Trojak (766 m n.p.m.)

Trojak (766 m n.p.m.) to szczyt w Górach Złotych, na szczycie którego znajduje się punkt widokowy z panoramą Kotliny Kłodzkiej. Zapraszam do lektury.

Trasa:

Lądek Zdrój – Trojak – Ruiny Zamku Karpień – Przełęcz Gierałtowska – Stary Gierałtów – Królówka – Trzy Ambony – Lądek Zdrój

Długość: ok. 22 km.

Punkty GOT: 24 pkt.

Mapa:

Relacja:

Ruszamy z nowym rokiem akademickim, tak więc czas wrócić ekipą studencką na szlaki turystyczne. Niedziela (12.10.2014 r.) o godzinie 8.30 pakujemy się do samochodu razem z Pauliną, Sandrą i Darkiem oraz Michałem. Nasz taki etatowy skład na górskie wyprawy. Dziś naszym celem będą Góry Złote i zdobycie szczytu Trojak (766 m.n.p.m.). Z takim zamiarem ruszamy w kierunku Lądka Zdroju.

O godzinie 9.30 meldujemy się na parkingu w części zdrojowej miasta, gdzie zostawiamy  nasz samochód. Lądek to wielowiekowe miasto, które otrzymało prawa miejskie już w XIII wieku, a od XV wieku znane jest jako uzdrowisko. Najstarszy zakład przyrodoleczniczy „Jerzy” powstał tu w 1498 roku. Mówi się też, że pierwsze urządzenia kąpielowe istniały tutaj w czasie najazdu Mongołów na Śląsk, kiedy to zostały przez nich zniszczone w czasie powrotu z bitwy pod Legnicą. Patrząc pod tym kątem byłoby to najstarsze uzdrowisko w Polsce. W Lądku Zdroju leczyli się sławni: cesarzowa Katarzyna II, cesarz Aleksander I, królowie pruscy, Goethe, a nawet John Quincy Adams – prezydent Stanów Zjednoczonych.

Tyle o Lądku-Zdrój, a my ruszamy na poszukiwania niebieskiego szlaku turystycznego, którym wyruszymy zdobyć nasz dzisiejszy cel – Trojak. Szybko go odnajdujemy i ruszamy przed siebie. Początkowo trasa wiedzie asfaltem, jednak po pewnej chwili szlak skręca w lewo w las i dalej ścieżką monotonnie prowadzi nas ku górze. Około godziny 10.20 dochodzimy do ciekawych formacji skalnych przy, których robimy sobie przerwę, a po chwili zza skałek wychodzi małżeństwo i zachęca nas do wejścia na nie, mówiąc, że jest tam ciekawy widok. Zachęceni tą wiadomością wstajemy i ruszamy do góry. Jak się okazuje ten widok roztacza się z platformy widokowej na Trojaku. A więc nasz cel główny na dziś zdobyty – dość szybko, nawet nie wiemy kiedy weszliśmy. Widoki z tarasu są świetne, tak więc postanawiamy zrobić sobie tutaj dłuższą przerwę.

Sam Trojak (766 m n.p.m.) to rozległy szczyt w Górach Złotych, na którego szczycie znajduje się atrakcyjny punkt widokowy. Rozciąga się z niego widok na niemal całą Kotlinę Kłodzką. Szczyt stanowi dla kuracjuszy częsty cel spacerów i wycieczek. Opasany jest dwiema pętlami dróg nazywanymi Wielką Okólną i Małą Okólną. Drogami tymi, ku Przełęczy Karpowskiej wiodła dawniej odnoga solnego traktu z Kłodzka na Morawy. Gnejsy, z których zbudowana jest góra częściowo wystają ze stoku tworząc skały, atrakcyjne turystycznie i wspinaczkowo. Skały te, razem ze Stołowymi Skałami na zboczu Królówki są opisywane w literaturze pod wspólną nazwą Skałki Lądeckie.

Ciekawe formacje skalne.
Ciekawe formacje skalne.
Trojak - punkt widokowy.
Trojak – punkt widokowy.
Panorama z Trojaka.
Panorama z Trojaka.
Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.).
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.).

