Wołowiec, Borowa i Jałowiec 2021

Wołowiec, Borowa i Jałowiec to były cele mojej, którą odbyłem w styczniu 2021 r. razem przyjaciółmi z PTTK Tryton. Zapraszam.

Trasa:

Jedlina Zdrój PKP – Jałowiec Wielki – Borowa – punkt widokowy pod Dłużyną – Przełęcz Szypka – Dłużyna – Wołowiec – Przełęcz pod Borową – Jedlina Zdrój PKP

Długość: ok. 16,5 km.

Punkty GOT: 28 pkt.

Mapa:

Relacja:

Nowy 2021 rok rozpoczął się bardzo aktywnie jeśli chodzi o górskie wycieczki. W dzisiejszej relacji zapraszam na opis wycieczki w Góry Wałbrzyskie, którą odbyłem razem z Marzenką, Pawłem i Łukaszem. W niedzielę (31.01.2021 r.) postanowiliśmy przejść ciekawą trasę zaplanowaną przez Pawła. Naszym celem głównym miała być Borowa (853 m.n.p.m.). Wyszło nieco inaczej ale o tym poniżej.

Plan założyliśmy sobie ambitny dlatego też wyruszamy z Nysy do Jedliny Zdrój wyruszamy o godzinie 6:00. Trasa mija nam bardzo szybko i jeszcze przed godziną 8:00 meldujemy się na znanym mi już dworcu PKP w Jedlinie Zdrój. Pod koniec 2020 roku wędrowałem stąd razem z Jurkiem i Tomkiem na sam Jałowiec, także część dzisiejszej trasy jest mi znana.

Zostawiamy nasz samochód przy dworcu, zabieramy plecaki i ruszamy w drogę za znakami Głównego Szlaku Sudeckiego, bowiem przed nami do przejścia 16 kilometrów trasy. Na początek mijamy dworzec, na szlaku jest sporo ubitego śniegu więc zakładamy raczki, które pomogą na podejściu. Dalej idziemy w stronę mostku biegnącego nad torami kolejowymi. Przechodzimy na drugą stronę i rozpoczynamy podejście. Trasa początkowo prowadzi w miarę spokojnie.

W pewnym momencie docieramy do miejsca w którym szlak czerwony idzie dalej na wprost, a w prawo skręca nieoznakowana ścieżka. Osobiście jest to znane mi miejsce, bo ostatnim razem skręcałem właśnie na nieoznakowaną ścieżkę. Tym razem idziemy dalej szlakiem.

Docieramy do miejsca gdzie dołącza do nas niebieski szlak turystyczny i teraz idziemy za znakami obu szlaków. Po kolejnych kilkuset metrach docieramy na przełęcz pod Wawrzyniakiem. Tutaj szlaki rozchodzą się, a my robimy sobie krótką przerwę.

Tuż po niej ruszamy w dalszą drogę za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Przed nami krótkie ale dosyć strome poejście. Szybko i sprawnie je pokonujemy i wędrujemy dalej w kierunku Jałowica (751 m.n.p.m.), czyli najwyższego szczytu Grzbietu Rybnickiego w Górach Wałbrzyskich. Po drodze podziwiamy pojawiające się co jakiś czas panoramy widokowe na Góry Sowie i Kamienne. Pojawia się także charakterystyczny Gomólnik Mały (809 m.n.p.m.).

Pierwsze widoki na trasie.
Pierwsze widoki na trasie.
Z prawej Gomólnik Mały (809 m.n.p.m.)
Z prawej Gomólnik Mały (809 m.n.p.m.)

Trasa prowadzi nas w miarę płaską ścieżką. Docieramy do miejsca w którym wychodzi ścieżka, którą ostatnim razem wędrowałem. Dalej podchodzimy na Jedliniec (735 m.n.p.m.), gdzie pojawia się szersza panorama na Góry Czarne z Borową (853 m.n.p.m.) na czele, a także na znajdujący się tuż przed nami Jałowiec (751 m.n.p.m.). Osobiście robię tutaj chwilę przerwy na pamiątkowe zdjęcia i po chwili ruszam dalej.

Z prawej Jałowiec, dalej Borowa i Sucha.
Z prawej Jałowiec, dalej Borowa i Sucha.

