Raci Udoli 2017

Raci Udoli czyli Dolina Raków to urocza dolina znajdująca się masywie Gór Złotych w okolicach Javornika. Zapraszam do lektury kolejnej relacji.

Trasa:

Raci Udoli – Certovy Kazatelny – Zamek Rychleby – Raci Udoli

Długość: ok. 3,5 km

Punkty GOT: 5 pkt.

Mapa:

Relacja:

W niedzielę (19.02.2017 r.) postanowiłem wykorzystać wolne popołudnie po zakończonej sesji egzaminacyjnej. Stwierdziłem, że trzeba je spędzić jakoś aktywnie, ale że dzień jest krótki musiałem się ograniczyć do niedalekiego wyjazdu. Wybór padł na Raci Udoli czyli Raczą Dolinę w okolicach Javornika, którą planowałem odwiedzić już od dłuższego czasu, tyle, że zawsze było tam jakoś nie po drodze. Tym razem jednak się udało. O godzinie 12:30 pakuję plecak do samochodu i ruszam z Nysy w kierunku Paczkowa, gdzie przekroczę granicę aby udać się do Javornika, malowniczo położonego miasteczka u stóp Gór Złotych, tuż za którym znajduje się wspomniana dolina.

Racza Dolina jest to głęboko wcięta dolina, wręcz wąwóz o skalistych, stromych ścianach, którędy w średniowieczu wiódł szlak handlowy. Traktu i bezpieczeństwa kupców pilnowała załoga zameczku Rychleby. Dość szybko docieram na miejsce bowiem już o 13:15 parkuję samochód na niewielkim parkingu. Zabieram plecak i ruszam na krótki spacer za znakami zielonego szlaku turystycznego, który doprowadzić ma mnie na Czarcie Ambony (Certovy Kazatelny), czyli formacje skalne, z których roztaczają się niesamowite widoki na okoliczne szczyty – jak wiem ze zdjęć. Mijam nowo wybudowany obiekt schroniska w którym według informacji od znajomych znajduje się również mini informacja turystyczna. Postanawiam, że miejsce to odwiedzę w drodze powrotnej, aby uzyskać potwierdzenia do odznak turystycznych. Tymczasem rozpoczynam podejście na wspomniane wyżej formacje skalne.

Raci Udoli schronisko
Raci Udoli schronisko

Podejście jest dość krótkie ale strome, po kilku chwilach pojawia się pierwsza formacja skalna. Uradowany, że jestem na miejscu szybko przekonuję się, że to nie te skałki, które widziałem na zdjęciach. Zatrzymuję się jednak w tym miejscu aby zrobić pamiątkowe zdjęcia i po chwili ruszam w dalszą drogę.

Pierwsza wychodnia skalna.
Pierwsza wychodnia skalna.
Widoki.
Widoki.

Po kolejnych kilkudziesięciu metrach marszu w górę wyłaniają się w końcu Czarcie Ambony. Certovy Kazatelny (456 m.n.p.m.) jest to zbudowane z gnejsów skalne urwisko na zboczu Raczej Doliny w Górach Złotych. Skały znajdują się na terenie rezerwatu przyrody Raci Udoli obejmującego dolną część ok. 7-kilometrowej Raczej Doliny. Niżej położona ambona niemal całkowicie zarośnięta jest liściastym, głównie bukowym lasem, ograniczając znacznie widoki. Wyższa wieńczy efektowny skalny występ około 15-metrowej wysokości i rzeczywiście przypomina kazalnicę.

Tym razem od razu rozpoznaję formacje skalne. Samo podejście pokonałem dość sprawnie i szybko, bowiem zajęło mi 20 minut z przerwą na zdjęcia, a przeszedłem 300 metrów długości z różnicą ponad 100 metrów przewyższenia. Postanawiam zrobić sobie tutaj dłuższą przerwę. Mimo iż jak widać na zdjęciach pogoda mi sprzyja, to jednak nie jest tak super, bowiem wieje bardzo mocny wiatr. Przez który jest bardzo zimno. Mimo wszystko na chwilę się tutaj zatrzymuję aby zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Certovy Kazatelny.
Certovy Kazatelny.
Widoki z Certovy Kazatelny.
Widoki z Certovy Kazatelny.
Raci Udoli w dole.
Raci Udoli w dole.
Raci Udoli.
Raci Udoli.