Zachęceni piękną pogodą i świetnymi widokami postanawiamy ruszyć w dalszą drogę. Przedłużamy naszą wycieczkę i ruszamy w kierunku ruin Zamku Karpień. Przygotowując się do wycieczki dowiedziałem się, że tam również czekać na nas będą ciekawe widoki. Tak więc ruszamy w drogę za znakami niebieskiego szlaku turystycznego, a po około 20 minutach marszu docieramy do wspomnianych ruin.

Zamek Karpień to ruiny średniowiecznego zamku położone na szczycie Karpiaka (782 m n.p.m.). Opierające się tylko na przypuszczeniach teorie datują powstanie pierwszego grodu w tym miejscu na wczesne średniowiecze i przypisują jego założenie plemieniu Chorwatów. Pewniejsze przypuszczenia lokują tu pierwszy zamek przed 1200 r. i władcy Czech przypisują jego postawienie. Zamek w XIV i XV w. był siedzibą szlachty władającej państewkiem feudalnym obejmującym obszar całej Doliny Górnej Białej Lądeckiej i jej dopływów powyżej dzisiejszego Radochowa. Położony w strategicznym miejscu, nad rejonami osadniczymi w dolinach, strzegł kilku przełęczy przez które prowadziły trakty handlowe. Razem z zamkiem Homole i Rychleby tworzył system obronny tej części Śląska.

W czasie wojen husyckich zamek został zniszczony, a po wojnach opuszczony i na wpół zrujnowany był do 1513 r. siedliskiem rabusiów. Jednak mieszczanie lądeccy przegonili ich stamtąd i zrównali ostatecznie zamek z ziemią. Kamień z ruin przez lata służył miejscowej ludności jako budulec. Od XVII w. stał się atrakcją turystyczną dla kuracjuszy rozwijającego się wówczas kurortu w Lądku-Zdroju. Ruiny zagospodarowano dzięki staraniom Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego.

To co teraz widzimy przed sobą to w zasadzie same fundamenty i kamienie. Miejsce jest jednak warte odwiedzenia ze względów edukacyjnych, a także pięknej panoramy widokowej, która właśnie wyłoniła się naszym oczom. Dlatego też postanawiamy zrobić sobie tutaj kolejną przerwę.

Ruiny Zamku Karpień.
Ruiny Zamku Karpień.
Ruiny Zamku Karpień.
Ruiny Zamku Karpień.
Masyw Śnieżnika widoczny z ruin.
Masyw Śnieżnika widoczny z ruin.

Po przerwie podejmujemy decyzję, że udamy się w dalszą drogę zielonym szlakiem przy granicy w kierunku Przełęczy Gierałtowskiej (686 m.n.p.m.). Tak więc kolejny raz przedłużamy wycieczkę. Zanim jednak dotrzemy do szlaku spotyka nas niespodzianka. Tuż po opuszczeniu ruin gubimy szlak i nagle znajdujemy się w samym centrum lasu. Nie wracamy się jednak do ruin lecz idziemy dalej, aż po pewnym czasie docieramy do drogi, która doprowadza nas do zielonego szlaku. A więc udało się.

Idziemy dalej, a szlak wiedzie nas spokojnie graniami szczytów. Co jakiś czas pojawiają się jakieś widoki na stronę czeską oraz na Borówkową Górą (900 m.n.p.m.). Tuż przed samą przełęczą pojawia się bardzo ciekawy widok na górę, na której znajduje się wieża widokowa. Z początku trochę zdezorientowani z Michałem stwierdzamy, iż jest to właśnie Borówkowa, po chwili dostrzegamy jednak w pewnej odległości Czarną Górę (1205 m.n.p.m.). Szybko sprawdzamy na mapie i stwierdzamy, że jest to Czernica (1084 m.n.p.m.), na której dopiero co otwarto nową wieżę widokową.