Trasa prowadzi mnie spokojnie, a przed samym Jałowcem (751 m.n.p.m.) czeka mnie krótkie podejście na szczyt. Te pokonuję sprawnie i kilka minut po godzinie 10:00 melduję się na szczycie. Sam Jałowiec (751 m.n.p.m.) to najwyższe wzniesienie Grzbietu Rybnickiego w Górach Wałbrzyskich. Położone jest na terenie Parku Krajobrazowego Sudetów Wałbrzyskich. Jest to powulkaniczne wzniesienie zbudowane ze skał wylewnych – porfirów oraz ich tufów w kształcie górskiego grzbietu z płaską częścią szczytową i niewyraźnie zaznaczonym wierzchołkiem o stromych południowym i północnym zboczu.

Za sprawą Gminy Jedlina-Zdrój, Gminy Wałbrzych i Nadleśnictwa w 2017 roku na Jałowcu powstała platforma widokowa z której roztacza się piękna panorama widokowa. Dlatego też po dotarciu na szczyt decydujemy się tutaj na dłuższą przerwę. Przed nami pojawia się przepiękna panorama widokowa na Góry Czarne z Borową (853 m.n.p.m.) na czele, z lewej strony w oddali pięknie widać Karkonosze, świetnie są dziś widoczne Masyw Ślęży, czy Góry Sowie z Wielką Sową (1014 m.n.p.m.). Dziś panorama w porównaniu do poprzedniej wycieczki jest świetna.

Platforma widokowa na Jałowcu Wielkim.
Platforma widokowa na Jałowcu Wielkim.
Razem z Łukaszem i Marzenką.
Razem z Łukaszem i Marzenką.
Panorama widokowa z Jałowca Wielkiego.
Panorama widokowa z Jałowca Wielkiego.
Karkonosze widziane z Jałowca Wielkiego.
Karkonosze widziane z Jałowca Wielkiego.
Widok na Borową i Suchą.
Widok na Borową i Suchą.
Widok na Pogórze Wałbrzyskie.
Widok na Pogórze Wałbrzyskie.
Widok w rejon masywu Klasztorzyska.
Widok w rejon masywu Klasztorzyska.
Masyw Ślęży.
Masyw Ślęży.
Widok na Wielką Sowę (1014 m.n.p.m.).
Widok na Wielką Sowę (1014 m.n.p.m.).

W końcu decydujemy się zakończyć nasz pobyt na Jałowcu. Teraz kierować się będziemy za znakami niebieskiego i zielonego szlaku turystycznego w stronę Jałowca Małego (741 m.n.p.m.) i dalej na najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich – Borową (853 m.n.p.m.). Ruszamy więc i kierujemy się w stronę rozejścia dróg pod szczytem. Tutaj wkraczamy na zielony szlak turystyczny, którym to ruszamy teraz w stronę Jałowca Małego (741 m.n.p.m.).

Trasa prowadzi nas w miarę spokojnie. Idąc docieramy do bardzo ciekawego punktu widokowego. Z lewej strony możemy dostrzec Bukowca (898 m.n.p.m.) z słynną kopalnią melafiru, przed nami natomiast wyłania się potężny masyw Borowej (853 m.n.p.m.), a przyglądając się na horyzoncie dostrzegamy również sam wierzchołek Chełmca (850 m.n.p.m.). Oczywiśćie robimy sobie tutaj chwilę przerwy.

Widok w stronę Bukowca (898 m.n.p.m.).
Widok w stronę Bukowca (898 m.n.p.m.).
Widok na Borową i Suchą z punktu widokowego.
Widok na Borową i Suchą z punktu widokowego.
Widać też wierzchołek Chełmca.
Widać też wierzchołek Chełmca.

Po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Przed nami teraz wędrówka zielonym szlakiem w stronę Rozdroża pod Borową. Trasa nie obfituje w panoramy widokowe, przez większą część prowadzi nas lasem. Dopiero bliżej rozdroża wychodzimy na otwartą przestrzeń, a naszym oczom wyłania się z prawej strony masyw Borowej. Tutaj widzimy, że czeka nas spore podejście na wierzchołek.

Borowa (853 m.n.p.m.)
Borowa (853 m.n.p.m.)

Docieramy do Rozdroża pod Borową, znajduje się tutaj miejsce odpoczynkowe oraz tablica na której zawarto kilka informacji na temat tego miejsca jak i samych Gór Wałbrzyskich. Miejsce to jest także węzłem szlaków turystycznych. Spotykamy tutaj oprócz naszego zielonego, oznaczenia czarnego i niebieskiego szlaku turystycznego. Robimy tutaj chwilę przerwy po czym decydujemy się ruszyć dalej.

Zmieniamy szlak na czarny i rozpoczynamy podejście na Borową. Wspinamy się coraz wyżej, a za naszymi plecami pojawia się niesamowita panorama widokowa na oddalone Karkonosze, a także na pasmo Gór Kamiennych. Oczywiście przystajemy co jakiś czas aby zrobić pamiątkowe zdjęcia. Widoki są dziś niesamowite, dlatego też nie zatrzymujemy się na dłużej, a szybko zmierzamy w kierunku wierzchołka gdzie znajduje się wieża widokowa.

