Długota (457 m n.p.m.)

Długota (457 m n.p.m.), Wróblik (396 m n.p.m.) i Sępik (356 m n.p.m.) to wzniesienia w Górach Opawskich, które zdobyłem w sierpniu 2020 r. Zapraszam.

Trasa:

Dębowiec – Długota – Wróblik – miejsce katastrofy – Most Andrzeja – Sępik – Dębowiec

Długość – ok. 10 km

Punkty GOT – 13 pkt

Relacja:

W dzisiejszej relacji zapraszam do lektury opisu wycieczki jaką odbyłem z Tomkiem w sierpniu 2020 r. Był to czas mojego urlopu, który starałem się spędzać aktywnie. Na jeden wolnych dni zaplanowałem sobie spacer po mniej znanej części Gór Opawskich. Za cel postanowiłem obrać sobie Długotę (457 m n.p.m.), Wróblik (396 m.n.p.m.) oraz Sępik (356 m.n.p.m.). O moim planie poinformowałem kolegę Tomka, któremu pomysł się spodobał i w takim składzie postanowiliśmy wyruszyć na szlak.

W czwartek (20.08.2020 r.) po godzinie 9:00 ruszamy spokojnie z Nysy w kierunku Prudnika. Pogoda nam dziś dopisuje tak więc liczymy na ciekawą pod względem widoków wycieczkę (choć zastanawiamy się czy rejon w który się udajemy nie jest w całości porośnięty lasem). Następnie kierujemy się do wsi Dębowiec, gdzie na samym końcu miejscowości na poboczu zostawiamy nasz samochód.

Dębowiec to wieś położona w południowo-zachodniej Polsce, około 1,3 km od granicy z Czechami, w północno-wschodniej części Gór Opawskich, na ziemi prudnickiej. Miejscowość leży na terenie Parku Krajobrazowego Gór Opawskich, u podnóża Długoty, najwyższego szczytu powiatu prudnickiego. Wieś położona jest w środkowej części Lasu Prudnickiego. Dębowiec zajmuje kilka wzgórz (Długota, Kobylica, Kraska). Przez miejscowość przepływa rzeka Trzebinka (dopływ Prudnika), bezimienny dopływ Złotego Potoku i bezimienny dopływ Zameckiego Potoku.  Do miejscowości należy także przysiółek Wieszczyna, położony na zachodnim stoku Długoty. Przebiega tędy droga powiatowa z Prudnika do Pokrzywnej. W północnej części wsi znajduje się kamieniołom dolnokarbońskich szarogłazów o powierzchni 2 ha. Początkowo wieś nosiła nazwę Eichhäusel-Neudeck-Wildgrund, później została zmieniona na Eichhäusel-Neudeck. Na krótko po zakończeniu II wojny światowej wieś nosiła nazwę Dębniki. Nazwa Dębowiec pochodzi od drzewa dębu.

Jesteśmy już bezpośrednio na czerwonym Głównym Szlaku Sudeckim. Zabieramy plecaki i ruszamy w kierunku najwyższego szczytu powiatu prudnickiego – Długoty (457 m n.p.m.). Początkowo trasa prowadzi w miarę spokojnie, a po kilkudziesięciu metrach skręcamy w prawo i tutaj rozpoczynamy podejście na szczyt, które udaje nam się szybko pokonać i po około 15 minutach od wyjścia stajemy na szczycie. Jak już wspomniałem, jest to najwyższy szczyt powiatu prudnickiego. Wzniesienie w większości porośnięte lasem świerkowym, dlatego też brak jest tutaj punktów widokowych. Przebiega przez niego czerwony szlak z Prudnika na Biskupią Kopę. Przed 1945 r. prudnicka organizacja turystyczna planowała wybudować na szczycie wieżę widokową, ale zamierzeń tych niestety nigdy nie zrealizowano. Obecnie wieża widokowa znajduje się na zachodnim stoku Długoty w miejscowości Wieszczyna.

Ruszamy na szlak!
Ruszamy na szlak!
Długota - najwyższy szczyt powiatu prudnickiego.
Długota – najwyższy szczyt powiatu prudnickiego.
Długota zdobyta.
Długota zdobyta.