Około godziny 13.20 docieramy do Przełęczy Gierałtowskiej. Położona jest na wysokości 685 m.n.p.m. pomiędzy szczytami gór Szewczyk (750 m.n.p.m.) i Siwa Kopa (790 m.n.p.m.). Przebiega tędy granica państwa pomiędzy Polską i Czechami. W dawnych czasach przełęcz stanowiła ważne przejście graniczne łączące Dolinę Białej Lądeckiej na ziemi kłodzkiej z rejonem Javornika na Morawach jednak w połowie XVIII wieku, po zjaęciu ziemi kłodzkiej przez Fryderyka II Wielkiego i wytyczeniu nowej granicy Prusko-Austriackiej. Przełęcz nazwę zawdzięcza położonej kilkaset metrów stąd wsi Gierałtów. Dziś znajduje się tutaj skrzyżowanie czerwonego szlaku turystycznego łączącego Przełęcz Suchą w Górach Bialskich z Przełęczą Gierałtowską oraz zielonego szlaku z Orłowca nad Lądkiem w kierunku Przełęczy Międzyleskiej. Po czeskiej stronie dostrzegamy świetną polanę na której postanawiamy zrobić sobie przerwę (jest to naprawdę świetne miejsce na odpoczynek).

Widoki z szlaku na Przełęcz Gierałtowską.
Widoki z szlaku na Przełęcz Gierałtowską.
Borówkowa Góra (900 m.n.p.m.).
Borówkowa Góra (900 m.n.p.m.).
Jesień w górach.
Jesień w górach.
Widok na Czernicę (1083 m.n.p.m.).
Widok na Czernicę (1083 m.n.p.m.).
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.)
Czarna Góra (1205 m.n.p.m.)
Polana w pobliżu Przełęczy Gierałtowskiej.
Polana w pobliżu Przełęczy Gierałtowskiej.
Polana w pobliżu Przełęczy Gierałtowskiej.
Polana w pobliżu Przełęczy Gierałtowskiej.

Kończymy przerwę i trochę rozleniwieni ruszamy w dalszą drogę, opuszczając piękną polanę. Czas jednak goni. Decydujemy, że nie będziemy wracać tą samą drogą, którą tutaj przyszliśmy. Ruszamy teraz w kierunku Starego Gierałtowa, gdzie wchodzimy na ścieżkę rowerową. Jest to wieś położona w dolinie Białej Lądeckiej, pomiędzy Górami Złotymi a Bialskimi. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z roku 1346 z dokumentu króla Jana Luksemburskiego. W połowie XIV wieku wieś należała do dóbr zamku Karpień.

W 1648 roku Stary Gierałtów kupiła rodzina Althannów z Międzylesia, która włączyła go do klucza Stronie. Od drugiej połowy XVIII wieku wieś systematycznie się rozwijała. W roku 1838 miejscowość kupiła księżna Marianna Orańska. Znajdowały się tu wtedy młyny wodne, tartaki i olejarnia oraz kościół. Od połowy XIX wieku Stary Gierałtów znalazł się na uczęszczanej trasie z Lądka do Puszczy Jaworowej w Górach Bialskich. Związany z tym ożywiony ruch turystyczny obsługiwała gospoda w Starym Gierałtowie. Położona w górach wieś jest odwiedzana przez turystów. Dziś w Starym Gierałtowie mieszka wielu twórców ludowych, artystów i rzemieślników zajmujących się kultywowaniem tradycyjnych „ginących” zawodów.

Przechodzimy przez pięknie położoną miejscowość – jest naprawdę malownicza i klimatyczna (osobiście bardzo mi się podoba – mógłbym tu mieszkać). Wędrując ścieżką rowerową docieramy do oznaczeń niebieskiego szlaku turystycznego.

Piękny Stary Gierałtów.
Piękny Stary Gierałtów.
Krajobrazy z Starego Gierałtowa.
Krajobrazy z Starego Gierałtowa.

Ruszamy za znakami niebieskiego szlaku turystycznego w stronę Królówki (779 m.n.p.m.). Podchodząc natrafiamy, na ciekawą wiatę odpoczynkową, skąd rozpościera się genialny widok na Śnieżnik (1425 m.n.p.m.). Chwila przerwy przy wiacie na zdjęcia. Rozsiadamy się z Michałem, ale reszta ekipy pogania nas żeby iść dalej, więc ruszamy .

