Jagodna (977 m.n.p.m.)

Jagodna (977 m.n.p.m.) to szczyt położony w Sudetach Środkowych, w Górach Bystrzyckich – zaliczany do Korony Gór Polski. Zapraszam na relację z wycieczki.

Trasa:

Przełęcz nad Porębą – Jagodna – Przełęcz Spalona – Schronisko PTTK Jagodna.

Długość: ok.7 km.

Punkty GOT: 11 pkt.

Szczyty do KGP: 1

Mapa:

Opis:

Sobota (14.05.2016 r.) spotykamy się na rynku w Nysie o godzinie 8:30. Chwilę później podjeżdża autokar i 32 osobowa grupa wyrusza na pierwszą górską wycieczkę organizowaną przez Miejskie Koło PTTK Tryton. Wśród uczestników wycieczki także i ja, z czego się bardzo cieszę. Chwilę później kierownik naszej wyprawy – Jerzy Kiełb zarządza odjazd i jedziemy w stronę Kłodzka. Niestety pogoda z początku nam nie sprzyja, ale z nadzieją ruszamy na podbój Gór Bystrzyckich.

Po drodze nasz przewodnik – Marcin Nowak (Prezes Koła PTTK Tryton) opowiada liczne ciekawostki o obiektach i miejscowościach. Opowiada nam o Górach Złotych, czeskim Javorniku czy Jeziorze Otmuchowskim. W trakcie przejazdu odbywa się także losowanie nagród. Nam udało się wylosować małą apteczkę oraz wafelka Grześka. Nim się spostrzegliśmy jesteśmy już na Przełęczy Kłodzkiej gdzie zmienia się aura pogodowa (sprawdziło się powiedzenie Marcina, który powiedział nam, że pogoda za Przełęczą Kłodzką zawsze jest odmienna od tej w Nysie). Pojawia się na mojej twarzy uśmiech, gdyż według prognoz miały dziś być opady deszczu.

Docieramy do Kłodzka gdzie skręcamy na południe i ruszamy w stronę Bystrzycy Kłodzkiej i dalej do Długopola Zdrój. Nasz cel to Przełęcz nad Porębą w Górach Bystrzyckich, gdzie meldujemy się o godzinie 10:30. Położona na wysokości 690 m.n.p.m. przełęcz położona jest na Obszarze Chronionego Krajobrazu Gór Bystrzyckich i Orlickich, po południowej stronie wzniesienia Jagodna. Stanowi punkt widokowy na panoramę Rowu Górnej Nysy i Góry Orlickie. Na przełęczy położone jest skrzyżowanie drogi lokalnej z widokową drogą wojewódzką nr 389, tzw. Autostradą Sudecką, prowadzącą z przełęczy Polskie Wrota do Międzylesia.

Robimy tutaj krótką przerwę na zebranie się całej grupy. Odnajdujemy znaki niebieskiego szlaku turystycznego, za którym ruszamy w kierunku naszego pierwszego dziś celu – Jagodnej (977 m.n.p.m.). Początkowo towarzyszy nam także szlak żółty.

Ruszamy zielonym szlakiem. Początkowo towarzyszy nam także żółty.
Ruszamy zielonym szlakiem. Początkowo towarzyszy nam także żółty.

Początkowo trasa wiedzie lasem, pokonujemy też pierwsze większe podejście. Idziemy jednak sprawnie i w miarę szybko, dlatego też po chwili wychodzimy na otwartą przestrzeń – miejsce wypoczynkowe o nazwie ławka. Robimy tutaj pierwszą dłuższą przerwę podczas której skarbnik PTTK Tryton – Marek Więckiewicz, opowiada nam o geologii Gór Bystrzyckich. Dowiadujemy się kilku ciekawostek m.in. o tym jak powstają góry. W miejscu wypoczynkowym nasza ścieżka łączy się też z trasą narciarstwa biegowego. Zimą biegają tu na nartach, a teraz szeroką ścieżką po przerwie ruszamy na Jagodną.

Trasa narciarska biegowa.
Trasa narciarska biegowa.
Marek Więckiewicz opowiada o geologii Gór Bystrzyckich
Marek Więckiewicz opowiada o geologii Gór Bystrzyckich

Wędrując dalej zaczynają się pojawiać pierwsze panoramy widokowe na okoliczne szczyty, m.in. na Masyw Śnieżnika (niestety sam Śnieżnik dziś ukryty jest we mgle) oraz na szczyt gdzie znajduje się Ścieżka w Obłokach (nowa, ciekawa atrakcja w Czechach). Grupa powoli idzie do przodu spoglądając na widoki, ja natomiast co chwilę się zatrzymuję aby robić kolejne zdjęcia. W pewnym momencie jednak wszyscy się zatrzymujemy aby scalić się w jedną grupę (gdyż rozdzieliliśmy się trochę), podczas przerwy Jerzy Kiełb oraz Marcin Nowak opowiadają trochę o pobliskich górach, pokazując także okoliczne szczyty. Po przerwie ruszamy w dalszą drogę podziwiając kolejne pojawiające się panoramy widokowe. Ścieżka cały czas prowadzi nas stopniowo ku górze, jednak bez jakiś większych podejść.