Na szczycie długo nie zabawiamy – robimy kilka pamiątkowych zdjęć i ruszamy dalej. Teraz przed nami zejście w kierunku Wieszczyny. Bezpośrednio do niej jednak nie zejdziemy bowiem mniej więcej w połowie drogi docieramy do skrzyżowania ścieżek, gdzie skręcamy w lewo i teraz wędrować będziemy bez oznaczeń szlaku turystycznego drogą w kierunku granicy państwowej wzdłuż której biegnie żółty szlak turystyczny.

Teraz ścieżką bez szlaku.
Teraz ścieżką bez szlaku.

Wędrując po kilkudziesięciu metrach z prawej strony wyłania nam się przepiękna panorama widokowa na najwyższą część Gór Opawskich (oczywiście po polskiej stronie). Tutaj decydujemy się na dłuższą przerwę na podziwianie widoków i zrobienie pamiątkowych zdjęć. Dostrzec możemy przed nami Biskupią Kopę (890 m.n.p.m.), Srebrną Kopę (785 m.n.p.m.), czy także masyw Zamkowej Góry i Szyndzielowej Kopy.

Pierwsze dziś większe widoki!
Pierwsze dziś większe widoki!
Najwyższa część Gór Opawskich.
Najwyższa część Gór Opawskich.
Biskupia Kopa i widoczne wieża oraz schronisko.
Biskupia Kopa i widoczne wieża oraz schronisko.
Srebrna Kopa.
Srebrna Kopa.
Selfie i ruszamy dalej.
Selfie i ruszamy dalej.

Nie chce nam się ruszać z takiego miejsca, ale czas wędrować dalej. Tak więc wracamy na ścieżkę i kierujemy się w stronę granicy z tym, że po kolejnych kilkudziesięciu metrach ponownie zatrzymujemy się w miejscu gdzie pojawia się trochę szersza panorama widokowa na Góry Opawskie. Tutaj lepiej już widać Zamkową Górę (571 m.n.p.m.) i Szyndzielową Kopę (533 m.n.p.m.), a w oddali pojawia się także Olszak (453 m.n.p.m.).

Szersza perspektywa na Góry Opawskie.
Szersza perspektywa na Góry Opawskie.

Ruszamy dalej. Ścieżka prowadzi nas po łuku niewielkim podejściem w stronę granicy. Można powiedzieć przechodzimy teraz stokiem Długoty, a na podejściu pojawia się kolejna ciekawa panorama z tym, że teraz szerzej możemy spojrzeć na czeską część Gór Opawskich. Dostrzec możemy m.in. znajdujący się w oddali Pricny Vrch (975 m.n.p.m.) czy Solną Horę (868 m.n.p.m.).

Kolejny ciekawy widok na szlaku.
Kolejny ciekawy widok na szlaku.

Po kolejnej krótkiej przerwie i zrobieniu pamiątkowych zdjęć ruszamy w dalszą drogę z tym, że znów długo się nie nachodzimy bowiem kilkadziesiąt metrów dalej Tomek dostrzega miejsce w którym można przejść na otwartą przestrzeń (tuż przy takim jakby ogrodzeniu). Korzystamy z sytuacji, a naszym oczom wyłania się szeroka panorama na czeską i polską część Gór Opawskich.

Z lewej czeska część, a centralnie i z prawej polska - Gór Opawskich.
Z lewej czeska część, a centralnie i z prawej polska – Gór Opawskich.
Widok w stronę czeskiej części Gór Opawskich.
Z lewej czeska część, a centralnie i z prawej polska – Gór Opawskich.

Na tą chwilę to tyle jeśli chodzi o widoki, my ruszamy dalej i wchodzimy w las. Ścieżka prowadzi nas spokojnie w kierunku granicy. W pewnym momencie docieramy do skrzyżowania dróg, tutaj mamy skręcić w prawo. Niestety ścieżka jest mocno zarośnięta i nie udaje nam się tutaj wejść, ale na mapie dostrzegamy drugą ścieżkę znajdującą się kilkadziesiąt metrów przed nami.

Decydujemy się tam podejść i okazuje się, że była to słuszna decyzja. Skręcamy w prawo i lekko zarośniętą ścieżką kierujemy się na południe w stronę granicy. Jakieś 50 metrów dalej docieramy do oznaczeń żółtego szlaku turystycznego, tak więc jesteśmy na granicy.