Wiatr dość mocno mi przeszkadza dlatego też postanawiam skrócić moją przerwę i wyruszyć w dalszą drogę, gdyż w planie mam dziś jeszcze odwiedzić ruiny zamku Rychleby. Ruszam więc za oznaczeniami czerwonego szlaku turystycznego który ma mnie doprowadzić do wspomnianego zamku. Początkowo trasa wiedzie znów ku górze, mijam wiatę odpoczynkową przy której chowam się również na chwilę przed wiatrem, aby uzupełnić płyny. Dalej wchodzę na asfalt, którym wędrować będę przez dłuższą chwilę, by później ponownie wejść na ścieżkę która to sprowadzać mnie będzie coraz niżej w kierunku ruin zamku Rychleby.

Wiata odpoczynkowa nad Certovy Kazatelny.
Wiata odpoczynkowa nad Certovy Kazatelny.
Góry Złote.
Góry Złote.

O godzinie 14:30 moim oczom ukazują się położone lekko powyżej ruiny średniowiecznego zamku Rychleby. Zamek góruje na wysokości 420 m n.p.m. nad Raczą Doliną, ciągnącą się na północny wschód od Przełęczy Karpowskiej. Warto wspomnieć, że 15 km na północ od zamku Rychleby, za polską granicą, leży Złoty Stok, którego stara czeska nazwa brzmi Rychleby, właśnie od nazwy zamku. Podobnie jest z nazwą Gór Złotych, którym Czesi nadali nazwę Rychlebske Hory.

Obecne ruiny są pozostałością zamku powstałego w pierwszej połowie XIV w. w celu ochrony drogi i przejść na Morawy, tzw. solnego traktu. Tworzył on umocnioną linię razem z dwoma innymi zamkami: Karpieniem i Homole. Wiadomo, że w XV w. był już niezamieszkany. Stał się za to ostoją rycerzy-rozbójników, co przyczyniło się zapewne do jego zniszczenia. Mieszczanie i szlachta rozdrażnieni działalnością rozbójników wyprawiali się na ich bazy, równając je z ziemią. Szybkim krokiem zmierzam w stronę pozostałości dawnego grodu, aby zrobić sobie tutaj dłuższą przerwę na podziwianie wspaniałych widoków z zamku oraz zrobienie pamiątkowych zdjęć.

Zamek Rychleby.
Zamek Rychleby.
Raci Udoli.
Raci Udoli.
Widoki z zamku.
Widoki z zamku.

Chwilę na zamku jestem sam, jednak nie trwa to długo gdyż po kilku minutach dociera na miejsce dość głośna młoda grupa z Polski, która planuje sobie zrobić tutaj ognisko. Dlatego postanawiam wyruszyć w dalszą drogę. Wiatr już tutaj tak nie przeszkadza gdyż miejsce to jest niżej niż Czarcie Ambony. Rozpoczynam zejście czerwonym szlakiem turystycznym z ruin zamku w stronę Doliny Raczej i niebieskiego szlaku turystycznego, którym teraz to będę wracać w stronę wspomnianego na początku relacji schroniska. Kilkadziesiąt metrów niżej pod zamkiem wyłania się moim oczom śnieg, także jestem zmuszony wędrować wśród śniegu przez pewną chwilę.

