Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.)

Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.), źródła rzeki Łaby oraz wodospad Panczawy to były cele naszej lipcowej wycieczki w czeskie Karkonosze. Zapraszam.

Trasa:

Spindleruv Mlyn – Jimenicka Bouda – Vrbatova bouda – Harrachovy Kameny – Labska Louka – Pramen Labe – Labska Bouda – Ambrozova Vyhlidka – Pancavsky Vodospad – Jimenicka Bouda – Spindleruv Mlyn

Długość – ok. 22 km

Punkty GOT – 33 pkt

Mapa:

Relacja:

Dosyć długa przerwa zrobiła mi się w pisaniu kolejnych relacji – tych już się trochę nazbierało. Wszystko to spowodowane zmianami w życiu prywatnym. Czas jednak wrócić do pisania i nadrobić powstałe zaległości. W dzisiejszej relacji zapraszam na opis wycieczki po czeskich Karkonoszach w które wybrałem się pod koniec lipca razem z Łukaszem, Tomkiem oraz Panem Jurkiem.

W niedzielę (26.07.2020 r.) skoro świt ruszamy z Nysy w Karkonosze. Cel mamy dziś jasno określony – przejść ciekawą trasę zaplanowaną przez Łukasza w czeskich Karkonoszach. Za kierownicę siada Łukasz i mkniemy szybko pokonując kolejne kilometry w stronę naszego celu.

Kilka minut po godzinie 7:00 docieramy do miejscowości Spindleruv Mlyn gdzie na dolnym parkingu zostawiamy nasz samochód. Stąd właśnie planujemy ruszyć na szlak i przejść naszą trasę, która liczyć będzie przeszło 20 km. Szpindlerowy Młyn jest to miasto w kraju hradeckim, będące największym ośrodkiem narciarskim w Czechach. Tutaj również ma swoją główną siedzibę Pogotowie Górskie. Jest to świetna baza wypadowa w Karkonosze, zwłaszcza w stronę źródeł rzeki Łaba.

Zostawiamy nasz samochód, przygotowujemy się do marszu, zabieramy plecaki i po chwili ruszamy wśród zabudowań Szpindlerowego Młyna w kierunku oznaczeń czerwonego szlaku turystycznego. Już na samym początku wędrówki asfaltem szlak dosyć mocno prowadzi nas ku górze. Według Łukasza przed nami 6 km marszu pod górę, a później już będziemy cieszyć się spokojną wędrówką po w miarę płaskim terenie.

Szpindlerowy Młyn
Szpindlerowy Młyn

W końcu docieramy do granic miasteczka, a przed nami wyłania się leśna ścieżka i oznaczenie, że wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego – oczywiście tego czeskiego. Park narodowy położony w północnej części republiki czeskiej utworzony został 17 maja 1963 r. i obejmuje obszar 36 327 ha (z otuliną ok. 55 000 ha). Siedzibą dyrekcji parku jest Vrchlabi. Warto wiedzieć, że w 1992 roku Krkonossky Narodni park wraz z polskim Karkonoskim Parkiem Narodowym stał się częścią przygranicznego Rezerwatu Biosfery UNESCO Karkonosze/Krkonoše (MAB), o powierzchni ponad 60 tys. ha.

Wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego.
Wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego.

Dalej trasa prowadzi nas leśną ścieżką, cały czas ku górze – systematycznie zdobywamy wysokość. Po godzinie marszu docieramy do drogowskazu o nazwie Horni Misecky. Sama Horni Misecky to najwyżej położona osada w czeskich Karkonoszach. Jest to miejscowość rekreacyjna i turystyczna, która de facto znajduje się kilkaset metrów przed nami. Dlatego też szybko ruszamy przed siebie i po chwili naszym oczom wyłaniają się zabudowania hoteli, wyciąg narciarski oraz oddalona gospoda Jilmenicka Bouda do której zmierzamy na przerwę.

Horni Misecky
Horni Misecky
Jilmenicka Bouda
Jilmenicka Bouda

Po przerwie czas ruszać w dalszą drogę. Przed nami teraz druga część podejścia, o którym wspominał Łukasz. Jednak połowę już mamy za sobą. Zabieramy plecaki i ruszamy dalej, tym razem za znakami czerwonego i żółtego szlaku turystycznego. Początkowo asfaltem, ale po chwili wchodzimy na ścieżkę. Chwilę później szlak czerwony skręca w prawo, a my idziemy dalej za znakami żółtego szlaku systematycznie zdobywając wysokość.

