Skalne Grzyby 2020

Skalne Grzyby to skupisko skał położone w  Górach Stołowych w Sudetach Środkowych, na terenie parku narodowego. Zapraszam.

Trasa:

Batorówek – Rogacz – Skalne Grzyby – Dwa Świerki – Batorówek

Długość – ok. 7 km

Punkty GOT – 10 pkt

Mapa:

Relacja:

W dzisiejszej relacji zapraszam na opis mojej wycieczki w Góry Stołowe, którą odbyłem w połowie maja 2020 roku. Mamy czas epidemii i nadal staram się poszukiwać miejsc, gdzie raczej wielu turystów nie spotkam. Od dawna natomiast w głowie siedział mi pomysł wycieczki w rejon Skalnych Grzybów. W końcu postanowiłem ten plan zrealizować. Z założeniem ciekawego spaceru po Skalnych Grzybach i zdobyciem Pielgrzyma (czyli znanego punktu widokowego), ruszam w niedzielę (17.05.2020 r.) wczesnym rankiem z Nysy w stronę Szczytnej, a dokładniej do niewielkiej osady przynależącej do tej miejscowości, o nazwie Batorówek.

Osada powstała w latach 1770-1771 po założeniu huty szkła w Batorowie. Osiedlili się tu drwale dostarczający drewno na potrzeby huty. Przez Batorówek prowadził stary trakt pocztowy z Pragi do Kłodzka zwany Praskim Traktem. W czasie ostatniej wojny jeńcy wojenni zbudowali Czarny Trakt z Chocieszowa, łączący się z Praskim Traktem. Obecnie Batorówek pełni funkcje osady leśnej i jest najwyżej położoną częścią gminy Szczytna. Znajduje się tutaj również dogodny parking wybudowany przez Park Narodowy Gór Stołowych z miejscami wypoczynkowymi, gdzie można sobie odpocząć, a także zostawić samochód przed wędrówką.

Około godziny 9:40 melduję się na Batorówku. Tutaj zostawiam samochód na wspomnianym parkingu. Ten można powiedzieć jest zapełniony prawie w połowie, ale większość ludzi siedzi sobie przy stolikach i odpoczywa. Tak więc szybko zabieram plecak i ruszam w drogę za znakami żółtego szlaku turystycznego.

Batorówek
Batorówek
Ciekawe szlakowskazy.
Ciekawe szlakowskazy.

Szlak prowadzi nas szeroką drogą, którą wiedzie również ścieżka rowerowa. Pogoda jest dziś dobra, słońce świeci, ale jest trochę chłodno – liczę, że koło południa zrobi się cieplej. Wędruję dalej, a po jakiś 350 metrach skręcam w prawo za oznaczeniami szlaku. Żegnam się ze ścieżką rowerową i teraz kieruję się w stronę mojego pierwszego celu – wiaty odpoczynkowej pod szczytem Rogacza (707 m.n.p.m.).

Szlak prowadzi mnie w miarę spokojnie, bez jakiś większych podejść. Przechodzę przez mostek na potoku Czerwona Woda. Docieram też od pierwszych formacji skalnych na szlaku, przy których oczywiście robię sobie pamiątkowe zdjęcia. Szlak wiedzie nieco po łuku, aż w końcu doprowadza mnie do pierwszego celu czyli nowej wiaty tuż pod wierzchołkiem Rogacza (707 m.n.p.m.). Tutaj czas na pierwszą krótką przerwę.

Skalne Grzyby
Skalne Grzyby
Nowe wiaty odpoczynkowe.
Nowe wiaty odpoczynkowe.
Wnętrze.
Wnętrze.

Po przerwie czas ruszać w dalszą drogę, a teraz wejdę na teren urozmaicony pięknymi skalnymi formacjami. Warto w tym miejscu wspomnieć, że przed 100 milionami lat na terenie dzisiejszych Gór Stołowych rozciągało się płytkie morze, które miało połączenie z głębszymi zbiornikami morskimi na terenie dzisiejszego Morza Północnego i dzisiejszych Karpat. Brzeg tego morza znajdował się w miejscu gdzie dziś są Góry Sowie, a spływające z lądu rzeki przynosiły piasek i muł, który osadzał się na dnie morza.

