jeseniku.
Panorama widokowa.
Panorama widokowa.
Zabudowania uzdrowiskowe.
Zabudowania uzdrowiskowe.
Jeden z pomników.
Jeden z pomników.
Polski pomnik.
Polski pomnik.
Przewodnicy zwiedzają park.
Przewodnicy zwiedzają park.
Przewodnicy przy polskim pomniku.
Przewodnicy przy polskim pomniku.

Dziś w planie mamy zwiedzanie tylko uzdrowiska w Jeseniku, natomiast miasto zwiedzać będziemy na kolejnym zjeździe. W planie początkowo dziś mieliśmy zwiedzać Elektrownię Dlouhe Strane, ale ta jest zamknięta do zwiedzania ze względów bezpieczeństwa (w Czechach jest jakieś ważne wydarzenie i dlatego chwilowo ją zamknęli). Stąd w ramach zastępstwa zwiedziliśmy zdrój w Jeseniku.

Z Jesenika wyjechaliśmy przez słynne Červenohorské sedlo prosto na Morawy, gdzie naszym celem było miasto zwane „Małym Wiedniem” czyli Šumperk. Wspaniała architektura miasta, które należało do słynnych rodów Žerotínów czy Liechtensteinów stanowi o wyjątkowości tego miejsca.

Wysiadamy na parkingu w pobliżu centrum, następnie udajemy się na krótki spacer po mieście rozpoczynając od rynku gdzie znajduje się okazały ratusz. W 1909 roku ojcowie miasta postanowili wybudować nowy ratusz według projekty Ludwiga Schöna i Georga Bergera. Stary budynek ratusza, wzmiankowanego już w XV wieku został zburzony a na jego miejscu zbudowano w roku 1911 neorenesansowy budynek udekorowany modnymi elementami secesyjnymi. Tuż obok ratusza znajduje się piękna kolumna morowa.

Adrian w Sumperku.
Adrian w Sumperku.
Ratusz w Sumperku.
Ratusz w Sumperku.

Następnie kierujemy się w stronę Kościoła św. Jana Chrzciciela. Gdy docieramy na miejsce okazuje się, że jest on otwarty i możemy wejść do środka zobaczyć jego wnętrze. Kościół pochodzi z XV wieku, jednak przebudowany był w dobie baroku. Wewnątrz na uwagę zasługują freski, które poddane były restauracji. W środku znajdują się szczątki patrona miasta, św. Teodora, które przywieźli mieszczanie z Rzymu w roku 1760.

Kościół św. Jana Chrzciciela.
Kościół św. Jana Chrzciciela.
Wnętrze świątyni.
Wnętrze świątyni.

Wychodzimy z kościoła i ruszamy zobaczyć kolejne obiekty w Sumperku, teraz kierujemy się w stronę tzw. Domu Geschadera. Ten klasycystyczny, choć pierwotnie gotycki, dom nazywany jest według imienia swojego ostatniego prywatnego właściciela, kupca Aloisa Geschadera.

Z domem tym związana jest historia dotycząca Heinricha Peschke. W 1679 roku została aresztowana jego małżonka Maria, która w milczeniu znosiła wszystkie tortury, jednak w roku 1683 została spalona na stosie. Heinrich Peschke został aresztowany w 1684 roku jednak nawet dwunastoletni areszt i okrutne tortury i terror psychiczny nie zmusiły go do przyznania się do czarostwa. Zmarł w więznieniu w roku 1696. Historia ta została opisana w znanej księdze „Młot na czarownice”.

Przewodnicy przed Domem Geschadera.
Przewodnicy przed Domem Geschadera.
Przewodnicy przed Domem Geschadera.
Przewodnicy przed Domem Geschadera.
Dom Geschadera.
Dom Geschadera.
Dom Geschadera.
Dom Geschadera.

Tuż obok Domu Geschadera znajduje się Kościół Zwiastowania Panny Marii, czyli dawny klasztor oo. Dominikanów założony w 1293 roku, którego założycielem był Jan, brat króla Wacława II. Kościół Zwiastowania Panny Marii jest najpiękniejszą dominantą centrum historycznego Šumperka. W 1553 roku mieszkańcy wypędzili dominikanów, większość przeszła na Luteranizm.

W drugiej połowie XX w. kościół stopniowo niszczał. W latach 80. XX w. kościół był w tak katastrofalnym stanie, że musiał zostać poddany radykalnej rekonstrukcji. Rozpoczęto intensywne prace budowlane, które zakończyły się w 2005 r. Kościół został zdesakralizowany i służy obecnie jako miejsce organizacji ważnych imprez.

Kościół Zwiastowania Panny Marii.
Kościół Zwiastowania Panny Marii.
Kościół Zwiastowania Panny Marii.
Kościół Zwiastowania Panny Marii.

W taki sposób kończymy zwiedzanie Sumperka, kierujemy się w stronę rynku zamykając pętlę i wracamy na parking. Wsiadamy do autobusu i ruszamy do ostatniego punktu naszego programu czyli do Velkich Losin. Jest to znane uzdrowisko, w którym możemy podziwiać wspaniałą papiernię, renesansowy zamek czy zapoznać się z historią procesów czarownic na tym terenie.

My jednak wpierw udajemy się tutaj na przerwę obiadową do restauracji położonej w pobliżu słynnej papierni. Tuż po przerwie ruszamy na spacer po Velkich Losinach, aby zobaczyć najnowszą atrakcję tej miejscowości czyli termy.

Jest to nowoczesny kompleks kilku basenów z wodą w zakresie od 32 do 36 st. C.  Znajduje się tutaj pięć wewnętrznych basenów, wewnętrzna rynna wodna oraz cztery zewnętrzne ze zjeżdżalnią rynnową. Ponadto w środku znajduje się strefa spa z saunami, a także całoroczna restauracja i letni bar przekąskowy.

Termy Velke Losiny
Termy Velke Losiny
Termy Velke Losiny
Termy Velke Losiny
Adrian z Kasią i Gosią.
Adrian z Kasią i Gosią.

Termy robią wrażenie. Udaje nam się wejść również na teren basenów zewnętrznych aby zobaczyć jak to wygląda z bliska, po czym ruszamy w drogę powrotną do autobusu. Nim jednak wsiądziemy do środka część grupy udaje się jeszcze do tutejszej papierni aby zobaczyć ten obiekt z bliska, a także wejść do sklepiku. Ja również z tego korzystam.

Tutejsza papiernia została założona w tutejszym majątku ziemskim morawskiego rodu panów z Žerotína już w XVI wieku. Na przełomie XVIII i XIX wieku zespół obiektów otrzymał swój obecny późnobarokowy i klasycystyczny wygląd. Dzięki przedsiębiorczości Antona Schmidta St. udało się utrzymać produkcję. Velkolosinská manufaktura należy obecnie do najstarszych pracujących do dziś przedsiębiorstw tego typu w Europie.

Papiernia w Velkich Losinach.
Papiernia w Velkich Losinach.

Po kilku chwilach wracamy do autobusu i ruszamy w drogę powrotną do Głuchołaz i dalej do Nysy. Pierwszy zjazd szkoleniowy za nami. W autobusie Wojtek informuje nas, że kolejny zjazd będzie miał również formę dwudniowego wyjazdu. Pod wieczór docieramy do Nysy kończąc tym samym pierwszą część naszego szkolenia po Sudetach Wschodnich.

Adrian Kołodziej
O Adrian Kołodziej 227 artykułów
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.