I znów w górę.
I znów w górę.

Wędrując udaje nam się w końcu wyjść ponad granicę lasu i naszym oczom wyłaniają się wspaniałe panoramy widokowe na czeską część Karkonoszy i Pogórza Karkonoskiego. Za nami góruje Cerna Hora (1299 m.n.p.m.) z charakterystyczną wieżą widokową, a my po chwili docieramy do pomnika Jirego Vrabca i Miloslava Macheka. Upamiętnia on losy tych ludzi, którzy zginęli tu w 1933 roku w śnieżycy. Tutaj chwila przerwy na pamiątkowe zdjęcia i czas ruszać dalej.

Widoczna z wieżą Cerna Hora (1299 m.n.p.m.)
Widoczna z wieżą Cerna Hora (1299 m.n.p.m.)
Wychodzimy ponad granicę lasu.
Wychodzimy ponad granicę lasu.
Pomnik Jirego Vrabca i Miloslava Macheka.
Pomnik Jirego Vrabca i Miloslava Macheka.
Pomnik Jirego Vrabca i Miloslava Macheka.
Pomnik Jirego Vrabca i Miloslava Macheka.

Maszerując dalej w końcu docieramy do miejsca gdzie ścieżka zaczyna się wypłaszczać, a przed nami pojawiają się charakterystyczne szczyty Kotel (1435 m.n.p.m.) oraz Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.), czyli jeden z naszych celów do którego zmierzamy. Na początek jednak ruszamy na przerwę do pobliskiego schroniska – Vrbatova Bouda; na zasłużony odpoczynek po ciężkim podejściu.

Vrbatova Bouda o czeski obiekt turystyczny na siodle pomiędzy szczytami: Zlaté návrší (1411 m n.p.m.) a Harrachovy kameny (1421 m n.p.m.). Obiekt powstał w 1964 roku. Jego nazwa upamiętnia czeskiego narciarza Václava Vrbatę, który zginął tragicznie (zamarzł) podczas biegu narciarskiego na 50 km., który odbywał się w tym rejonie 24 marca 1913 roku. Podczas tego samego biegu zmarł również jego przyjaciel – Bohumil Hanč. Pamięć obu biegaczy uczczono, tworząc w 1925 roku na zboczach szczytu Harrachovy kameny pamiątkowy obelisk.

Przy samym obiekcie po raz pierwszy naszym oczom wyłania się panorama widokowa na polską część Karkonoszy. W oddali widzimy Śnieżkę (1603 m.n.p.m.), Smogornię (1489 m.n.p.m.), Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.) czy Przełęcz Karkonoską ze słynnym schroniskiem Odrodzenie. Wewnątrz schroniska jest sporo osób, ale udaje nam się znaleźć wolny stolik aby usiąść i coś zjeść, a także napić się czegoś. Czas na zasłużony odpoczynek.

Od lewej Kotel (1435 m.n.p.m.) oraz Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.)
Od lewej Kotel (1435 m.n.p.m.) oraz Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.)
Vrbatova Bouda.
Vrbatova Bouda.
Odpoczynek w schronisku.
Odpoczynek w schronisku.
Widoczne od lewej: Przełęcz Karkonoska ze schroniskiem Odrodzenie, Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.), Smogornia (1489 m.n.p.m.) oraz Śnieżka (1603 m.n.p.m.).
Widoczne od lewej: Przełęcz Karkonoska ze schroniskiem Odrodzenie, Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.), Smogornia (1489 m.n.p.m.) oraz Śnieżka (1603 m.n.p.m.).

Po przerwie czas ruszyć w dalszą drogę. Na zegarkach mamy już godzinę 11:10, tak więc nie ma co siedzieć! Zabieramy plecaki i ruszamy w drogę. Tym razem za znakami zielonego szlaku turystycznego kierujemy się w stronę szczytu Harrachovy Kameny, ale na początek zdobywamy wierzchołek Vrbatova Navirsi gdzie znajduje się obelisk, o którym wyżej pisałem, a także jest tutaj ciekawy punkt widokowy przy którym postanawiamy się na chwilę zatrzymać.

