Kobylica i okolice

Kobylica, Okopowa, Święta Góra, Kapliczna Góra i Kozia Góra to szczyty położone w Lesie Prudnickim w Górach Opawskich. Zapraszam.

Trasa:

Prudnik Las parking – Sanktuarium św. Józefa – Święta Góra – Kobylica – Opokopwa – Kapliczna Góra – Kozia Góra – Prudnik Las parking

Długość: ok. 10 km

Punkty GOT: 13 pkt.

Mapa:

Relacja:

W dzisiejszej relacji zapraszam na opis krótkiej wycieczki w Góry Opawskie. Tym razem moim celem było zdobycie ostatnich szczytów do odznaki Korona Parku Krajobrazowego Góry Opawskie. Z takim nastawieniem ruszam rankiem w sobotę – 30.10.2021 r.; z Nysy w kierunku Prudnika, a dokładnie do Prudnickiego Lasu. Na miejsce docieram kilkanaście minut po godzinie 9:00.

W tym miejscu chciałbym wspomnieć, że dotychczas ostatnia relacja na blogu z wycieczki w ten rejon pochodziła z 2013 roku. W międzyczasie kilka razy tutaj byłem, wędrując różnymi wariantami tras. W końcu jednak postanowiłem przygotować jedną ciekawą propozycję trasy spacerowej po Prudnickim Lesie z uwzględnieniem nowej odznaki turystycznej.

Swój samochód zostawiam na powstałym kilka lat temu parkingu tuż przy Sanktuarium św. Józefa. Pogoda dziś mi sprzyja, widoczność jest bardzo dobra. Z parkingu roztacza się piękny widok na okolice centrum Prudnika, także korzystam z okazji i robię kilka pamiątkowych zdjęć. Po czym ruszam w drogę za znakami czerwonego Głównego Szlaku Sudeckiego.

Parking w Prudniku lesie.
Parking w Prudniku lesie.
Panorama na Prudnik.
Panorama na Prudnik.

Szlak po chwili doprowadza mnie do wspomnianego już wcześniej Sanktuarium św. Józefa, które dosyć szczegółowo opisałem w relacji dotyczącej Prudnika – zobacz tutaj. Stąd też nie będę tutaj zamieszczał ciekawostek o obiekcie, zapraszam do odrębnego wpisu. Na miejscu natomiast zaglądam do środka świątyni, gdzie trwa jej sprzątanie. Robię oczywiście pamiątkowe zdjęcie i ruszam w dalszą drogę.

Klasztor w Prudniku lesie.
Klasztor w Prudniku lesie.

Szlak wprowadza mnie do lasu, przechodzę tuż obok niewielkiego cmentarza prudnickich Franciszkanów. Wzdłuż drogi wiodą też stacje Drogi Krzyżowej. Dalej szlak wyprowadza mnie na otwartą polanę z której roztacza się piękny widok na czeską stronę Gór Opawskich na czele z szczytami Straznice (494 m n.p.m.) oraz Vysoka (451 m n.p.m.). Ponadto z lewej strony pojawia się widok na Las Trzebiński ze szczytami Lipowiec (370 m n.p.m.) oraz Gajna (356 m n.p.m.). Oczywiście w tym miejscu nie może zabraknąć przerwy na pamiątkowe zdjęcia.

Panorama widokowa.
Panorama widokowa.
Vysoka (451 m n.p.m.).
Vysoka (451 m n.p.m.).
Straznice (494 m n.p.m.)
Straznice (494 m n.p.m.)

Po chwili przerwy ruszam dalej za oznaczeniami czerwonego Głównego Szlaku Sudeckiego. Ten prowadzi teraz na granicy lasu, a po kilkuset metrach wędrówki prosto wprowadza do lasu. Dalej prowadzi nas spokojnie leśnymi ścieżkami, bez jakiś większych podejść. Wędrując podziwiam uroki jesieni w Górach Opawskich – jest kolorowo.

Docieram do miejsca gdzie szlak skręca w prawo, a dalej w lewo i wychodzę na dosyć szerokiej, utwardzonej, leśnej drodze, którą teraz wiedzie szlak. Kilkadziesiąt metrów dalej, w miejscu gdzie wychodzę na otwartą przestrzeń, na poboczu pojawia się tabliczka kierunkowa, która nakazuje w tym miejscu skręcić w lewo na nieoznakowaną ścieżkę. Ta doprowadzić ma mnie na szczyt Świętej Góry (354 m n.p.m.), czyli do mojego kolejnego celu.

