Kawia Góra i okolice

Kawia Góra (339 m.n.p.m.), Muszkowicki Las Bukowy oraz Stolec to były cele mojej wycieczki po Wzgórzach Niemczańsko-Strzelińskich. Zapraszam.

Relacja:

Ciężkie czasy nastały! Ponad miesiąc czasu trwała moja przerwa od wycieczek, wszystko za sprawą trwającej epidemii koronawirusa. W końcu jednak, gdy tylko rząd wprowadził pierwsze luzowanie obostrzeń i zezwolił na wyjście do lasów, postanowiłem to wykorzystać. Pierwsze pytanie jakie się jednak zrodziło w głowie to gdzie wybrać się tak aby nie spotkać tłumów turystów. Mój wybór padł na Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie.

Udało mi się znaleźć trzy bardzo ciekawe miejsca w których spodziewałem się, że tłumów nie spotkam. A mój wybór padł na: Rezerwat Przyrody Muszkowicki Las Bukowy, Kawią Górę (339 m.n.p.m.) oraz miejscowość Stolec i Rezerwat Przyrody Skałki Stoleckie. Wczesnym rankiem w niedzielę (26.04.2020 r.) ruszam z Nysy w stronę Henrykowa, a następnie kieruję się do niewielkiej wsi o nazwie Muszkowice, gdzie mam rozpocząć dzisiejszą wycieczkę.

Rezerwat Muszkowicki Las Bukowy

Muszkowice to niewielka wieś położona w województwie dolnośląskim, w powiecie ząbkowickim, w gminie Ciepłowody. Nazwa wsi pochodzi od polskiej nazwy muchy. W pobliżu wsi na tzw. Wzgórzu Marii znajduje się kaplica pielgrzymkowa (obecnie mszalna) pw. św. Anny. Największą ciekawostką tej miejscowości jest rezerwat przyrody Muszkowicki Las Bukowy, czyli cel naszej podróży.

Rezerwat o powierzchni 16,43 ha położony jest w południowej części Wzgórz Niemczańskich i utworzony został w 1966 roku dla ochrony rzadkich gatunków roślin oraz naturalnych zbiorowisk roślinnych. Utworzony został na południowym zboczu zalesionego wzniesienia Bucznik nad Zamecznym potokiem w celu zachowania fragmentu lasu bukowego o cechach zespołu naturalnego i grądu dębowo-grabowego oraz łęgowego z bogatą florą runa leśnego.

Samochód zostawiam tuż za wsią na niewielkim poboczu przy polnej drodze prowadzącej do wspomnianej kaplicy. Tutaj wysiadam, zabieram plecak i pierwsze co to wyciągam aparat aby zrobić zdjęcia przepięknej panoramy widokowej na Sudety Wschodnie. Z miejsca tego roztacza się widok od Biskupiej Kopy przez Pradziada czy Śnieżnik po Jawornik Wielki. Widoki są naprawdę cudowne.

Panorama po wyjściu z samochodu.
Panorama po wyjściu z samochodu.
Góry Opawskie z okolic Muszkowic.
Góry Opawskie z okolic Muszkowic.
Góry Opawskie i Wysoki Jesionik z okolic Muszkowic.
Góry Opawskie i Wysoki Jesionik z okolic Muszkowic.
Widoczny Pradziad (1491 m.n.p.m.).
Widoczny Pradziad (1491 m.n.p.m.).
Góry Złote z okolic Muszkowic.
Góry Złote z okolic Muszkowic.
Góry Złote i Masyw Śnieżnika z okolic Muszkowic.
Góry Złote i Masyw Śnieżnika z okolic Muszkowic.
Widoczna Borówkowa (800 m.n.p.m.) i w tle Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Widoczna Borówkowa (800 m.n.p.m.) i w tle Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).

Chwilę później ruszam w drogę, a na początek decyduję się podejść w stronę kaplicy św. Anny. Tak więc za znakami niebieskiego szlaku turystycznego kieruję się w stronę tego miejsca pielgrzymkowego. Idąc podziwiam pojawiające się stacje drogi krzyżowej, a także pięknie kwitnące rośliny, przy których zatrzymuję się, aby zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej.
Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej.
Dąbrówka Kosmata.
Dąbrówka Kosmata.