Ta przerwa to strzał w dziesiątkę. Przed nami bowiem wyłania się niesamowita panorama na Karkonosze – fragment czeski oraz polską część. Możemy dostrzec trasę, którą będziemy wędrować m.in. na horyzoncie widać schronisko Labska Bouda (tam dziś będziemy). Analizując panoramę przed nami możemy zobaczyć idąc od lewej: Łabski Szczyt (1472 m.n.p.m.), Radiowo-telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak (1509 m.n.p.m.), Śmielec (1424 m.n.p.m.), Czeskie Kamienie (1417 m.n.p.m.), Śląskie Kamienie (1414 m.n.p.m.), Przełęcz Karkonoską ze schroniskiem Odrodzenie, a dalej: Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.), Smogornię (1489 m.n.p.m.), Śnieżkę (1603 m.n.p.m.), schronisko Loucni Bouda, Studnicni Horę (1554 m.n.p.m.) oraz Lucni Horę (1555 m.n.p.m.).

Pamiątkowy obelisk.
Pamiątkowy obelisk.
Widoeczne schronisko Labska Bouda, a dalej Łabski Szczyt (1472 m.n.p.m.), Radiowo-telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak (1509 m.n.p.m.).
Widoeczne schronisko Labska Bouda, a dalej Łabski Szczyt (1472 m.n.p.m.), Radiowo-telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak (1509 m.n.p.m.).
Widoczne: Śmielec (1424 m.n.p.m.), Czeskie Kamienie (1417 m.n.p.m.), Śląskie Kamienie (1414 m.n.p.m.)
Widoczne: Śmielec (1424 m.n.p.m.), Czeskie Kamienie (1417 m.n.p.m.), Śląskie Kamienie (1414 m.n.p.m.)
Widoczne: Przełęcz Karkonoską ze schroniskiem Odrodzenie, a dalej: Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.), Smogornia (1489 m.n.p.m.), Śnieżka (1603 m.n.p.m.), schronisko Loucni Bouda, Studnicni Horę (1554 m.n.p.m.) oraz Lucni Horę (1555 m.n.p.m.).
Widoczne: Przełęcz Karkonoską ze schroniskiem Odrodzenie, a dalej: Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.), Smogornia (1489 m.n.p.m.), Śnieżka (1603 m.n.p.m.), schronisko Loucni Bouda, Studnicni Horę (1554 m.n.p.m.) oraz Lucni Horę (1555 m.n.p.m.).
Labska Bouda, a w tle Łabski Szczyt.
Labska Bouda, a w tle Łabski Szczyt.
Radiowo-telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły
Radiowo-telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły
Czeskie Kamienie (1417 m.n.p.m.) i Śląskie Kamienie (1414 m.n.p.m.)
Czeskie Kamienie (1417 m.n.p.m.) i Śląskie Kamienie (1414 m.n.p.m.)
Przełęcz Karkonoska ze schroniskiem Odrodzenie, a dalej: Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.).
Przełęcz Karkonoska ze schroniskiem Odrodzenie, a dalej: Mały Szyszak (1440 m.n.p.m.).
Widoczne: Śnieżka (1603 m.n.p.m.), schronisko Loucni Bouda, Studnicni Hora (1554 m.n.p.m.) oraz Lucni Hora (1555 m.n.p.m.).
Widoczne: Śnieżka (1603 m.n.p.m.), schronisko Loucni Bouda, Studnicni Hora (1554 m.n.p.m.) oraz Lucni Hora (1555 m.n.p.m.).
Nasza ekipa na szlaku.
Nasza ekipa na szlaku.

Pamiątkowe zdjęcia zrobionie, miejsce wspaniałe i nie chce się ruszać, ale przed nami jeszcze sporo ciekawych atrakcji. Tak więc zabieramy plecaki i ruszamy na szczyt Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.). Kilka minut marszu i wierzchołek zdobyty! Także pierwszy nasz dzisiejszy cel osiągnięty.

