Zlaty Chlum 2017

Zlaty Chlum 2017 – kolejny raz na naszym blogu relacja z zdobycia tego szczytu. Oczywiście nie może zabraknąć Certovych Kameny Zapraszamy.

Z życia Świat Gór:

Święta, święta i po świętach. Wracamy do nadrabiania zaległości, dziś kontyuować będziemy nasze czerwcowe wyjazdy, a dokładniej zaprosimy do lektury relacji z zdobycia szczytu Zlaty Chlum w czeskich Górach Opawskich.

Przed świętami na blogu pojawiło się podsumowanie 2017 roku. Kto jeszcze nie czytał, zachęcamy – wpis można znaleźć tutaj.

Nasze plany, póki co nie uległy zmianie, dlatego też żeby nie pisać znów tego samego zapraszamy do czytania naszych relacji, komentowania ich, a także udostępniania. Niech Wasi znajomi również dowiedzą się o naszym blogu Świat Gór. Zapraszamy także na nasz profil na Facebooku oraz na Instagramie.

Trasa:

Rejviz – Chlapecke Kameny – Zlaty Chlum – Certovy Kameny – Prameny Javorne – Rejviz

Długość: 12 km.

Punkty GOT: 18 pkt.

Relacja:

Końcem czerwca razem z Darią mając wolny weekend postanowiliśmy wykorzystać to i wybrać się na wycieczkę górską. Wybór padł na szczyt, na którym już wielokrotnie bywałem, lecz bardzo lubię tam wracać. Natomiast Daria jeszcze nigdy na nim nie była. Mowa o szczycie Zlaty Chlum (891 m.n.p.m.) w czeskich Górach Opawskich.

W sobotę (24.06) wyruszamy kilka minut po godzinie 8:00 w stronę Głuchołaz, a dalej w stronę Zlatych Hor by udać się do przepięknie położonej miejscowości Rejviz. Tuż za miejscowością znajduje się niewielki parking, na którym można pozostawić samochód i stąd właśnie wyruszać będziemy, aby zdobyć Zlaty Chlum.

Pogoda nam dziś sprzyja. Ostatnim razem, gdy byłem na tym szczycie była zima. Teraz mamy lato więc zupełnie inne warunki pogodowe. Zabieramy plecaki z samochodu i ruszamy za znakami czerwonego szlaku turystycznego w stronę naszego celu.

Jako że Rejviz jest dość wysoko położone wiemy już na początku, że nie będziemy musieli pokonywać dużej różnicy wysokości. Odczuwamy to dość szybko bowiem trasa z początku prowadzi nas dość łagodnie w kierunku Chlapeckich Kameny położonych mniej więcej w połowie drogi na szczyt.

Parking za miejscowością Rejviz.

Ruszamy.

Po niecałych 30 minutach marszu meldujemy się przy wiacie odpoczynkowej, U Bleskowca, położonej na wysokości 855 m.n.p.m. Robimy sobie tutaj chwilkę przerwy na uzupełnienie płynów i ruszamy w dalszą drogę. Ścieżka w tym miejscu zaczyna wznosić się troszkę do góry i docieramy do położonych tutaj ciekawych formacji skalnych o nazwie Chlapecke Kameny. Zatrzymujemy się na chwilę, robimy kilka pamiątkowych fotek, po czym ruszamy w dalszą drogę.

Wiata odpoczynkowa.

Chlapecke Kameny.

Ścieżka.

Wędrując dalej po kilku minutach pojawia się polana widokowa, którą znam z poprzednich wycieczek. Z polany tej rozpościerają się wspaniałe widoki na Wysoki Jesionik. Zatrzymujemy się tutaj na chwilę, aby zrobić kilka fotek. Panorama jest wspaniała wszystkie szczyty są widoczne, w tym ten najważniejszy, czyli Pradziad (1491 m.n.p.m.).

Panorama.

Widoki na Wysoki Jesionik.

Pradziad (1941 m.n.p.m.)

Daria.

Dalsza część trasy ze względu na marsz lasem staje się dość monotonna. W końcu jednak monotonia się kończy i o godzinie 10.50 stajemy u podnóża wieży widokowej na Zaltym Chlumie. Pogoda nam dopisuje dziś, dlatego też jesteśmy pewni, że z wieży będzie bardzo ładna panorama. Żeby wejść na wieżę trzeba kupić bilet w niewielkim schronisku tuż obok wieży (można płacić złotówkami, ale lepiej nie płacić 10 czy 50 groszówkami). Zaopatrujemy się w bilety i ruszamy na wieżę.

Widoki z wieży nas nie zawiodły, mogliśmy podziwiać wspaniałą panoramę na masywy Seraka (1351 m.n.p.m.) i Keprnika (1423 m n.p.m.), Pradziada (1491 m n.p.m.) oraz Sokolego Vrchu (967 m.n.p.m.). Poniżej kilka zdjęć z wieży.

Wieża widokowa na Zlatym Chlumie.

Schronisko.

Panorama widokowa.

Panorama widokowa.

Panorama widokowa.

Panorama widokowa.

Pradziad (1941 m.n.p.m.)