Po wielu milionach lat osady te przekształciły się w twarde skały budujące dzisiejsze Góry Stołowe. Przez ten cały okres głębokość morza zmieniała się, zmieniał się też materiał przynoszony z lądu. Dlatego w budowie geologicznej Gór Stołowych widać występujące na przemian skały piaskowcowe oraz skały o drobniejszym ziarnie – mułowce i margle. Cały ten przekładaniec leży niemal poziomo, dzięki czemu mamy tutaj do czynienia z jedynymi w Polsce górami płytowymi.

A skąd wzięły się Skalne Grzyby? Otóż piaskowiec posiada pewną szczególną cechę, a mianowicie cios, czyli regularną sieć naturalnych pęknięć w skale. Tą sieć tworzą dwa zespoły spękań pionowych, prostopadłych do siebie i jeden zespół poziomy. Dzięki ciosowi skała dzieli się na bloki w kształcie prostopadłościanu, a gdy taki blok zbudowany jest z różnych odmian piaskowca (co ma często miejsce w Górach Stołowych) to proces wietrzenia może przekształcić go w postać skalnego grzyba.

Ruszam więc powoli zobaczyć te piękne formacje skalne, ale na początek na szlakowskazie dostrzegam informację, która trochę mnie smuci. Otóż szlak na Pielgrzyma w związku z osuwającymi się kamieniami został zamknięty. Tak więc nie dostanę się tam dzisiaj – wielka szkoda, bowiem liczyłem na ciekawą panoramę widokową.

Szybko koryguję moją trasę i już wiem, że będzie ona nieco krótsza niż zakładałem i bez widoków, ale z ciekawymi skałkami. Już na początku wędrówki napotykam liczne formacje, a taką pierwszą większą przy której się zatrzymuję jest Skalny Mur. Jest to jedna z dłuższych formacji, bowiem ma długość 30 metrów. Jego wysokość w najwyższym punkcie sięga 10 metrów, a szerokość to zaledwie 6 metrów. Kształtem jednak ta skała odbiega od grzybów, a wszystko to dlatego, że mur nie został jeszcze zniszczony na skutek działania naturalnych procesów.

Ruszamy!
Ruszamy!
Skałki na szlaku.
Skałki na szlaku.
Skalny Mur.
Skalny Mur.
Skalny Mur z innej perspektywy.
Skalny Mur z innej perspektywy.

Skalne grzybki co jakiś czas wyłaniają się na szlaku, oczywiście fotografuję je. Trzeba przyznać, że sam szlak jest bardzo malowniczy i można tu spacerować naprawdę długo – gdyby się chciało każdą skałkę dobrze obejrzeć.

Kolejna ciekawa skałka na trasie to Żółw. Trochę się przyglądam czy aby na pewno skała ta przypomina żółwia, na pewno trzeba użyć trochę wyobraźni. Powstanie tej skałki jest oczywiście związane ze zróżnicowaną budową geologiczna górnej i dolnej części skały. Górna część skały jest bardzo jednolita (masywny piaskowiec), natomiast dolna posiada powierzchnie oddzielności (gęsto warstwowany piaskowiec). Oba te fragmenty mają różne właściwości. Górna część przez to, że jest bardziej masywna nie posiada pomiędzy ziarnami zbyt dużej przestrzeni, zaś dolna część takiej przestrzeni ma więcej. Tak więc woda, która przemieszcza się po skale może w różnym tempie płynąć, a to zaś doprowadziło do powstania żółwia, którego przed sobą widzimy.

Skalne Grzyby
Skalne Grzyby
Żółw
Żółw

Docieram do rozejścia szlaków. W prawo skręca szlak niebieski (który wcześniej do nas dołączył) i wiedzie on w stronę Pielgrzyma – czyli tam dziś nie powędruję, skręcam natomiast w lewo za znakami żółtego szlaku (i także czerwonego GSS, który również od początku wędrówki mi towarzyszy). Idąc po chwili docieram do kolejnej ciekawej formacji skalnej. Jest nią skalny zamek, a skałę tą buduje bardzo masywny piaskowiec, który jest jednak pocięty na całej wysokości pionowymi pęknięciami. Przez te pęknięcia wietrzenie działa bardziej wydajnie, a skała szybciej ulega rozpadowi. Wraz z czasem te spękania poszerzają się do postaci wąskich szczelin, a nawet korytarzy, którymi można przechodzić. Obchodzę sobie spokojnie tą skałkę podziwiając jej wielkość. Tuż za nią znajdują się kolejne ciekawe skałki w formie grzybów. Tutaj decyduję się na krótką przerwę na pamiątkowe zdjęcia, a po niej ruszam w dalszą drogę.