Harrachovy Kameny to szczyt położony w Czeskim Grzbiecie. Na południowym zachodzie wznosi się Kotel, na południowym wschodzie Krkonos. Na północy rozciąga się szerokie spłaszczenie – Labska Louka. Od południa podcięty jest stromymi ścianami karu Kotelni Jamy. Na wierzchołku występują niewielkie skałki. Zbudowany jest z granitu karkonoskiego. Masyw pokryty jest łąkami górskimi i zaroślami kosodrzewiny.

Długo tutaj nie zabawiamy bowiem zaczyna wiać dosyć mocny i chłodny wiatr. Robimy kilka pamiątkowych zdjęć – oczywiście do książeczek, bowiem szczyt zaliczany jest do Sudeckiego Włóczykija.

Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.).
Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.).
Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.).
Harrachovy Kameny (1421 m.n.p.m.).
Kotel (1435 m.n.p.m.).
Kotel (1435 m.n.p.m.).
Widoki z Harrachovy Kameny.
Widoki z Harrachovy Kameny.
Widoki z Harrachovy Kameny.
Widoki z Harrachovy Kameny.
Widoki z Harrachovy Kameny.
Widoki z Harrachovy Kameny.

Ruszamy dalej. Ponownie wędrujemy zielonym szlakiem turystycznym, który sprowadza nas nieco w dół, aż do momentu, gdzie łączymy się z czerwonym szlakiem turystycznym. Tutaj także możemy zobaczyć ciekawostkę, a mianowicie lekki schron tzw. rzopik. Jest to pozostałość po dawnych czechosłowackich umocnieniach granicznych, które powstały przed II Wojną Światową. Takich pozostałości na terenie Sudetów jest bardzo dużo i jak się okazuje tutaj w tym rejonie Karkonoszy również.

Dalej ścieżka prowadzi nas dosyć płasko, a wędrujemy teraz czerwonym szlakiem w kierunku źródeł rzeki Łaba. Niestety po drodze zaczyna psuć się pogoda. Nadciągają ciemne chmury, ale to nas nie zniechęca – cel mamy jasno określony (a w pobliżu mamy schronisko, gdyby trzeba było się schować).

Docieramy na Łabską Łąkę, która jest rozległą wierzchowinową równiną położoną na wysokości 1340–1460 m n.p.m., na południe od Łabskiego Szczytu. Większa część łąki porośnięta jest trawą, kocanką oraz kosodrzewiną. Część powierzchni łąki zajmują torfowiska wysokie z cennymi gatunkami roślin. Łąka jest chroniona jako narodowy rezerwat przyrody. Na Łabskiej łące krzyżują się drogi i kilka szlaków turystycznych. Niestety wędrując przez Łabską Łąkę pogoda nam się popsuła – zaczyna padać deszcz.

Jeden z licznych rzopików.
Jeden z licznych rzopików.
W drodze na Łabską Łąkę.
W drodze na Łabską Łąkę.

Tuż za Łabską Łąką znajduje się nasz kolejny cel, a mianowicie źródła rzeki Łaby. Jedna z ważniejszych rzek Europy ma swoje źródła na południe od Łabskiego Szczytu na wysokości 1387 m.n.p.m. w pobliżu polskiej granicy. Jest to największa rzeka Czech oraz jedna z większych europejskich rzek i rzecznych szlaków komunikacyjno-transportowych. Uchodzi do Zatoki Helgolandzkiej Morza Północnego w okolicach Cuxhaven.

Specjalnie dla turystów źródło Łaby zostało ujęte w okrągłą cembrowinę, z dopływem i odpływem wody, a jego otoczenie pokryto brukiem i ustawiono ławeczki. W 1968 roku wybudowano tu dodatkowo murek z kolorowymi herbami 26 ważniejszych miast, przez które Łaba przepływa na swej drodze do Morza Północnego. Warto wiedzieć, że prawdziwe źródło znajduje się nieco wyżej, ok. 300 m na zachód na terenie Labskiej louki, jednak ze względu na ochronę przyrody nie można tam wchodzić.

Źródła Łaby
Źródła Łaby
Źródła Łaby
Źródła Łaby
Herby ważniejszych miast przez które płynie Łaba.
Herby ważniejszych miast przez które płynie Łaba.

