Prudnik i okolice

Prudnik to miasto położone w powiecie prudnickim w województwie opolskim, a historycznie na Górnym Śląsku. Zapraszam.

W dzisiejszej relacji zapraszam na spacer po Prudniku i najbliższych okolicach miasta położonych na terenie powiatu prudnickiego. Dotychczas opisy atrakcji znajdowały się w kilku relacjach. Postanowiłem ten fakt zmienić i stworzyć jeden wpis dotyczący miasta i okolic, które obfitują w ciekawe atrakcje i zabytki. Tak więc zapraszam.

Prudnik

Prudnik to miasto liczące ponad 21 tysięcy mieszkańców położone na pograniczu Gór Opawskich i Płaskowyżu Głubczyckiego. Według legendy założycielami miasta około 1000 roku byli templariusze, ale wiadomo, że zakon ten powstał dopiero w 1118 r. Natomiast dokumenty historyczne mówią nam, że marszałek czeski Wok z Rosenberga, w 2 połowie XIII wieku w obronnym zakolu rzeki Prudnik założył zamek gotycki, kontrolujący ruch na szlaku handlowym z Nysy do Opawy. Zaś jego syn, Henryk około 1279 r. postarał się o lokację miasta na prawie niemieckim.

Do roku 1337 miasto znajdowało w granicach Korony Czeskiej, by wreszcie jako część księstwa niemodlińskiego przejść w ręce Piastów Opolskich. Warto wspomnieć, że przez pewien czas właścicielem miasta był książę Władysław Opolczyk, znany z sprowadzenia na Jasną Górę cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Pod władaniem Piastów Opolskich Prudnik pozostawał aż do 1532 roku, kiedy to bezpotomnie zmarł ostatni z dynastii, Jan II Dobry. Po wygaśnięciu tej dynastii rządy na tym terenie objęli Habsburgowie. Był to czas rozwoju miasta jako ośrodka rzemieślniczego i handlowego, a sam Prudnik zyskał tytuł Miasta Królewskiego.

Szybki rozwój miasta zahamowany został przez wybuch wojny trzydziestoletniej, podczas której Prudnik dwukrotnie padł ofiarą wznieconego przez wojska pożaru. Jednak prudniczanie stanęli na wysokości zadania, a odbudowane miasto stało się jeszcze świetniejsze niż poprzednio. Później w wyniku wojen śląskich pomiędzy Austrią i Prusami Prudnik znalazł się pod panowaniem Prus. Kolejne ogromne zniszczenia przyniosła tzw. wojna ziemniaczana w 2 połowie XVIII wieku. Wówczas w wyniku austriackiego ostrzału kulami zapalającymi miasto spłonęło.

Ponowny rozwój nastąpił z początkiem XIX wieku, kiedy to do miasta przybywa nikomu nieznany kupiec Samuel Frankel. W jednej z rynkowych kamienic zakłada sklep, w którym rozpoczyna sprzedaż m.in. tkanin wytwarzanych w lokalnych warsztatach. Nieco później zakłada fabrykę tkanin lnianych, a w kolejnych latach przejmuje konkurencyjną fabrykę Augusta Thila. Zakład Fränkla bardzo szybko stał się jednym z największych zakładów tekstylnych nie tylko na Śląsku i w Niemczech, ale również w Europie. Staje się jednym z największych producentów lnu na świecie. Przedsiębiorstwo to działało pod zarządem spadkobierców Samuela Frankla do 1938 roku, a po wojnie wznowiło działalność pod nazwą Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego „Frotex”. Była to największa w Polsce firma wykonująca tkaniny dekoracyjne, materacowe, obrusowe czy pościelowe, a przede wszystkim ręczniki. Niestety firma zakończyła swoją działalność w 2014 roku, a dziś możemy oglądać w mieście liczne ślady działalności Samueala Frankla oraz jego rodziny.

Początek XX wieku dla Prudnika związany był z rozwojem południowej części miasta, gdzie powstała ciekawa zabudowa willowa, ale przede wszystkim koszary, przez które Prudnik stał się miastem garnizonowym. Odzyskanie przez Polskę niepodległości niewiele zmieniło, bowiem po plebiscycie w 1921 roku miasto jak i cały Śląsk Opolski pozostał po stronie niemieckiej. Stan ten uległ zmianie dopiero po II Wojnie Światowej. Ważnym wydarzeniem w historii miasta był także rok 1954, kiedy to do prudnickiego klasztoru franciszkanów przywieziony został ks. kard. Stefan Wyszyński, uwięziony przez władze totalitarne.

Dziś Prudnik to miasto powiatowe, gdzie można poznać historię rodów fabrykanckich, dzięki którym powstała największa fabryka włókiennicza w tej części Europy, a ponadto można tu zobaczyć najstarszą wieżę zamkową na Górnym Śląsku, usiąść przy studni, która przyniesie szczęście w miłości czy zobaczyć trofea wielkiego mistrza kolarskiego Stanisława Szozdy oraz poznać wiele zabytków, interesujących miejsc i ciekawych historii.

Prudnicki Szlak Miejski

W 2019 roku na terenie miasta wyznaczony został Prudnicki Szlak Miejski. Ma on pętlę liczącą 4,5 km, a trasa pozwala na zobaczenie najciekawszych miejsc i zabytków na terenie miasta. Prowadzi obok zabytków starówki, następnie kieruje się do Parku Miejskiego, obok trzech willi Fränklów, byłej fabryki włókienniczej, cmentarza żydowskiego, dworca kolejowego przez garbaty most i ul. Stromą kończy się na Placu Zamkowym.

Naszą wycieczkę zgodnie z szlakiem rozpoczynamy na prudnickim rynku, który to zachował średniowieczny układ urbanistyczny z charakterystycznymi uliczkami wychodzącymi z narożników. Niestety liczne pożary sprawiły, że większość starych, okalających go kamieniczek nie przetrwała. Na szczęście na rynku zachowały się obiekty o wyjątkowym charakterze.

Najważniejszym z tych obiektów jest ratusz o którym wzmianki pochodzą z okresu średniowiecza. Wielokrotnie palony i odbudowywany nie zachował pierwotnej formy. Po pożarze z 1779 r. dobudowano do głównego budynku ratusza istniejące do dziś, w zmodernizowanej formie, budynki. W latach 1840-1842 budynek ratusza podwyższono, a w 1856 roku powstała górna kondygnacja wieży wraz z hełmem.

Prudnik - Budynek ratusza.
Prudnik – Budynek ratusza.