Jakieś pięć minut później melduję się przy kapliczce, droga prowadząca tutaj to krótki spacer po płaskim terenie. Na miejscu jak się okazuje kaplica jest otwarta i za chwilę rozpocznie się msza święta. Podjeżdża tutaj także trochę samochodów, dlatego też szybko ubieramy maseczki na twarz. Z zachowaniem dystansu robimy kilka pamiątkowych zdjęć i wracamy w stronę samochodu.

Kaplica mszalna pw. św. Anny została wzniesiona w 1707 r. przez henrykowskich cystersów. Jest położona w malowniczym otoczeniu, na wzgórzu nad wsią Muszkowice, na skraju lasu bukowego. Prowadzi do niej kalwaria ze stacjami Drogi Krzyżowej. Przed kaplicą stoją kamienne krzyże i kapliczka z XVIII w. Na pewno tutaj jeszcze wrócę po wyjściu z rezerwatu z nadzieją, że będzie już po mszy i bezpiecznie będę mógł zwiedzić sobie to miejsce.

Kaplica św. Anny.
Kaplica św. Anny.
Wnętrze kaplicy.
Wnętrze kaplicy.
Kamienny krzyż z XVIII wieku.
Kamienny krzyż z XVIII wieku.

Przed miejscem, gdzie znajduje się samochód szlak niebieski skręca w prawo, a ja razem z nim. Natomiast kilkadziesiąt metrów dalej wchodzę na teren wspomnianego już wcześniej rezerwatu przyrody Muszkowicki Las Bukowy. Oczywiście przy tabliczce przy wejściu na teren rezerwatu robię sobie pamiątkowe zdjęcia. Wędrując dalej podziwiam piękne okoliczności przyrody, a także kwitnące roślinki oraz cieszę się w końcu świeżym powietrzem po tym bardzo długim okresie siedzenia w domu.

Szlak prowadzi w miarę płaską ścieżką, brak tutaj panoram widokowych bowiem sam rezerwat jest jakby położony w niewielkiej dolinie. Rezerwat obejmuje fragment ocalałego pierwotnego lasu bukowego, porastającego niegdyś Sudety i Przedgórze Sudeckie. Obszar ten łączy występowanie gatunków górskich i nizinnych. Oprócz buków występują tu dęby bezszypułkowe, jawory, świerki, jesiony, wiązy górskie i lipy drobnolistne.

Również bogate są niższe partie lasu. Wśród 20 gatunków drzew i 80 gatunków roślin zielonych można spotkać tak rzadkie, jak: skrzyp olbrzymi, gajowiec żółty, marzanka wonna, groszek wiosenny, jaskier kosmaty, czworolist pospolity, wilczomlecz kątowy, kokoryczka wielokwiatowa, czerniec gronkowy, konwalia, dąbrówka rozłogowa, bniec czerwony, przetacznik górski, izgrzyca przyziemna, zerwa kłosowa, tojeść rozesłana, kościenica wodna i inne.

Występują tu także licznie storczykowate (kruszczyk szerokolistny, kruszczyk siny, podkolan biały, listera jajowata i kukułka Fuchsa). Rezerwat charakteryzuje występowanie jednej z największych w regionie populacji śnieżycy wiosennej i obrazków alpejskich. Na niewielkim obszarowo terenie rezerwatu występuje znaczne zróżnicowanie gatunkowe, które wynika z obszaru bytowania na górze oraz na dnie jaru.

Rezerwat Muszkowicki Las Bukowy.
Rezerwat Muszkowicki Las Bukowy.
Gajowiec żółty.
Gajowiec żółty.
Marzanka wonna.
Marzanka wonna.
Rezerwat przyrody.
Rezerwat przyrody.