Widok na Góry Kamienne, a w oddali Karkonosze.
Widok na Góry Kamienne, a w oddali Karkonosze.

Około godziny 11:40 meldujemy się na szczycie. Borowa (853 m.n.p.m.) zdobyta! Jest to najwyższy szczyt całych Gór Wałbrzyskich w Sudetach Środkowych, uważany za odrębny masyw. Borowa, jak większość najwyższych szczytów Gór Wałbrzyskich, jest wyraźną kulminacją – ma dużą wysokość względną i strome stoki, przez to wydaje się wyższa niż w rzeczywistości, zaś dzięki swoim trapezoidalnym kształtom, jest łatwo rozpoznawalna od strony Kotliny Wałbrzyskiej oraz Pogórza Wałbrzyskiego.

Góra zbudowana jest z skał wylewnych – czerwonych ryolitów (potocznie nazywane porfirami) oraz ich tufów i ciemnych trachybazaltów (znane też jako melafiry), będące świadectwem dawnej działalności wulkanicznej. Nazwę Borowa wprowadzono urzędowo w 1949 roku, zastępując poprzednią niemiecką nazwę Schwarzer-Berg. Pomimo tego w niektórych publikacjach, mapach, przewodnikach, można się spotkać z nazwą Czarna, Góra Czarna lub Wielka Czarna. Szczyt zaliczany jest do Korony Sudetów, natomiast do Korony Gór Polski zaliczony został pobliski Chełmiec, który podczas ustalania Korony uważany był za wyższy ze względu, że instrumenty pomiarowe umieszczono na wieży widokowej.

Ciekawostką tego szczytu jest nowoczesna wieża widokowa, ale warto pamiętać, że w drugiej połowie XX wieku na szczycie stała już drewniana wieża tringulacyjna. Składała się z dwóch części: pomostu dla obserwatora i stanowiska dla teodolitu. Nie wiadomo, kiedy został rozebrana. W 2017 na szczycie wzniesiono ze stali, drewna i betonu ponad 16-metrową konstrukcję wieży widokowej, która została otwarta 14 grudnia 2017. Oprócz tego do dyspozycji turysty oddano: drewnianą wiatę turystyczną, ławki, stojaki na rowery, tablice informacyjne.

Na szczycie jest trochę ludzi. Siadamy na chwilę pod znajdującą się tutaj wiatką na krótki odpoczynek, a chwilę później ruszamy na wieżę widokową. Po wejściu na górę wyłania się naszym oczom wspaniała panorama widokowa. Dostrzegamy Karkonosze ze Śnieżką (1602 m.n.p.m.) na czele, dalej widać pasmo Gór Kamiennych z Waligórą (936 m.n.p.m.) na czele, widać także Góry Sowie z Wielką Sową (1014 m.n.p.m.), dalej dostrzegamy Masyw Ślęży, położony w dole Wałbrzych czy położony z drugiej strony miasta Chełmiec (851 m.n.p.m.). Dosyć dużo czasu spędzam na wieży robiąc pamiątkowe zdjęcia i analizując panoramę. W końcu jednak czas zejść na dół.

Wieża widokowa na Borowej.
Wieża widokowa na Borowej.
Panorama na Góry Kamienne, Karkonosze i Rudawy Janowickie.
Panorama na Góry Kamienne, Karkonosze i Rudawy Janowickie.
Panorama na Góry Kamienne, Karkonosze i Rudawy Janowickie.
Panorama na Góry Kamienne, Karkonosze i Rudawy Janowickie.
Widok na Karkonosze.
Widok na Karkonosze.
Dzikowiec (836 m.n.p.m.).
Dzikowiec (836 m.n.p.m.).
Widok na Czarną Górę (1299 m.n.p.m.).
Widok na Czarną Górę (1299 m.n.p.m.).
Masyw Lesistej Wielkiej.
Masyw Lesistej Wielkiej.
Stożek Wielki (839 m.n.p.m.).
Stożek Wielki (839 m.n.p.m.).
Widok na Góry Kamienne z Waligórą (933 m.n.p.m.) na czele.
Widok na Góry Kamienne z Waligórą (933 m.n.p.m.) na czele.
Widok na Góry Sowie i Góry Kamienne.
Widok na Góry Sowie i Góry Kamienne.
Widok na Góry Sowie i Góry Kamienne.
Widok na Góry Sowie i Góry Kamienne.
Widok na Góry Sowie.
Widok na Góry Sowie.
Widok z Borowej w kierunku północnym.
Widok z Borowej w kierunku północnym.
Masyw Ślęży.
Masyw Ślęży.
Chełmiec (851 m.n.p.m.) i Kotlina Wałbrzyska.
Chełmiec (851 m.n.p.m.) i Kotlina Wałbrzyska.
Chełmiec (851 m.n.p.m.).
Chełmiec (851 m.n.p.m.).