Suchy Vrch (995 m.n.p.m.).
Suchy Vrch (995 m.n.p.m.).
Na pierwszym planie Gniewosz i Czerniec (Góry Bystrzyckie), w oddali Góry Orlickie
Na pierwszym planie Gniewosz i Czerniec (Góry Bystrzyckie), w oddali Góry Orlickie
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.)
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.)
Trójmorski Wierch (1145 m.n.p.m.)
Trójmorski Wierch (1145 m.n.p.m.)
Z lewej mniejszy Suchoń (965 m.n.p.m.), z prawej Czarna Góra.
Z lewej mniejszy Suchoń (965 m.n.p.m.), z prawej Czarna Góra.
Panorama na Masyw Śnieżnika.
Panorama na Masyw Śnieżnika.

Wędrując dalej dochodzi do bardzo ciekawej sytuacji. Otóż w pewnym momencie przed nami wyłania się jak nam się wydaje wędrujący muflon. Ja niestety będąc z tyłu słyszę tylko głosy z grupy, żeby wszyscy zwrócili uwagę przed siebie. Gdy dostrzegam zwierzę momentalnie zrywam się do przodu żeby podejść i zrobić zdjęcie. Niestety nie udaje mi się go uchwycić stojącego przed nami gdyż biedny spłoszył się.

Marcin jednak nie poddaje się i rusza po cichu do przodu, ja oczywiście za nim. Docieramy na skraj ścieżki parę metrów dalej i w dole dostrzegamy idące zwierzę. Powoli za nami docierają także inne osoby z aparatami i wszystkim nam udaje się zrobić zdjęcia. To było bardzo ciekawe spotkanie, choć po analizie zdjęć skłaniamy się, że to bardziej koza górska niż muflon.

Czy to muflon czy to koza - spotkanie i tak było ciekawe.
Czy to muflon czy to koza – spotkanie i tak było ciekawe.

Pozostawiamy zwierzę odchodzące sobie w głąb lasu i ruszamy w dalszą drogę. Idziemy nadal otwartą przestrzenią podziwiając kolejne panoramy widokowe. W pewnym momencie dzielimy się jednak na dwie większe grupy. Część osób zostaje z tyłu na pamiątkowe zdjęcia. Natomiast czoło grupy idzie dalej w kierunku szczytu. Ja zostaję z tyłu – trudno sobie odmówić wspaniałych panoram widokowych. Krótka sesja i po chwili idę dalej.

W dole Bystrzyca Kłodzka a w oddali Góry Złote.
W dole Bystrzyca Kłodzka a w oddali Góry Złote.
Góry Złote
Góry Złote
Bliżej Gór Bialskich lekko z prawej - Czernica (1083 m.n.p.m.)
Bliżej Gór Bialskich lekko z prawej – Czernica (1083 m.n.p.m.)
Szersza panorama.
Szersza panorama.
Szersza panorama.
Szersza panorama.

Docieramy w końcu do pozostałej części grupy. W miejscu w którym się łączymy robimy sobie kolejną dłuższą przerwę. Organizatorzy wycieczki opowiadają nam m.in. o Muflonach. Jak się okazuje stąd już także bardzo blisko jest na wierzchołek. Po przerwie ruszamy dalej i po niecałych pięciu minutach stajemy na szczycie Jagodnej (977 m.n.p.m.). Jest to wzniesienie położone w Górach Bystrzyckich, zaliczane do Korony Gór Polski oraz Korony Sudetów. Posiada dwa szczyty: północny (mylnie oznaczany czasem jako Sasanka) o wysokości 985 m n.p.m. i południowy o wysokości 977 m n.p.m. Wzniesienie o mało podkreślonym wierzchołku, wznoszącym się zaledwie kilka metrów ponad wierzchowinę i bardzo stromo opadającym wschodnim zboczu, w stronę kotlinowatego obniżenia, w którym położone są Wyszki, Ponikwa i Poręba. Zbocze zachodnie, ponacinane dolinami dopływów Dzikiej Orlicy, stromo opada w kierunku Doliny Dzikiej Orlicy. Góra zbudowana jest z odpornych na wietrzenie granitognejsów należących do metamorfiku Gór Bystrzyckich i Orlickich oraz z górnokredowych piaskowców.