Tuż obok ratusza znajduje się barokowa figura patrona spowiedzi i opiekuna przed powodziami – św. Jana Nepomucena – pochodzi z 1733 r. Na wielobocznym cokole wznosi się nieco węższy, analogiczny w kształcie, słup zakończony belkowaniem, z wolutowymi spływami po bokach, na których wspierają się 2 figury aniołów, ustawione na osobnych postumentach. Na nim ustawiono figurę św. Jana Nepomucena z aniołami u jej stóp.

Prudnik - Pomnik św. Jana Nepomucena.
Prudnik – Pomnik św. Jana Nepomucena.

Kawałek dalej na prudnickim rynku znajduje się barokowa fontanna z 1696r. zwieńczona dwugłowym orłem z koroną. Jej podstawę stanowi wieloboczny basen z piaskowca, w jej środku ustawiono rzeźbę przedstawiającą atlantów dźwigających muszlę.

Prudnik - Fontanna na rynku.
Prudnik – Fontanna na rynku.

Ostatnią ciekawostką prudnickiego rynku jest potężna kolumna maryjna, która została ufundowana w 1694 r. przez notariusza miejskiego Piotra Ortmana i jego żonę dla uczczenia ofiar dżumy w 1624 r. Jej budowę wzorowano na podobnej figurze z Lubiąża, którą wyrzeźbił Jan Knote w 1670 r. W latach 1969-1972 kolumna została poddana konserwacji. Zrekonstruowano medaliony cokołu oraz atrybuty poszczególnych figur. Kolejna konserwacja przypadła na rok 2002.

Kolumna wykonana z piaskowca i marmuru składa się z czworobocznego cokołu, flankowanego na narożach lizenami, zwieńczonego gzymsem. W środkowych płycinach znajdują się koliste medaliony ze scenami biblijnymi. W centrum gzymsu usytuowano postument, na którym wznosi się koryncka kolumna z figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W narożach cokołu ustawiono figury czterech aniołów: św. Michała, Gabriela, Rafała i Anioła Stróża.

Prudnik - Kolumna Maryjna.
Prudnik – Kolumna Maryjna.

Opuszczamy rynek ulicą Zamkową i kierujemy się na Plac Zamkowy gdzie znajduje się pozostałość tutejszego zamku z XIII wieku, a mianowicie słynna Wieża Woka. Sama wieża jest jednym z najstarszych zabytków tego typu w Polsce. Decyzję o budowie twierdzy podjął w 1255 r. Wok z Rosenberga, przez co zabytek nosi dziś nazwę nawiązującą do swojego założyciela. W przeszłości ta cylindryczna budowla w czasie zagrożenia zamku pełniła funkcję miejsca ostatecznej obronny, a grube ściany i wejście do wnętrza wieży na wysokości 12,5 m czyniły z niej miejsce nie do zdobycia. W 1806 pożar strawił zamek oszczędzając jedynie kamienną wieżę obronną, która w krótkim czasie stała się jedynym widocznym śladem po warownej budowli. Dziś wieża jest udostępniona do zwiedzania, ciekawostką jest także makieta zamku znajdująca się u jej podnóża.

Prudnik - Wieża Woka.
Prudnik – Wieża Woka.
Makieta zamku.
Makieta zamku.

Ruszamy w dalszą drogę i teraz ulicą Królowej Jadwigi kierujemy się w stronę Centrum Tradycji Tkackich, które taktuje o historii przemysłu tkackiego w Prudniku. Największy rozkwit przemysłu tkackiego nastąpił w XIX i XX wieku, głównie za sprawą rodziny Fränklów i Pinkusów – właścicieli jednej z największych fabryk tekstylnych w Europie. Zakłady tej wpływowej i hojnej rodziny w czasach świetności zatrudniały kilka tysięcy pracowników, a fabrykanci słynęli nie tylko ze swego bogactwa ale również zapisali się w historii jako filantropi, mecenasi kultury i bibliofile. Po wojnie i zmianie granic przedsiębiorstwo przekształcono w Zakłady Przemysłu Bawełnianego „Frotex”, które również mocno wpływało na życie, wtedy już nowych mieszkańców miasta. Niestety w 2014 r. fabryka została zamknięta. Nie zmienia to faktu, że tradycje tkackie Prudnika są ogromne i odcisnęły wyraźne ślady w krajobrazie miasta.

Fragment ekspozycji w Centrum Tradycji Tkackich.
Fragment ekspozycji w Centrum Tradycji Tkackich.

Kolejną ciekawostką szlaku jest znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej przy ulicy Bolesława Chrobrego budynek Arsenału, będący dziś siedzibą Muzeum Ziemi Prudnickiej. Na ten cel przystosowano średniowieczne budowle należące do obwarowań miejskich oraz przylegające do nich baszty z XV wieku. Wcześniej wykorzystywane były jako arsenał, wieża ciśnień, schronisko młodzieżowe, więzienie, a od 1959 r – muzeum. W narożnej baszcie mieści się ekspozycja militariów, w której znajduje się bogato reprezentowany dział broni białej i palnej. Placówka posiada także ciekawy dział archeologiczny oraz etnograficzny. Jest tutaj także ekspozycja dotycząca Stanisława Szozdy, znanego polskiego kolarza związanego z Prudnikiem.

Prudnik - Arsenał.
Prudnik – Arsenał.

Ruszamy w dalszą drogę, teraz kierujemy się ulicą Wąską w stronę Wieży Bramy Dolnej, która zlokalizowana jest w południowej, zwarcie zabudowanej ulicy Batorego, a do wysokości drugiej kondygnacji wtopiona jest w mury późniejszych kamienic. Posiada trzy murowane kondygnacje. Jedną na planie kwadratu i dwie ośmioboczne. Zwieńczenie wieży ma formę krenelaża, nad którym wznosi się stożkowy hełm zakończony chorągiewką, upamiętniającą rok 1580. Pierwsze wzmianki dotyczące wieży pochodzą z 1481 r.

Prudnik - Wieża Bramy Dolnej.
Prudnik – Wieża Bramy Dolnej.

Idziemy dalej ulicą Wąską i docieramy do tzw. Studni Miłości, przy której znajdują się figury chłopaka i dziewczyny są jednym z najmłodszych pomników w ścisłym centrum Prudnika. Podczas jednego z remontów nawierzchni natrafiono w tym miejscu na oryginalną studnię z przełomu XVII i XVIII wieku. Postanowiono ją wyeksponować, tworząc nie tylko miejsce spotkań, ale też punkt orientacyjny dla turystów spacerujących w tej części miasta.

Nową studnię ozdobiła postać Wawrzka siedzącego przy studziennej kracie i wpatrującego się w postać Wiewióry, pięknej dziewczyny trzymającej w rękach dzban na wodę, której podobizna znajduje się na elewacji budynku. Jest to nawiązanie do miejscowej legendy.