Tuż za granicą rezerwatu zatrzymuję się na chwilę, aby przenalizować mapę. Otóż początkowo zakładałem sobie zrobienie większej pętli po najbliższej okolicy. Jednakże w planie mam na dziś jeszcze Kawią Górę oraz Stolec, dlatego też podejmuję decyzję, aby skrócić nieco wędrówkę. Z lewej strony dostrzegam ścieżkę, która prowadzi ku górze w stronę pola. Ruszam nią i docieram na skraj lasu, którym to teraz wędrować będę w stronę parkingu. Po drodze podziwiam jeszcze piękne panoramy widokowe na Sudety Wschodnie, a po przejściu kilkuset metrów melduję się przy samochodzie.

Panorama widokowa z trasy powrotnej.
Panorama widokowa z trasy powrotnej.
Panorama przy powrocie.
Panorama przy powrocie.

Wsiadam do samochodu i podjeżdżam pod kapliczkę. Jest już po mszy świętej i nie ma tu nikogo poza mną, dlatego też spokojnie mogę wyjść i rozejrzeć się po okolicy. Niestety sama kapliczka jest już zamknięta (szkoda), ale całe szczęście, że wcześniej udało mi się zrobić zdjęcie wnętrza. Podziwiam chwilę najbliższą okolice kaplicy, po czym wracam do samochodu. Wsiadam do środka i ruszam dalej w podróż po Wzgórzach Niemczańsko-Strzelińskich.

Kawia Góra

Trasa:

Zakrzów – Kawia Góra – Zakrzów

Długość – ok. 600 metrów

Punkty GOT – 1 pkt.

Mapa:

Z Muszkowic kieruję się w stronę miejscowości Ciepłowody, leżącej można powiedzieć u podnóża Kawiej Góry (339 m.n.p.m.), na której znajduje się ciekawa wieża widokowa. Na wzniesienie można się dostać idąc czarnym szlakiem z wspomnianej miejscowości lub też od strony wsi Zakrzów. Ja wybieram tą drugą opcję bowiem jest krótsza – a i tak dużo czasu dziś nie mam.

Mijam Ciepłowody i ruszam do Zakrzowa, na horyzoncie widać już wzniesienie z wieżą widokową. Niestety na miejscu okazuje się, że jest problem z parkingiem. Nie ma miejsca, gdzie by można zostawić samochód. W końcu decyduję się na pewien manewr. Wjeżdżam na ścieżkę prowadzącą w stronę szczytu (jest to droga polna) i kawałek nią podjeżdżam do takiego jakby rozjazdu – tutaj jest w miarę szeroko i na tyle blisko szczytu (będę mógł szybko zejść, w razie, gdyby ktoś chciał przejechać), że decyduję się zostawić tutaj samochód.

Wysiadam, zabieram plecak i ruszam na Kawią Górę za znakami czarnego szlaku turystycznego. Przede mną bardzo krótkie i niezbyt wymagające podejście na szczyt wzniesienia, po kilkuset metrach moim oczom wyłania się wiata odpoczynkowa wraz z tablicą z informacjami o szczycie. Tuż za tablicą dostrzegam schody po których trzeba wejść, aby dostać się do wieży widokowej.

Tuż pod Kawią Górą wiata odpoczynkowa oraz tablica.
Tuż pod Kawią Górą wiata odpoczynkowa oraz tablica.

Około godziny 10:45 staję na szczycie Kawiej Góry (339 m.n.p.m.). Jest to wzniesienie na Wzgórzach Dobrzenieckich, na Przedgórzu Sudeckim między miejscowościami Ruszkowice, Brochocin i Ciepłowody. Na szczycie znajduje się drewniana wieża widokowa z której roztacza się przepiękna panorama widokowa na Sudety. Na samej wieży decyduję się na dłuższą przerwę na podziwianie widoków. Przede mną piękna panorama na Wzgórza Strzelińskie, którego najwyższym szczytem jest Gromnik (391 m.n.p.m.). Patrząc dalej mam piękny krajobraz Sudetów Wschodnich od Gór Opawskich po Góry Bardzkie. Widoczność jest tak dobra, że na horyzoncie widoczny jest Śnieżnik (1425 m.n.p.m.). Dalej panorama przechodzi w Sudety Środkowe, a na horyzoncie widoczne są Góry Bardzkie oraz Góry Sowie z najwyższą Wielką Sową (1014 m.n.p.m.)