Nie trwa to jednak długo gdyż po złączeniu się z niebieskim szlakiem wychodzę na drogę asfaltową prowadzącą do schroniska. Spokojnym spacerkiem zmierzam w tym kierunku, a niespełna 1,5 km spacer mija mi bardzo szybko. Po dotarciu do obiektu wchodzę do środka przybijam pieczątki do książeczek. Po wyjściu z schroniska wsiadam do samochodu i kończę pierwszą część mojej wycieczki, teraz bowiem planuję wybrać się do pobliskiego Javornika aby zwiedzić trochę to miasteczko, w którym znajduje się m.in. dawna letnia siedziba Biskupów Wrocławskich czyli zamek Jansky Vrch.

Zejście a na dole śnieg.
Zejście a na dole śnieg.
Droga powrotna.
Droga powrotna.

Po dojechaniu do Javornika zatrzymuję się przy jednym z domów aby zrobić sobie zdjęcie do odznaki św. Jana Nepomucena. Następnie kieruję się do samego rynku, gdzie zostawiam samochód. Wysiadam, zabieram plecak i ruszam na spacer po miasteczku. Moim celem na początek jest górujący nad miastem zamek Jnasky Vrch, który robi ogromne wrażenie. Jego powstanie datuje się na koniec XI wieku, choć pierwsza wzmianka o nim pochodzi dopiero z 1307 roku. Według zachowanych relacji zamek został w 1428 roku zdobyty przez husytów i w 1432 roku przechodzi w ręce wrocławskich biskupów. Wykupił go biskup Konrad Oleśnicki.

Gród został następnie zburzony, aby nie mógł być znów zdobyty przez nieprzyjaciela. Pod koniec XV wieku rozpoczęto jego odbudowę, którą dokończył na początku XVI wieku wrocławski biskup Jan Thurzo. W ciągu wojny trzydziestoletniej Javorník został dwa razy zajęty przez Szwedów, ale gród nie był wyraźnie zniszczony. W latach 1755-1757 z inicjatywy biskupa Filipa Gottharda Schaffgotscha dochodzi do wyraźnej przebudowy obiektu. Powstaje tu barokowy zamek, a także zostaje założony ogród ozdobny. Biskup Schaffgotsch po swoim wymuszonym odejściu z Wrocławia z wyremontowanego zamku stworzył w 1766 roku z zamku swoją siedzibę. Jansky Vrch staje się ważnym centrum kultury, między innymi przebywał tu i działał wybitny kompozytor, skrzypek i dyrygent Karl Ditters z Dittersdof.

Na dzisiejszy wygląd zamku miały znaczny wpływ przebudowy za biskupa Hohenlohe-Waldenburg-Barnsteina. Doszło do przebudowy dziedzińca, przemieszczenia głównej bramy do południowo-zachodniej części rozszerzonego zewnętrznego dziedzińca oraz usunięcia różnych dobudówek. Doszło również do założenia dolnego parku, centralnego parku i ogrodu ozdobnego oraz wybudowania obiektów gospodarczych i mieszkań dla pracowników. Biskupi wrocławscy byli właścicielami zamku do 1945 roku. W 1984 roku zamek przeszedł na własność czechosłowackiego państwa.

Zamek Jansky Vrch.
Zamek Jansky Vrch.
Herb Biskupiego Księstwa Nyskiego.
Herb Biskupiego Księstwa Nyskiego.
Panorama Javronika.
Panorama Javronika.

Na zamku Jansky Vrch przebywał m.in. słynny poeta doby romantyzmu Joseph von Eichendorff, który urodził się 10 marca 1788 roku w Łubowicach koło Raciborza na Górnym Śląsku. Zmarł 26 listopada 1857 roku w Nysie. Rodzice Josepha von Eichendorffa należeli do katolickiej szlachty niemieckiej. Ojciec był pruskim oficerem, który kupił od swojego teścia majątek ziemski, dzięki czemu zapewnił w miarę dostatni byt wielodzietnej rodzinie. Posiadał również majątki ziemskie na Morawach, jednak nie potrafił w ciężkich czasach wojen napoleońskich efektywnie gospodarzyć i dlatego już w 1801 roku majątek popadł w trudności finansowe.