Tutaj okazuje się, że szlak jest słabo utrzymany, a ścieżka zarośnięta. Na ratunek przychodzi nam jednak znajdująca się obok, już po czeskiej stronie, polana widokowa. Wychodzimy na nią i decydujemy się na kolejną przerwę.

Przed nami wyłania się panorama na czeską część Gór Opawskich, na horyzoncie pojawia się szczyt Straznice (494 m.n.p.m.), gdzie znajduje się wieża widokowa. Dalej można zobaczyć Mlynsky Vrch (452 m.n.p.m.) z przekaźnikiem na szczycie. Jest też widoczna Kravi Hora (725 m.n.p.m.). Ogólnie ciężej nam rozpracować tutaj panoramę bowiem jest to mniej znany region Gór Opawskich. Jest tutaj pięknie dlatego też w przyszłości trzeba się zastanowić nad wycieczkami w ten region.

Wychodzimy na polanę.
Wychodzimy na polanę.
W oddali widoczny szczyt Straznice (494 m.n.p.m.).
W oddali widoczny szczyt Straznice (494 m.n.p.m.).
Z lewej widoczny Mlynsky Vrch (452 m.n.p.m.).
Z lewej widoczny Mlynsky Vrch (452 m.n.p.m.).

Po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Decydujemy się wędrować teraz tą polaną, bowiem ścieżka gdzie biegnie szlak jest zarośnięta i tam byłoby nam ciężej iść. Tak więc ruszamy, a przed nami coraz bardziej zaczyna się kształtować masyw Wróblika (396 m.n.p.m.). W pewnym momencie docieramy do miejsca gdzie chcielibyśmy wejść na ścieżkę bowiem polana się kończy. Napotykamy jednak problem związany z brakiem przejścia. Cofamy się kilka metrów i udaje nam się wejść ponownie na szlak, a przed nami pojawia się dosyć spore podejście na Wróblik.

Polaną w stronę Wroblika.
Polaną w stronę Wroblika.
Podejście na Wróblik.
Podejście na Wróblik.

O godzinie 13:15 stajemy na szczycie Wróblika (396 m.n.p.m.). Jest to szczyt w Górach Opawskich, w masywie Długoty. Położony jest na granicy polsko-czeskiej i jest najwyższym szczytem na terenie miasta Prudnik. Przez wierzchołek przebiega szlak turystyczny żółty żółty szlak z Wieszczyny do Trzebiny. Jest tutaj tabliczka szczytu przy której robimy sobie pamiątkowe zdjęcie.

Wróblik zdobyty.
Wróblik zdobyty.

Największą ciekawostką tego regionu jest jednak miejsce oddalone jakieś 200 metrów na północ od szczytu, tam bowiem znajduje się miejsce upadku samolotu z okresu II Wojny Światowej (oczywiście na szczycie jest tabliczka wskazująca jak tam dotrzeć). Po krótkiej chwili docieramy we wspomniane miejsce i decydujemy się tutaj na krótką przerwę na lekturę informacji przygotowanej przez Oddział PTTK „Sudety Wschodnie” w Prudniku o tym wydarzeniu i zrobienie pamiątkowych zdjęć.

Warto wiedzieć, że w tym miejscu (pod szczytem Wróblika) między marcem, a początkiem maja 1945 r., podczas niemiecko-radzieckich działań wojennych w Lesie Prudnickim rozbił się samolot Armii Czerwonej – amerykański bombowiec Douglas A-20 Boston.

Po wojnie, po zabraniu większych części rozbitej maszyny, pozostałe pozostawiono na miejscu na miejscu katastrofy, a miejsce to uległo zapomnieniu. Gdy w 200 roku dziennikarz „Tygodnika Prudnickiego” dotarł na miejsce okazało się, że na terenie katastrofy zachowały się resztki pocisków, koło czy kilkudziesięciometrowej długości aluminiowe fragmenty pokrycia samolotu. Wcześniej odkrywcy militariów pozyskali fragmenty samolotu, a także części mechaniki i wskaźniki, wiele z oznaczeniami amerykańskimi (m.in. plakietki producenta).

Miejsce katastrofy pod Wróblikiem.
Miejsce katastrofy pod Wróblikiem.

