Kapliczna Góra (320 m.n.p.m.)

Kapliczna Góra (320 m.n.p.m.) to wzniesienie w polskiej części Gór Opawskich, które odwiedziłem w styczniu 2021 roku. Zapraszam do lektury.

Trasa:

Prudnik – Kapliczna Góra – Kozia Góra – Prudnik

Długość: ok. 4,5 km.

Punkty GOT: 5 pkt.

Mapa:

Relacja:

Jaki Nowy Rok taki cały rok. W myśl tej zasady postanowiłem 1 stycznia 2021 roku uczcić na szlaku. W ubiegłym roku miałem przyjemność uczestniczyć w imprezie pod nazwą „Powitanie Nowego Roku na Biskupiej Kopie”. Tym razem ze względu na pandemię wydarzenie to oficjalnie się nie odbyło, turyści indywidualnie postanowili wyruszyć na najwyższy szczyt Województwa Opolskiego.

Ja natomiast postanowiłem ten dzień spędzić nieco inaczej, ale również w Górach Opawskich. Razem z Anetą i Tomkiem, w noworoczny piątek (01.01.2021 r.) ruszamy z Nysy w kierunku Prudnika dosyć późno, bowiem około godziny 13:30. Początkowo plan mamy aby udać się do Wieszczyny na wieżę widokową, a następnie ruszyć na krótki spacer na Kapliczną Górę (320 m.n.p.m.).

Kilka minut po godzinie 14:00 meldujemy się w Wieszczynie przy nieczynnym Szkolnym Schronisku Młodzieżowym tuż za którym znajduje się wieża widokowa. Obiekt  jest jedną z dwóch wież widokowych, jakie powstały na ternie gminy Prudnik w 2009 r. Budowę zrealizowano dzięki staraniom gminy oraz dotacjom unijnym. Budowla posiada zadaszony taras, z którego roztacza się piękny widok na masyw Biskupiej Kopy (890 m n.p.m.) oraz najbliższą okolicę. Szybko ruszamy na górę by podziwiać panoramę widokowa i decydujemy się chwilę tutaj spędzić.

Widok z wieży widokowej w Wieszczynie.
Widok z wieży widokowej w Wieszczynie.
Masyw Biskupiej Kopy.
Masyw Biskupiej Kopy.
Masyw Olszaka.
Masyw Olszaka.

Chwilę później podejmujemy decyzję aby ruszyć dalej, wszak godzinę mamy trochę późną, a w planie jeszcze krótki spacer na Kapliczną Górę (320 m.n.p.m.). Wracamy do samochodu i ruszamy do Prudnika. Nasz samochód parkujemy tuż przy niewielkim osiedlu domków jednorodzinnych przy ulicy Dąbrowskiego, zaraz obok dębu szypułkowego będącego pomnikiem przyrody. Tutaj przechodzi niebieski szlak turystyczny prowadzący na szczyt.

Wysiadamy, zabieramy plecaki i ruszamy na krótki spacer. Trasa prowadzi nas spokojnie, bez jakiś większych podejść w kierunku naszego celu. Po chwili na drodze pojawia się ciekawy budynek. Jak się okazuje jest to zachowany do czasów dzisiejszych budynek wieży ciśnień przyozdobiony herbem Prudnika, pochodzący z 1893 roku. Zatrzymujemy się chwilę tutaj, aby zrobić pamiątkowe zdjęcia, po czym ruszamy w dalszą drogę. Przed nami krótkie i jak się okazuje ostatnie podejście na szczyt.

W drodze na Kapliczną Górę.
W drodze na Kapliczną Górę.
Na szlaku ciekawe obiekty.
Na szlaku ciekawe obiekty.