Joseph spędził szczęśliwe dzieciństwo w rodzinnym majątku pod Raciborzem. W 1801 roku, po ukończeniu nauki w domu, wraz ze starszym bratem Wilhelmem został wysłany do Katolickiego Gimnazjum we Wrocławiu, gdzie po trzech latach uzyskał maturę. W roku 1800 zaczął prowadzić dzienniki, w których notował uwagi o swoich lekturach, a także zapisywał pierwsze literackie próby.

W latach 1805–1808 bracia Eichendorffowie studiowali prawo w Halle, a następnie w Heidelbergu. Studia ukończyli w 1813 roku w Wiedniu. W tym samym roku Joseph wstąpił do armii pruskiej, aby wziąć udział w wojnie przeciwko Napoleonowi. Po rocznej służbie został zwolniony. 7 kwietnia 1815 roku ożenił się z Aloysią Anną Wiktorią („Luiza”) von Larisch pochodzącą z rodziny szlacheckiej osiadłej niedaleko Łubowic. Młodzi małżonkowie przenieśli się do Berlina, gdzie poeta pracował w urzędzie wojennym. Joseph ponownie wstąpił do wojska, ale ponieważ kariery w wojsku nie zrobił, wrócił do pracy jako urzędnik administracji. W 1821 roku Eichendorff objął stanowisko radcy do spraw oświaty i spraw kościoła katolickiego w Prezydium i Konsystorzu prowincji Prusy Zachodnie w Gdańsku. W latach 1824–1831 wraz z rodziną mieszkał w Królewcu i pracował na stanowisku radcy stanu. Czas do emerytury, na którą przeszedł w 1844 roku, spędził w Berlinie i tutaj osiadł na stałe.

W 1855 roku przeprowadził się do Nysy, gdzie wcześniej zamieszkała jego córka Teresa von Besserer. W Nysie niebawem zmarła żona poety Luiza i została pochowana na Cmentarzu Jerozolimskim. Poeta zmarł na zapalenie płuc w domu córki 26 listopada 1857 roku, został pochowany obok żony. Dorobek poety jest imponujący. Twórca zostawił po sobie 608 wierszy, 3 poematy, powieść, 10 sztuk teatralnych, 13 nowel i opowiadań. Wiersze Eichendorffa stanowiły inspirację dla takich kompozytorów jak Schumann, Schubert, Brahms i Mendelssohn, a skomponowane przez nich pieśni były bardzo popularne.

W Javorniku na zamku Jansky Vrch znajduje się kamienna ławka na której poeta często przesiadywał. Oczywiście robię sobie w tym miejscu pamiątkowe zdjęcia. Niestety w dniu dzisiejszym zamek jest nieczynny i nie ma możliwości zwiedzania, dlatego też jedynie oglądam obiekt z zewnątrz. Udaję się również do kościoła w Javorniku, a także robię zdjęcia przy znajdującej się w rynku Kolumnie Maryjnej oraz figurze św. Jana Nepomucena.

Ławka kamienna na której przesiadywał Joseph von Eichendorff
Ławka kamienna na której przesiadywał Joseph von Eichendorff
Takie widoki miał słynny poeta.
Takie widoki miał słynny poeta.
Zamek Jansky Vrch.
Zamek Jansky Vrch.

W taki sposób kończę tą udaną wycieczkę. Postanawiam, że na pewno odwiedzę jeszcze zamek Jansky Vrch w Javorniku aby zwiedzić jego wnętrza i poznać jego historię związaną z moim miastem. Jeśli chodzi o Raci Udoli w końcu udało mi się w to miejsce wybrać, a od dawna razem z Darią mieliśmy je w planach. Świetna trasa na spokojny spacer, super widoki z Czarcich Ambon, a do tego nowe schronisko i znajdujący się obok hotel czynią to miejsce w wakacje idealnym na pikniki.

O Adrian Kołodziej 230 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.