Ruszam zgodnie z oznaczeniem, a po chwili z lewej strony pojawia się wspomniany szczyt. Trasa prowadzi kilkaset metrów prosto, następnie obchodzi górę i doprowadza do ścieżki prowadzącej na wierzchołek. Krótkie podejście i docieram do wypłaszczenia – nie ma tutaj oznaczeń, ale skręcam w lewo i między drzewami docieram do kopczyka kamieni na szczycie Świętej Góry (354 m n.p.m.). Jest tutaj również tabliczka szczytu oraz tabliczka z logiem nowej odznaki turystycznej. Szczyt niczym szczególnym się nie wyróżnia, bowiem brakuje tutaj punktu widokowego.

Pojawia się wycinka i zaraz w lewo.
Pojawia się wycinka i zaraz w lewo.
Kierunek Święta Góra.
Kierunek Święta Góra.
Święta Góra (320 m n.p.p.m.)
Święta Góra (320 m n.p.p.m.)
Wierzchołek Świętej Góry.
Wierzchołek Świętej Góry.

Opuszczam szczyt i ruszam w drogę powrotną do oznaczeń szlaku. Docierając do tego skręcam w lewo i kontynuuję wędrówkę za oznaczeniami GSS. Trasa prowadzi mnie spokojnie, wspomnianą leśną drogą. Idąc w pewnym momencie mijam kapliczkę św. Józefa, a kilkadziesiąt metrów za nią szlak czerwony skręca w prawo. Tutaj rozpoczyna się niewielkie podejście w kierunku Kobylicy (395 m n.p.m.).

Przechodzę przez drogę, którą prowadzą ścieżki rowerowe, kontynuuję podejście i po kilku chwilach moim oczom wyłania się charakterystyczny element wierzchołka. Kobylica (395 m n.p.m.) zdobyta! Jest to szczyt położony w Prudnickim Lesie w Górach Opawskich w Sudetach Wschodnich. Największą ciekawostką wzniesienia jest pomnik poety Josepha von Eichendorffa pochodzący z 1911 roku.

Sam Joseph von Eichendorff to urodzony w Łubowicach poeta, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli niemieckiego romantyzmu. Poeta pozostawił po sobie 608 wierszy, 3 poematy epickie, 9 sztuk teatralnych, 13 nowel i opowiadań oraz jedną powieść. Ostatnie lata swego życia spędził w pobliskiej Nysie, gdzie też zmarł i został pochowany na tamtejszym cmentarzu komunalnym.

W pobliżu wierzchołka znajduje się stary kamieniołom zalany wodą Żabie Oczko. Jest tutaj ławka przy której można chwilę odpocząć. Oczywiście korzystam z tej opcji.

Kapliczka św. Józefa.
Kapliczka św. Józefa.
Kobylica (395 m n.p.m.).
Kobylica (395 m n.p.m.).
Kobylica - Żabie Oczko.
Kobylica – Żabie Oczko.

Kończę pobyt na Kobylicy (395 m n.p.m.) i ruszam w dalszą drogę. Zostawiam czerwony Główny Szlak Sudecki, a teraz wędrować będę za znakami niebieskiego Szlaku Królewskiego Miasta Prudnik. Moim kolejnym celem będzie Okopowa (388 m n.p.m.). Szlak wiedzie ponownie szeroką leśną drogą, towarzyszą mi także dwie ścieżki rowerowe. Idąc po lewej stronie widzę ogrodzenie, tuż za nim znajduje się czynny potężny kamieniołom szarogłazu Dębowiec.

Kierunek Okopowa.
Kierunek Okopowa.

W pewnym momencie szlak doprowadza mnie do miejsca, gdzie skręca w prawo. Tutaj wyłania się niewielkie podejście, które sprawnie pokonuję i tym samym melduję się na szczycie Okopowej (388 m n.p.m.). Jest to niewielkie wzniesienie na terenie Lasu Prudnickiego. Dziś szczyt niczym szczególnym się nie wyróżnia, choć warto wiedzieć, że w 1883 r. prudnicki oddział Morawsko-Śląskiego Sudeckiego Towarzystwa Górskiego wybudował na szczycie drewnianą wieżę widokową. Był to pierwszy tego typu obiekt wybudowany przez tę organizację w Sudetach. Na stokach góry znajdowała się również stylowa restauracja i hotel „Szwedzkie Szańce” w budynku z wieżą, które przez pewien czas określano jako sanatorium. Później był tam dom rekolekcyjny i szkoła ewangelicka. Po wojnie, w miejscu budynku powstał magazyn materiałów wybuchowych prudnickiego garnizonu.