Przy skalnym zamku.
Przy skalnym zamku.
Skalny Zamek.
Skalny Zamek.
Skalne Grzyby
Skalne Grzyby

Powoli będę się zbliżać do końca szlaku wśród Skalnych Grzybów. Mijam liczne ciekawe formacje skalne, które systematycznie fotografuję, a zatrzymuję się przy dwóch ciekawych. Pierwszą z nich jest Głowa Lamy. Również tutaj trzeba użyć nieco wyobraźni aby zobaczyć tą lamę – głowa lamy jest odpowiednikiem czapki grzyba, a szyja jest odpowiednikiem grzybiej nogi. Tutaj występuje podobna zasada jak w przypadku Żółwia.

Drugą wspomnianą ciekawą formacją są Grzyby Bliźniaki. Dotychczas na szlaku mogłem zobaczyć pojedyncze grzyby, a teraz przede mną stoją dwa. Są one do siebie podobne z trzonami mniej więcej tej samej wysokości i podobnymi kapeluszami. Natomiast sam przesmyk, który możemy zobaczyć między grzybami powstaje wskutek szybszego zniszczenia skały wzdłuż pionowego pęknięcia.

Głowa Lamy
Głowa Lamy
Grzyby Bliźniaki
Grzyby Bliźniaki
Grzyby Bliźniaki
Grzyby Bliźniaki

Idąc dalej kończą się na moim szlaku formacje skalne, a ja docieram do kolejnej wiatki odpoczynkowej – takiej samej jaką spotkałem wchodząc w rejon Skalnych Grzybów. Tutaj również decyduję się na krótką przerwę na jakieś kanapki i coś do picia, a mam dogodne miejsce do tego.

Kolejna wiata na szlaku.
Kolejna wiata na szlaku.

Po przerwie czas ruszać w drogę powrotną, a wracać będę za znakami ścieżki rowerowej, tak aby zrobić sobie taką pętlę po okolicy. Po drodze mijam drzewa z ciekawymi porostami, tak więc oznaka, że jest tutaj świeże powietrze. Spokojnie wędruję sobie, już bez skałek i niestety bez widoków. Mijam rozejście dróg o nazwie Dwa Świerki i po 1,5 kilometrze drogi docieramy na nasz parking na Batorówku, który jak się okazuje jest już przepełniony, a samochody już stoją na drodze. To mnie uświadamia, że dobrze wybrałem czas wycieczki, bowiem na naszym szlaku spotkałem dosłownie pojedyncze osoby. Tylko jedną większą grupkę minąłem z dużym dystansem, która teraz sobie siedzi na miejscach odpoczynkowych, a tak to szlak prawie pusty.

Ciekawe porosty na trasie.
Ciekawe porosty na trasie.
Rozejście szlaków dwa świerki
Rozejście szlaków dwa świerki

W ten sposób dobiega końca moja dzisiejsza wycieczka. W samochodzie raczę się jeszcze kanapkami, a po chwili ruszam w drogę powrotną do domu, choć w głowie siedzi mi jeszcze pomysł, aby wyskoczyć na Kamienną Górę (704 m.n.p.m.). Jednak z pewnych przyczyn odpuszczam i ruszam do domu. Zjeżdżając z Batorówka do Szczytnej zatrzymuję się jeszcze w jednym miejscu, gdzie wyłania się piękna panorama na fragment Gór Stołowych oraz Bystrzyckich. Przede mną w całej okazałości masyw Szczytnika (588 m.n.p.m.) i tak sobie myślę, że to chyba będzie kolejny cel mojej górskiej wycieczki.

Masyw Szczytnika
Masyw Szczytnika
Szczytnik (588 m.n.p.m.).
Szczytnik (588 m.n.p.m.).

Podsumowując wycieczkę. Skalne Grzyby to bardzo ciekawy rejon, a dla miłośników geologii prawdziwy raj. Można tu odbyć spokojną bardzo ciekawą przyrodniczo wycieczkę. Szkoda, że nie udało mi się z Pielgrzymem, ale tam też na pewno kiedyś wrócę. Tymczasem polecam rejon Skalnych Grzybów.

O Adrian Kołodziej 229 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.