Dla mnie to podwójna radość. Udało się odwiedzić kolejne nowe dla mnie pasmo górskie i dodatkowo udało się zdobyć pierwszy szczyt do Korony Gór Polski, z którą rozpoczynam przygodę. Na szczycie stajemy o godzinie 11:40, czyli dojście z przełęczy zajęło nam lekko ponad godzinę marszu. Kierownik wycieczki podejmuje decyzję iż zrobimy sobie tutaj 20 minut przerwy. Mamy czas  na pamiątkowe zdjęcia przy ambonce do odznak turystycznych oraz wspólne grupowe zdjęcie. Wierzchołek Jagodnej nie oferuje żadnych widoków – szkoda (może wieża widokowa coś by tutaj pomogła). Jednak i tak jest to ciekawy szczyt do odwiedzenia ze względu na ciekawe panoramy z trasy.

Jerzy Kiełb - szef naszej wyprawy.
Jerzy Kiełb – szef naszej wyprawy.
Trytonki na szlaku.
Trytonki na szlaku.
Wierzchołek Jagodnej.
Wierzchołek Jagodnej.

Po przerwie całą grupą ruszamy w dalszą drogę. Przed nami teraz zejście na Przełęcz Spaloną do Schroniska PTTK Jagodna. Zanim jednak dotrzemy do schroniska czeka nas 4 kilometrowy marsz, za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Tuż za szczytem pojawiają się kolejne panoramy widokowe. W międzyczasie dowiaduję się iż Jagodna posiada jeszcze drugi wierzchołek – Jagodna Północna (985 m.n.p.m.). Marcin informuje nas również iż ten szczyt zaliczany jest do kilku odznak turystycznych m.in. Sudecki Włóczykij. Postanawiamy więc wszyscy wybrać się na drugi wierzchołek, niestety nie prowadzi tam żaden szlak. Odnajdujemy ścieżkę. Niecałe 3 minuty zajmuje nam dojście na Jagodną Północną.

Robimy sobie tutaj oczywiście kolejną przerwę na sesję zdjęciową, Marek Więckiewicz opowiada trochę o Górach Bystrzyckich i po przerwie ruszamy w dalszą drogę. Wracamy na niebieski szlak i dalej kierujemy się do schroniska. Dalsza część trasy dalej wiedzie nas szeroką ścieżką, kończą się także panoramy widokowe. Wędrując dalej rozmawiamy głównie o turystyce i dalszych planach i pomysłach Koła PTTK Tryton. Po pewnym czasie nasz szlak skręca w lewo, natomiast szlak narciarski idzie dalej prosto. Oczywiście my skręcamy w lewo, wchodząc w las idziemy dalej niebieskim szlakiem.

Czarna Góra
Czarna Góra
Czernica (1083 m.n.p.m.)
Czernica (1083 m.n.p.m.)
Jagodna Północna
Jagodna Północna

Już za rozwidleniem, a bliżej schroniska na naszej trasie pojawiają się panoramy ograniczone widoki w przeciwną stroną – to znaczy na Góry Orlickie. Oczywiście wykorzystujemy ten fakt na odpowiednie udokumentowanie fotograficzne trasy, przez co co chwila się zatrzymuję. Grupa idzie zwarta ku schronisku, a kierownik nie zarządza zbędnych przerw. Droga lasem nie trwa długo, gdyż po niecałych 10 minutach wracamy znów na szeroką trasę narciarską. Kilkadziesiąt metrów dalej szlak razem z ścieżką skręca w lewo, pojawiają się także przed nami Góry Orlickie, w które także dziś się wybierzemy, aby zdobyć tamtejszy najwyższy szczyt – Orlicę (1084 m.n.p.m.).

Góry Orlickie ze szlaku.
Góry Orlickie ze szlaku.

Dalsza część trasy wiedzie dalej tą samą ścieżką, nie pojawiają się już żadne panoramy widokowe. My natomiast spokojnie wędrujemy i o godzinie 13.10 naszym oczom wyłania się Przełęcz Spalona. Jest to przełęcz położona na wysokości 788 m.n.p.m., w Górach Bystrzyckich, około 8,5 km na południowy zachód od Bystrzycy Kłodzkiej. Stanowi rozległe, mało widoczne w terenie obniżenie o łagodnych zboczach i podejściach. Dzieli Góry Bystrzyckie na część południową i północną. Przełęcz Spalona to  tak naprawdę powszechnie używana nazwa rozległej łąki położonej na wysokości 800-815 m n.p.m. Miejsce to nie przypomina ukształtowaniem przełęczy. Właściwa przełęcz znajduje się na wysokości 788 m n.p.m. i leży nieco na północny zachód poniżej schroniska Jagodna. Na łące znajduje się węzeł szlaków turystycznych, a także połączenie widokowej Spalonej Drogi z Bystrzycy Kłodzkiej na przełęcz do tzw. Autostrady Sudeckiej prowadzącej z Dusznik-Zdroju do Międzylesia.