Na całe szczęście podczas naszego pobytu przy źródle pogoda się poprawiła, chwilę popadało i deszcz poszedł dalej. Dłuższa chwila spędzona w tym ciekawym zdjęciu. Pamiątkowe zdjęcia zrobione i czas ruszać w dalszą drogę. Za znakami czerwonego szlaku turystycznego ruszamy do schroniska Labska Bouda. Ścieżka prowadzi nas w miarę spokojnie, po chwili nawet sprowadza nas nieco w dół, a przed nami wyłania się charakterystyczna bryła schroniska.

Labska Bouda to schronisko turystyczne położone na wysokości 1340 metrów n.p.m., nad górnym obrzeżem doliny Labski Dul. W odległości 1 kilometra znajdują się źródła rzeki Łaba (stąd nazwa obiektu). Początki schroniska sięgają 1830, kiedy przedsiębiorcza kobieta, niejaka die Blasse postawiła w tym miejscu niewielką budkę z kamieni i kory, w której sprzedawała kozi ser, mleko oraz gorzałkę. W późniejszych domek został przebudowany, aby mógł gościć turystów. Jego właścicielem były rodziny o nazwiskach Devaty i Sir z miejscowości Rokytnice nad Jizerou.

W latach 1878-1879 stanęło wreszcie schronisko z prawdziwego zdarzenia – górską budę wybudował hrabia Jan Harrach. W następnej dekadzie zostało jeszcze rozbudowane. Hrabia wstawił się też założeniem w 1904 pierwszego rezerwatu przyrody w Karkonoszach. Ówczesna Elbfallbaude była bardzo popularna – turyści chwalili sobie szczególnie kuchnię regionalną – szczególnie knedliki ze skwarkami i chlebem pieczonym w obiekcie. W 1934 właścicielem został Bedrich Hlousek – miłośnik gór, który w czasie II wojny światowej został aresztowany przez Gestapo. Po II wojnie światowej znacjonalizowany obiekt przejął Josef Zapadlo.

W 1965 schronisko spłonęło w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z lampą naftową. Kamień węgielny pod odbudowę położono w 1969 – trwała ona do 1975; projektantem był architekt Zdenek Rihak, a wykonawcą Konstruktiva Praha. Do 1996 obiekt był państwowy i zarządzany przez Krkonosske Hotely. W tym roku w ramach prywatyzacji przejął ją prywatny właściciel i przeprowadził generalny remont. W roku 2004 została znowu otwarta dla turystów. Od 2007 właścicielem jest spółka transportowa Pumr & Ryba.

Na miejscu jest spora grupa ludzi, ale udaje nam się znaleźć wolny stolik na zewnątrz. W środku nie decydujemy się siadać – jest duszno i dużo ludzi, a wiemy jakie zagrożenie w powietrzu czyha. Tak więc rozsiadamy się na zewnątrz na kolejną przerwę – czas na jakiś posiłek i coś do picia. Natomiast po przerwie robimy sobie jeszcze pamiątkowe zdjęcie przed schroniskiem, po czym ruszamy w dalszą drogę.

Labska Bodua na tle Karkonoszy.
Labska Bodua na tle Karkonoszy.
Widok ze schroniska.
Widok ze schroniska.
Za nami Labska Bouda.
Za nami Labska Bouda.

Za znakami czerwonego szlaku turystycznego ruszamy w stronę Panczawskiego Wodospadu – naszego kolejnego celu. Po drodze jednak co chwila się zatrzymujemy bowiem towarzyszy nam wspaniała panorama na Labsky Dul. Jest to skalista wysokogórska, U-kształtna dolina rzeczna pochodzenia lodowcowego o długości około 8 km. Charakteryzuje się stromymi skalnymi ścianami dochodzącymi do 300 m wysokości, po których spływają źródliskowe cieki Łaby, tworząc długie ciągi kaskad i wodospadów.

Dolina rozpoczyna się północnym zachodzie wysokim 20-metrowym Łabskim Wodospadem. Całkowita wysokość kaskad wynosi 50 m. Poniżej wodospadu rozciąga się Łabski Wąwóz, otoczony skalistymi ścianami. Następnie dolina rozszerza się i skręca na południe. Jej wschodnie zbocze jest strome, sterczą z niego pojedyncze skały i grzędy skalne. Zbocze zachodnie jest bardzo strome, skaliste. Znajduje się tu Naworski Kocioł i Kocioł Panczawy. Dalej dolina ponownie rozszerza się i skręca ku wschodowi. Północne zbocze jest łagodniejsze i porośnięte lasem. Południowe jest skaliste. Znajduje się tu Kocioł Harracha lub Harrachowy Kocioł oraz liczne zerwy skalne.