W skrócie według w Prudniku dawno temu mieszkali Wawrzek oraz rudowłosa piękność Wiewióra. Dziewczyna pokochała Wawrzka, ten jednak wyjechał w poszukiwaniu pracy obiecując jej szybki powrót. Rodzina jednak, nakazała jej poślubić kogoś innego. Bardzo się smuciła, choć wiedziała, że życzenie najbliższych jest najważniejsze. Pewnego dnia spotkała Wawrzka, a ten po czasie zaczął kopać studnię w pobliżu jej domu. Ukochany spełnił jej prośbę i po kilku miesiącach studnia była gotowa. Do późnej starości spotykali się przy niej, choć nie mogli być razem. Podobno dotknięcie ptaszka siedzącego na ramieniu tego młodzieńca wróży szczęście w miłości.

Prudnik - Fontanna miłości i Wawrzek.
Prudnik – Fontanna miłości i Wawrzek.
Prudnik - Wiewióra.
Prudnik – Wiewióra.

Teraz wkraczamy w ulicą Sobieskiego, którą wędrujemy kawałek, by następnie skręcić w lewo w ulicę Łukową. Ta natomiast doprowadza nas do Domu Cechu Tkaczy, który nawiązuje do tradycji rzemieślniczych Prudnika. Obecnie jest siedzibą Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców, nazywaną powszechnie Domem Rzemiosła. Budynek wzniesiono w połowie XVIII wieku dla cechu tkaczy.

Ciekawostką budynku jest elewacja od strony ulicy Armii Krajowej, gdzie pomiędzy środkowymi oknami drugiego piętra można dostrzec trzy armatnie kule. Jest to pamiątka prusko-austriackiej wojny o sukcesję bawarską, nazywanej wojną kartoflaną. 28 lutego 1779 roku doszło do walk o Prudnik. Austriacy, nie mogąc zdobyć miasta szturmem rozpoczęli jego ostrzał. Po południu wycofali się, ale na skutek silnego wiatru wgnieciony przez nich pożar strawił niemal całe śródmieście. W odwecie, miesiąc później, pruski generał spalił Krnov.

Prudnik - Dom Cechu Tkaczy.
Prudnik – Dom Cechu Tkaczy.

Następną ciekawostką szlaku jest znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej na Placu Farnym Kościół pw. św. Michała Archanioła, którego historia sięga pierwszej połowy XIV wieku. Na początku był to kościół drewniany, jednak w połowie XVI w., przejęli go protestanci, którzy rozpoczęli przebudowę. Prace przerwał pożar w 1627 r. Zgliszcza odzyskali katolicy i w 1670 r. rozpoczęto kolejną przebudowę. Murowany, tynkowany, z prostokątnym korpusem i półkolistym prezbiterium jest jednym z największych kościołów w Prudniku. Obecna jego forma pochodzi z XVIII w. i reprezentuje późny barok. Świątynia posiada trzypiętrową wieżę (na którą miałem przyjemność niegdyś wejść – z góry roztacza się niesamowita panorama widokowa). W 1946 r. kościół przejęli dominikanie, którzy przeprowadzili remont po zniszczeniach wojennych.

Wnętrze świątyni jest bogato dekorowane. Posiada trzy nawy z olbrzymią galerią wewnątrz połączoną z chórem, organami i wieżą. Ołtarz główny zdobi obraz Wniebowzięcia NMP oraz barokowe figury Ojców Kościoła Zachodu: św. Augustyn, św. Grzegorz Wielki, św. Hieronim i św. Ambroży. Po lewej stronie ołtarza znajduje się ambona, która ozdobiona jest drewnianymi rzeźbami przedstawiającymi alegorycznie główne funkcje Kościoła. Naprzeciwko niej znajduje się figura św. Jana Nepomucena.

Prudnik - Kościół św. Michała Archanioła.
Prudnik – Kościół św. Michała Archanioła.
Wnętrze świątyni.
Wnętrze świątyni.
Prezbiterium kościoła.
Prezbiterium kościoła.
Widok z wieży kościoła w stronę ratusza.
Widok z wieży kościoła w stronę ratusza.
Widok z wieży kościoła w stronę Wieży Woka i kościoła o. Bonifratrów.
Widok z wieży kościoła w stronę Wieży Woka i kościoła o. Bonifratrów.

Dalej szlak miejski prowadzi nas w stronę ulicy Armii Krajowej, gdzie przechodzimy na drugą stronę. Przed nami wyłania się budynek hali sportowej I LO w Prudniku tuż przy której znajduje się pomnik Stanisława Szozdy, odsłonięty we wrześniu 2021 roku. Inicjatorem jego wzniesienia był Radosław Roszkowski, starosta prudnicki. Autorem rzeźby był opolski rzeźbiarz – Przemysław Wolny, podobiznę wykonano z brązu. Stanisław Szozda był jednym z najwybitniejszych polskich kolarzy szosowych, dwukrotny wicemistrz olimpijski, pięciokrotny medalista mistrzostw świata oraz zwycięzca Wyścigu Pokoju i Tour de Pologne.

Prudnik - pomnik Stanisława Szozdy.
Prudnik – pomnik Stanisława Szozdy.

Następnie ulicą Gimnazjalną przechodzimy do prudnickiego parku miejskiego. Powstał on w 1880 roku z inicjatywy Towarzystwa Upiększania Miasta. Wzorowany na parkach angielskich stale wzbogacany był nasadzeniami egzotycznych gatunków roślin i budową parkowej infrastruktury. Dziś jest on miejscem rekreacji.

Najprawdopodobniej w 1887 roku z fundacji rodziny Franklów, powstał pawilon muzyczny, dziś zwany altaną w której niegdyś organizowano koncerty. Tuż obok altany znajduje się ciekawy pomnik Diany. Jest to kopia pomnika z 1911 roku. Rzeźba ta miała być wzorowana na posągu z paryskiego Luwru. Oryginał zaginął po 1945 roku. Obecną rzeźbę w 2011 roku z inicjatywy miejscowego Banku Spółdzielczego wykonali Agnieszka i Marek Maślaniec.