Na dole spędzamy jeszcze chwilę na odpoczynku, po czym decydujemy się ruszyć w dalszą drogę. Nasz plan początkowo zakładał powrót niebieskim szlakiem, a dalej podejście do Zamku Rogowiec. Jednak po przedyskutowaniu tematu podejmujemy decyzję, aby zejść czarnym szlakiem na Przełęcz Kozią i wrócić żółtym szlakiem do Jedliny Zdrój.

Zejście z Borowej sprawia nam sporo radochy bowiem jest bardzo stromo, a na szlaku duża ilość śniegu. Szybko docieramy na Kozią Przełęcz, która położona  jest na obszarze Parku Krajobrazowego Sudetów Wałbrzyskich. Jest to wąskie, głęboko wcięte obniżenie o stromych zboczach i dość łagodnych podejściach oddzielające masyw Borowej (853 m n.p.m.) od Kozła (774 m n.p.m.).

Przełęcz Kozia.
Przełęcz Kozia.

Na miejscu meldujemy się około godziny 12:45. Czas mamy dobry, czujemy się również bardzo dobrze dlatego też postanawiamy wydłużyć nasza wycieczkę i za znakami czerwonego szlaku turystycznego ruszamy w stronę punktu widokowego pod Dłużyną. Trasa prowadzi nas spokojnie ścieżką, którą prowadzi również trasa narciarska. Od czasu do czasu z lewej strony pojawiają się widoki na Kotlinę Wałbrzyską i okoliczne szczyty. A my spokojnie wędrujemy w stronę naszego celu.

Widoki z trasy.
Widoki z trasy.

Około godziny 13:15 docieramy do platformy widokowej pod Dłużyną. Jest to platforma widokowa, która powstała nad kamieniołomem, niedaleko Małego Wołowca w Wałbrzychu. Wybudowanie punktu widokowego w tym miejscu to efekt trójstronnego porozumienia Wałbrzycha, Jedliny – Zdroju i Nadleśnictwa Wałbrzych zawartego w celu wspólnego zagospodarowania Gór Wałbrzyskich leżących na terenie dwóch jednostek administracyjnych.

Na miejscu jest spora grupka osób, ale znajdujemy sobie miejsce aby odpocząć. Po chwili udaje nam się wejść na platformę i możemy podziwiać piękną panoramę widokową na Góry Kamienne, Karkonosze i Góry Wałbrzyskie. Widok jest niesamowity. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Platforma widokowa pod Dłużyną.
Platforma widokowa pod Dłużyną.
Widoki z platformy widokowej.
Widoki z platformy widokowej.
Stożek Wielki.
Stożek Wielki.
Widok na Masyw Lesistej Wielkiej i Dzikowca.
Widok na Masyw Lesistej Wielkiej i Dzikowca.
Karkonosze.
Karkonosze.
Widok na Chełmiec, Trójgarb i Kotlinę Wałbrzyską.
Widok na Chełmiec, Trójgarb i Kotlinę Wałbrzyską.

Po przerwie zastanawiamy się co dalej. Mamy dwa pomysły – albo wracamy czerwonym szlakiem na Przełęcz Kozią, albo ruszamy dalej czerwonym szlakiem na Przełęcz Szypką i następnie przez Dłużynę, Mały Wołowiec, Wołowiec i Kozioł wrócimy na Przełęcz Kozią. Jako, że czujemy się bardzo dobrze i czas mamy dobry decydujemy się na tą drugą opcję.

Ruszamy więc i bardzo szybko docieramy na Przełęcz Szypką. Przełęcz ta rozdziela Dłużynę (685 m.n.p.m.) od Okrągłej (660 m.n.p.m.) i stanowi także węzeł szlaków turystycznych. Tutaj jeszcze chwilę się zastanawiamy czy wejść na Okrągłą, gdzie znajduje się ciekawy punkt widokowy a nie prowadzi tam szlak turystyczny. Odpuszczamy jednak ten szczyt i rozpoczynamy tutaj podejście na Dłużynę za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Pokonujemy je szybko i sprawnie i około godziny 14:00 meldujemy się na Dłużynie. Wierzchołek nie oferuje panoram widokowych dlatego robimy tylko zdjęcia przy tabliczce i ruszamy w dalszą drogę.