Bardzo ciekawa historia i miejsce. Warto było się tutaj wybrać, a mało osób wie, że takie ciekawostki znajdują się w tym regionie. Po przerwie wracamy na szczyt Wróblika i teraz będziemy kierować się dalej za oznaczeniami żółtego szlaku turystycznego w stronę Trzebini. Rozpoczynamy marsz a po kilkudziesięciu metrach na naszej trasie trafiamy na ciekawostkę – pojawia się Okratek Australijski.

Jest to grzyb przypominający ośmiornicę. Pochodzi z Australii i Nowej Zelandii. Do Europy trafił prawdopodobnie wraz z roślinami do ogrodów botanicznych. W Polsce po raz pierwszy pojawił się w latach 70 XX w. w okolicy Biłgoraja. Obecnie grzyb występuje coraz popularniej. Ciekawostką grzyba jest jego zapach, który odrzuca… Śluz, który wydziela ma silną woń padliny, ta zaś ma wabić owady, które żywią się nim i dzięki temu grzyb może się rozmnażać.

Okratek australijski.
Okratek australijski.

Idziemy dalej granicą w stronę naszego celu czyli tzw. Doliny Marii i mostu św. Andrzeja położonych u podnóża Sępika. Po kilku minutach od zejścia z Wróblika docieramy do miejsca gdzie pojawiają się kolejne panoramy widokowe, a dalej docieramy do rozejścia ścieżek – prosto wiedzie żółty szlak, w lewo skręca droga rowerowa do Dębowca i Prudnika, a w prawo do czeskiego Jindrichova. My ruszamy dalej prosto.

Widoki na czeskie Góry Opawskie.
Widoki na czeskie Góry Opawskie.
Widok w stronę Straznice.
Widok w stronę Straznice.
Rozejście ścieżek.
Rozejście ścieżek.

W końcu docieramy do miejsca gdzie naszym oczom wyłania się mostek św. Andrzeja, przechodzący nad Granicznym Potokiem, a to znak, że wkraczamy powoli do Doliny Marii. Leży ona we wschodniej części Lasu Prudnickiego pomiędzy Sępikiem a Vysoką (Ziębia Kopa). Przez środek doliny biegnie granica państwa oraz płynie Graniczny Potok, tworząc tutaj malownicze zakola. Nie wiadomo skąd wzięła się nazwa. Za czasów niemieckich była już tak nazywana. Miejsce określano jako bardzo urocze, ciche i romantyczne, tak jest do dziś. Biegł tędy czerwono-żółty szlak pieszy wytyczony przez MSSGV z Prudnika do schroniska na Vysokiej, prawdopodobnie znajdowało się tutaj miejsce odpoczynku.

Most św. Andrzeja.
Most św. Andrzeja.

Niestety spacer Doliną Marii sobie odpuszczamy bowiem ścieżka w tym miejscu jest tak zarośnięta, że ciężko się poruszać. Natomiast według czeskiej mapy w miejscu którym się znajdujemy powinna być ścieżka prowadząca na szczyt Sępika (356 m.n.p.m.). Ciężko nam ją jednak odnaleźć dlatego też decydujemy się przejść na azymut w stronę szczytu. Udaje nam się to i po pewnym czasie odnajdujemy ścieżkę. Ruszamy przed siebie w kierunku szczytu przez który przechodzimy – na nim jednak brak większych atrakcji, dlatego też idziemy dalej w kierunku niebieskiego szlaku turystycznego. Po około 500 metrach drogi pojawia się szeroka ścieżka, a na niej odnajdujemy niebieski szlak, którym teraz wędrować będziemy przez dwa kilometry leśną ścieżką w stronę Dębowca.

W miarę szybko pokonujemy ten ostatni odcinek i w końcu docieramy do samochodu, który pozostawiliśmy we wsi Dębowiec. Tym samym dobiega końca dzisiejsza wycieczka. Za nami bardzo ciekawy spacer, choć można powiedzieć, że do Wróblika było super jeśli chodzi o atrakcje. Natomiast rejon Sępika wymaga prac – warto by właściciel żółtego szlaku pochylił się nad uporządkowaniem ścieżki. Cóż region jednak polecamy bowiem można tu odbyć ciekawą wycieczkę, a rejon ten na pewno zainteresuje osoby szukające ciszy i spokoju.

O Adrian Kołodziej 229 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.