Dużą ciekawostką parku jest także pomnik 1000-lecia Państwa Polskiego i 700-lecia Miasta Prudnika. Pod koniec XIX wieku na terenie Parku, powstał obelisk upamiętniający ofiary wojny prusko francuskiej. Na wysokim postumencie osadzono orła pruskiego. Po II wojnie światowej pomnik ten przekształcono, usuwając symbole pruskie. Obniżono cokół i w 1960 roku pomnik uzyskał nowy wygląd. Obecnie pomnik przedstawia się następująco: u podstawy stopniowane schodki okalają bryłę pomnika, składającą się z wąskich czterech połączonych ze sobą kamienno–betonowych klocków, zwężających się ku górze, na których umieszczono dwie inskrypcję upamiętniające „700 lat miasta Prudnika” oraz „1000 lat Państwa Polskiego” w formie tablic oraz dodano płytki herby miast ziemi prudnickiej. Pomnik zwieńcza rzeźba orła piastowskiego, autorstwa artysty rzeźbiarza – kamieniarza Franciszka Łuczywo z Krakowa.

Altana w parku.
Altana w parku.
Pomnik Diany.
Pomnik Diany.
Pomnik 1000-lecia Państwa Polskiego i 700-lecia Miasta Prudnika.
Pomnik 1000-lecia Państwa Polskiego i 700-lecia Miasta Prudnika.

Opuszczamy park miejski przechodząc obok Łaźni Miejskiej, która powstała z fundacji Josefa Pinkusa oraz braci Alberta i Emanuela Franklów. Obiekt zbudowano na planie litery T. Składa się z dwóch części: frontowej, z oficyną, wysokim parterem, dwoma piętrami i poddaszem, przykrytej mansardowym dachem, oraz prostopadłej do niej hali z basenem, nakrytej dwuspadowym dachem ze świetlikiem w stropie.

W piwnicy znajdowały się natryski, poczekalnia, pralnia oraz skład węgla. Kasę umieszczono na piętrze. Halę z basenem, długim na 18 m i szerokim na 9 m ulokowano bezpośrednio na wprost wejścia. Po jego obydwu mieściły się szatnie. Łaźnie parowe, pokoje do masażu, natryski, wanny oraz ubikacje znajdowały się na piętrze. Był to obiekt niezwykle nowoczesny i funkcjonalny, cieszący się popularnością nie tylko wśród mieszkańców Prudnika, ale odwiedzających miasto gości.

Prudnik - Budynek łaźni miejskiej.
Prudnik – Budynek łaźni miejskiej.

Dalej kierujemy się ulicą Sądową w stronę ulicy Kościuszki. Skręcamy w prawo, a po kilkuset metrach z prawej strony wyłania nam się Willa Hermana Fraknla. Hermann Frankel był honorowym konsulem perskim w Berlinie, on też wzniósł w 1883 roku tę okazałą willę w stylu klasycystycznym. Budowla zachwyca bogactwem detali fasady. Wewnątrz znajduje się przepiękny westybul, skrywający symbole czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody. Związane jest to z zainteresowaniem Hermanna kulturą Wschodu, a szczególnie teorią feng shui. Na klatce schodowej znajduje się fresk przedstawiający scenę biblijną „Znalezienia Mojżesza” nawiązujący do żydowskiego pochodzenia gospodarza oraz fontanna z figurą żony Hermanna Frankla – Flora Alexander. Dziś obiekt ten jest siedzibą Prudnickiego Centrum Kultury.

Prudnik - Willa Hermana Fraknla.
Prudnik – Willa Hermana Fraknla.
Znalezienie Mojżesza.
Znalezienie Mojżesza.
Fontanna z figurą żony Hermanna Frankla.
Fontanna z figurą żony Hermanna Frankla.

Tutaj przechodzimy na drugą stronę drogi, skręcamy w prawo, a następnie w lewo w ulicę Klasztorną która doprowadza nas do zabudowań klasztornych o. Bonifratrów oraz Kościoła pw. śś. Piotra i Pawła. Kościół wybudowano w latach 1785-1587. Świątynia reprezentuje styl barokowy. Jest murowana, otynkowana i jednonawowa, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium.

We wnętrzu znajduje się klasycystyczny ołtarz główny z parami kolumn ze współczesnym obrazem świętych Piotra i Pawła oraz dwa figuralne ołtarze boczne przedstawiające Jezusa i św. Jana Bożego. Po prawej stronie kościoła znajduje się ambona z płaskorzeźbą Miłosiernego Samarytanina.

Zwiedzając ten obiekt dzięki uprzejmości o. Bonifratrów jest także możliwość wejścia na chór z organami gdzie można zobaczyć wnętrze świątyni z góry. Ponadto można zajrzeć do części klauzurowej w której znajduje się kaplica z bardzo ciekawym ołtarzem oraz figurą św. Jana Bożego. Dużą ciekawostką są także podziemne krypty, w których pochowani są Bonifratrzy.

Bonifratrzy to katolicki zakon szpitalny założony w 1540 roku w Hiszpanii przez św. Jana Bożego w celu opieki nad chorymi. Jako zakon szpitalny specjalizują się w ziołolecznictwie. Ponadto prowadzą własne szpitale, apteki, przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej, poradnie ziołolecznictwa oraz opiekują się chorymi psychicznie.

Prudnik - Kościół śś Piotra i Pawła.
Prudnik – Kościół śś Piotra i Pawła.
Ołtarz w kościele.
Ołtarz w kościele.
Wnętrze świątyni z chóru.
Wnętrze świątyni z chóru.
Ołtarz w kaplicy.
Ołtarz w kaplicy.
Figura św. Jana Bożego.
Figura św. Jana Bożego.

Opuszczamy kościół o. Bonifratrów, skręcamy w prawo i ulicą Piastowską kierujemy się do willi Emanuela Frankla, która wybudowana została w 1873 roku, jako pierwszy reprezentacyjny gmach prudnickich fabrykantów. Willę wybudowano dla Emanuela Fränkla i Josefa Pinkusa, jednak byli z nią mocno związani także ich potomkowie. Dziś jest to siedziba Zespołu Szkół Mechanicznych, a niegdyś rezydencja, której wnętrza do dziś zachwycają, była nie tylko rodowym domem, w którym przechowywano skarby na czele z krzesłami króla Serbii i kolekcją wyrobów z cyny, ale także miejsce odwiedzin wybitnych postaci ówczesnego Śląska (m.in. kardynał Georg von Kopp, pruski minister Wilhelm von Hammerstein czy feldmarszałek pruskiej armii Gottlieb Graf von Haeseler).

Prudnik - Willa Emanuela Frankla.
Prudnik – Willa Emanuela Frankla.