O godzinie 14:55 przed naszymi oczami wyłania się charakterystyczny krzyż stojący na szczycie. Kapliczna Góra zdobyta! Historia tego miejsca jest bardzo ciekawa, bowiem na wzniesieniu prudniczanin Adam Rupprich po powrocie z Rzymu jako zakonnik III Zakonu św. Franciszka postanowił zostać pustelnikiem, a za siedzibę wybrał wzgórze należące do burmistrza Sternemanna, na którym w XVIII wieku wybudował pustelnię. W miejscu pustelni zwanym już oficjalnie Górą Kapliczną w 1751 r. Paweł Weidinger, spełniając życzenie ojca, wybudował murowaną kaplicę pw. św. Onufrego. W 1753 r. postawiono murowaną pustelnię, stanowiąca zalążek klasztoru Kapucynów.

Wzgórze zyskiwało religijną popularność wśród wiernych z okolicznych miejscowości. Sława pustelni rosła, jeszcze w XVIII w. powstało tu sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, odwiedzanej licznie przez okoliczną ludność z Prus i Austrii był tu m.in. biskup wrocławski Filip Schaffgotsch. Po sekularyzacji zakonów w państwie pruskim w 1819 roku władze kościelne urządziły w byłym klasztorze zakład karno-poprawczy dla księży.

W 1945 r. o wzgórze toczyły się zacięte walki niemiecko-radzieckie. Wzgórza bronił Wehrmacht wzmocniony kompanią złożoną z Volkssturmu, policji i żandarmerii. Po II wojnie światowej zabudowania na wzniesieniu doprowadzono do całkowitej ruiny. Zabudowania zostały uszkodzone wskutek ostrzału artyleryjskiego w 1945 roku, a następnie dewastowane przez wojsko z pobliskiego poligonu i okolicznych mieszkańców.

Znajdujący się na szczycie krzyż wskazuje miejsce w którym to właśnie do 1945 roku znajdowało się Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej. Na miejscu zatrzymujemy się na dłuższą chwilę, robimy pamiątkowe zdjęcia i decydujemy się, aby nieco wydłużyć nasz spacer. Postanawiamy ruszyć stąd na Kozią Górę (317 m.n.p.m.).

Kapliczna Góra.
Kapliczna Góra.
Kapliczna Góra.
Kapliczna Góra.

Tak więc po chwili ruszamy za oznaczeniami niebieskiego szlaku turystycznego, który prowadzi nas spokojnie bez większych podejść. Docieramy do rozejścia dróg, szlak skręca w prawo, w lewo i na wprost wiodą nieoznakowane ścieżki. My teraz skręcamy właśnie w lewo bowiem chcemy podejść do tzw. Pięciu Stawów Paciorkowych. Są tu zbudowane przed kilku laty przez Nadleśnictwo Prudnik stawy paciorkowe. Niecki powstały w ramach programu małej retencji i służą dłuższemu utrzymaniu wody w lokalnym środowisku przyrodniczym.

Z tego miejsca powinna roztaczać się panorama na Prudnik. Niestety nad miastem siedzi lekka mgła, czy też smog… Cóż robimy na miejscu kilka pamiątkowych zdjęć i chwilę później wracamy znów do rozejścia dróg o którym wcześniej wspominałem.

Punkt widokowy przy stawach paciorkowych.
Punkt widokowy przy stawach paciorkowych.
Punkt widokowy przy stawach paciorkowych.
Punkt widokowy przy stawach paciorkowych.

Teraz ruszamy drugą nieoznakwoaną ścieżką, która ma nas doprowadzić na Kozią Górę. Idziemy otwartą polaną wzdłuż lasu, a następnie nasza ścieżka nieco zakręca i po kolejnych kilkuset metrach docieramy do drogi asfaltowej wiodącej z Prudnika do tutejszego słynnego klasztoru oo. Franciszkanów, czyli miejsca internowania prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego. Klasztorek jednak odpuszczamy i ruszamy bezpośrednio na Kozią Górę i znajdującą się tam wieżę widokową.

Kozia Góra to wzniesienie położone na obszarze Parku Krajobrazowego Gór Opawskich w północno środkowej części Gór Opawskich zwanej Lasem Prudnickim. Nazwa szczytu pochodzi z przeszłości, kiedy na wzniesieniu okoliczni mieszkańcy wypasali kozy. W przeszłości wzniesienie nosiło nazwę niem. Ziegen Berg , inne nazwy powojenne to Klasztorne Wzgórze i Klasztorna Góra, które jednak często mylono z sąsiednią Kapliczną Górą. Nazwa Kozia Góra zaczęła funkcjonować od kilkunastu laty dzięki przewodnikowi Marka Sitki, który odnalazł na starych mapach niemiecką nazwę wzniesienia, obecna nazwa Kozia Góra jest dokładnym tłumaczeniem niemieckiej nazwy.