Wieża na Kawiej Górze.
Wieża na Kawiej Górze.
Panorama na Wzgórza Strzelińskie.
Panorama na Wzgórza Strzelińskie.
Wzgórza Strzelińskie.
Wzgórza Strzelińskie.
Z lewej Góry Złote i Masyw Śnieżnika, z prawej Góry Bardzkie.
Z lewej Góry Złote i Masyw Śnieżnika, z prawej Góry Bardzkie.
Centralnie Jawornik Wielki, w tle z lewej Śnieżńik, a z prawej Czarna Góra.
Centralnie Jawornik Wielki, w tle z lewej Śnieżńik, a z prawej Czarna Góra.
Góry Bardzkie.
Góry Bardzkie.
Góry Bardzkie i Góry Sowie.
Góry Bardzkie i Góry Sowie.
Góry Sowie, z prawej Wielka Sowa.
Góry Sowie, z prawej Wielka Sowa.

W końcu kończę przerwę na wieży widokowej. Cały czas obserwuję również czy nikt nie chce przejechać ścieżką, gdzie stoi samochód (a rolnicy dziś są bardzo aktywni w polu). Schodzę z wieży, a następnie schodkami w dół w stronę wiaty. Dalej rozpoczynam zejście w stronę samochodu, a na chwilę zatrzymujemy się jeszcze przy tabliczce szczytu. Po kilku minutach jestem już w samochodzie i ruszam zrealizować ostatni punkt dzisiejszego programu.

Stolec

Z Zakrzowa wracam do Ciepłowodów, a następnie ruszam do miejscowości Stolec, położonej niedaleko Ząbkowic Śląskich. Teraz plan obejmuje spacer do rezerwatu przyrody Skałki Stoleckie, a także szybki rzut oka na najważniejsze zabytki samej wsi. Jadąc zatrzymuję się jeszcze na chwilę przed wsią Bobolice, bowiem na horyzoncie wyłoniła się wspaniała panorama Gór Bardzkich z dobrze widoczną Srebrną Górą. Jest to idealne miejsce na krótki postój i zrobienie kilku zdjęć z pięknie kontrastującymi Bobolicami z sanktuarium Matki Boskiej Bobolickiej na tle gór.

Same zaś Bobolice to miejscowość o bardzo starej metryce, położona trzy kilometry na wschód od Ząbkowic Śląskich. Według legendy, założyć ją miał na „surowym korzeniu” niejaki Jakub pochodzący z Polski, który to tu w 1229 r. jako pierwszy pobudował swoje domostwo. Był to rok szczególny, ponieważ także w tym samym czasie w Świdnicy książę Bolko przystąpił do wznoszenia katedry świdnickiej.

Wspomniane sanktuarium słynie dziś z cudownej figury Matki Bożej Bolesnej Bobolickiej. Tajemnicze i nieznane są losy łaskami słynącej figury. Nieznany jest autor, pochodzenie ani nawet dokładna data jej powstania. Według miejscowej tradycji przekazywanych ustnie od pokoleń, spisanych w późniejszych czasach, owa rzeźba Matki Bożej z martwym ciałem syna Chrystusa złożonego na matczynych kolanach pochodzi z początków XV wieku.

Mająca 60 cm rzeźba wykonana w drewnie ukazuje Maryję podtrzymującą na kolanach nieproporcjonalnie małe ciało Syna. Jest przedstawiona jako dojrzała kobieta, Jej twarz naznaczona jest smutkiem i cierpieniem. Artysta odział Ją w szaty w odcieniach złota, czerwieni i koloru niebieskiego. Skronie obu postaci zdobią barokowe korony, brakuje jednak informacji na temat oficjalnej koronacji.