W tym momencie warto na chwilę zejść z szlaku miejskiego. Idąc dalej ulicą Piastowską możemy dojść do Prudnickiego Centrum Medycznego. Warto wiedzieć, że budynek szpitala został wzniesiony w latach 1903–1904 przez firmę „Ehrlich” z Wrocławia z inicjatywy prudnickiego przedsiębiorcy Maxa Pinkusa i jego żony Jadwigi, którzy w całości pokryli koszty budowy. Została mu nadana nazwa Hedwig und Max Pinkus Stift i świadczył swoje usługi głównie pracownikom tkalni lnu i adamaszku Samuel Fränkel Fabrik.W 1910 Pinkusowie przekazali szpital miastu w celu zaoszczędzenia władzom Prudnika kosztownej inwestycji polegającej na budowie nowego szpitala miejskiego. Wraz ze szpitalem władza otrzymała również dwie działki oraz 100 000 marek, które miały być przekazane na utrzymanie chirurga.

Przed rozpoczęciem I wojny światowej do budynku dobudowano południowe skrzydło, a także wzniesiono osobny budynek z oddziałem dla zakaźnie chorych. Funkcjonowanie szpitala było do 1920 finansowane przez Maxa Pinkusa. Umowa, którą zawarł z magistratem gwarantowała przyjmowanie przez placówkę chorych członków załogi zakładów Samuel Fränkel Fabrik oraz członków rodziny Fränkel i Pinkus. Pod koniec lat 20. XX wieku w budynku znajdowało się od 150 do 160 miejsc dla chorych. Oprócz tego posiadał poradnię leczenia gruźlicy i chorób płuc. Do dyspozycji był aparat rentgenowski i ambulans.

Prudnickie Centrum Medyczne.
Prudnickie Centrum Medyczne.

Wracamy na szlak miejski i skręcamy w ulicę Nyską, gdzie tuż obok znajduje się willa Ernsta Frankla i Maxa Pinkusa, która wzniesiona została ok. 1882 roku w sąsiedztwie zakładów tekstylnych S. Frankel. Do 1939r. willa zamieszkiwana była przez wnuków założyciela fabryki Samuela Frankla –  Maxa Pinkusa oraz Ernsta Frankla. Pierwszy z nich zasłynął jako mecenas kultury oraz bibliofil. Owocem kolekcjonerskich pasji Maxa Pinkusa była „Biblioteka Śląska” – jedna z największych w Niemczech i Europie prywatnych książnic tematycznych stworzonych przez jednego człowieka. Na początku lat trzydziestych XX wieku księgozbiór ulokowanej na I i II piętrze willi biblioteki liczył ok. 25 tys. woluminów. Po śmierci Pinkusa w 1934r. księgozbiór uległ rozproszeniu. Najbardziej wartościowe tomy trafiły do Państwowej Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, a pod koniec drugiej wojny światowej wywieziono je w nieznanym kierunku. Obecnie willa stanowi własność prywatną.

Prudnik - Willa Ernsta Frankla i Maxa Pinkusa.
Prudnik – Willa Ernsta Frankla i Maxa Pinkusa.

My tymczasem kontynuujemy naszą wędrówkę szlakiem miejskim. Znajdujemy się na ulicy nyskiej przy której znajdują się zabudowania Samuel Frankel Fabrik, po wojnie znane jako ZPB Frotex. W 1847 roku Samuel Frankel, przy dzisiejszej ulicy Nyskiej, nad rzeką Prudnik, założył suszarnię i magiel. Zakład bardzo szybko stał się monopolistą na Śląsku i jednym z największych na świecie producentów tkanin lnianych. W latach 20. XX wieku rozpoczęto produkcję tkanin frotte, a także wzorzystych tkanin żakardowych. Właściciele zakładów dbali nie tylko o ekonomiczny rozwój firmy, wielką wagę przykładali także do spraw socjalnych liczącej blisko 4 tysiące osób załogi.

Spadkobiercy Samuela Frankla zostali zmuszeni do emigracji w 1938 roku, a ich udziały w rodzinnej spółce przejęła III Rzesza. Po II Wojnie Światowej zakład wznowił produkcję już w 2. Połowie 1945 roku. W 1965 r. fabryka otrzymała nazwę Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego „Frotex”. Była największym w Polsce producentem tkanin: dekoracyjnych, materacowych, obrusowych czy pościelowych, a przede wszystkim ręczników. W roku 1992 Frotex został przekształcony w spółkę Skarbu Państwa. Pomimo zainstalowania nowych technologii zakład nie sprostał zagranicznej konkurencji. W 2010 roku złożono wniosek o upadłość, która zakończyła się w 2014 roku

Prudnik - Frotex - Samuel Frankel Fabrik.
Prudnik – Frotex – Samuel Frankel Fabrik.
Prudnik - Frotex - Samuel Frankel Fabrik.
Prudnik – Frotex – Samuel Frankel Fabrik.

Idąc dalej ulicą Nyską docieramy do mostu nad rzeką Prudnik. Przechodzimy na drugą stronę i skręcamy w prawo, a po kilkudziesięciu metrach docieramy do budynku Zboru Zielonoświątkowców, tuż za którym znajduje się cmentarz żydowski. Ten został założony w 1860 roku i był drugim cmentarzem żydowskim na terenie Prudnika (wcześniej cmentarz powstał na tzw. Górze Piaskowej znajdującej się przy obecnej ul. Wiejskiej). Kirkut ten przetrwał działania wojenne i zachował się do czasów dzisiejszych.

Na tzw. nowym cmentarzu żydowskim w Prudniku spoczywają członkowie rodzin Fränkel i Pinkus. Są wśród nich m.in. Samuel Fränkel, przybyły z Białej założyciel renomowanej fabryki tekstylnej S. Fränkel Tischzeug-, Leinwand- und Frottierfabrik, produkującej głównie bieliznę stołową, realizującej zamówienia od Brazylii po Watykan, społecznik, fundator m.in. nieistniejącej już synagogi, wspierający również działalność prudnickich katolików i protestantów. Jego żona Ernestine i córki, prowadzące działalność charytatywną, synowie Abraham, Albert, Hermann i Emanuel kontynuujący przemysłowe, handlowe i dobroczynne przedsięwzięcia ojca (fundatorzy m.in. parku i łaźni miejskiej). Zięć Samuela Josef Pinkus, współtwórca sukcesów rodzinnej fabryki Fränklów, mecenas i kolekcjoner sztuki, a także jego syn Max Pinkus, założyciel jednej z największych bibliotek śląskich w Europie, fundator wraz z żoną Hedwig szpitala w Prudniku.

Prudnik - Cmentarz żydowski.
Prudnik – Cmentarz żydowski.
Grobowiec Samuela Frankla.
Grobowiec Samuela Frankla.
Grobowiec Maxa Pinkusa.
Grobowiec Maxa Pinkusa.