Z lewej widoczna elektrownia Dlouhe Strane z prawej przełęcz Cervenohorske Sedlo

Cervena Hora.

Keprnik.

Serak.

W oddali z lewej Biskupia Kopa, z prawej Pricny Vrch.

W oddali Śnieżnik.

Uzdrowisko Grafenberg w Jeseniku.

Daria na Zlatym Chlumie.

Za nami Jesenik.

Po zejściu z wieży postanawiamy zrobić sobie jeszcze krótką przerwę na jakiś posiłek na szczycie. Razem z nami na szczycie jest spora grupa czeskich turystów, którzy wypoczywają tutaj racząc się kiełbaskami prosto z ogniska. My natomiast wyciągamy kanapki i raczymy się nimi.

Nasza przerwa trwa ok. 30 minut, po czym stwierdzamy, że czas wyruszyć w dalszą drogę. Przed nami zejście za niebieskimi znakami szlaku turystycznego. Ruszamy bowiem w kierunku kolejnej atrakcji w dniu dzisiejszym, a mianowicie Certovy Kameny (693 m.n.p.m.).

Skałki te już nie jeden raz odwiedzałem, nawet dwa tygodnie temu podczas wycieczki do Jesenika (relacja tutaj) byliśmy na wspomnianych skałkach. Wiem także, że czeka na nas dość ostre, ale zarazem krótkie zejście z szczytu do schroniska o tej samej nazwie co skały.

Zlaty Chlum 2017.

Opuszczamy Zlaty Chlum i ruszamy na Certove Kameny.

Szybko pokonujemy to zejście i po chwili docieramy do wypłaszczenia, które łączy się także z żółtym szlakiem. Skręcamy w lewo i po kilku krokach znajdujemy się już przed schroniskiem. Wchodzimy szybko do schroniska zbieramy pieczątki naszych książeczek i ruszamy w kierunku skał, gdzie doprowadzić ma nas specjalnie wytyczona ścieżka.

Docieramy do skał, szybko pokonujemy wejście po specjalnie przygotowanych zabezpieczeniach w postaci drabinek, klamer czy łańcuchów. Widok z samych skałek jest niesamowity, w pełni odsłonięty Serak, tuż na wyciągnięcie ręki Studnicny Vrch (992 m.n.p.m.) i Sokoli Vrch (967 m.n.p.m.) oraz Kremenac (735 m.n.p.m.), a w dole Jesenik.

Schronisko Certove Kameny.

Daria.

Certove Kameny.

Daria w drodze na Certove Kameny.

Wieża na Zlatym Chlumie.

Tak to wygląda z góry.

Masyw Studnicnego Vrchu.

W dole Jesenik.

Z lewej Kremenac.

My na Certovych Kamenach.

Spędzamy tutaj dość sporo czasu i niechętnie podejmujemy decyzję o powrocie. Widoki są naprawdę cudowne, pogoda też dopisuje, zniechęca nas także, monotonny 7,5 km powrót na parking do samochodu. Żegnamy się jednak z skałkami i spokojnym spacerkiem ruszamy w drogę powrotną. Przed nami dość długi spacer z kilkoma miejscami w których pojawiają się panoramy widokowe.

Ścieżka.

Kremenac.

Panorama widokowa.

Widoki.

Największy minus tej trasy to ostatni kilometr, gdzie czeka na nas asfalt. Całość trasy udaje nam się przejść w miarę sprawnie. Asfalt nas jednak zwalnia. Idzie nam się ciężko bowiem jesteśmy już trochę zmęczeni. Jednak udaje nam się pokonać tą trudność i o godzinie 15:00 meldujemy się z powrotem na parkingu przy naszym samochodzie.

Daria na ostatnim odcinku.

W planach mamy jeszcze wybrać się do Chaty Rejviz na obiad, jednak decydujemy się ostatecznie, że zjedziemy do Głuchołaz by tam udać się do restauracji Miód Malina, gdzie serwują świetne burgery. Polecamy.

Podsumowując całą wycieczkę możemy zaliczyć do udanych. Kolejny raz udało mi się zdobyć Zlaty Chlum. Darii również szczyt się bardzo spodobał, a zwłaszcza panoramy widokowe. Polecamy wybrać się na wspomniany szczyt jak i na przepiękne skałki Certove Kameny. Rejviz również oferuje wiele ciekawostek, jak choćby Chata Rejviz czy Velke mechove jezirko. Polecamy odwiedzić ten region.

Adrian Kołodziej
About Adrian Kołodziej 193 Articles
Nazywam się Adrian, od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie). Swoją górską przygodę rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to pierwszy raz wybrałem się na wycieczkę górską w Tatry. Od tamtej pory góry to moja życiowa pasja, którą postanowiłem rozwinąć w 2013 roku tworząc blog: Świat Gór – Czyli blog o górach. Od 2015 roku natomiast moim górskim wyprawom towarzysz moja narzeczona Daria, dużo pomagając mi. Dlatego też stał się naszą wspólną stroną internetową. Zapraszam serdecznie do częstszego odwiedzania naszego bloga.

Be the first to comment

Zostaw odpowiedz

Podaj swoj email.


*