Jeśli zaś chodzi o świątynię to budowę pierwszego kościoła (prawdopodobnie drewnianego) zlecił w 1447 r. bp wrocławski Piotr Nowak. Blisko pół wieku później, dzięki hojności rodzin von Reibnitz i von Stosch, rozpoczęły się prace budowlane nad wzniesieniem kamiennej, gotyckiej świątyni, które zakończono do końca następnego stulecia. Później, w latach trzydziestych XVIII w., ówczesny proboszcz Anton von Zinneburg zainicjował przebudowę wnętrza zmieniając jego charakter na barokowy.

Bobolice a w tle Góry Bardzkie.
Bobolice a w tle Góry Bardzkie.
Góry Bardzkie.
Góry Bardzkie.
Centralnie widoczna Srebrna Góra.
Centralnie widoczna Srebrna Góra.

Chwilę później jadę dalej, przejeżdżam obok wspomnianego sanktuarium (na pewno kiedyś je odwiedzę) i ruszam w stronę wsi Stolec. Jest to wieś położona w województwie dolnośląskim w gminie Ząbkowice Śląskie. Jej początki sięgają I poł. XIII w. Nazwa wsi pochodzi od staropolskiego „stolicz”, oznaczającego stolicę otaczającego terenu. Stolec był wsią rycerską, a od końca XVIII w. stolicą Wolnego Państwa Stanowego, należącego do Schlabrendorfów. Samochód pozostawiam na niewielkim parkingu w centrum wsi. Wysiadam, zabieram plecak i szybkim krokiem ruszam za znakami żółtego szlaku turystycznego za miejscowość w stronę mojego celu, czyli rezerwatu przyrody Skałki Stoleckie.

Tuż za wsią wychodzę na otwarty teren, który zaczyna się nieco wznosić, a z lewej strony wyłania się kolejna ciekawa panorama widokowa na Sudety Wschodnie i Środkowe. Pięknie widać masywy Borówkowej Góry (800 m.n.p.m.) i Jawornika Wielkiego (872 m.n.p.m.) w Górach Złotych, a tuż za nimi Śnieżnik (1425 m.n.p.m.) i Czarną Górę (1205 m.n.p.m.) w Masywie Śnieżnika. Pięknie jest również widoczny masyw Gór Bardzkich.

Stolniczka (396 m.n.p.m.).
Stolniczka (396 m.n.p.m.).
Stolec.
Stolec.
Góry Złote.
Góry Złote.
Góry Złote, a w tle Masyw Śnieżnika.
Góry Złote, a w tle Masyw Śnieżnika.
Góry Bardzkie.
Góry Bardzkie.

Wędruję dalej ścieżką co jakiś czas zatrzymując się, aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, a po przejściu 600 metrów docieram do rozejścia ścieżek. Żółty szlak skręca w lewo, a w prawo skręca ścieżka bez szlaku, którą dotrzeć można na teren rezerwatu. Tak więc my skręcam na tą drugą ścieżkę i ruszam przed siebie.

Kilka chwil później, po krótkim spacerze z niezbyt wymagającym podejściem melduje się przy tabliczce rezerwatu przyrody. Tutaj szybkie pamiątkowe zdjęcia i ruszam zwiedzać to miejsce. Skałki Stoleckie to faunistyczny rezerwat przyrody na Przedgórzu Sudeckim, położony w południowej części Wzgórz Niemczańskich, w zachodniej części Wysoczyzny Ziębickiej.

Rezerwat przyrody znajduje się w nieczynnym, częściowo zalesionym kamieniołomie wapienia, na południowym stoku Góry Wapiennej (398 m n.p.m.). Został utworzony w 1965 w celu zachowania jedynego w Polsce i najdalej wysuniętego na północ stanowiska czterech gatunków owadów charakterystycznych dla krajów śródziemnomorskich – obrostki murówki oraz trzech innych gatunków błonkówek: Andrena lepida Schenck, Stelis franconica Blüthg., Araba fastuosa Mg.