Opuszczamy cmentarz żydowski i teraz kierujemy się w stronę ulicy Dworcowej, która doprowadza nas na dworzec tutejszy PKP. Ten powstał w 1876 jako stacja Kolei Górnośląskiej. Jest to ważne miejsce dla turystów górskich, tutaj bowiem rozpoczyna się lub kończy Główny Szlak Sudecki imienia Mieczysława Orłowicza, biegnący przez 440 km do Świeradowa-Zdrój, przez najważniejsze pasma Sudetów.

Prudnik - Dworzec PKP.
Prudnik – Dworzec PKP.

Zostawiamy dworzec za sobą i teraz ruszamy szlakiem miejskim wraz z oznaczeniami GSS w stronę ulicy Mieszka I i tzw. mostu garbatego, którym dojdziemy do ulicy Bolesława Chrobrego i dalej do Placu Zamkowego gdzie kończymy naszą wycieczkę Prudnickim Szlakiem Miejskim.

Sanktuarium św. Józefa

Ważnym miejscem w Prudniku jest Klasztor Franciszkanów znajdujący się w tzw. prudnickim lesie. Początki Franciszkanów w Prudniku wiążą się z postaciami o. Lotara Oebbecke i Dezyderiusza Ernsta, wywodzącymi się z saksońskiej Prowincji Franciszkanów. Pragnąc prowadzić życie według surowszej reguły na wzór wielkiego mistyka franciszkańskiego św. Piotra z Alkantary, udali się z kilkoma towarzyszami najpierw do Rzymu, by prosić papieża Piusa IX o zatwierdzenie sposobu życia. Następnie zaś przybyli na Śląsk, gdzie odwiedzili ówczesnego arcybiskupa wrocławskiego Kardynała Melchiora Diepenbrocka. Kardynał przejęty ich cnotami i niepospolitą pobożnością zaproponował, by osiedli na terenie jego diecezji.

Alkantaryni przyjęli propozycję i udali się na Górę Św. Anny. Pragnęli jednak założyć klasztor w bardziej ustronnym miejscu. Do Prudnika przybyli 3 marca 1852 roku, adzięki pomocy i staraniom prudnickiego proboszcza i dziekana ks. Poppe, 22 marca 1852 uzyskali 12-morgowy kawałek ziemi, położony w lasku na południe od miasta. Jeszcze w tym samym miesiącu położono kamień węgielny i rozpoczęto budowę klasztoru.

W lipcu klasztor był już gotowy, a 1 sierpnia ks. prałat Gustaw Hohenlohe poświęcił klasztorek z kaplicą. W klasztorze poza kaplicą mieściła się zakrystia, furta, refektarz z kuchnią i 9 małych pokoi zakonnych. Alkantarystom nie układała się współpraca z nowym wrocławskim biskupem Heinrichem Försterem. W wyniku konfliktu w lutym 1855 opuścili klasztor w Prudnickim Lesie. Przez cztery lata klasztor pozostawał pusty. 27 kwietnia 1887 cesarz Wilhelm I zezwolił na powrót zakonników. 24 września 1887 zakonnicy powrócili do klasztoru.

Po wizycie w klasztorze kardynała Georga Koppa w 1891 rozpoczęto prace związane z rozbudową istniejącego małego klasztoru na większy murowany. Budowę ukończono 2 sierpnia 1900. Po podniesieniu rezydencji w Prudniku Lesie do rangi konwentu, został wybrany gwardian. W 1924 zbudowano organistówkę. Zakonnicy prudnickiego konwentu pozostali w nim przez cały okres II wojny światowej.

Od marca do maja 1945 leśny klasztor znajdował się na linii frontu. W tym okresie przebywali w klasztorze niemieccy uciekinierzy oraz żołnierze. 22 marca z klasztoru wycofali się żołnierze niemieccy, a już 10 minut po nich zjawili się Rosjanie. W tym czasie w budynek klasztorny trafiło 25 pocisków artyleryjskich. Ponadto cztery trafiły w dach kościoła, którego nie przebiły. W 1945 zakonnicy przystąpili do obudowy klasztoru.

1 października 1954 roku do klasztoru przybyli ludzie UB, którzy kazali zakonnikom w ciągu dwóch godzin opuścić klasztor. Nakaz został wydany przez Prezydium Wojewódzkiej Rady narodowej w Opolu w dniu 30 września tegoż roku. Zakonnicy ratowali co się dało, pakując wszystko na wozy i przenosząc się do klasztoru w Borkach Wielkich. Klasztor natomiast przeszedł pod zarząd wojska. Wkrótce po wyjeździe zakonników podjęto pracę nad zamianą klasztoru w więzienie dla ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zakazano ludności cywilnej zbliżać się do tego miejsca. Teren ogrodu otoczono parkanami, które pomalowano na zielono. Zabezpieczono go siecią drutów kolczastych. Dookoła zasadzono szpaler świerków.

Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński więziony był w Prudniku od 6 października 1954 roku do 27 października 1955 roku. Było to trzecie miejsce więzienia Prymasa. Podczas pobytu w Prudniku w głowie Prymasa powstała myśl o odnowieniu Ślubów króla Jana Kazimierza. Tekst ślubowań Prymas napisał później w Komańczy, odnowienie Ślubów nastąpiło 26 sierpnia 1956 roku w obecności miliona wiernych na Jasnej Górze.

Ze względu na rosnącą sławę miejsca oraz kult św. Józefa w 1996 biskup opolski Alfons Nossol podniósł kościół św. Józefa do rangi sanktuarium. Sam kościół zgodnie z regułą franciszkańską jest to jednonawowa budowla o skromnym kształcie i wyposażeniu. Wewnątrz znajduje się neogotycki ołtarz główny z kopią obrazu św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus. Ołtarz zwieńczony jest krzyżem, przy którym stoją figury: Matki Bożej, św. Ewangelisty, a poniżej dwóch aniołów. Obok obrazu św. Józefa znajdują się figury świętych: Jana Chrzciciela, Klary, Paschalisa i Jana Kapistrana. Do nawy przylegają dwa ołtarze boczne z figurą Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz Matki Bożej.

Miejsce to można zwiedzać, a wystarczy zgłosić się na klasztorną furtę i któryś z Franciszkanów pokaże nam zarówno celę w której przebywał Prymas Wyszyński jak i salę audiowizualną w której znajduje się tablica prezentująca historię prudnickich Franciszkanów.

Prudnik - Sanktuarium św. Józefa.
Prudnik – Sanktuarium św. Józefa.
Wnętrze kościoła św. Józefa.
Wnętrze kościoła św. Józefa.
Sala audiowizualna.
Sala audiowizualna.
Cela Prymasa Wyszyńskiego.
Cela Prymasa Wyszyńskiego.
Cela Prymasa Wyszyńskiego.
Cela Prymasa Wyszyńskiego.