Dłużyna zdobyta.
Dłużyna zdobyta.

Wędrujemy dalej za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Ten sprowadza nas nieco w dół, a następnie naszym oczom wyłania się krótkie podejście na Mały Wołowiec (718 m.n.p.m.). Szybko je pokonujemy i po chwili stajemy na szczycie. Tutaj również brak panoram widokowych, jednak to wzniesienie jest ciekawe ze względu na to co znajduje się pod tą górą.

Otóż poniżej szczytu pod północnym zboczem góry, na poziomie 540 m n.p.m. przechodzą dwa równoległe tunele na trasie kolejowej Wałbrzych – Kłodzko (tunele pod Małym Wołowcem). Pierwszy tunel o długości 1560 m drążono w latach 1876–1879, drugi tunel równoległy o długości 1601 m wykonano w latach 1909–1911. Co ciekawe należą one do najdłuższych tuneli w Polsce, a jeden z nich wykorzystywany jest po dziś dzień.

Mały Wołowiec zdobyty.
Mały Wołowiec zdobyty.

Taka ciekawostka, a my ruszamy w dalszą drogę. Ponownie niebieski szlak sprowadza nas nieco w dół i ponownie przed nami pojawia się podejście, tym razem już bardziej wymagające. Teraz wspinać się będziemy na Wołowiec (776 m.n.p.m.). Trochę już dziś mamy w nogach dlatego też to podejście trochę nam zajmuje. Jednak docieramy na szczyt.

Sama góra to powulkaniczne wzniesienie zbudowane ze skał wylewnych, w kształcie stożka z kopulastą częścią szczytową i wyraźnie zaznaczonym wierzchołkiem. Na szczycie znajduje się ciekawy punkt widokowy na skałkach z którego roztacza się widok na Górę Zamkową z ruinami średniowiecznego zamku Nowy Dwór, a także na Góry Kamienne, Karkonosze i Góry Wałbrzyskie z Chełmcem (851 m.n.p.m.) i Trójgarbem (778 m.n.p.m.) na czele. Tuż obok punktu widokowego znajduje się krzyż. Oczywiście robimy sobie tutaj chwilę przerwy.

Wołowiec - wierzchołek.
Wołowiec – wierzchołek.
Wołowiec - krzyż.
Wołowiec – krzyż.
Wołowiec - panorama widokowa.
Wołowiec – panorama widokowa.

Na zegarkach mamy już godzinę 14:40 tak więc decydujemy się ruszyć dalej. Niebieski szlak turystyczny prowadzi nas teraz w stronę szczytu Kozioł (774 m.n.p.m.) z którego nie roztaczają się panoramy widokowe. Robimy tutaj szybko pamiątkowe zdjęcie i rozpoczynamy zejście na Przełęcz Kozią.

Kozioł - wierzchołek.
Kozioł – wierzchołek.
Schodzimy, a przed nami Borowa.
Schodzimy, a przed nami Borowa.

Zejście jest dosyć strome ale sprawnie je pokonujemy i docieramy na znaną nam już Przełęcz Kozią. Następnie za znakami żółtego szlaku turystycznego ruszamy w stronę Przełęczy pod Borową, która oddziela nam Borową (853 m.n.p.m.) od Suchej (776 m.n.p.m.). Stąd dalej żółtym szlakiem rozpoczynamy zejście do Jedliny Zdrój. Dalsza część naszej wycieczki to mozolne zejście wpierw szlakiem, a dalej wędrówka drogą asfaltową na dworzec PKP gdzie zamykamy naszą dzisiejszą pętlę i kończymy naszą wycieczkę po Górach Wałbrzyskich.

Pakujemy plecaki do samochodu, wsiadamy do środka i ruszamy w drogę powrotną do Nysy. Za nami bardzo ciekawy dzień w Górach Wałbrzyskich. Udało nam się przejść bardzo ciekawą trasę widokową, która obfitowała w wiele punktów widokowych, a te dziś nie zawiodły dzięki czemu mogliśmy podziwiać wiele wspaniałych panoram widokowych. Polecamy ten piękny rejon.

Adrian Kołodziej
O Adrian Kołodziej 240 artykułów
Cześć! Nazywam się Adrian i jestem przewodnikiem turystycznym. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z turystyką rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać, dzięki czemu w 2013 roku powstał Świat Gór. Początkowo Świat Gór miał taktować o turystyce górskiej, a dziś jest to blog podróżniczy prezentujący moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.