Także nasz cel osiągnięty. Zbieramy się wszyscy przy bunkrze znajdującym się tuż przy drodze. No prawie wszyscy, gdyż ja uciekam na chwilę na bok zrobić kilka zdjęć, ponieważ z przełęczy rozpościerają się wspaniałe widoki na okoliczne szczyty. Wracam do grupy wysłuchuję końcówki opowiadania o znajdującym się tu bunkrze. Po chwili już wszyscy razem ruszamy do znajdującego się na przełęczy Schroniska PTTK Jagodna. Jest to obiekt położony na wysokości 811 m n.p.m. Budynek powstał ok. 1895 r. na miejscu przydrożnego zajazdu niejakiego Hartmanna. Początkowo pełnił rolę okazałej gospody, a później również schroniska. Po odkryciu przez narciarzy walorów okolicy, gospoda przekształciła się w schronisko turystyczne. Kłodzkie Towarzystwo Górskie, które stało się właścicielem schroniska w 1927 r., po remoncie nadało mu nazwę Brandbaude. Po 1945 r. budynek został zdewastowany i rozszabrowany. W 1948 r. schronisko przejął Oddział Kłodzki PTT. Pod koniec lat 50. przy schronisku postawiono domki campingowe. Budynek kilkukrotnie poddawano remontom. Pod koniec lat sześćdziesiątych nazwę zmieniono na Schronisko PTTK Jagodna.

W samym schronisku według decyzji kierownika wycieczki – Jerzego Kiełba, czeka nas blisko godzinna przerwa. Z informacji jakie wcześniej uzyskaliśmy od organizatorów wiemy, że godne polecenia są tutejsze pierogi ruskie. Tak więc staję w kolejce i zamawiam sobie porcję pierogów, po czym siadam przy stole i dołączam do podbijania książeczek turystycznych. Co do pierogów które po chwili dostaję – potwierdzam, że są wyśmienite. Według opinii równie dobra jest jeszcze szarlotka. Nie ocenię jej gdyż nie spróbowałem, ale skoro przy pierogach się sprawdziło to pewnie i przy szarlotce też. Ogólnie też polecam odwiedzić samo schronisko jako bardzo ciekawy i klimatyczny obiekt. Podczas przerwy w schronisku doszło także do małej uroczystości. Zarząd Miejskiego Koła PTTK Tryton w Nysie odznaczył za zasługi dla Koła oraz turystyki – Jerzego Kiełba, który także jest zdobywcą Korony Gór Polskich.

Przełęcz Spalona
Przełęcz Spalona
Widoki z przełęczy
Widoki z przełęczy
Widoki z przełęczy
Widoki z przełęczy
Jerzy Kiełb odznaczony przez Koło PTTK Tryton.
Jerzy Kiełb odznaczony przez Koło PTTK Tryton.

Po przerwie wychodzimy przed schronisko, robimy sobie pamiątkowe zdjęcia. Wysłuchujemy jeszcze kilku ciekawostek o obiekcie. W taki sposób kończymy pierwszą część naszej wycieczki. Przed nami teraz przejazd do Zieleńca, tam krótkie zwiedzane miejscowości i oczywiście zdobycie Orlicy. Ale to już w osobnym wpisie. Podsumowując tą część wycieczki. Polecam przepiękne Góry Bystrzyckie. Jest to ciekawe pasmo górskie, nie spotkamy tu tłumów turystów. Z trasy na Jagodną przepiękne widoki, a kto wie może w przyszłości stanie tu wieża widokowa, która jeszcze bardziej uatrakcyjni szczyt. Polecam również klimatyczne Schronisko PTTK Jagodnia i przepysznym jedzeniem.

O Adrian Kołodziej 229 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

8 Komentarze

  1. Na Jagodnej byłam w tą niedzielę tj.16 lutego . Jest jeszcze dużo śniegu ,trasa łatwa ,spacerowa . Moje zdjęcia umieściłam na fc na stronie : GÓRSKIMI SZLAKAMI BABCI ELI . pozdrawiam z Paczkowa .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.