Okolice Prudnika

Trzebina

Będąc w Prudniku warto wybrać się do pobliskiej Trzebini. Miejscowość ta wzmiankowana była w XIV wieku. Od 1670 roku należały do Nyskiego Zakonu Bożogrobców, sprawowali oni opiekę nad miejscowością do 1810 roku. Natomiast w 1812 roku Trzebinę od Fryderyka Wilhelma III Pruskiego otrzymał Gebhard Leberecht von Blücher (książę, żołnierz, feldmarszałek Królestwa Prus, dowódca armii pruskiej w bitwie pod Waterloo, Kaczawą, Lipskiem, Budziszynem, Lützen, Brienne-le-Château, Craonne, Laon, a także kampanii sześciodniowej).

Podczas zamieszkiwania na ziemi prudnickiej finansował rodziny poległych żołnierzy, przekazywał codziennie miejscowemu proboszczowi po kilka litrów piwa i płacił lekarzowi z Prudnika za leczenie ubogich chorych. Dzięki jego staraniom w Trzebinie powstało uzdrowisko Bad Wachtel Kunzendorf nazywane „Źródłem Blüchera”. Swoje posiadłości sprzedał w 1817 Franzowi Hübnerowi za 67000 talarów. Po zakończeniu II wojny światowej wieś została przejęta przez administrację polską. Osiedlono w niej wówczas część polskich repatriantów z Kresów Wschodnich. Niemieckojęzyczna ludność została wysiedlona na zachód.

Największą ciekawostką tej wsi są ruiny zamku, który został wzniesiony w XV wieku. Był on siedzibą marszałka von Blüchera. Zamek został spalony w marcu 1945 roku podczas bitwy o Prudnik. Po przejęciu Trzebini przez administrację polską został rozebrany. Dziś znajduje się tutaj niewielka wystawa z pamiątkami dawnego uzdrowiska.

Drugą ciekawostką tej wsi jest Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który został wybudowany w XV wieku. Przebudowany został całkowicie w latach 1726-27 w stylu renesansowym z barokowym wyposażeniem. Wewnątrz kościoła znajduje się pewna ciekawostka, a mianowicie płyta przedstawiająca Adama Wachtla, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że płyta była za duża i po remoncie kościoła nie pasowała w dotychczasowe miejsce, dlatego została przecięta. Część znajduje się przy wejściu do kościoła, natomiast druga część (nogi) cudem trafiły za ołtarz.

Trzebinia - pozostałości zamku.
Trzebinia – pozostałości zamku.
Wnętrze kościoła WNMP.
Wnętrze kościoła WNMP.
Fragment płyty przedstawiającej Adama Wachtla.
Fragment płyty przedstawiającej Adama Wachtla.
Fragment płyty przedstawiającej Adama Wachtla.
Fragment płyty przedstawiającej Adama Wachtla.

Mochów

Kolejną ciekawą miejscowością znajdującą się na terenie powiatu prudnickiego jest Mochów. Jest to bardzo ważna miejscowość dla historii Polski. Otóż w czasie, gdy Szwedzi zimą 1656 r. próbowali złamać opór obrońców jasnogórskiego klasztoru, w Częstochowie nie było cudownego obrazu Matki Boskiej. 8 listopada owego roku zakonnicy wywieźli go poza granice Rzeczypospolitej. Obraz trafił na Śląsk, do kościoła ojców paulinów w Mochowie. Świątynię odwiedził i modlił się przed wizerunkiem Częstochowskiej Madonny król Jan Kazimierz, który w tym czasie przebywał w pobliskim Głogówku.

W uroczystym orszaku zakonników i wiernych obraz wrócił do Częstochowy w kwietniu 1656 r. Mochów jeszcze raz udzielił mu schronienia w 1705 r. XVIII-wiecznym klasztorem i kościołem pw. św. Trójcy i MB Częstochowskiej opiekują się, jak przed laty, ojcowie paulini, a dziś w świątyni znajduje się kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Mochów - klasztor Paulinów.
Mochów – klasztor Paulinów.
Wnętrze świątyni z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.
Wnętrze świątyni z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Głogówek

Tuż za Mochowem znajduje się Głogówek, niewielkie miasteczko, które posiada zarówno bardzo ciekawą i bogatą historię, jak również może poszczycić się wieloma zabytkami. Nazwę swoją miasto zawdzięcza rosnącym tu ongiś bujnie krzewom głogu. Prawa miejskie Głogówek otrzymał w 1275r. mocą przywileju jednego z opolskich Piastów. Do roku 1532 gród był częścią księstwa opolsko-raciborskiego, by stać się później własnością Habsburgów. W 1561 roku wydzierżawiają go Oppersdorffowie i władają nim do 1801 r. Rodzina ta, a ściślej kilku jej wybitnych przedstawicieli odegrało znaczącą rolę w historii zarówno miasta, jak i Polski.

Głogówek bogaty jest nie tylko w zabytki ale również w wydarzenia. Jednym z ważniejszych jest pobyt króla Polski Jana Kazimierza, który wraz z małżonką Marią Ludwiką w czasie najazdu Szwedów w dniach 17.10.1655 do 18.12.1655r. przebywał w głogóweckim zamku, nadając tym samym miastu rangę stolicy Polski. Stąd para monarsza udała się w listopadzie tegoż roku na zjazd senatorów, który zaowocował słynnym Uniwersałem Opolskim, stanowiącym odezwę do narodu, by walczył ze szwedzkim agresorem. W czasie tych gorących dni gościli w Głogówku: hetman Stefan Czarnecki wraz z małżonką, słynny poeta barokowy Jan Andrzej Morsztyn, a także Jakub Sobieski, ojciec przyszłego króla.

Drugim istotnym wydarzeniem jest pobyt wybitnego niemieckiego kompozytora Ludwika van Beethovena. Kompozytor pracował tu nad ukończeniem IV-symfonii B-dur op 60, którą potem zadedykował hrabiemu Franciszkowi Joachimowi Oppersdorff. Rodzina Oppersdorffów przechowywała skrzętnie korespondencję z artystą, a także klawesyn, na którym koncertował. Instrument obecnie znajduje się w Muzeum Wnętrz w Pszczynie.