Po chwili marszu okazuje się, że idziemy złym szlakiem. Otóż nie skręciliśmy w prawo na niebieski szlak turystyczny lecz poszliśmy przed siebie ścieżką rowerową. Ścieżka obchodzi dookoła wierzchołek Kłóbki (688 m.n.p.m.), a my przez ten fakt dokładamy sobie kolejne kilometry do i tak już długiej wycieczki. Cóż nie poddajemy się i ruszamy w dalszą drogę.

Piękny widok z wiaty na Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Piękny widok z wiaty na Śnieżnik (1425 m.n.p.m.).
Piękna panorama widokowa.
Piękna panorama widokowa.

Docieramy w końcu do niebieskiego szlaku turystycznego, pokonujemy kolejne podejście, a przed nami wyłania się rozejście dróg. Szlak niebieski idzie w prawo, a na wprost idzie nieoznakowana droga. Sprawdzamy na mapie, że droga ta doprowadzi nas do czerwonej ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej, którą mamy dalej wędrować.

Zmęczeni już trochę długą wędrówką, postanawiamy skrócić sobie trochę drogę, więc wybieramy ścieżkę nieoznakowaną, która po pewnym czasie faktycznie doprowadza nas do wspomnianej czerwonej ścieżki, którą teraz ruszamy w kierunku Lądka Zdroju.

Jednak idąc docieramy do kolejnego rozejścia szlaków. Jest tutaj tablica z mapą, której orientujemy się gdzie jesteśmy. Okazuje się, że z tego miejsca wychodzi kilka niebieskich ścieżek przyrodniczo-dydaktycznych oznaczonych numerami. My wybieramy ścieżkę numer 8, która doprowadza nas po chwili marszu do Lądka, do miejsca gdzie rozpoczynaliśmy podejście na Trojak. Tak oto zamykamy dzisiejszą pętlę, jeszcze tylko krótkie zejście asfaltem do samochodu i czas na powrót do domu.

Jesteśmy w Lądku, obracamy się, a za nami takie widoki.
Jesteśmy w Lądku, obracamy się, a za nami takie widoki.

Wsiadamy do auta i ruszamy do Nysy, kończąc tym samym naszą dzisiejszą wycieczkę. Udało nam się przejść sporą, ale bardzo ciekawą trasę. Pogoda dopisała, nastroje w ekipie także. Na szlaku wiele wspaniałych widoków, cisza i brak tłumów, czyli to co w górach najlepsze. Polecam gorąco przejść tą trasę, choć będzie to duży wysiłek bo ponad 20 km (po skróceniu, bowiem bez skrótów wyszłoby ok. 30 km.) jest naprawdę męczące. Polecam Trojak i okolice.

O Adrian Kołodziej 228 artykułów
Cześć. Nazywam się Adrian i jestem Przewodnikiem Górskim Sudeckim. Od urodzenia związany jestem z Nysą (woj. Opolskie), a swoją przygodę z górami rozpocząłem w 2007 roku w Tatrach. Od tamtej pory turystyka to część mojego życia. Swoją pasję postanowiłem rozwijać poprzez utworzenie w 2013 roku bloga Świat Gór, gdzie dziś prezentuję moją turystyczną działalność.

8 Komentarze

    • Dziękuję bardzo 🙂 25 km bardzo dużo, ale wędrówka po górach to czysta przyjemność. Z tego co wiem to lepsze trasy są w Górach Bystrzyckich, po czeskiej stronie. A jeśli chodzi o Góry Złote to jeśli śnieg dopisze to można sobie pośmigać na biegówkach z Przełęczy Lądeckiej na Borówkową i dalej na Przełęcz Jawornicką.

  1. Fajna traska. Z Trojaka rzeczywiście są ciekawe widoki, a do tego skałki, na których często można spotkać wspinaczy.

    Słyszałem, że powstała ta wieża na Czernicy, ale jeszcze nie miałem okazji jej odwiedzić. No to czekam na przyszłą relację z Czernicy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.