Wędrując docieramy na tzw. Ambrozovą Vyhlidkę, czyli zabezpieczony łańcuchami punkt widokowy na Labsky Dul. Tutaj czas na kolejną przerwę i pamiątkowe zdjęcia, po czym ruszamy dalej. Kilka minut później meldujemy się przy Panczawskim Wodospadzie. Jego nazwa pochodzi od zniekształconego niemieckiego słowa plantschen, które oznacza pluskać lub rozpryskiwać. Jest to duży wodospad typu skandynawskiego o wysokości 148 m. Wodospad Panczawy to najwyższy wodospad Karkonoszy oraz Czech. Tutaj również zatrzymujemy się na chwilę, aby zrobić kolejne pamiątkowe zdjęcia.

Ambrozova Vyhlidka.
Ambrozova Vyhlidka.
Labski Dul.
Labski Dul.
Panczawski Wodospad.
Panczawski Wodospad.

W ten sposób udało się zrealizować wszystkie założone dzisiaj cele. Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się odwiedzić te wspaniałe miejsca, ale przed nami jeszcze droga powrotna do Szpindlerowego Młyna. Ruszamy więc dalej wędrując spokojnie ścieżką w stronę Vrbatovej Boudy. Po drodze podziwiamy widoki, a także mijamy kolejne czechosłowackie umocnienia.

Mijamy schronisko, ale już się nie zatrzymujemy w nim tylko ruszamy dalej. Na zegarkach mamy już godzinę 14:00 a przed nami jeszcze kawałek drogi do parkingu, a po drodze chcielibyśmy zjeść jakiś obiad. Tak więc rozpoczynamy zejście, a tym razem decydujemy się na zejście drogą asfaltową, którą co ciekawe kursują autobusy – tak do Vrbatovej Boudy można się dostać autobusem!

W pewnym momencie wyłania nam się ciekawa panorama widokowa na Góry Łużyckie oraz Grzbiet Jesztiedzko-Kozakovsky. Idąc dalej schodzimy drogą asfaltową, a co jakiś czas mijają nas kolejne autobusy. My spokojnie wędrujemy i kilka minut przed godziną 15:00 meldujemy się w gospodzie Jilmenicka Bouda. Tutaj decydujemy się na przerwę obiadową!

Szybki obiad i czas ruszać dalej. Kolejny odcinek to powrót trasą, którą rano wchodziliśmy. Także nie będę się skupiał na jej opisywaniu. Schodząc podziwiamy pojawiające się od czasu do czasu ograniczone widoki. Ciekawy widok pojawia się tuż po wejściu do Szpindlerowego Młyna – widoczne zabudowania z jeziorem. Idąc dalej wśród zabudowań około 16:40 docieramy na parking i w ten sposób kończymy naszą dzisiejszą wycieczkę.

Zejście asfaltem.
Zejście asfaltem.
Widoki z drogi powrotnej - powoli wyłaniają się Góry Łużyckie.
Widoki z drogi powrotnej – powoli wyłaniają się Góry Łużyckie.
Malowniczy Szpindlerowy Młyn.
Malowniczy Szpindlerowy Młyn.

Wsiadamy do samochodu i ruszamy w drogę powrotną do Nysy, gdzie docieramy około godziny 20:00. Za nami wspaniały spacer po pięknych Karkonoszach. Te urzekają zarówno po polskiej jak i czeskiej stronie. Ja natomiast cieszę się, że w końcu udało mi się dotrzeć do źródeł Łaby, a także, że mogłem zobaczyć najwyższy wodospad Karkonoszy. To był super wyjazd!

O Adrian Kołodziej 224 artykuły
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

2 Komentarze

  1. Polskie Karkonosze zna prawie każdy. Nie ma się czemu dziwić, wszak po Tatrach, to najliczniej odwiedzane polskie góry. Wielu polskich wędrowców znacznie słabiej zna czeską część tego pasma, bardziej rozległą od polskiej i pozwalającą na przemierzanie ciekawych tras obfitujących we wspaniałe widoki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.