Obrostka murówka (pszczoła czarna) buduje gniazda z gliny na skale wapiennej. Z biegiem lat populacja tej pszczoły została zniszczona przez zanik jej bazy pokarmowej (m.in. wskutek zaorywania pobliskich łąk czy zalesianie), intensywne nawożenie upraw nawozami sztucznymi i chemicznymi środkami ochrony roślin oraz pozyskiwanie okazów tego gatunku do kolekcji. Już w 1984 roku nie udało się potwierdzić obecności tej pszczoły na terenie rezerwatu. Obecnie za cel ochrony rezerwatu podaje się: „zachowanie ze względów naukowych i dydaktycznych dawnego kamieniołomu wraz z kserotermiczną entomofauną oraz siedliskami nietoperzy”.

Jak się okazuje teren rezerwatu jest bardzo popularny, bowiem jest tutaj sporo śmieci, a także pozostałości po licznych ogniskach. Brak słów, aby to opisać… Poza mną na terenie rezerwatu spacerują sobie panie z kijkami nordic walking. Ja robię sobie pamiątkowe zdjęcia oraz przyglądam się pięknie wyglądającym pozostałościom kamieniołomu.

Rezerwat Przyrody Skałki Stoleckie.
Rezerwat Przyrody Skałki Stoleckie.
Rezerwat Przyrody Skałki Stoleckie - kamieniołom.
Rezerwat Przyrody Skałki Stoleckie – kamieniołom.
Kamieniołom z bliska.
Kamieniołom z bliska.

Chwilę później postanawiam ruszyć w drogę powrotną do wsi Stolec oczywiście tą samą ścieżką, którą tutaj dotarłem. Tuż przed wyjściem z lasu z prawej teraz strony wyłania się jeszcze jedna ciekawa panorama. Tak więc czas na krótką przerwę. Tutaj widać zarówno Góry Złote, Masyw Śnieżnika i Góry Bardzkie, ale także nieco w oddali wyłaniają się Góry Bystrzyckie.

Panorama widokowa z szlaku.
Panorama widokowa z szlaku.
Panorama na Sudety Wschodnie.
Panorama na Sudety Wschodnie.
Panorama na Sudety Środkowe.
Panorama na Sudety Środkowe.

Ruszam dalej, a po kilkuset metrach docieram do  samochodu. Wsiadam do środka i postanawiam jeszcze podjechać z bliska zobaczyć najważniejsze zabytki tej ciekawej wsi. Na początek zatrzymuję się tuż przy neogotyckim kościele pw. Świętego Jana Nepomucena, który pochodzi z drugiej połowy XIX w. Sama świątynia jest zamknięta więc zdjęcia robię tylko z zewnątrz. Tuż obok świątyni znajdują się ruiny tzw. belwederu, czy też wieży widokowej z XIX wieku. Sama budowla była związana z tutejszym pałacem.

Właśnie zespół pałacowy jest kolejną ciekawostką tej wsi. Sam pałac wzniesiony został w stylu barokowym w pierwszej połowie XVIII wieku dla Henryka hr. von Churschwandt. Pod koniec XIX wieku gmach rozbudowano, nadając mu monumentalną formę w stylu neobaroku francuskiego. Budowla uszkodzona w wyniku działań wojennych do dnia dzisiejszego pozostaje w ruinie. Ostatnią ciekawostką wsi jest kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i Świętej Zuzanny, który uważa się za najcenniejszy miejscowy zabytek. Szacuje się, że powstał pod koniec XIII wieku.

Kościół św. Jana Nepomucena.
Kościół św. Jana Nepomucena.
Ruiny belwederu.
Ruiny belwederu.
Ruiny pałacu.
Ruiny pałacu.
Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i Świętej Zuzanny.
Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i Świętej Zuzanny.

Chwilę później jadę już w stronę Nysy i w taki sposób kończę pierwszą wycieczkę, którą odbyłem po zluzowaniu obostrzeń związanych z koronawirusem. Warto było wybrać się we Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie. Region ten oferuje wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. Do tego przepiękne panoramy widokowe na Sudety. Nie pozostaje nic innego jak polecić ten region na wycieczkę z dala od tłumów.

O Adrian Kołodziej 229 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.