Okopowa (388 m n.p.m.).
Okopowa (388 m n.p.m.).

Chwila przerwy na szczycie i ruszam dalej, kontynuuję wędrówkę niebieskim szlakiem i schodzę z Okopowej. Przechodzę tuż obok tzw. Szwedzkich Szańców (pozostałości grodziska, które znajdowało się tutaj w średniowieczu). Szlak prowadzi mnie leśnymi ścieżkami, aż w pewnym momencie wyprowadza na otwartą przestrzeń w okolicach Pięciu Stawów Paciorkowych, które teraz planuję odwiedzić.

Byłem tutaj w styczniu 2021 r., ale wtedy była słaba widoczność. Dziś jest lepiej także liczę na lepsze panoramy. Same stawy to zbudowane przed kilku laty przez Nadleśnictwo Prudnik stawy paciorkowe. Niecki powstały w ramach programu małej retencji i służą dłuższemu utrzymaniu wody w lokalnym środowisku przyrodniczym. Z tego miejsca roztacza się ciekawa panorama widokowa na Prudnik.

Szwedzkie Szańce.
Szwedzkie Szańce.
Pięć Stawów Paciorkowych.
Pięć Stawów Paciorkowych.

Wracam do niebieskiego szlaku turystycznego, którym teraz zmierzam w stronę Kaplicznej Góry (320 m n.p.m.). Szlak prowadzi spokojnie bez podejść, a po kilku chwilach z prawej strony tuż nad nami pojawia się charakterystyczny krzyż na szczycie Kaplicznej Góry, szybko pokonujemy delikatnej podejście i meldujemy się na szczycie.

Historia tego miejsca jest bardzo ciekawa, bowiem na wzniesieniu prudniczanin Adam Rupprich po powrocie z Rzymu jako zakonnik III Zakonu św. Franciszka postanowił zostać pustelnikiem, a za siedzibę wybrał wzgórze należące do burmistrza Sternemanna, na którym w XVIII wieku wybudował pustelnię. W miejscu pustelni zwanym już oficjalnie Górą Kapliczną w 1751 r. Paweł Weidinger, spełniając życzenie ojca, wybudował murowaną kaplicę pw. św. Onufrego. W 1753 r. postawiono murowaną pustelnię, stanowiąca zalążek klasztoru Kapucynów.

Wzgórze zyskiwało religijną popularność wśród wiernych z okolicznych miejscowości. Sława pustelni rosła, jeszcze w XVIII w. powstało tu sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, odwiedzanej licznie przez okoliczną ludność z Prus i Austrii był tu m.in. biskup wrocławski Filip Schaffgotsch. Po sekularyzacji zakonów w państwie pruskim w 1819 roku władze kościelne urządziły w byłym klasztorze zakład karno-poprawczy dla księży.

W 1945 r. o wzgórze toczyły się zacięte walki niemiecko-radzieckie. Wzgórza bronił Wehrmacht wzmocniony kompanią złożoną z Volkssturmu, policji i żandarmerii. Po II wojnie światowej zabudowania na wzniesieniu doprowadzono do całkowitej ruiny. Zabudowania zostały uszkodzone wskutek ostrzału artyleryjskiego w 1945 roku, a następnie dewastowane przez wojsko z pobliskiego poligonu i okolicznych mieszkańców. Znajdujący się na szczycie krzyż wskazuje miejsce w którym to właśnie do 1945 roku znajdowało się Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej.

Kapliczna Góra (320 m n.p.m.).
Kapliczna Góra (320 m n.p.m.).

Na szczycie robię kilka pamiątkowych zdjęć, tutaj również nie ma punktu widokowego, tak więc po chwili ruszam w dalszą drogę. Za znakami niebieskiego szlaku turystycznego rozpoczynam zejście w stronę Prudnika. Idąc po drodze przechodzę obok budynku wieży ciśnień z 1893 roku, który przyozdobiony był herbem Prudnika. Ten niestety nie zachował się do dnia dzisiejszego.