Naszą wycieczkę po Głogówku zaczynamy w centrum miasta, gdzie można dogodnie zaparkować. Tutaj znajduje się pierwsza ciekawostka, a mianowicie budynek ratusza. Jest to wspaniała, renesansowa budowla wzniesiona w 1608 roku, a od tamtej pory obiekt był kilkakrotnie modernizowany i restaurowany. To już drugi Ratusz w Głogówku, pierwszy powstał w czasach średniowiecza i pełnił funkcje handlowe. Na południowych narożach dzisiejszego Ratusza widnieją dwa kamienne posągi – Św. Floriana – patrona strażaków oraz Św. Nepomucena – patrona m.in. mostów. To dzieła Józefa Schuberta z 1774 roku. Ratusz w Głogówku jest obecnie siedzibą władz samorządowych i administracyjnych miasta.

Głogówek - budynek ratusza.
Głogówek – budynek ratusza.

Opuszczamy rynek i wchodzimy w ulicę Zamkową, która doprowadza nas do tutejszego zamku. Jest to piękna, okazała budowla, jednak pozostająca w stanie mocno naruszonym. Początki zamku w Głogówku sięgają już czasów średniowiecza, ponoć na przełomie XIII i XIV wieku stała już tutaj książęca warownia Piastów. Obecny, manierystyczny obiekt z elementami baroku, powstał jako siedziba rodu Oppersdorffów. Ci władali zamkiem do 1945 roku czyli do końca II wojny światowej. Ostatnim ordynatem zamku z rodu był Wilhelm Karol Jan, który uciekł przed Armią Czerwoną do zachodnich Niemiec.

W obecnej chwili obiekt stanowi własność miasta, budowla jednak jest opuszczona, ale trwa jej remont. Nie tak dawno zakończono rewitalizację elewacji frontowej obiektu. Miejmy nadzieję, że przyjdzie jeszcze lepszy czas dla tego obiektu, który jeszcze nie tak dawno był udostępniony dla turystów. Znajdowało się tutaj muzeum, a także organizowane były słynne koncerty beethovenowskie.

Głogówek - Zamek.
Głogówek – Zamek.

Tuż obok zamku zobaczyć można replikę Grobu Pańskiego z Jeruzalem. Kaplica powstała w 1634 roku, za panowania Jerzego III Oppersdorffa. Boży Grób w Głogówku kilka razy płonął podczas pożarów miasta, dlatego był też kilka razy restaurowany, przez co dziś nieco odstaje od oryginału.

Głogówek - Replika Grobu Pańskiego.
Głogówek – Replika Grobu Pańskiego.

Przy Grobie Bożym skręcamy w ulicę klasztorną, która doprowadza nas do Klasztoru Franciszkanów i Kościoła św. Franciszka, który w Głogówku stanowi dziś nie lada ciekawostkę architektoniczną bowiem wewnątrz znajduje się domek loretański przez co można mówić o tej świątyni jako „kościół w kościele”.

Kościół Św. Franciszka pochodzi jeszcze z XIII wieku i od początku związany jest z Zakonem Braci Mniejszych czyli z franciszkanami. W 1765 roku kościół spłonął podczas wielkiego pożaru miasta, po czym jego modernizacją zajęli się malarz Franciszek Sebastini i rzeźbiarz Józef Schubert. Osobliwością kościoła franciszkańskiego jest Domek Loretański, wzniesiony w latach 1630-34 jako wolnostojąca budowla, stanowiąca replikę domu Matki Bożej z Loretto. Po kilku latach, kiedy rozbudowano kościół Św. Franciszka, Kaplica Loretańska została wchłonięta w obręb murów świątyni.

Głogówek - Kościół św. Franciszka.
Głogówek – Kościół św. Franciszka.
Głogówek - Domek Loretański.
Głogówek – Domek Loretański.

Ulicą Klasztorną wracamy na rynek. Przechodzimy na jego drugi kraniec i docieramy do Kościoła św. Bartłomieja Apostoła. Jest to stara, gotycka świątynia, pochodząca jeszcze z XIII wieku, a później wiele razy przebudowywana i restaurowana.

Co ciekawe, gotycka bryła we wnętrzu kryje barokowe wyposażenie i wystrój, które są dziełem malarza Sebastiniego oraz rzeźbiarza Schuberta, którzy działali tu w II połowie XVIII wieku. Ściany i sklepienia w całości pokryte są bogatą dekoracją przedstawiającą sceny z życia Chrystusa oraz św. Bartłomieja. Wystroju wnętrza dopełnia barokowe wyposażenie z ołtarzem głównym z obrazem Męczeństwo św. Bartłomieja, amboną i chrzcielnicą z rzeźbami Schuberta.

Głogówek - Kościół św. Bartłomieja Apostoła.
Głogówek – Kościół św. Bartłomieja Apostoła.
Wnętrze kościoła.
Wnętrze kościoła.

Biała

Ostatnią miejscowością, którą warto odwiedzić na ziemi prudnickiej jest Biała. Znajduje się tutaj jeden z najstarszych i największych cmentarzy żydowskich na Śląsku. Przetrwało na nim ponad 900 kamiennych nagrobków. Tak duża liczba zachowanych i udokumentowanych macew na nekropolii czynnej co najmniej od 1621 do 1938 r. daje wyjątkową możliwość poznania żydowskiej sztuki nagrobnej od renesansu po lata międzywojenne.

Według tradycji historia bialskich żydów sięga końca XIV wieku. W latach 80. XVI w. ich liczba zaczęła szybko rosnąć – Biała stała się bowiem jedynym, obok Głogowa, miastem na Śląsku, które żydzi mogli zamieszkiwać zgodnie z prawem. Gmina żydowska w 2. poł. XVI w. była już zorganizowana, miała własną synagogę i szkołę, a zapewne także własne miejsce pochówku. W 1688 r. dzielnica żydowska zajmowała powierzchnię 1/3 miasta, a pod koniec XVIII w. starozakonni stanowili większą część mieszkańców Białej.

Najstarsza zachowana macewa na cmentarzu pochodzi z roku 5382, tj. 1621/1622 i należy do zmarłej Estery, córki Symchy. Jest ona wykonana z piaskowca i została odnaleziona przez Jana Woronczaka w korycie rzeki Białej. Inskrypcja na nagrobku głosi: „Tu pochowana skromna i pobożna niewiasta dzielna, pani Estera, córka naszego nauczyciela pana Symchy (sprawiedliwego błogosławionej pamięci), roku 382 (według małego rachunku).”

Biała - Cmentarz żydowski.
Biała – Cmentarz żydowski.

W taki sposób prezentują się najważniejsze ciekawostki Prudnika jak i jego okolic. Warto zwiedzić ziemię prudnicką, bowiem ta skrywa wiele ciekawych miejsc. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Polecam.

O Adrian Kołodziej 229 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.