Wcześniej na Koziej Górze do czasu likwidacji jednostek Wojska Polskiego stacjonujących w Prudniku funkcjonował poligon garnizonowy. Na poligonie istniało ćwiczebne miasteczko „Jedlicze”, w którym żołnierze ćwiczyli walkę w terenie zabudowanym. Wojskowi nazywali wzniesienie Wzgórzem 108. Ciekawostką szczytu jest także „Zielony Krzyż Nadziei”, postawiony w 2001 roku. W krzyż wmurowany został kamień z Ogrodu Oliwnego, przywieziony z Ziemi Świętej przez jednego z zakonników pobliskiego klasztoru franciszkanów.

Na szczycie Koziej Góry znajduje się wieża widokowa. Obiekt ten jest jedną z dwóch wież widokowych, jakie powstały na ternie gminy Prudnik w 2009 r. Budowę wieży zrealizowano dzięki staraniom gminy Prudnik oraz dotacjom unijnym. Budowla posiada zadaszony taras. Oczywiście wchodzimy na górę aby przyjrzeć się panoramie widokowej, ta niestety jest trochę ograniczona. Mamy jednak ciekawy widok w stronę czeskiej części Gór Opawskich, także chwilę na wieży spędzamy na podziwianiu widoków.

Kozia Góra.
Kozia Góra.
Razem z Anetką i Tomkiem.
Razem z Anetką i Tomkiem.
Widok z wieży widokowej na Koziej Górze.
Widok z wieży widokowej na Koziej Górze.
Góry Opawskie z wieży widokowej na Koziej Górze.
Góry Opawskie z wieży widokowej na Koziej Górze.
Czeska część Gór Opawskich.
Czeska część Gór Opawskich.

Po przerwie decydujemy się ruszyć w dalszą drogę. Na zegarkach mamy już prawie godzinę 16:00 także zaraz zacznie się ściemniać.  Rozpoczynamy zejście ścieżkami prowadzącymi po Koziej Górze, docieramy do drogi asfaltowej prowadzącej w stronę Prudnika. Po chwili docieramy do Kapliczki św. Antoniego.

Kapliczka została ufundowana przez rodzinę Fipper, ówczesnych właścicieli folwarku Lipno. We wnęce jej szczytu znajdował się obraz św. Antoniego, który został skradziony po II wojnie światowej. Obecnie w jej wnętrzu znajduje się stół ofiarny, na którym umieszczono polichromowany krucyfiks. Ponad nim zawieszono obraz o tradycjach ludowych, przedstawiający św. Antoniego ubranego w habit Zakonu Braci Mniejszych. Na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko Jezus, a prawą dłonią wskazuje na miniaturę.

Kapliczka św. Antoniego.
Kapliczka św. Antoniego.

Za kapliczką docieramy do niewielkiego skrzyżowania – droga prowadzi dalej na wprost w kierunku Prudnika, ale my możemy tutaj skręcić w lewo i polną drogą ruszyć do miejsca w którym zostawiliśmy nasz samochód. Tak więc wkraczamy na nieoznakowaną ścieżkę i ruszamy w stronę samochodu po drodze podziwiając widok na Kozią Górę (317 m.n.p.m.).

W dali widoczna wieża widokowa na Koziej Górze.
W dali widoczna wieża widokowa na Koziej Górze.

Kilka minut po godzinie 16:00 meldujemy się przy samochodzie i w ten sposób zamykamy naszą dzisiejszą pętelkę. Udało nam się przejść bardzo ciekawą trasę w mniej znanym rejonie Gór Opawskich. Polecam ten region bowiem można tu znaleźć kilka ciekawostek.

O Adrian Kołodziej 224 artykuły
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.