Dalej schodząc docieram do skrzyżowania. Szlak prowadzi dalej prosto w stronę Prudnika, a w prawo skręca polna droga w kierunku Prudnickiego Lasu, którą teraz właśnie wędrować będę w stronę Koziej Góry (317 m n.p.m.). Spokojnie pokonuję ten odcinek drogi podziwiając widoki na oddaloną wieżę na Koziej Górze.

Na szlaku ciekawe obiekty.
Na szlaku ciekawe obiekty.
Skrzyżowanie dróg.
Skrzyżowanie dróg.

Docieram do drogi prowadzącej na parking w Prudnickim Lesie przy sanktuarium. Skręcam w prawo i chodnikiem za znakami czerwonego Głównego Szlaku Sudeckiego ruszam dalej. Chwilę później z prawej strony wyłania się niewielka Kapliczka św. Antoniego. Ta została ufundowana przez rodzinę Fipper, ówczesnych właścicieli folwarku Lipno. We wnęce jej szczytu znajdował się obraz św. Antoniego, który został skradziony po II wojnie światowej. Obecnie w jej wnętrzu znajduje się stół ofiarny, na którym umieszczono polichromowany krucyfiks. Ponad nim zawieszono obraz o tradycjach ludowych, przedstawiający św. Antoniego ubranego w habit Zakonu Braci Mniejszych. Na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko Jezus, a prawą dłonią wskazuje na miniaturę.

Kapliczka św. Antoniego.
Kapliczka św. Antoniego.

Zostawiam kapliczkę i idę dalej za znakami GSS. Kilkadziesiąt metrów dalej rozpoczynają się ścieżki spacerowe na wierzchołek Koziej Góry (317 m n.p.m.), szlak natomiast skręca w lewo w ulicę Poniatowskiego i obchodzi wierzchołek. Tak więc zostawiam szlak i rozpoczynam ostatnie dziś podejście. Te nie sprawia mi większych trudności, szybko je pokonuję i wychodzę tuż przy wieży widokowej na szczycie Koziej Góry (317 m n.p.m.).

Kozia Góra to wzniesienie położone na obszarze Parku Krajobrazowego Gór Opawskich w północno środkowej części Gór Opawskich zwanej Lasem Prudnickim. Nazwa szczytu pochodzi z przeszłości, kiedy na wzniesieniu okoliczni mieszkańcy wypasali kozy. W przeszłości wzniesienie nosiło nazwę niem. Ziegen Berg , inne nazwy powojenne to Klasztorne Wzgórze i Klasztorna Góra, które jednak często mylono z sąsiednią Kapliczną Górą. Nazwa Kozia Góra zaczęła funkcjonować od kilkunastu laty dzięki przewodnikowi Marka Sitki, który odnalazł na starych mapach niemiecką nazwę wzniesienia, obecna nazwa Kozia Góra jest dokładnym tłumaczeniem niemieckiej nazwy.

Wcześniej na Koziej Górze do czasu likwidacji jednostek Wojska Polskiego stacjonujących w Prudniku funkcjonował poligon garnizonowy. Na poligonie istniało ćwiczebne miasteczko „Jedlicze”, w którym żołnierze ćwiczyli walkę w terenie zabudowanym. Wojskowi nazywali wzniesienie Wzgórzem 108.Na szczycie Koziej Góry znajduje się wieża widokowa. Obiekt ten jest jedną z dwóch wież widokowych, jakie powstały na ternie gminy Prudnik w 2009 r. Budowę wieży zrealizowano dzięki staraniom gminy Prudnik oraz dotacjom unijnym. Budowla posiada zadaszony taras. Niestety wieża kilka miesięcy temu została zamknięta ze względów bezpieczeństwa (uszkodzona jest jedna z poziomych belek podtrzymujących). Nie wiadomo kiedy wieża ponownie będzie dostępna.

Kozia Góra (317 m n.p.m.).
Kozia Góra (317 m n.p.m.).

Opuszczam szczyt i jedną ze ścieżek schodzę na parking gdzie wcześniej zaparkowałem swój samochód. W taki sposób udaje mi się domknąć całą pętlę w rejonie Prudnickiego Lasu. Cieszę się, że w końcu udało mi się znaleźć czas na przejście takiej trasy i opisanie tego na blogu. Temat z 2013 roku zaktualizowany. Sporo się zmieniło, a sam region to idealne miejsce na spokojne spacery. Polecam.

O Adrian Kołodziej 230 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

5 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.